VARDIS.
Wojna elektroniczna/Widmo elektromagnetyczne

Walka elektroniczna. Wojna o widmo, którego nie da się podzielić

Nie niszczy sprzętu, tylko odbiera mu sens. Nad Pomorzem zakłócenia nawigacji satelitarnej notowano latem przez siedem dni na dziesięć, a w Ukrainie odpowiedzią na zagłuszanie okazał się kabel. Ta spirala kręci się od 1940 roku.

Sebastian Baryś18 min czytania

Z tej publikacji dowiesz się:

  • 01Walka elektroniczna toczy się o widmo elektromagnetyczne, czyli o zasób, którego nie da się podzielić między wojsko i cywilów. Zagłuszenie nawigacji satelitarnej dla przeciwnika oznacza zagłuszenie jej dla rybaka, pilota rejsowego i człowieka z telefonem.
  • 02Polska jest tym dotknięta na co dzień. W maju i czerwcu 2026 roku poważne zakłócenia we wszystkich pasmach GNSS notowano na Pomorzu przez około 70 procent dni, a w lipcu jedno z nich trwało prawie 90 godzin bez przerwy.
  • 03Badacze z Uniwersytetu Morskiego w Gdyni wspólnie z niemieckim DLR wskazali źródła zakłóceń w obwodzie kaliningradzkim. Polski Instytut Łączności określa przyczynę jako zewnętrzną i związaną z działaniem systemów walki elektronicznej.
  • 04W Ukrainie skuteczność dronów FPV spadła z 40-60 procent w 2023 roku do 20-30 procent lub mniej w rejonach silnie zagłuszanych. Odpowiedzią okazał się kabel: drony światłowodowe są na zakłócanie radiowe całkowicie odporne.
Samolot walki elektronicznej EA-18G Growler
Samolot walki elektronicznej EA-18G Growler. W tej dziedzinie sprzęt widać rzadko, a skutki jego pracy prawie nigdy - bo polem bitwy jest widmo elektromagnetyczne, którego nie da się sfotografować.Fot. Trevor Welsh / U.S. Navydomena publiczna (USA)
Militaria - technologie

Jak czytać ten materiał

Zaczynamy od tego, czym walka elektroniczna właściwie jest, bo nazwa myli - nie chodzi o niszczenie elektroniki. Potem pokazujemy, jak to wygląda nad Bałtykiem, gdzie zjawisko trwa nieprzerwanie od ponad dwóch lat, i jak wygląda w Ukrainie, gdzie zmienia się z miesiąca na miesiąc.

To jedyny rodzaj walki, którego nie da się sfotografować. Nie ma tu wybuchu, leja ani wraku - jest tylko odbiornik, który nagle pokazuje pozycję o sto kilometrów za daleko, dron, który przestał odpowiadać, i pilot rejsowy, który melduje utratę sygnału nawigacji nad Pomorzem. Walka elektroniczna nie niszczy sprzętu. Odbiera mu sens, zostawiając go sprawnym i bezużytecznym jednocześnie.

Widmo jest terenem, tyle że wspólnym

Wojsko od zawsze walczy o teren: wzgórze, przeprawę, węzeł dróg. Widmo elektromagnetyczne jest takim samym terenem - przez nie idzie łączność, nawigacja, sterowanie bezzałogowcami, obraz z radaru i naprowadzanie pocisków. Różnica polega na jednym i jest ona zasadnicza: wzgórze da się zająć, a widma nie da się podzielić.

Zagłuszając pasmo, w którym pracuje nawigacja satelitarna przeciwnika, zagłusza się dokładnie to samo pasmo dla wszystkich w promieniu działania nadajnika. Dla rybaka, dla karetki, dla samolotu pasażerskiego schodzącego do lądowania i dla kuriera szukającego adresu. To nie jest efekt uboczny, który da się wyeliminować lepszym sprzętem. To jest właściwość tej broni.

Trzy rzeczy, które robi walka elektroniczna

SŁUCHA

Rozpoznanie elektroniczne

Namierzanie i analiza cudzych emisji. Każdy pracujący radar, radiostacja i łącze sterowania zdradza swoje położenie oraz charakterystykę. Milczenie jest tu formą maskowania.

ZAGŁUSZA

Przeciwdziałanie

Zakłócanie łączności, nawigacji i sensorów, a także podszywanie się pod cudzy sygnał. Cel nie zostaje zniszczony - zostaje odcięty od informacji, bez której nie działa.

