Dwadzieścia osiem albo trzy. Pakistan uderza w Afganistan po zamachu w Kohacie
W nocy z niedzieli na poniedziałek pakistańskie lotnictwo uderzyło w dwa dystrykty tuż przy granicy z Afganistanem, w odwecie za zamach na kompleks policji w Kohacie, w którym zginęło 31 osób, a 103 zostały ranne. Islamabad mówi o 28 zabitych bojownikach, Kabul o trzech zabitych cywilach, a misja ONZ potwierdziła śmierć mężczyzny, kobiety i dziecka. To kolejna runda wojny, która trwa z przerwami od lutego 2026 roku.

Informacje uporządkowane według pewności
Uderzenia miały miejsce, potwierdzają obie strony
Pakistan przyznaje się do nalotów w Kunarze i Paktice w nocy z 20 na 21 września. Władze w Kabulu potwierdzają je i podają własne dane o skutkach. Zgodne są też miejsca: dystrykty Nurgal i Barmal przy samej granicy.
Ofiary cywilne potwierdzone przez misję ONZ
UNAMA po własnym sprawdzeniu podała, że w Nurgalu zginęli mężczyzna, kobieta i dziecko, a cztery osoby zostały ranne. To jedyna liczba w tej sprawie, która nie pochodzi od żadnej ze stron konfliktu.
Liczba 28 zabitych bojowników pozostaje deklaracją
Pakistańskie ministerstwo informacji mówi o 28 zabitych w kryjówkach i schronieniach organizacji terrorystycznych. Nikt niezależny tej liczby nie potwierdził, a strona afgańska jej nie uznaje.
Zapowiedziana odpowiedź Kabulu
Talibowie zapowiedzieli „odpowiednią odpowiedź”. W poprzednich rundach tego konfliktu odwet przychodził w ciągu kilku dni i przybierał formę ataków na posterunki graniczne, a nie uderzeń w głąb terytorium.
Sekwencja zaczyna się w piątek 18 września po południu w Kohacie, mieście w prowincji Chajber Pasztunchwa, kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Afganistanem. O 13:15 czasu lokalnego samochód wypełniony materiałem wybuchowym staranował bramę kompleksu Old Police Lines i wjechał w meczet, w którym trwały piątkowe modlitwy. Po eksplozji do środka weszło co najmniej siedmiu uzbrojonych ludzi, a walka o odbicie obiektu trwała około 22 godzin.
Kohat nie jest przypadkowym miejscem. Miasto leży u wylotu przełęczy prowadzącej w stronę terenów plemiennych i od czasów brytyjskich pełni funkcję garnizonu pilnującego tego kierunku. Jest tam baza lotnicza, są szkoły wojskowe i jest kompleks policyjny, w który uderzono w piątek. Atak na taki obiekt ma znaczenie inne niż zamach w miejscu publicznym: pokazuje, że napastnicy potrafią wejść do środka struktury, która ma chronić resztę.
Samochód pułapka i szturm na kompleks policji w Kohacie
Zamachowiec wjeżdża w bramę Old Police Lines i detonuje ładunek w meczecie podczas piątkowych modlitw, po czym do kompleksu wchodzi co najmniej siedmiu napastników.
Atak na obiekt policyjny w trakcie modlitwy to schemat, który w Pakistanie powtarza się od lat i zawsze kończy się długą operacją oczyszczającą.
31 zabitych, 103 ranne, wszyscy napastnicy zabici
Po zakończeniu operacji władze podają bilans: 31 zabitych, w tym 17 funkcjonariuszy i żołnierzy, sześciu cywilów i ośmiu napastników, oraz 103 rannych, z czego czterech w stanie ciężkim.
Do odpowiedzialności przyznaje się Ittihad-ul-Mudżahidin Pakistan, a pakistańscy talibowie z TTP początkowo zaprzeczają udziałowi.
Działania naziemne w Kohacie, Hangu i Thal
Pakistańskie siły przeprowadzają operację opartą na rozpoznaniu w trzech miejscach. Ginie dziewięciu bojowników i sześciu pakistańskich funkcjonariuszy.
Odpowiedź zaczyna się po własnej stronie granicy. Uderzenia lotnicze przychodzą dopiero, gdy ta faza się kończy.
Uderzenie w dystrykt Nurgal w prowincji Kunar
Bomba trafia w dom rodzinny. Według władz w Kabulu ginie mężczyzna, kobieta i dziewczynka, cztery osoby zostają ranne.
