„Stała kontrola” nad Grenlandią. Trzy stolice opisują jedną umowę na dwa sposoby
Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone dostają stałą kontrolę nad bezpieczeństwem i wszystkimi innymi potrzebami wyspy. Kopenhaga i Nuuk potwierdzają umowę, ale mówią o uznaniu suwerenności Królestwa i prawa Grenlandczyków do samostanowienia. Tekstu nikt nie opublikował, a analitycy przypominają, że amerykańskie prawa wynikają z traktatu z 1951 roku.

Informacje uporządkowane według pewności
Umowa istnieje, zgadzają się trzy stolice
Ogłoszenie Trumpa z 18 września potwierdziły kancelaria premier Mette Frederiksen i rząd Grenlandii. Podpisanie ma nastąpić w przyszłym tygodniu w Nowym Jorku.
Tekstu nikt nie opublikował
Wszystkie znane zapisy pochodzą z komunikatów rządowych i z wypowiedzi urzędników, głównie amerykańskich. Duński badacz Mikkel Olesen radzi traktować je z rezerwą do czasu publikacji dokumentu.
Ratyfikacja jeszcze przed nimi
Umowa wymaga zgody parlamentów w Kopenhadze i w Nuuk. Do tego czasu obowiązuje stan prawny z traktatu obronnego z 1951 roku.
Przez dziewięć miesięcy Donald Trump powtarzał, że Stany Zjednoczone muszą przejąć Grenlandię, i nie wykluczał użycia siły wobec sojusznika z NATO. W piątek ogłosił, że dostał to, czego chciał: „stałą kontrolę nad bezpieczeństwem i wszystkimi innymi potrzebami” wyspy. Kilkanaście godzin później Kopenhaga i Nuuk opisały tę samą umowę jako dokument, który niczego im nie odbiera. Obie wersje mogą być prawdziwe naraz i właśnie to jest w tej sprawie najciekawsze.
Co wiadomo, zanim ktokolwiek zobaczył tekst
traktat, który już to regulował
Duńsko-amerykańska umowa obronna, na mocy której powstała baza Thule, dziś Pituffik. Amerykańskie wojska są na wyspie od 1941 roku.
amerykańskich żołnierzy na Grenlandii
Tylu służy dziś stale w Pituffik. W szczycie zimnej wojny, około 1961 roku, było ich blisko sześć tysięcy.
Grenlandczyków przeciw aneksji
Sondaż ze stycznia 2025 roku wśród 56 tysięcy mieszkańców wyspy. Umowa o bezpieczeństwie to co innego niż aneksja, ale jest czytana na tym tle.
parlamenty do przekonania
Folketing w Kopenhadze i Inatsisartut w Nuuk. Bez ich zgody dokument pozostaje deklaracją.
UwagaDane o bazie za opracowaniami historii Pituffik Space Base, sondaż za doniesieniami cytowanymi przez Al Jazeerę.
Piątkowy wpis i słowo, które zrobiło różnicę
Trump ogłosił porozumienie we wpisie w swoim serwisie społecznościowym, w charakterystycznej dla siebie formie, z wersalikami w środku zdania. Napisał, że Stany Zjednoczone zawarły umowę z Królestwem Danii i Grenlandią, która daje im stałą kontrolę nad bezpieczeństwem i wszystkimi innymi potrzebami wyspy, „całkowicie odpowiadając na WSZYSTKIE nasze liczne amerykańskie obawy”. Dodał, że od razu rozpoczyna się proces budowy dużej obecności wojskowej „w odpowiedniej części Grenlandii”, i nazwał to spełnieniem marzeń.
„Stany Zjednoczone będą NA ZAWSZE miały pełną możliwość robienia tego, co konieczne, na Grenlandii”
KontekstTo zdanie, obok sformułowania o „stałej kontroli”, jest tym, wokół czego toczy się cały spór o interpretację. W duńskim i grenlandzkim komunikacie nie ma ani słowa „kontrola”, ani odpowiednika „na zawsze”.
Administracja poszła tym samym tonem. Sekretarz stanu Marco Rubio mówił, że umowa „trwale i całkowicie” rozwiązuje amerykańskie obawy o bezpieczeństwo narodowe na Grenlandii, i nazwał ją historyczną oraz wielką wygraną. Urzędnik Departamentu Stanu doprecyzował, na czym ta wygrana polega: dokument zakazuje zakładania na wyspie baz wojskowych przez państwa spoza NATO i ogranicza inwestycje podmiotów uznanych za wrogie, wprost wymieniając instalacje chińskie i rosyjskie.
