Operacja Dunaj 1968. Wojsko Polskie w Czechosłowacji i człowiek, który się temu sprzeciwił
W nocy z 20 na 21 sierpnia 1968 roku do Czechosłowacji weszły wojska pięciu państw Układu Warszawskiego. Polska wystawiła 2 Armię pod dowództwem gen. Floriana Siwickiego, a jej planowanie zaczęło się cztery miesiące wcześniej. Trzy tygodnie później Ryszard Siwiec podpalił się na warszawskim stadionie i przez dwadzieścia trzy lata nikt o tym nie napisał.
Z tej publikacji dowiesz się:
- 01W nocy z 20 na 21 sierpnia 1968 roku wojska pięciu państw Układu Warszawskiego weszły do Czechosłowacji, żeby zakończyć Praską Wiosnę. Polska wystawiła 2 Armię Wojska Polskiego, sformowaną na bazie Śląskiego Okręgu Wojskowego dyrektywą ministra obrony narodowej gen. Wojciecha Jaruzelskiego z 27 lipca.
- 02Polski kontyngent liczył według różnych opracowań od dwudziestu czterech do ponad trzydziestu tysięcy żołnierzy, z sześciuset do siedmiuset pięćdziesięcioma czołgami. Dowodził nim gen. bryg. Florian Siwicki. Zajął północno-wschodnie Czechy w rejonie Mladá Boleslav, Hradec Králové i Pardubice.
- 03Czechosłowackie wojsko nie dostało rozkazu walki. Zginęło 137 cywilów, około pięciuset zostało ciężko rannych. Dwie z tych ofiar padły 7 września w Jiczynie od strzałów polskiego sierżanta i były jedynymi zabitymi przez żołnierzy niesowieckich.
- 04Dzień później, 8 września, Ryszard Siwiec podpalił się na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie w proteście przeciw inwazji i polskiemu w niej udziałowi. Władze nałożyły blokadę informacyjną. Polacy dowiedzieli się o tym dopiero z filmu dokumentalnego w 1991 roku.

Liczby zależą od tego, kto liczył
Opracowania podają różne dane o polskim kontyngencie: od dwudziestu czterech tysięcy żołnierzy i 647 czołgów po ponad trzydzieści tysięcy i 750 czołgów. Różnice biorą się z tego, czy liczyć sam pierwszy rzut, czy także odwody i jednostki, które weszły w kolejnych dniach. Tam, gdzie źródła się rozchodzą, podajemy widełki i mówimy, skąd pochodzą.
W nocy z 20 na 21 sierpnia 1968 roku około ćwierć miliona żołnierzy pięciu państw przekroczyło granice sojusznika, który nikogo nie zaatakował. Nie było to starcie dwóch bloków, tylko operacja bloku przeciwko samemu sobie. Polska wystawiła do niej armię. Trzy tygodnie później na warszawskim stadionie, przed stutysięcznym tłumem, jeden człowiek oblał się rozpuszczalnikiem, żeby powiedzieć, co o tym sądzi. Przez dwadzieścia trzy lata prawie nikt się o tym nie dowiedział.
Czego bał się Kreml
Praska Wiosna zaczęła się w styczniu 1968 roku, gdy na czele Komunistycznej Partii Czechosłowacji stanął Alexander Dubček. Kwietniowy program działania partii zapowiadał to, co zmieściło się potem w formule „socjalizm z ludzką twarzą”: ograniczenie roli aparatu bezpieczeństwa, rehabilitacje ofiar procesów z lat pięćdziesiątych, swobodę wypowiedzi, federalizację państwa. W czerwcu zniesiono cenzurę prewencyjną, a to okazało się posunięciem nieodwracalnym.

Dla Moskwy problemem nie była gospodarka ani nawet swoboda prasy sama w sobie. Problemem było to, że reformy szły od wewnątrz partii, a nie przeciw niej, i że działały. Gdyby czechosłowacki eksperyment się udał, stałby się wzorem dla reszty bloku, w tym dla Polski, gdzie zaledwie pół roku wcześniej stłumiono protesty marcowe. Dlatego Praga musiała nie tyle przegrać, co zostać pokazana jako przegrana.
