Walka elektroniczna. Wojna o widmo, którego nie da się podzielić
Nie niszczy sprzętu, tylko odbiera mu sens. Nad Pomorzem zakłócenia nawigacji satelitarnej notowano latem przez siedem dni na dziesięć, a w Ukrainie odpowiedzią na zagłuszanie okazał się kabel. Ta spirala kręci się od 1940 roku.
Z tej publikacji dowiesz się:
- 01Walka elektroniczna toczy się o widmo elektromagnetyczne, czyli o zasób, którego nie da się podzielić między wojsko i cywilów. Zagłuszenie nawigacji satelitarnej dla przeciwnika oznacza zagłuszenie jej dla rybaka, pilota rejsowego i człowieka z telefonem.
- 02Polska jest tym dotknięta na co dzień. W maju i czerwcu 2026 roku poważne zakłócenia we wszystkich pasmach GNSS notowano na Pomorzu przez około 70 procent dni, a w lipcu jedno z nich trwało prawie 90 godzin bez przerwy.
- 03Badacze z Uniwersytetu Morskiego w Gdyni wspólnie z niemieckim DLR wskazali źródła zakłóceń w obwodzie kaliningradzkim. Polski Instytut Łączności określa przyczynę jako zewnętrzną i związaną z działaniem systemów walki elektronicznej.
- 04W Ukrainie skuteczność dronów FPV spadła z 40-60 procent w 2023 roku do 20-30 procent lub mniej w rejonach silnie zagłuszanych. Odpowiedzią okazał się kabel: drony światłowodowe są na zakłócanie radiowe całkowicie odporne.

Jak czytać ten materiał
Zaczynamy od tego, czym walka elektroniczna właściwie jest, bo nazwa myli - nie chodzi o niszczenie elektroniki. Potem pokazujemy, jak to wygląda nad Bałtykiem, gdzie zjawisko trwa nieprzerwanie od ponad dwóch lat, i jak wygląda w Ukrainie, gdzie zmienia się z miesiąca na miesiąc.
To jedyny rodzaj walki, którego nie da się sfotografować. Nie ma tu wybuchu, leja ani wraku - jest tylko odbiornik, który nagle pokazuje pozycję o sto kilometrów za daleko, dron, który przestał odpowiadać, i pilot rejsowy, który melduje utratę sygnału nawigacji nad Pomorzem. Walka elektroniczna nie niszczy sprzętu. Odbiera mu sens, zostawiając go sprawnym i bezużytecznym jednocześnie.
Widmo jest terenem, tyle że wspólnym
Wojsko od zawsze walczy o teren: wzgórze, przeprawę, węzeł dróg. Widmo elektromagnetyczne jest takim samym terenem - przez nie idzie łączność, nawigacja, sterowanie bezzałogowcami, obraz z radaru i naprowadzanie pocisków. Różnica polega na jednym i jest ona zasadnicza: wzgórze da się zająć, a widma nie da się podzielić.
Zagłuszając pasmo, w którym pracuje nawigacja satelitarna przeciwnika, zagłusza się dokładnie to samo pasmo dla wszystkich w promieniu działania nadajnika. Dla rybaka, dla karetki, dla samolotu pasażerskiego schodzącego do lądowania i dla kuriera szukającego adresu. To nie jest efekt uboczny, który da się wyeliminować lepszym sprzętem. To jest właściwość tej broni.
Trzy rzeczy, które robi walka elektroniczna
Rozpoznanie elektroniczne
Namierzanie i analiza cudzych emisji. Każdy pracujący radar, radiostacja i łącze sterowania zdradza swoje położenie oraz charakterystykę. Milczenie jest tu formą maskowania.
Przeciwdziałanie
Zakłócanie łączności, nawigacji i sensorów, a także podszywanie się pod cudzy sygnał. Cel nie zostaje zniszczony - zostaje odcięty od informacji, bez której nie działa.