CHRONI

Ochrona własnych systemów

Najmniej efektowny filar i zarazem najtrudniejszy. Anteny odporne na zakłócenia, przeskakiwanie częstotliwości, szyfrowanie i procedury pracy na wypadek utraty sygnału.

Ta spirala kręci się od osiemdziesięciu lat

Pierwsza kampania walki elektronicznej w dzisiejszym rozumieniu rozegrała się między połową 1940 a początkiem 1941 roku i przeszła do historii jako bitwa o wiązki. Luftwaffe naprowadzała nocne bombowce na cele w Wielkiej Brytanii wiązkami radiowymi: system Knickebein korzystał ze standardowego wyposażenia do lądowania bez widoczności, montowanego i tak w każdej maszynie, a dokładniejszy X-Gerät wymagał już specjalnych odbiorników i zapewniał celność rzędu stu metrów przy trzystu kilometrach odległości - lepszą niż przeciętne bombardowanie w dzień.

Odpowiedź Brytyjczyków zaczęła się od rozpoznania. Fizyk R. V. Jones, pełniący funkcję zastępcy dyrektora wywiadu naukowego, rozpoznał zasadę działania systemu i wskazał sposób przeciwdziałania. W czerwcu 1940 roku powstała jednostka przeciwdziałania radiowego, przemianowana 7 października na 80. Skrzydło Łączności, z dewizą, która do dziś brzmi jak podsumowanie całej dziedziny: „Confusion to Our Enemies" - zamęt naszym wrogom.

Nazwy kodowe z tamtej kampanii najlepiej oddają jej logikę. Niemieckie wiązki Knickebein nazwano „Headaches", czyli bólami głowy, a zbudowane przeciw nim zagłuszacze - „Aspirins". Przeciw systemowi X-Gerät użyto przerobionych radarów artyleryjskich pod kryptonimem „Bromide". Każdy niemiecki system doczekał się odpowiedzi w ciągu miesięcy, po czym powstawał kolejny. Dokładnie tak samo, jak dzieje się to dzisiaj między zagłuszaczem a dronem.

Zagłuszanie i podszywanie to dwie różne rzeczy

W potocznych relacjach obie rzeczy nazywa się zakłócaniem, tymczasem różnią się skutkiem i stopniem groźby. Zagłuszanie polega na zalaniu pasma szumem o dużej mocy - odbiornik przestaje odbierać cokolwiek i, co istotne, sam to wykrywa. Nawigacja po prostu znika, a załoga wie, że jej nie ma.

Podszywanie jest gorsze. Nadajnik wysyła sygnał wyglądający jak prawdziwy, ale niosący fałszywe dane. Odbiornik nie melduje awarii, bo z jego punktu widzenia wszystko działa - pokazuje po prostu inną pozycję niż rzeczywista. Statek płynie tam, gdzie wskazuje mapa, a mapa wskazuje nie tam, gdzie trzeba. W lotnictwie i żegludze różnica między tymi dwoma zjawiskami to różnica między awarią a pułapką.

Bałtyk: front, na którym nikt nie strzela

Nad Bałtykiem trwa od ponad dwóch lat zjawisko, które trudno nazwać inaczej niż stałym oddziaływaniem w widmie. Zakłócenia nawigacji satelitarnej notują Finlandia, Estonia, Łotwa, Litwa, Szwecja i północna Polska. Anomalie zaczęły się w styczniu 2024 roku, ale ich skala wzrosła skokowo.

Antena stacji referencyjnej systemu nawigacji satelitarnej
Stacja referencyjna GNSS. Sieci takich stacji - w Polsce ASG-EUPOS - służą do precyzyjnych pomiarów, a przy okazji są czujnikiem, który wykrywa zakłócenia i pozwala je zmierzyć.Fot. KeckoCC BY 2.0
Skala zjawiska

Bałtyk i Pomorze w liczbach

ok. 70%

dni z zakłóceniami

Maj i czerwiec 2026 roku: poważne, długotrwałe zakłócenia we wszystkich pasmach GNSS notowano na Pomorzu przez mniej więcej siedem dni na dziesięć.