To jedyne miejsce z potwierdzonymi ofiarami śmiertelnymi. Misja ONZ w Afganistanie potwierdziła te trzy zgony po własnym sprawdzeniu.
Uderzenie w dystrykt Barmal w prowincji Paktika
W rejonach Rakhah i Tor Kandi zniszczone zostają sklep spożywczy i pusty dom. Strona afgańska nie zgłasza tam ofiar.
Barmal leży kilka kilometrów od linii Duranda i był celem także w poprzednich rundach tego konfliktu.
Islamabad mówi o 28 bojownikach, Kabul zapowiada odpowiedź
Pakistańskie ministerstwo informacji opisuje naloty jako wyważone uderzenia w kryjówki terrorystów i podaje 28 zabitych. Zabihullah Mudżahid mówi o agresji i o odwracaniu uwagi od własnych porażek Pakistanu.
Rozjazd między 28 a 3 nie jest sporem o dokładność. To dwa różne opisy tego, w co trafiono.
Dwadzieścia osiem albo trzy
Przy uderzeniach transgranicznych w tym regionie liczby zwykle nie różnią się o kilka procent, tylko opisują coś zupełnie innego. Pakistan liczy zabitych bojowników w kryjówkach, których lokalizacji nie podaje. Kabul liczy zabitych cywilów w konkretnych domach, które można pokazać. Obie liczby mogą być prawdziwe równocześnie, mogą też być obie zawyżone, a jedynym punktem odniesienia jest w tym wypadku misja ONZ.
Jest jeszcze trzecia różnica, o której łatwo zapomnieć przy czytaniu takich komunikatów. Pakistan podaje liczbę zabitych w miejscach, których nie wskazuje, więc nikt nie może tam pojechać i policzyć. Kabul wskazuje konkretne domy i konkretne rodziny, co jest sprawdzalne, ale zarazem wygodne propagandowo, bo ofiary cywilne są mocniejszym argumentem niż straty bojowników. Obie strony wybierają więc te liczby, które da się przedstawić po swojemu, a weryfikacja zostaje w rękach jednej instytucji, która ma na miejscu ludzi.
Ministerstwo informacji Pakistanu
- Zabici
- 28 bojowników
- Ranni
- nie podano
- Czego dotyczy
- Kryjówki i schronienia organizacji terrorystycznych, bez wskazania miejsc
Władze w Kabulu
- Zabici
- 3 cywilów
- Ranni
- 4
- Czego dotyczy
- Dom rodzinny w dystrykcie Nurgal w Kunarze
UNAMA (misja ONZ)
- Zabici
- 3 cywilów: mężczyzna, kobieta i dziecko
- Ranni
- 4
- Czego dotyczy
- To samo miejsce, po własnym sprawdzeniu na miejscu
Straty materialne wg strony afgańskiej
- Zabici
- -
- Ranni
- -
- Czego dotyczy
- Sklep spożywczy i pusty dom w rejonach Rakhah i Tor Kandi w Barmalu
Żadna ze stron nie opublikowała materiału wideo ani zdjęć celów. Liczba 28 nie została potwierdzona przez nikogo poza Pakistanem.
Co znaczy „wyważone uderzenie”
Pakistańskie komunikaty konsekwentnie używają formuł o uderzeniach opartych na rozpoznaniu i wymierzonych wybiórczo w obozy TTP oraz Państwa Islamskiego w Chorasanie. Ta sama formuła pojawiała się w lutym i w czerwcu, po uderzeniach, w których misja ONZ potwierdzała potem ofiary cywilne. Formuła nie jest kłamstwem: uderzenie może być wybiórcze i mimo to trafić w dom rodzinny, jeśli rozpoznanie było błędne. Warto ją jednak czytać jako deklarację intencji, a nie jako opis skutku.

Wojna, która trwa od lutego
„Potępiamy tę agresję. Pakistańskie kręgi wojskowe znowu popełniły taką zbrodnię, żeby odwrócić uwagę od porażek własnego państwa w dziedzinie bezpieczeństwa”
KontekstTa sama formuła wraca po każdej rundzie uderzeń: odpowiedzialność za zamachy w Pakistanie jest wewnętrzną sprawą Pakistanu, a naloty służą odwróceniu uwagi. Islamabad odpowiada, że sprawcy mają schronienie po stronie afgańskiej.