Ochrona własnych systemów
Najmniej efektowny filar i zarazem najtrudniejszy. Anteny odporne na zakłócenia, przeskakiwanie częstotliwości, szyfrowanie i procedury pracy na wypadek utraty sygnału.
Ta spirala kręci się od osiemdziesięciu lat
Pierwsza kampania walki elektronicznej w dzisiejszym rozumieniu rozegrała się między połową 1940 a początkiem 1941 roku i przeszła do historii jako bitwa o wiązki. Luftwaffe naprowadzała nocne bombowce na cele w Wielkiej Brytanii wiązkami radiowymi: system Knickebein korzystał ze standardowego wyposażenia do lądowania bez widoczności, montowanego i tak w każdej maszynie, a dokładniejszy X-Gerät wymagał już specjalnych odbiorników i zapewniał celność rzędu stu metrów przy trzystu kilometrach odległości - lepszą niż przeciętne bombardowanie w dzień.
Odpowiedź Brytyjczyków zaczęła się od rozpoznania. Fizyk R. V. Jones, pełniący funkcję zastępcy dyrektora wywiadu naukowego, rozpoznał zasadę działania systemu i wskazał sposób przeciwdziałania. W czerwcu 1940 roku powstała jednostka przeciwdziałania radiowego, przemianowana 7 października na 80. Skrzydło Łączności, z dewizą, która do dziś brzmi jak podsumowanie całej dziedziny: „Confusion to Our Enemies" - zamęt naszym wrogom.
Nazwy kodowe z tamtej kampanii najlepiej oddają jej logikę. Niemieckie wiązki Knickebein nazwano „Headaches", czyli bólami głowy, a zbudowane przeciw nim zagłuszacze - „Aspirins". Przeciw systemowi X-Gerät użyto przerobionych radarów artyleryjskich pod kryptonimem „Bromide". Każdy niemiecki system doczekał się odpowiedzi w ciągu miesięcy, po czym powstawał kolejny. Dokładnie tak samo, jak dzieje się to dzisiaj między zagłuszaczem a dronem.
Zagłuszanie i podszywanie to dwie różne rzeczy
W potocznych relacjach obie rzeczy nazywa się zakłócaniem, tymczasem różnią się skutkiem i stopniem groźby. Zagłuszanie polega na zalaniu pasma szumem o dużej mocy - odbiornik przestaje odbierać cokolwiek i, co istotne, sam to wykrywa. Nawigacja po prostu znika, a załoga wie, że jej nie ma.
Podszywanie jest gorsze. Nadajnik wysyła sygnał wyglądający jak prawdziwy, ale niosący fałszywe dane. Odbiornik nie melduje awarii, bo z jego punktu widzenia wszystko działa - pokazuje po prostu inną pozycję niż rzeczywista. Statek płynie tam, gdzie wskazuje mapa, a mapa wskazuje nie tam, gdzie trzeba. W lotnictwie i żegludze różnica między tymi dwoma zjawiskami to różnica między awarią a pułapką.
Bałtyk: front, na którym nikt nie strzela
Nad Bałtykiem trwa od ponad dwóch lat zjawisko, które trudno nazwać inaczej niż stałym oddziaływaniem w widmie. Zakłócenia nawigacji satelitarnej notują Finlandia, Estonia, Łotwa, Litwa, Szwecja i północna Polska. Anomalie zaczęły się w styczniu 2024 roku, ale ich skala wzrosła skokowo.

Bałtyk i Pomorze w liczbach
dni z zakłóceniami
Maj i czerwiec 2026 roku: poważne, długotrwałe zakłócenia we wszystkich pasmach GNSS notowano na Pomorzu przez mniej więcej siedem dni na dziesięć.
dni w sierpniu 2026
Między 1 a 19 sierpnia 2026 roku pełne zakłócenie sygnału odnotowano w blisko dwóch trzecich dni.
najdłuższe zdarzenie
Lipiec 2026, Pomorze. Nieprzerwane zakłócenie trwające niemal cztery doby.
zdarzeń w lotnictwie
Tyle przypadków zagłuszania odnotował Eurocontrol w samym 2024 roku. W kolejnych latach wskaźnik pozostał wysoki.