63%

dni w sierpniu 2026

Między 1 a 19 sierpnia 2026 roku pełne zakłócenie sygnału odnotowano w blisko dwóch trzecich dni.

ok. 90 h

najdłuższe zdarzenie

Lipiec 2026, Pomorze. Nieprzerwane zakłócenie trwające niemal cztery doby.

2500+

zdarzeń w lotnictwie

Tyle przypadków zagłuszania odnotował Eurocontrol w samym 2024 roku. W kolejnych latach wskaźnik pozostał wysoki.

UwagaDane za publikacjami instytucji cywilnych, w tym polskiego Instytutu Łączności, oraz doniesieniami europejskich służb żeglugi powietrznej.

Skutki nie ograniczają się do wojska ani nawet do transportu. Zawodzi nawigacja w telefonach, systemy rowerów i hulajnóg miejskich, odbiorniki w dronach rekreacyjnych i komercyjnych, urządzenia na statkach. Polskie instytucje zalecały w tym czasie rzecz, która w 2026 roku brzmi zaskakująco: nie polegać wyłącznie na mapie w telefonie i mieć przy sobie mapę papierową albo wersję pobraną wcześniej.

Wskazanie źródła jest tu ostrożne, ale zgodne. Instytut Łączności określił przyczynę jako zewnętrzną i związaną z działaniem systemów walki elektronicznej w rejonie Morza Bałtyckiego. W lipcu 2025 roku badacze z Uniwersytetu Morskiego w Gdyni wspólnie z niemieckim ośrodkiem DLR namierzyli źródła niemal codziennych zakłóceń - zarówno zagłuszania, jak i podszywania - wskazując obwód kaliningradzki. Warto odnotować, że to polski ośrodek badawczy dołożył do tego istotną część pracy pomiarowej.

Ukraina: spirala, która obraca się co kilka miesięcy

Jeśli Bałtyk pokazuje walkę elektroniczną w stanie przewlekłym, to front ukraiński pokazuje ją w stanie ostrym. Nigdzie indziej cykl środek - przeciwśrodek nie obraca się tak szybko, a skutki nie są tak dobrze policzone. Najlepiej widać to na dronach FPV, czyli najtańszym i najliczniejszym sprzęcie tej wojny.

Ukraińscy operatorzy bezzałogowców przy pracy
Operatorzy bezzałogowców. To ich praca jest pierwszą ofiarą zagłuszania - i to oni jako pierwsi wymuszają na producentach kolejne obejścia.Fot. ArmyInformCC BY 4.0

Operatorzy podają, że skuteczność trafień spadła z 40-60 procent w sprzyjających warunkach w 2023 roku do 20-30 procent lub mniej w rejonach silnie nasyconych środkami zagłuszania już w połowie 2024 roku. To nie jest spadek wynikający z gorszego sprzętu ani gorszego wyszkolenia. To jest miara skuteczności przeciwnika w widmie.

Oś czasu

5 wydarzeń

Dron jako przewaga

Tanie bezzałogowce sterowane radiem dają natychmiastowy wgląd w pole walki i możliwość uderzenia. Zagłuszanie jest punktowe i nie nadąża za skalą użycia.

Nasycenie środkami zagłuszania

Obie strony rozstawiają stacje zakłócające wzdłuż linii styczności. Skuteczność dronów zaczyna spadać, a straty rosnąć.

Zagłuszanie jako norma

W rejonach nasyconych skuteczność FPV spada do 20-30 procent i mniej. Walka elektroniczna staje się główną przyczyną strat bezzałogowców, wyprzedzając obronę przeciwlotniczą.

Odpowiedź: kabel i lepsze anteny

Upowszechniają się drony sterowane przez światłowód, całkowicie odporne na zakłócanie radiowe. Amunicja krążąca dostaje anteny o kształtowanej charakterystyce odbioru.

Produkcja na skalę

Ponad 35 ukraińskich producentów wytwarza drony światłowodowe, a po stronie rosyjskiej ich udział w części pododdziałów sięga 30-50 procent.

Odpowiedzią na zagłuszanie okazał się przewód

Rozwiązanie, które najskuteczniej unieważniło zagłuszanie radiowe, jest technicznie najprostsze z możliwych: zamiast wysyłać sygnał w eter, przeciągnąć za dronem włókno światłowodowe grubości włosa. Nie ma emisji, więc nie ma czego zagłuszyć i nie ma czego namierzyć. Cena jest oczywista - ograniczony zasięg, ryzyko zerwania i plątania się kabla - ale w zamian łącze działa zawsze.