Nacisk narastał przez lato. W lipcu pięć partii wystosowało do Pragi tak zwany list warszawski, potem przyszły rozmowy w Čiernej nad Tisou i w Bratysławie. Równolegle grupa działaczy czechosłowackiego kierownictwa, między innymi Vasil Biľak, Oldřich Švestka, Drahomír Kolder, Alois Indra i Antonín Kapek, przygotowała tak zwany list zapraszający, w którym prosiła o radziecką pomoc. Istnienie tego dokumentu Rosjanie potwierdzili dopiero na początku lat dziewięćdziesiątych.
Polskie przygotowania, czyli cztery miesiące przed decyzją
Wbrew późniejszej narracji o zaskoczeniu, polski Sztab Generalny zaczął planować już na początku kwietnia 1968 roku, po radzieckich dyrektywach. Przykrywką dla przygotowań były ćwiczenia „Szumawa” prowadzone od 18 czerwca do 2 lipca, w trakcie których polscy oficerowie prowadzili intensywne rozpoznanie terenu po czeskiej stronie. Innymi słowy: trasy, mosty i rejony rozwinięcia były znane na długo przed tym, zanim zapadła oficjalna decyzja polityczna.
27 lipca minister obrony narodowej gen. Wojciech Jaruzelski wydał dyrektywę powołującą 2 Armię Wojska Polskiego. Sformowano ją na bazie Śląskiego Okręgu Wojskowego, dowództwo objął gen. bryg. Florian Siwicki, szefem sztabu został płk Tadeusz Bełczewski. W pierwszym rzucie szły 10 Sudecka Dywizja Pancerna i 11 Dywizja Pancerna, w odwodzie 4 Pomorska Dywizja Zmechanizowana, która weszła do Czechosłowacji 25 sierpnia. Do Kotliny Kłodzkiej przerzucono 6 Pomorską Dywizję Powietrznodesantową.
Żołnierze
- Dane
- 24 000 - ponad 30 000
- Uwagi
- Polska Wikipedia podaje 24 tys., anglojęzyczna 28 tys., IPN około 30 tys. Różnica zależy od tego, czy liczyć odwody.
Czołgi
- Dane
- 647 - 750
- Uwagi
- Niższa liczba dotyczy pierwszego rzutu, wyższa całości sił wprowadzonych do sierpnia i września.
Transportery opancerzone
- Dane
- 566 - 592
- Uwagi
- Zależnie od opracowania.
Artyleria
- Dane
- 191 dział i moździerzy
- Uwagi
- Do tego 84 działa przeciwpancerne i 96 przeciwlotniczych.
Śmigłowce
- Dane
- 36
- Uwagi
- Głównie do zadań łącznikowych i rozpoznawczych.
Rejon działania
- Dane
- Mladá Boleslav - Hradec Králové - Pardubice
- Uwagi
- Północno-wschodnie Czechy. Od 23 sierpnia dowództwo armii w Hradcu Králové.
Zestawienie na podstawie polskich opracowań wojskowych, tekstu Pawła Piotrowskiego dla IPN oraz haseł encyklopedycznych. Rozbieżności są realne i nie da się ich dziś rozstrzygnąć bez kwerendy archiwalnej.
Noc z 20 na 21 sierpnia
Operacja ruszyła około dwudziestej trzeciej 20 sierpnia. W pierwszym rzucie szło około dwustu pięćdziesięciu tysięcy żołnierzy, dwa tysiące czołgów i osiemset samolotów. Kluczowym posunięciem pierwszych godzin było opanowanie przez radziecką grupę specjalną GRU lotniska Ruzyně pod Pragą, co otworzyło most powietrzny dla transportowych Antonowów z wojskami powietrznodesantowymi. Polskie jednostki przekroczyły granicę około północy.