Według relacji agencyjnych umowa ma dawać Amerykanom bezterminowe prawa do bazowania, przelotów i dostępu, a także możliwość budowy obiektów wojskowych bez odrębnej zgody Nuuk i Kopenhagi. Ma też obowiązywać dalej, gdyby Grenlandia kiedyś ogłosiła niepodległość. O minerałach ziem rzadkich, które były jednym z głównych motywów całej awantury, w znanych zapisach nie ma osobnego rozdziału; mogą się mieścić w kategorii inwestycji wrażliwych.

Kopenhaga i Nuuk mówią o tym samym, ale innymi słowami
Duńska odpowiedź przyszła szybko i była uderzająco spokojna. Kancelaria premier Mette Frederiksen potwierdziła, że trzy rządy podpiszą dokument w przyszłym tygodniu, przy okazji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, i że wzmacnia on bezpieczeństwo Arktyki i Północnego Atlantyku. Cała reszta duńskiego komunikatu dotyczyła jednak tego, czego umowa nie zmienia.
„Porozumienie uznaje suwerenność i integralność terytorialną Królestwa oraz prawo ludu Grenlandii do samostanowienia”
KontekstZdanie powtórzone potem przez duńskie i grenlandzkie ministerstwa niemal dosłownie. W duńskiej wersji to jest teza główna, a rozszerzenie amerykańskiej obecności jest skutkiem ubocznym.
Premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen poszedł tą samą linią. Powiedział, że porozumienie uznaje grenlandzkie interesy we współpracy międzynarodowej oraz że zapewnia i wzmacnia bezpieczeństwo Grenlandii, Królestwa Danii, Stanów Zjednoczonych i całego zachodniego sojuszu. Kolejność w tym wyliczeniu nie jest przypadkowa: Grenlandia stoi pierwsza.
„Czas niepewności ustąpi, miejmy nadzieję, wiążącej umowie, która wzmacnia bezpieczeństwo w Arktyce”
KontekstDuńska dyplomacja przez dziewięć miesięcy odpierała amerykańskie naciski, nie odpowiadając na nie tym samym tonem. To zdanie jest podsumowaniem tamtej taktyki: konflikt zamieniony w dokument.
Czym jest umowa
- Wersja z Waszyngtonu
- „Stała kontrola nad bezpieczeństwem i wszystkimi innymi potrzebami” Grenlandii; spełnienie marzeń, historyczna wygrana.
- Wersja z Kopenhagi i Nuuk
- Porozumienie wzmacniające bezpieczeństwo Arktyki i Północnego Atlantyku, zawarte między trzema stronami.
Suwerenność
- Wersja z Waszyngtonu
- Nie jest tematem komunikatu; wyspa pozostaje częścią Królestwa, ale akcent pada na amerykańskie uprawnienia.
- Wersja z Kopenhagi i Nuuk
- Punkt pierwszy: umowa uznaje suwerenność i integralność terytorialną Królestwa oraz prawo Grenlandczyków do samostanowienia.
Obecność wojskowa
- Wersja z Waszyngtonu
- Natychmiastowy początek budowy dużej obecności wojskowej w odpowiedniej części wyspy.
- Wersja z Kopenhagi i Nuuk
- Wzmocnienie wspólnego bezpieczeństwa; skala i lokalizacja nie są w duńskich komunikatach opisane.
Rosja i Chiny
- Wersja z Waszyngtonu
- Zakaz baz i wrażliwych inwestycji państw wrogich bez pisemnej zgody Waszyngtonu.
- Wersja z Kopenhagi i Nuuk
- Ten sam zapis, przedstawiany jako element bezpieczeństwa Królestwa, a nie jako amerykańskie prawo weta.
Czas obowiązywania
- Wersja z Waszyngtonu
- Bezterminowo, także w razie niepodległości Grenlandii.
- Wersja z Kopenhagi i Nuuk
- Wiążąca umowa; kwestia niepodległości nie pojawia się w duńskich wypowiedziach.
Zestawienie na podstawie komunikatów i wypowiedzi cytowanych przez Al Jazeerę, NBC News, ABC i AFP. Tekst umowy nie został opublikowany, więc obie kolumny to opisy stanowisk, a nie cytaty z dokumentu.
Co Amerykanie mieli na Grenlandii, zanim cokolwiek podpisali
Żeby ocenić, co się zmieniło, trzeba wiedzieć, od czego się zaczyna. Amerykańskie wojska wylądowały na Grenlandii w 1941 roku, po zajęciu Danii przez Niemcy, na podstawie porozumienia zawartego przez duńskiego posła w Waszyngtonie. W 1951 roku Dania i Stany Zjednoczone podpisały traktat obronny, który dał Amerykanom szerokie prawa do bazowania i przelotów. Na jego mocy w ramach operacji „Blue Jay” zbudowano w ciągu dwóch lat bazę Thule: dwanaście tysięcy robotników i trzysta tysięcy ton ładunku dowiezionych drogą morską na 76 stopień szerokości północnej.