Naloty z 21 września nie są wydarzeniem samym w sobie, tylko kolejną rundą konfliktu, który zaczął się na dobre w lutym 2026 roku i od tego czasu przechodził przez rozejmy, mediacje i powroty do walki. Punktem wyjścia jest spór, który ma sto trzydzieści lat: Kabul nigdy nie uznał linii Duranda, wytyczonej w 1893 roku przez Brytyjczyków, za granicę państwową. Po obu jej stronach mieszkają Pasztuni, a ruch przez przełęcze jest codziennością.
Z afgańskiej perspektywy uderzenia są naruszeniem granicy, której istnienia Kabul nie uznaje, więc każde z nich jest podwójnym zarzutem. Z perspektywy pakistańskiej działanie po drugiej stronie linii jest jedynym sposobem sięgnięcia do zaplecza organizacji, które uderzają w Pakistanie i wracają na drugą stronę. Ten sam spór o mapę produkuje więc dwa różne, wewnętrznie spójne opisy tego samego nalotu, a każdy kolejny zamach ustawia obie strony w tych samych rolach.
Oś czasu
7 wydarzeńRozejm pod patronatem Kataru
Po serii starć na granicy Doha doprowadza do zawieszenia broni. Kolejne rundy rozmów w Dosze i w Stambule kończą się bez rezultatu.
Pakistańskie naloty w trzech prowincjach
Uderzenia w Nangarhar, Paktice i Chost. Strona afgańska mówi o osiemnastu zabitych.
Odwet talibów i ogłoszenie wojny
Talibowie atakują pakistańskie posterunki, deklarując czterdziestu zabitych. Islamabad ogłasza „otwartą wojnę” i przechodzi do regularnych uderzeń lotniczych.
Kabul pod ostrzałem, sto tysięcy wysiedlonych
Uderzenia sięgają stolicy i Kandaharu. UNHCR raportuje ponad sto tysięcy wysiedlonych. 18 marca ogłoszony zostaje rozejm, który ma trwać pięć dni.
Rosja podpisuje porozumienie wojskowe z talibami
Moskwa jako pierwsze mocarstwo formalizuje współpracę wojskową z rządem w Kabulu, co zmienia układ nacisków wokół konfliktu.
Naloty po zamachu w Karaczi
Pakistan wraca do uderzeń odwetowych po ataku w największym mieście kraju. Schemat powtarza się: zamach po stronie pakistańskiej, naloty po afgańskiej.
Kohat i odpowiedź w Kunarze oraz Paktice
Zamach na kompleks policji, dwa dni operacji naziemnych i naloty w dwóch prowincjach po stronie afgańskiej.
Bilans tej wojny jest tak samo sporny jak bilans pojedynczego nalotu. Do początku marca Pakistan mówił o ponad pięciuset zabitych talibach, Kabul o ponad trzystu zabitych żołnierzach pakistańskich, a misja ONZ o kilkudziesięciu do stu kilkudziesięciu zabitych afgańskich cywilach. Żadna z tych liczb nie została zweryfikowana niezależnie i żadna nie jest liczbą, którą uznaje druga strona.
Rozmiar rundy wrześniowej
zabitych w Kohacie
W tym siedemnastu funkcjonariuszy i żołnierzy, sześciu cywilów i ośmiu napastników. Rannych 103, z czego czterech w stanie ciężkim.
trwała operacja oczyszczająca
Od wjazdu samochodu pułapki w bramę do zakończenia walk w kompleksie Old Police Lines. Wszyscy napastnicy zginęli.
prowincje trafione w odwecie
Kunar i Paktika, oba dystrykty przy samej granicy. Uderzenia rozdzielała mniej więcej godzina.
stosunek liczb podawanych przez strony
Tylu zabitych bojowników podaje Islamabad wobec trzech zabitych cywilów potwierdzonych przez ONZ. To nie są liczby dotyczące tego samego.

Kto jest kim w tym konflikcie
Tehrik-i-Taliban Pakistan
Pakistańska odnoga ruchu talibów, walcząca z władzami w Islamabadzie. Kabul zaprzecza, by ją wspierał; Islamabad twierdzi, że TTP ma po stronie afgańskiej bezpieczne schronienie. To zdanie jest osią całego sporu.
Państwo Islamskie w Chorasanie
Wróg zarówno talibów, jak i Pakistanu. Odpowiada za część najkrwawszych zamachów po obu stronach granicy, w tym za atak na meczet w Islamabadzie w lutym 2026 roku, w którym zginęło 31 osób.