Czechosłowackie wojsko, liczące wówczas około dwustu tysięcy ludzi i wyposażone nie gorzej niż napastnicy, nie dostało rozkazu walki. Prezydium partii wydało oświadczenie potępiające wejście wojsk jako sprzeczne z prawem międzynarodowym, ale jednocześnie wzywające do niestawiania oporu zbrojnego. Ta decyzja uratowała dziesiątki tysięcy istnień i przesądziła o charakterze całej operacji: było to zajęcie kraju, a nie wojna.
Oś czasu
8 wydarzeńDubček na czele partii
Początek Praskiej Wiosny. W kwietniu partia przyjmuje program działania, w czerwcu znika cenzura prewencyjna.
Polskie planowanie rusza
Sztab Generalny WP zaczyna przygotowania po radzieckich dyrektywach. Ćwiczenia „Szumawa” od 18 czerwca służą jako przykrywka.
Powstaje 2 Armia WP
Dyrektywa Jaruzelskiego. Dowódcą zostaje gen. bryg. Florian Siwicki.
Operacja Dunaj
Około 23:00 rusza interwencja. Radziecki oddział specjalny opanowuje lotnisko Ruzyně. Polacy przekraczają granicę około północy.
Dowództwo w Hradcu Králové
Sztab 2 Armii przenosi się do zajętego miasta. 25 sierpnia wchodzi 4 Dywizja Zmechanizowana.
Strzały w Jiczynie
Pijany polski sierżant otwiera ogień do cywilów. Dwoje zabitych, siedmioro rannych.
Warszawa, Stadion Dziesięciolecia
Ryszard Siwiec podpala się podczas dożynek, przed stutysięcznym tłumem. Umiera 12 września.
Umowa o stacjonowaniu
Czechosłowacja i ZSRR podpisują porozumienie o stałym stacjonowaniu Armii Radzieckiej. Wojska pozostałych państw zaczynają się wycofywać; Węgrzy wychodzą do 31 października.
Opór bez broni
To, co działo się przez kolejne dni, było jednym z najbardziej konsekwentnych aktów biernego oporu w Europie. Mieszkańcy zdzierali tabliczki z nazwami ulic i numerami domów, żeby utrudnić orientację, obracali drogowskazy, malowali na murach hasła, otaczali czołgi i tłumaczyły załogom, gdzie i po co przyjechały. Nadawało podziemne radio, przenoszone z miejsca na miejsce. Czternasty zjazd partii zebrał się konspiracyjnie w fabryce w Vysočanach.
Bilans ludzki tej operacji jest w związku z tym asymetryczny w sposób, który sam w sobie wiele mówi. Po stronie czechosłowackiej zginęło 137 osób, około pięciuset zostało ciężko rannych, prawie wszyscy to cywile. Po stronie interwentów straty były niższe i niemal w całości pochodziły z wypadków, nie z walki.
Straty poszczególnych kontyngentów
137 zabitych
Około pięciuset ciężko rannych. Ofiary niemal wyłącznie cywilne, bo wojsko nie dostało rozkazu walki.
96 zabitych
Z tego 84 w wypadkach, 87 rannych. Największy kontyngent i największe straty własne.
10 zabitych
Według ustaleń IPN wyłącznie w wypadkach pojazdów i przy nieostrożnym obchodzeniu się z bronią.
4 i 1 zabity
Węgierskie oddziały wycofano do 31 października 1968 roku.
Jiczyn, 7 września, godzina dwudziesta trzecia
Dwa kilometry od Jiczyna stacjonował 8 pułk czołgów. Władze miasta bezskutecznie prosiły o przesunięcie jednostki pięć do dziesięciu kilometrów dalej. Wieczorem 7 września pięciu żołnierzy piło alkohol w czołgu; około dwudziestej drugiej dwóch z nich, sierżant Stefan Dorna i starszy sierżant Zygmunt Zapasa, poszło do miasta.
Około dwudziestej trzeciej, na skrzyżowaniu Na Letné, Dorna bez żadnego powodu otworzył ogień do przechodniów. Strzelał, gonił uciekających przez skrzyżowanie, próbował ich atakować, ostrzelał także przejeżdżające pojazdy i przestał dopiero, gdy skończył magazynek. Zginęły dwie osoby, siedem zostało rannych, w tym dwóch polskich żołnierzy.