UwagaDane za publikacjami instytucji cywilnych, w tym polskiego Instytutu Łączności, oraz doniesieniami europejskich służb żeglugi powietrznej.
Skutki nie ograniczają się do wojska ani nawet do transportu. Zawodzi nawigacja w telefonach, systemy rowerów i hulajnóg miejskich, odbiorniki w dronach rekreacyjnych i komercyjnych, urządzenia na statkach. Polskie instytucje zalecały w tym czasie rzecz, która w 2026 roku brzmi zaskakująco: nie polegać wyłącznie na mapie w telefonie i mieć przy sobie mapę papierową albo wersję pobraną wcześniej.
Wskazanie źródła jest tu ostrożne, ale zgodne. Instytut Łączności określił przyczynę jako zewnętrzną i związaną z działaniem systemów walki elektronicznej w rejonie Morza Bałtyckiego. W lipcu 2025 roku badacze z Uniwersytetu Morskiego w Gdyni wspólnie z niemieckim ośrodkiem DLR namierzyli źródła niemal codziennych zakłóceń - zarówno zagłuszania, jak i podszywania - wskazując obwód kaliningradzki. Warto odnotować, że to polski ośrodek badawczy dołożył do tego istotną część pracy pomiarowej.
Ukraina: spirala, która obraca się co kilka miesięcy
Jeśli Bałtyk pokazuje walkę elektroniczną w stanie przewlekłym, to front ukraiński pokazuje ją w stanie ostrym. Nigdzie indziej cykl środek - przeciwśrodek nie obraca się tak szybko, a skutki nie są tak dobrze policzone. Najlepiej widać to na dronach FPV, czyli najtańszym i najliczniejszym sprzęcie tej wojny.

Operatorzy podają, że skuteczność trafień spadła z 40-60 procent w sprzyjających warunkach w 2023 roku do 20-30 procent lub mniej w rejonach silnie nasyconych środkami zagłuszania już w połowie 2024 roku. To nie jest spadek wynikający z gorszego sprzętu ani gorszego wyszkolenia. To jest miara skuteczności przeciwnika w widmie.
Oś czasu
5 wydarzeńDron jako przewaga
Tanie bezzałogowce sterowane radiem dają natychmiastowy wgląd w pole walki i możliwość uderzenia. Zagłuszanie jest punktowe i nie nadąża za skalą użycia.
Nasycenie środkami zagłuszania
Obie strony rozstawiają stacje zakłócające wzdłuż linii styczności. Skuteczność dronów zaczyna spadać, a straty rosnąć.
Zagłuszanie jako norma
W rejonach nasyconych skuteczność FPV spada do 20-30 procent i mniej. Walka elektroniczna staje się główną przyczyną strat bezzałogowców, wyprzedzając obronę przeciwlotniczą.
Odpowiedź: kabel i lepsze anteny
Upowszechniają się drony sterowane przez światłowód, całkowicie odporne na zakłócanie radiowe. Amunicja krążąca dostaje anteny o kształtowanej charakterystyce odbioru.
Produkcja na skalę
Ponad 35 ukraińskich producentów wytwarza drony światłowodowe, a po stronie rosyjskiej ich udział w części pododdziałów sięga 30-50 procent.
Odpowiedzią na zagłuszanie okazał się przewód
Rozwiązanie, które najskuteczniej unieważniło zagłuszanie radiowe, jest technicznie najprostsze z możliwych: zamiast wysyłać sygnał w eter, przeciągnąć za dronem włókno światłowodowe grubości włosa. Nie ma emisji, więc nie ma czego zagłuszyć i nie ma czego namierzyć. Cena jest oczywista - ograniczony zasięg, ryzyko zerwania i plątania się kabla - ale w zamian łącze działa zawsze.