Baza działa do dziś, od 2023 roku pod nazwą Pituffik Space Base, i jest najdalej na północ wysuniętą instalacją amerykańskiego Departamentu Obrony. Stacjonuje tam około stu pięćdziesięciu żołnierzy, wobec blisko sześciu tysięcy w szczycie zimnej wojny. To nie liczebność decyduje o jej znaczeniu, tylko to, co w niej stoi: 12. Eskadra Ostrzegania Kosmicznego obsługuje radar systemu wczesnego ostrzegania o pociskach balistycznych lecących w stronę Ameryki Północnej, a pododdział 23. Eskadry Operacji Kosmicznych bierze udział w sterowaniu satelitami.

Analitycy: nowa jest głównie okładka
Właśnie ta ciągłość jest osią krytyki, która spadła na ogłoszenie z obu stron Atlantyku. Skoro traktat z 1951 roku już dawał Stanom Zjednoczonym prawo obecności wojskowej i skoro już wtedy nikt nie mógł zakładać na wyspie baz bez amerykańskiej zgody, to pytanie brzmi, co dokładnie zostało wywalczone przez dziewięć miesięcy gróźb pod adresem sojusznika.
„To jest mniej więcej ta sama umowa, która obowiązuje na Grenlandii od ośmiu dekad”
KontekstOsiem dekad liczy się od 1941 roku, kiedy Amerykanie weszli na wyspę po zajęciu Danii przez Niemcy. Traktat obronny z 1951 roku tę obecność usankcjonował i nigdy nie został wypowiedziany.
Podobnie ocenił to były ambasador Francji w Waszyngtonie Gérard Araud, według którego w porozumieniu nie ma nic nowego, a Stany Zjednoczone nie zyskały nic, czego nie miały przed wywołaniem kryzysu. Amerykański komentator Max Boot pytał wprost, po co były dramatyczne groźby, skoro efektem jest utrzymanie stanu z traktatu sprzed siedemdziesięciu pięciu lat. Analityk Imran Bayoumi zwracał uwagę na koszt, którego nie widać w tekście żadnej umowy: „Amerykanie naprawdę nie doceniają, jak bardzo zaszkodziło to wizerunkowi Stanów Zjednoczonych w Europie”.
Nie wszyscy czytają to tak samo. Duński badacz Mikkel Olesen uważa, że porozumienie realnie wyklucza Rosję i Chiny z Grenlandii, zachowuje duńską i grenlandzką suwerenność i daje wszystkim stronom wyjście z impasu, w którym tkwiły od ponad roku. Zastrzega jednocześnie, że większość szczegółów pochodzi ze strony amerykańskiej i należy je brać z rezerwą, dopóki nie zobaczymy dokumentu.
Kto co powiedział
Donald Trump
Stała kontrola nad bezpieczeństwem i wszystkimi innymi potrzebami wyspy, natychmiastowy początek budowy dużej obecności wojskowej, spełnienie marzeń.
Marco Rubio
Umowa trwale i całkowicie rozwiązuje amerykańskie obawy o bezpieczeństwo narodowe. Historyczne porozumienie i wielka wygrana.
Mette Frederiksen
Dokument uznaje suwerenność i integralność terytorialną Królestwa oraz prawo Grenlandczyków do samostanowienia. Wzmacnia bezpieczeństwo Arktyki.
Jens-Frederik Nielsen
Porozumienie uznaje grenlandzkie interesy oraz wzmacnia bezpieczeństwo Grenlandii, Królestwa, Stanów Zjednoczonych i zachodniego sojuszu.
Applebaum, Araud, Boot
To w istocie ta sama umowa, która obowiązuje od ośmiu dekad. Kryzys wywołany po to, żeby wrócić do punktu wyjścia.
Sojusz
Przyjął porozumienie z zadowoleniem, jako wzmocnienie bezpieczeństwa i stabilności w Arktyce.
Wyspa, o której mówią wszyscy poza jej mieszkańcami

W Nuuk reakcje były chłodniejsze niż w obu stolicach. Sześćdziesięciopięcioletni Jakob Ludvigsen mówił dziennikarzom, że woli współpracę w ramach NATO niż bliższe wiązanie się z Waszyngtonem. Siedemdziesięciojednoletnia Marianne Hansen, emerytowana kucharka, ujęła to znacznie ostrzej.
„Trump powinien trzymać się od Grenlandii z daleka, bardzo, bardzo daleka. Nie powinien oczekiwać, że nasze dzieci i wnuki zostaną w przyszłości Amerykanami”
KontekstSondaż ze stycznia 2025 roku pokazał, że 85 procent Grenlandczyków było przeciw przyłączeniu wyspy do Stanów Zjednoczonych. W Nuuk odbywały się protesty pod amerykańskim konsulatem.