Polskie dowództwo odmówiło wydania sprawcy stronie czechosłowackiej i następnego dnia wywiozło go do kraju. Gen. Siwicki i jego zastępca do spraw politycznych gen. Włodzimierz Sawczuk spotkali się z dowódcą miejscowego okręgu wojskowego gen. mjr. Vasilem Valo. Proces odbył się 18 i 19 października w Kłodzku, z udziałem czeskich świadków, w trybie doraźnym. Dorna usłyszał dwa wyroki śmierci, zamienione 29 października 1969 roku na dożywocie, a po wejściu nowego kodeksu karnego 1 stycznia 1970 roku na dwadzieścia pięć lat. Wyszedł przedterminowo w 1983 roku, po około trzynastu latach.
Warszawa, 8 września, dożynki
Nazajutrz po Jiczynie, w niedzielę 8 września, na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie odbywały się centralne dożynki. Na trybunach było około stu tysięcy ludzi, na honorowej loży kierownictwo partii i korpus dyplomatyczny. Ryszard Siwiec, pięćdziesięciodziewięcioletni księgowy z Przemyśla, absolwent filozofii we Lwowie, żołnierz Armii Krajowej, wszedł na stadion z kanistrem rozpuszczalnika.
Rozrzucił ulotki, rozwinął transparent z napisami „Za wolność waszą i naszą” oraz „Honor i Ojczyzna”, oblał się i podpalił. Wcześniej nagrał na taśmie oświadczenie, w którym tłumaczył, że protestuje przeciw inwazji na Czechosłowację i przeciw udziałowi w niej Polski. W liście pożegnalnym do żony napisał zdanie, które zna dziś każdy, kto o tej sprawie słyszał.
„Jestem pewien, że przeżyłem sześćdziesiąt lat dla tej chwili”
KontekstList przechwyciła Służba Bezpieczeństwa. Wdowa dostała go dwadzieścia dwa lata później.
Siwiec zmarł 12 września 1968 roku w Szpitalu Praskim w Warszawie, cztery dni po samospaleniu. Władze nałożyły na sprawę całkowitą blokadę informacyjną, a funkcjonariusze tłumaczyli świadkom, że chodziło o człowieka chorego psychicznie. O tym, co się naprawdę stało, Polacy dowiedzieli się w 1991 roku, z filmu dokumentalnego Macieja Drygasa „Usłyszcie mój krzyk”. Pośmiertnie Siwiec otrzymał czeski Order Tomáša Garrigue Masaryka w 2001 roku, Order Odrodzenia Polski w 2003 i słowacki Order Białego Podwójnego Krzyża w 2006.

Co zostało po sierpniu
Dubčeka wywieziono do Moskwy i zmuszono do podpisania protokołu, który unieważniał reformy. Wrócił jeszcze na kilka miesięcy na stanowisko, po czym został odsunięty; zaczął się okres nazywany normalizacją, czyli systematycznego demontażu wszystkiego, co przyniósł 1968 rok. 16 października Czechosłowacja i ZSRR podpisały umowę o stałym stacjonowaniu Armii Radzieckiej, co zwolniło kontyngenty pozostałych państw. Około siedemdziesięciu tysięcy obywateli wyjechało od razu, a do aksamitnej rewolucji emigracja sięgnęła trzystu tysięcy.
Z operacji wyrosła też doktryna, nazwana później od nazwiska radzieckiego przywódcy: państwa bloku mają ograniczoną suwerenność, a Moskwa ma prawo interweniować zbrojnie wszędzie tam, gdzie socjalizm jest jej zdaniem zagrożony. Sformułowano ją po to, żeby uzasadnić sierpień, i obowiązywała przez dwadzieścia lat, aż do momentu, gdy Michaił Gorbaczow jej się wyrzekł. Polska była jednym z państw, których suwerenność ta doktryna ograniczała, i jednocześnie jednym z tych, które pomogły ją ustanowić.