Druga odpowiedź jest subtelniejsza. Anteny o kształtowanej charakterystyce odbioru potrafią wygaszać sygnał przychodzący z kierunku, z którego nadaje zagłuszacz, przyjmując jednocześnie sygnał z satelitów nad głową. Wobec nieruchomego nadajnika naziemnego, osłaniającego przewidywalny korytarz, skuteczność takiego rozwiązania zbliża się do odporności całkowitej. Dlatego kolejne wersje amunicji krążącej dalekiego zasięgu przestały być podatne na metody, które jeszcze rok wcześniej działały.
Trzy odpowiedzi na zagłuszanie
Wyjście z widma
Skoro problemem jest emisja, najprościej jej nie mieć. Rozwiązanie z poprzedniej epoki technicznej okazało się odporne na najnowocześniejszy środek przeciwdziałania.
Wygaszanie kierunkowe
Odbiornik uczy się ignorować sygnał z kierunku zagłuszacza. Wymaga to więcej mocy i sprytniejszej geometrii po stronie atakującego.
Ostatni odcinek bez łącza
Maszyna, która sama rozpoznaje cel na końcowym odcinku lotu, nie potrzebuje ani nawigacji satelitarnej, ani operatora. To kierunek, który zagłuszanie unieważnia najpełniej - i budzi najwięcej wątpliwości.
Co z tego wynika dla Polski

Pierwszy wniosek jest taki, że Polska nie obserwuje tego zjawiska z boku, tylko w nim tkwi. Zakłócenia nad Pomorzem nie są ćwiczeniem ani incydentem - są stanem trwającym od ponad dwóch lat, mierzonym w procentach dni w miesiącu. Budowane obecnie sieci czujników, w tym rozbudowa ASG-EUPOS i sieć czujników Polskiej Agencji Kosmicznej, są odpowiedzią na to, że przez długi czas nie mieliśmy nawet dobrego pomiaru zjawiska.
Drugi wniosek dotyczy sprzętu, który kupujemy. W materiałach o bezzałogowcach i obronie powietrznej wracaliśmy do tego samego punktu: to nie obrona przeciwlotnicza jest dziś głównym zagrożeniem dla dronów rozpoznawczych, tylko walka elektroniczna, a najtańszy cel potrafi zmusić do wystrzelenia najdroższego pocisku. Odporność łącza i nawigacji jest więc parametrem równie ważnym jak zasięg czy pułap - tyle że nie pojawia się w folderach.
Co obserwować dalej
Sieci czujników i jawność danych
Czy pomiary zakłóceń będą publikowane na bieżąco, czy pozostaną w obiegu instytucjonalnym. Od tego zależy, czy żegluga i lotnictwo cywilne będą mogły planować z wyprzedzeniem.
Wymagania w przetargach
Czy odporność na zagłuszanie i podszywanie stanie się zapisanym wymogiem przy zakupach sprzętu, czy nadal będzie traktowana jako cecha dodatkowa.
Sprzęt działający bez łącza
Rozwiązania odporne na zakłócanie prowadzą wprost do większej samodzielności maszyn. To pytanie techniczne i etyczne jednocześnie.
Odpowiedź polityczna na zakłócenia
Zjawisko dotykające lotnictwa cywilnego i żeglugi wykracza poza kwestie wojskowe. Sposób, w jaki państwa bałtyckie je zaadresują, będzie testem dla całej kategorii działań poniżej progu wojny.
Walka elektroniczna nie ma swojego Bismarcka ani swojego Grunwaldu. Nie zostawia po sobie wraków, pomników ani zdjęć, które trafiają do podręczników. Zostawia natomiast ślad w danych - w procentach dni z zakłóceniami, w statystykach nieudanych lotów bezzałogowców i w komunikatach dla pilotów. To jest wojna prowadzona w zasobie, z którego wszyscy korzystamy jednocześnie, i właśnie dlatego jej koszt ponoszą także ci, którzy nie mają z nią nic wspólnego.