Druga odpowiedź jest subtelniejsza. Anteny o kształtowanej charakterystyce odbioru potrafią wygaszać sygnał przychodzący z kierunku, z którego nadaje zagłuszacz, przyjmując jednocześnie sygnał z satelitów nad głową. Wobec nieruchomego nadajnika naziemnego, osłaniającego przewidywalny korytarz, skuteczność takiego rozwiązania zbliża się do odporności całkowitej. Dlatego kolejne wersje amunicji krążącej dalekiego zasięgu przestały być podatne na metody, które jeszcze rok wcześniej działały.

Trzy odpowiedzi na zagłuszanie

ŚWIATŁOWÓD

Wyjście z widma

Skoro problemem jest emisja, najprościej jej nie mieć. Rozwiązanie z poprzedniej epoki technicznej okazało się odporne na najnowocześniejszy środek przeciwdziałania.

ANTENA

Wygaszanie kierunkowe

Odbiornik uczy się ignorować sygnał z kierunku zagłuszacza. Wymaga to więcej mocy i sprytniejszej geometrii po stronie atakującego.

AUTONOMIA

Ostatni odcinek bez łącza

Maszyna, która sama rozpoznaje cel na końcowym odcinku lotu, nie potrzebuje ani nawigacji satelitarnej, ani operatora. To kierunek, który zagłuszanie unieważnia najpełniej - i budzi najwięcej wątpliwości.

Co z tego wynika dla Polski

Pojazd z zestawem walki elektronicznej na stanowisku dowodzenia
Pojazd z zestawem walki elektronicznej przy stanowisku dowodzenia. Sprzęt tej klasy nie wygląda efektownie i nie robi nic widocznego - o jego wartości decyduje to, czego przeciwnik nie może zrobić.Fot. Sgt. Collin Mackall / U.S. Armydomena publiczna (USA)

Pierwszy wniosek jest taki, że Polska nie obserwuje tego zjawiska z boku, tylko w nim tkwi. Zakłócenia nad Pomorzem nie są ćwiczeniem ani incydentem - są stanem trwającym od ponad dwóch lat, mierzonym w procentach dni w miesiącu. Budowane obecnie sieci czujników, w tym rozbudowa ASG-EUPOS i sieć czujników Polskiej Agencji Kosmicznej, są odpowiedzią na to, że przez długi czas nie mieliśmy nawet dobrego pomiaru zjawiska.

Drugi wniosek dotyczy sprzętu, który kupujemy. W materiałach o bezzałogowcach i obronie powietrznej wracaliśmy do tego samego punktu: to nie obrona przeciwlotnicza jest dziś głównym zagrożeniem dla dronów rozpoznawczych, tylko walka elektroniczna, a najtańszy cel potrafi zmusić do wystrzelenia najdroższego pocisku. Odporność łącza i nawigacji jest więc parametrem równie ważnym jak zasięg czy pułap - tyle że nie pojawia się w folderach.

Co obserwować dalej

Pomiar

Sieci czujników i jawność danych

Czy pomiary zakłóceń będą publikowane na bieżąco, czy pozostaną w obiegu instytucjonalnym. Od tego zależy, czy żegluga i lotnictwo cywilne będą mogły planować z wyprzedzeniem.

Odporność

Wymagania w przetargach

Czy odporność na zagłuszanie i podszywanie stanie się zapisanym wymogiem przy zakupach sprzętu, czy nadal będzie traktowana jako cecha dodatkowa.

Autonomia

Sprzęt działający bez łącza

Rozwiązania odporne na zakłócanie prowadzą wprost do większej samodzielności maszyn. To pytanie techniczne i etyczne jednocześnie.

Reakcja

Odpowiedź polityczna na zakłócenia

Zjawisko dotykające lotnictwa cywilnego i żeglugi wykracza poza kwestie wojskowe. Sposób, w jaki państwa bałtyckie je zaadresują, będzie testem dla całej kategorii działań poniżej progu wojny.

Walka elektroniczna nie ma swojego Bismarcka ani swojego Grunwaldu. Nie zostawia po sobie wraków, pomników ani zdjęć, które trafiają do podręczników. Zostawia natomiast ślad w danych - w procentach dni z zakłóceniami, w statystykach nieudanych lotów bezzałogowców i w komunikatach dla pilotów. To jest wojna prowadzona w zasobie, z którego wszyscy korzystamy jednocześnie, i właśnie dlatego jej koszt ponoszą także ci, którzy nie mają z nią nic wspólnego.