Czy Polska mogła nie wziąć udziału w interwencji?
Warszawa nie miała realnego wyboru
PRL była państwem o ograniczonej suwerenności, z radzieckimi wojskami i składami broni jądrowej na własnym terytorium, a kierownictwo partii zależało od poparcia Moskwy. Odmowa oznaczałaby dla Gomułki koniec kariery, a dla kraju nieobliczalne konsekwencje.
Inni odmówili i przeżyli
Rumunia Ceaușescu odmówiła udziału otwarcie i nie została za to ukarana. Niemiecką Republikę Demokratyczną wycofano z planu na kilka godzin przed wejściem. Polskie kierownictwo nie tylko się zgodziło, lecz także planowało od kwietnia, aktywnie i z własnej inicjatywy prowadząc rozpoznanie terenu.
Zasada ocenyObie oceny operują na tych samych faktach. Różnica dotyczy tego, jak wysoko wyceniać ryzyko odmowy w 1968 roku, a tego nie da się dziś zmierzyć.
Kariery, które się po tym zaczęły
Warto prześledzić, co stało się z ludźmi, którzy podejmowali wtedy decyzje, bo to jedna z tych historii, w których wszystko się domyka. Gen. Wojciech Jaruzelski, minister obrony narodowej od wiosny 1968 roku i autor dyrektywy powołującej 2 Armię, trzynaście lat później wprowadził stan wojenny. Gen. Florian Siwicki, dowódca tej armii, został w 1983 roku ministrem obrony narodowej i pozostał nim do 1990. Operacja Dunaj była największą powojenną operacją wojskową ludowego Wojska Polskiego aż do grudnia 1970 roku, gdy wojsko użyto na Wybrzeżu przeciw własnym obywatelom.
Przeprosiny przyszły po dekadach. Jaruzelski przeprosił Czechów w czeskiej telewizji, tłumacząc, że uczestniczył w podejmowaniu tamtych decyzji politycznych, i nazywając wejście wojsk politycznie głupim czynem. To zdanie jest dziś jedynym powszechnie cytowanym polskim komentarzem państwowym do sierpnia 1968 roku ze strony kogoś, kto za tę decyzję odpowiadał.
Ulica Siwca w Pradze

W Pradze jest ulica Siwcowa, a przy niej, przed Instytutem Badania Reżimów Totalitarnych, stoi jego pomnik, odsłonięty w 2010 roku. To zestawienie warto zobaczyć w całości: państwo, które w 1968 roku wysłało do Czechosłowacji trzydzieści tysięcy żołnierzy, jest dziś pamiętane w Pradze przede wszystkim przez nazwisko jednego człowieka, który temu wysłaniu powiedział nie i zapłacił za to życiem.
Cztery miesiące po Siwcu, 16 stycznia 1969 roku, na placu Wacława w Pradze podpalił się Jan Palach. Jego protest odbił się echem w całej Europie i to jego nazwisko weszło do podręczników. Czy Palach wiedział o Siwcu, jest przedmiotem sporu badaczy i lepiej tego nie rozstrzygać jednym zdaniem. Pewne jest natomiast, że w Warszawie stutysięczny tłum widział wszystko i nikt nie napisał o tym ani słowa.
Dlaczego wraca to akurat dziś
Z sierpnia 1968 roku zostało jedno zdanie, które ma się dobrze do dziś: że wejście obcych wojsk jest pomocą bratniego narodu, a nie agresją, bo odbywa się na zaproszenie. List zapraszający był wtedy potrzebny nie po to, żeby przekonać Czechów, lecz żeby dać własnym społeczeństwom i światu formułę, którą da się powtarzać. Formuła przetrwała dłużej niż Układ Warszawski i wraca za każdym razem, gdy jakieś państwo wprowadza wojska do sąsiada.
Dla Polski lekcja z tego sierpnia jest jednak węższa i mniej wygodna. Nie dotyczy tego, co robią mocarstwa, tylko tego, co robią ich mniejsi sojusznicy, gdy dostają rozkaz, którego nie musieli wykonać. Rumuni nie pojechali. My pojechaliśmy, a nasze rozpoznanie terenu zaczęło się cztery miesiące wcześniej.