Rząd pod presją własnych strat
Każdy zamach na obiekt siłowy wymusza odpowiedź widoczną dla opinii publicznej. Naloty transgraniczne są najszybszą z dostępnych, a zarazem tą, która najskuteczniej psuje stosunki z Kabulem.
Rząd talibów bez pełnego uznania
Emirat nie kontroluje wszystkich grup działających na swoim terytorium, a jednocześnie nie może przyznać, że ich nie kontroluje. Odpowiada więc na uderzenia językiem suwerenności i zapowiedziami odwetu.
Dla Europy ta wojna jest odległa, ale nie bez znaczenia. Pakistan od 2023 roku wydala afgańskich uchodźców, a każda runda walk zwiększa ruch ludzi w obie strony granicy. Rosyjskie porozumienie wojskowe z talibami z maja tego roku pokazuje z kolei, że wokół Kabulu trwa gra o wpływy, w której zachodnie stolice nie mają dziś żadnej pozycji. Polska, która przez dwadzieścia lat utrzymywała w Afganistanie kontyngent, wyszła stamtąd w 2021 roku i nie ma tam dziś żadnej obecności.
Rok 2026 pokazał też, jak mało trwałe są w tym konflikcie rozejmy. Zawieszenie broni wynegocjowane przez Katar jesienią 2025 roku nie przetrwało zimy, rozmowy w Dosze i w Stambule zakończyły się bez wspólnego dokumentu, a marcowy rozejm ogłoszono na pięć dni. Każde zawieszenie broni kończył kolejny zamach po stronie pakistańskiej i kolejny nalot po afgańskiej. Nic w tej rundzie nie wskazuje, żeby mechanizm był inny.
Co sprawdzamy dalej
Forma zapowiedzianej odpowiedzi Kabulu
W poprzednich rundach odwet przychodził w ciągu kilku dni i uderzał w posterunki graniczne. Sprawdzimy, czy tym razem będzie inaczej i czy walki wyjdą poza pas przygraniczny.
Katar, Turcja i ewentualnie Chiny
Rozejm z października 2025 roku wynegocjowała Doha, rozmowy prowadził też Stambuł. Powrót któregokolwiek z tych kanałów będzie pierwszym sygnałem, że runda się zamyka.
Kolejne ustalenia UNAMA
Misja ONZ jest jedynym podmiotem, który weryfikuje straty cywilne na miejscu. Jej komunikaty to w tym konflikcie najtwardszy dostępny materiał.
Przejścia graniczne i ruch ludzi
Zamknięcie Torkham albo Chaman jest w tym konflikcie standardowym narzędziem nacisku i uderza w handel oraz w wysiedlonych. Sprawdzimy, czy dojdzie do niego także tym razem.
Źródła
- Pakistan says airstrikes in Afghanistan kill 28 militants; Kabul reports 3 civilians killed – NBC News
- Pakistan carries out strikes in Afghanistan Paktika, Kunar after Kohat bombing – Daily Pakistan
- Pakistan says airstrikes target militant hideouts in Afghanistan, killing 28. Kabul says 3 killed – U.S. News / AP
- Pakistan says airstrikes target militant hideouts in Afghanistan – The Boston Globe
- Pakistani strikes hit Afghanistan Kunar, Paktika; Taliban vows appropriate response – The Sentinel Assam
- Pakistan launches deadly strikes on Afghanistan – The Korea Times
- Pakistan launches fresh strikes on Afghanistan – Oman Observer
- 2026 Kohat attack (przebieg zamachu i bilans) – Wikipedia
- 2026 Pakistani airstrikes in Afghanistan (kalendarium uderzeń) – Wikipedia
- 2026 in Afghanistan (kalendarium konfliktu od lutego) – Wikipedia
- Portal:Current events, 21 września 2026 – Wikipedia
- Pakistan: Strikes on Afghanistan kill 28 militants – Northwest Arkansas Democrat-Gazette
- Linia Duranda: geneza i spór o status granicy – Wikipedia
- Tehrik-i-Taliban Pakistan: struktura i relacje z Kabulem – Wikipedia
Redakcja Vardis
Zespół redakcyjny Vardis przygotowuje aktualności i materiały zbiorowe na podstawie zweryfikowanych źródeł, wyraźnie oddzielając fakty od komentarza.