Co warto zapamiętać

  • Widmo jest terenem, ale terenem współdzielonym. Każda operacja w nim prowadzona ma koszt uboczny ponoszony przez wszystkich, którzy z tego samego pasma korzystają.
  • Walka elektroniczna nie niszczy sprzętu, tylko odbiera mu sens. Dron bez łącza, pocisk bez nawigacji i radar bez czystego obrazu są sprawne i bezużyteczne jednocześnie.
  • Każdy środek zagłuszania wywołuje przeciwśrodek w ciągu miesięcy, nie lat. To najszybciej obracająca się spirala w całej dzisiejszej technice wojskowej.
  • Najskuteczniejszą odpowiedzią na zagłuszanie radiowe okazało się rozwiązanie z poprzedniej epoki: przewód. Nie wszystko, co nowe, wygrywa z tym, co proste.

Źródła

  1. Phones, drones and ships running blind as GPS malfunctions across Poland – Euronews
  2. Researchers home in on origins of Russia’s Baltic GPS jamming – Defense News
  3. Polish Researchers Trace GPS Jamming in the Baltic Sea – Maritime Cyber Security
  4. The Epidemic of GPS Jamming – Foreign Policy
  5. Sweden Accuses Russia of Widespread GPS Jamming Over Baltic Sea – The Moscow Times
  6. Russian Jamming and Spoofing Threatens the Baltics – Grey Dynamics
  7. GNSS interference report: Russia 2024/2025 - Kaliningrad and the Baltic Sea – Spire Global
  8. EASA Safety Information Bulletin 2022-02R3: GNSS Outages and Alterations – European Union Aviation Safety Agency
  9. EASA Updates GNSS Guidance as Jamming and Spoofing Surge – Geoawesome
  10. GNSS Radio Frequency Interference - Safety Risk Assessment – IATA
  11. Maritime GNSS Interference Worldwide: A Cumulative Analysis 2025 – GPSPATRON
  12. How to defeat harmful GPS/GNSS interference: A roadmap for action – GPS World
  13. Counter-UAS Electronic Warfare: Jamming, Spoofing, and Non-Kinetic Drone Defeat – Drone Warfare
  14. Shahed-136 and Geran: Specs, Production, Jet Variants – Drone Warfare
  15. How Russia’s Electronic Warfare Blinded Ukrainian Drones, and How Ukraine Fought Back – Military Machine
  16. Ukrainian Electronic Warfare Systems Deployed Against Shahed Drones in the Middle East – Militarnyi
  17. Better Late Than Never: US and Allies Race toward Ukrainian Counter-Shahed Tech – Foreign Policy Research Institute
  18. Monthly Analysis of Russian Shahed 136 Deployment Against Ukraine – Institute for Science and International Security
  19. Baltic GPS Jamming Live Tracker – FlySafe
  20. Battle of the Beams – Military Wiki
  21. No. 80 Wing RAF – Wikipedia
  22. Royal Air Force beam benders: 80 (Signals) Wing, 1940-1945 – Imperial War Museums
  23. Operation Gomorrah: The First of the Firestorms – The National WWII Museum
  24. Chaff (countermeasure) – Military Wiki
  25. Electronic warfare – Wikipedia
  26. Boeing EA-18G Growler – Wikipedia
  27. M1301 ISV z zestawem walki elektronicznej – Wikimedia Commons
  28. Stacja referencyjna GNSS – Wikimedia Commons
SB
Autor

Sebastian Baryś

Na co dzień nie zajmuję się zawodowo historią, jednak pomysł stworzenia tego serwisu dojrzewał we mnie przez kilka miesięcy. Jestem pasjonatem historii, a szczególnie okresu II wojny światowej. Dorastałem na „Sensacjach XX wieku” Bogusława Wołoszańskiego, poznając je zarówno w telewizji, jak i w formie książek oraz audycji. Pisanie publikacji pozwala mi łączyć zamiłowanie do odkrywania przeszłości z potrzebą opowiadania o niej w sposób rzetelny, przystępny i angażujący.

Dalej w Vardis
Dobór na podstawie tematu i działu