Co warto zapamiętać
- Operacja Dunaj nie była wojną, tylko demonstracją. Pięć armii weszło do kraju, którego wojsko miało rozkaz nie strzelać, a jedynym realnym oporem była ludność cywilna zdzierająca tabliczki z nazwami ulic. To dlatego straty najeźdźców niemal w całości pochodzą z wypadków i nieostrożnego obchodzenia się z bronią.
- Udział Polski nie był wymuszony w tym sensie, w jakim zwykło się to przedstawiać. Rumunia odmówiła i nie poniosła konsekwencji, a Niemiecka Republika Demokratyczna wycofała swoje wojska z planu na kilka godzin przed wejściem. Warszawa miała wyjście i z niego nie skorzystała.
- Konsekwencją dla Polski była nie tylko hańba wobec sąsiada, lecz także przyspieszenie kariery ludzi, którzy trzynaście lat później wprowadzali stan wojenny. Dowódca 2 Armii z 1968 roku został ministrem obrony narodowej, a minister, który go mianował, autorem grudnia 1981 roku.
- Najtrwalszym śladem tamtego sierpnia w polskiej pamięci jest nie wojsko, tylko jeden księgowy z Przemyśla. Ryszard Siwiec nie zatrzymał niczego i nikt go wtedy nie usłyszał, ale to jego nazwisko nosi dziś ulica w Pradze, przy instytucie badającym reżimy totalitarne.
Źródła
- Warsaw Pact invasion of Czechoslovakia – Wikipedia
- Operation Danube: przebieg operacji wojskowej – Wikipedia
- Paweł Piotrowski: Udział PRL w inwazji na Czechosłowację – Instytut Pamięci Narodowej
- Udział PRL w inwazji na Czechosłowację – Przystanek Historia, IPN
- 2 Armia Wojska Polskiego (1968) – Wikipedia
- Zbrodnia w Jiczynie – Wikipedia
- Tragedia w Jičínie 7 września 1968 r. – dzieje.pl, Muzeum Historii Polski
- Inwazja na Czechosłowację: polskie strzały na jicińskiej ulicy – Rzeczpospolita
- Operacja Dunaj. Zbrodnia przodownika pracy podczas inwazji na Czechosłowację – Rzeczpospolita, Plus Minus
- Incydent w Jiczynie, czarna karta z historii interwencji w 1968 roku – Radio Opole
- Ryszard Siwiec: biografia, protest i upamiętnienia – Wikipedia
- Przemysław Wywiał: Udział 6 Pomorskiej Dywizji Powietrzno-Desantowej w interwencji w Czechosłowacji w 1968 r. – Geopolityka.net
- Radosław Szewczyk: 1 Batalion Szturmowy podczas przygotowań i interwencji w Czechosłowacji w 1968 r. – Wojskowe Biuro Historyczne
- Jaruzelski przeprosił za wydarzenia z sierpnia 1968 r. – RMF24
- Czechosłowacja 1968: samobój komunistów – Polityka
- Praska Wiosna a Operacja „Dunaj” – Histmag.org
- 55. rocznica inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację – Polskie Radio
- Operacja Dunaj: zestawienie sił i przebieg – gaz69.org
- Alexander Dubček – Wikipedia
- Brezhnev Doctrine – Wikipedia
- Jan Palach – Wikipedia
Sebastian Baryś
Na co dzień nie zajmuję się zawodowo historią, jednak pomysł stworzenia tego serwisu dojrzewał we mnie przez kilka miesięcy. Jestem pasjonatem historii, a szczególnie okresu II wojny światowej. Dorastałem na „Sensacjach XX wieku” Bogusława Wołoszańskiego, poznając je zarówno w telewizji, jak i w formie książek oraz audycji. Pisanie publikacji pozwala mi łączyć zamiłowanie do odkrywania przeszłości z potrzebą opowiadania o niej w sposób rzetelny, przystępny i angażujący.