Politolog Mikkel Vedby Rasmussen z Uniwersytetu Kopenhaskiego formułuje to jako ostrzeżenie: jeśli za umową pójdzie faktyczne przekazanie uprawnień, Grenlandia może wymienić kolonialną zależność od Danii na kolonialną zależność od Stanów Zjednoczonych. To pytanie, na które nie odpowie żaden komunikat prasowy, tylko dopiero praktyka stosowania dokumentu.
Suwerenność, samostanowienie i obronność to trzy różne rzeczy
Grenlandia jest terytorium Królestwa Danii z szeroką autonomią wewnętrzną, ale polityka zagraniczna i obronna pozostaje w gestii Kopenhagi. Dlatego umowę o bezpieczeństwie zawiera Dania, a Grenlandia jest stroną z racji autonomii i prawa do samostanowienia, zapisanego w ustawie o samorządzie z 2009 roku. Amerykańskie prawa wojskowe na wyspie nie zmieniają jej przynależności państwowej, tak jak nie zmieniały jej od 1951 roku.
Co się jeszcze nie wydarzyło
Podpis pod dokumentem ma być złożony w przyszłym tygodniu w Nowym Jorku, przy okazji 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Potem zaczyna się część, której nie da się załatwić wpisem w serwisie społecznościowym: ratyfikacja w duńskim Folketingu i w grenlandzkim Inatsisartut. W obu parlamentach są siły, dla których amerykańskie groźby z ostatniego roku nie są zamkniętą sprawą, a Inatsisartut liczy trzydziestu jeden deputowanych, więc do zablokowania czegokolwiek wystarczy niewielka grupa.
Nie wiadomo też, ile ma znaczyć „duża obecność wojskowa”. Dziś to sto pięćdziesiąt osób w jednym punkcie na północno-zachodnim wybrzeżu. Każda liczba większa od tej oznacza nowe lotniska, porty i drogi w miejscu, gdzie budowa czegokolwiek kosztuje wielokrotnie więcej niż na kontynencie, a decyzje o lokalizacji dotykają grenlandzkich gmin. Ani Moskwa, ani Pekin nie skomentowały dotąd porozumienia.
Co będziemy sprawdzać
Publikacja dokumentu
Dopóki umowy nie widać, wszystkie opisy jej zapisów są relacjami stron. Najwięcej powie brzmienie artykułów o budowie obiektów i o zgodzie na inwestycje.
Podpis przy Zgromadzeniu Ogólnym
Kto podpisze za Grenlandię i w jakiej formule, będzie sygnałem, jak strony rozumieją jej podmiotowość.
Głosowania w Folketingu i Inatsisartut
Sprawdzimy układ sił w obu parlamentach i to, czy pojawią się warunki albo deklaracje interpretacyjne.
Co znaczy „duża obecność wojskowa”
Liczby, lokalizacje i pieniądze. To jedyny twardy test tego, czy cokolwiek realnie się zmieniło.
Źródła
- Trump says deal with Denmark gives US „permanent control” over Greenland – Al Jazeera
- Trump says US has „permanent control” of Greenland security: Does it? – Al Jazeera
- Trump announces agreement with Denmark to secure „permanent” control over Greenland security – NBC News
- Trump says U.S. will defend Greenland as part of „permanent” security deal with Denmark – The Washington Post
- US and Denmark reach deal over Greenland after Donald Trump vows to take island – ABC News (Australia)
- Greenland, Denmark say Trump deal will not compromise sovereignty – AFP via Yahoo News
- Greenland, Denmark say deal with U.S. will not cede sovereignty – CBC News
- US and Denmark reach deal to build U.S. military presence in Greenland – NPR
- Trump strikes Greenland deal with Denmark after threatening annexation – CNN
- Trump says U.S. to build a „large Military presence” in Greenland – CNBC
- Trump ogłosił umowę z Danią o kontroli nad Grenlandią. Analitycy kpią – Wirtualna Polska
- Porozumienie USA, Danii i Grenlandii w sprawie stałej kontroli nad bezpieczeństwem wyspy – TVN24
- USA zyskają „stałą kontrolę”. Donald Trump ogłosił porozumienie z Danią ws. Grenlandii – Rzeczpospolita
- Pituffik Space Base: historia bazy, traktat z 1951 roku i zadania 12. Eskadry Ostrzegania Kosmicznego – Wikipedia
Redakcja Vardis
Zespół redakcyjny Vardis przygotowuje aktualności i materiały zbiorowe na podstawie zweryfikowanych źródeł, wyraźnie oddzielając fakty od komentarza.
Czytaj dalej

Szef CIA poleciał do Moskwy. Ostrzeżenie przed uderzeniem w NATO

Rosyjska fregata odpaliła race w stronę duńskiego śmigłowca. Kopenhaga wzywa ambasadora