Co warto zapamiętać
- Widmo jest terenem, ale terenem współdzielonym. Każda operacja w nim prowadzona ma koszt uboczny ponoszony przez wszystkich, którzy z tego samego pasma korzystają.
- Walka elektroniczna nie niszczy sprzętu, tylko odbiera mu sens. Dron bez łącza, pocisk bez nawigacji i radar bez czystego obrazu są sprawne i bezużyteczne jednocześnie.
- Każdy środek zagłuszania wywołuje przeciwśrodek w ciągu miesięcy, nie lat. To najszybciej obracająca się spirala w całej dzisiejszej technice wojskowej.
- Najskuteczniejszą odpowiedzią na zagłuszanie radiowe okazało się rozwiązanie z poprzedniej epoki: przewód. Nie wszystko, co nowe, wygrywa z tym, co proste.
Źródła
- Phones, drones and ships running blind as GPS malfunctions across Poland – Euronews
- Researchers home in on origins of Russia’s Baltic GPS jamming – Defense News
- Polish Researchers Trace GPS Jamming in the Baltic Sea – Maritime Cyber Security
- The Epidemic of GPS Jamming – Foreign Policy
- Sweden Accuses Russia of Widespread GPS Jamming Over Baltic Sea – The Moscow Times
- Russian Jamming and Spoofing Threatens the Baltics – Grey Dynamics
- GNSS interference report: Russia 2024/2025 - Kaliningrad and the Baltic Sea – Spire Global
- EASA Safety Information Bulletin 2022-02R3: GNSS Outages and Alterations – European Union Aviation Safety Agency
- EASA Updates GNSS Guidance as Jamming and Spoofing Surge – Geoawesome
- GNSS Radio Frequency Interference - Safety Risk Assessment – IATA
- Maritime GNSS Interference Worldwide: A Cumulative Analysis 2025 – GPSPATRON
- How to defeat harmful GPS/GNSS interference: A roadmap for action – GPS World
- Counter-UAS Electronic Warfare: Jamming, Spoofing, and Non-Kinetic Drone Defeat – Drone Warfare
- Shahed-136 and Geran: Specs, Production, Jet Variants – Drone Warfare
- How Russia’s Electronic Warfare Blinded Ukrainian Drones, and How Ukraine Fought Back – Military Machine
- Ukrainian Electronic Warfare Systems Deployed Against Shahed Drones in the Middle East – Militarnyi
- Better Late Than Never: US and Allies Race toward Ukrainian Counter-Shahed Tech – Foreign Policy Research Institute
- Monthly Analysis of Russian Shahed 136 Deployment Against Ukraine – Institute for Science and International Security
- Baltic GPS Jamming Live Tracker – FlySafe
- Battle of the Beams – Military Wiki
- No. 80 Wing RAF – Wikipedia
- Royal Air Force beam benders: 80 (Signals) Wing, 1940-1945 – Imperial War Museums
- Operation Gomorrah: The First of the Firestorms – The National WWII Museum
- Chaff (countermeasure) – Military Wiki
- Electronic warfare – Wikipedia
- Boeing EA-18G Growler – Wikipedia
- M1301 ISV z zestawem walki elektronicznej – Wikimedia Commons
- Stacja referencyjna GNSS – Wikimedia Commons
Sebastian Baryś
Na co dzień nie zajmuję się zawodowo historią, jednak pomysł stworzenia tego serwisu dojrzewał we mnie przez kilka miesięcy. Jestem pasjonatem historii, a szczególnie okresu II wojny światowej. Dorastałem na „Sensacjach XX wieku” Bogusława Wołoszańskiego, poznając je zarówno w telewizji, jak i w formie książek oraz audycji. Pisanie publikacji pozwala mi łączyć zamiłowanie do odkrywania przeszłości z potrzebą opowiadania o niej w sposób rzetelny, przystępny i angażujący.


