Gierań. Dron, który wygrał ceną i skalą
Iran zaprojektował go w garażowej technologii, Rosja zbudowała mu fabrykę. Cztery lata później z Ałabugi wyjeżdża sześć tysięcy dronów miesięcznie, wersje odrzutowe lecą 600 km/h, a jeden z nich uderzył cztery kilometry od Dorohuska. Historia broni, która nie musi być dobra, żeby wygrywać.
Z tej publikacji dowiesz się:
- 01Shahed-136 to irańska konstrukcja z 2021 roku: delta z silnikiem tłokowym, 200 kilogramów masy i 50 kilogramów ładunku. Rosja kupiła ją jesienią 2022 roku, a potem zrobiła to, czego Iran nie potrafił: uruchomiła produkcję na skalę przemysłową.
- 02Zakład w Ałabudze w Tatarstanie miał wyprodukować sześć tysięcy dronów do lata 2025 roku. Według ukraińskiego wywiadu latem 2026 roku Rosja wytwarza około 2800 tłokowych Gieraniów-2 i około 3000 odrzutowych Gieraniów-4 i 5 miesięcznie.
- 03Wersje odrzutowe lecą dwa do trzech razy szybciej od pierwowzoru. Gierań-5 z głowicą 90 kilogramów i prędkością około 600 km/h to już nie dron, tylko tania rakieta manewrująca, którą można odpalić także spod skrzydła Su-25.
- 04Odpowiedzią, która działa, nie jest droższa rakieta, tylko tańszy przechwytywacz. Ukraiński Sting za około 2100 dolarów zestrzelił do czerwca 2026 roku ponad dziewięć tysięcy dronów. Polska dopiero szuka takiego rozwiązania.

Szacunki, nie karta katalogowa
Rosja nie publikuje danych o Gieraniach, a Iran podaje liczby propagandowe. Wszystko, co wiemy o wersjach odrzutowych, pochodzi z badania szczątków przez ukraińskie służby i z ocen wywiadu. Tam, gdzie źródła się różnią, podajemy widełki i piszemy, kto co twierdzi.
Kiedy w nocy z 16 na 17 września 2026 roku nad Ukrainę leciało 157 dronów i pocisków, a jeden z nich uderzył w stację paliw cztery kilometry od Dorohuska, polskie F-16 przekraczały barierę dźwięku w drodze nad granicę. Dwadzieścia cztery sekundy: tyle potrzebuje Gierań-5, żeby pokonać te cztery kilometry. Ta liczba jest końcem historii, która zaczęła się od irańskiego drona za dwieście tysięcy dolarów, i to ją chcemy tu opowiedzieć od początku.
Cztery lata, jedna konstrukcja, rząd wielkości
dronów w umowie z Iranem
Kontrakt z 2022 roku na produkcję w Ałabudze, wart według wycieków 1,75 mld dolarów płatnych w złocie.
Gieraniów miesięcznie
Ocena ukraińskiego wywiadu z sierpnia 2026 roku: 2800 tłokowych i 3000 odrzutowych.
dronów w jedną dobę
Rekord z 24 marca 2026 roku, do tego 35 pocisków rakietowych.
cena przechwytywacza Sting
Wobec 30-80 tys. dolarów za Gierania-2 i miliona za pocisk NASAMS.
UwagaDane z umowy i produkcji za ukraińskim wywiadem wojskowym, rekord dobowy za Instytutem Nauki i Bezpieczeństwa Międzynarodowego, ceny za Wild Hornets i publikacjami CSIS.
Iran sprzedaje, Rosja kupuje
Shahed-136 powstał w zakładach HESA jako powiększona wersja Shaheda-131. Delta o rozpiętości 2,5 metra, silnik tłokowy z tyłu, śmigło pchające, głowica w nosie. Nic w tej konstrukcji nie było nowe: silnik MD-550 to kopia niemieckiego Limbacha L550E, jakiego używa się w motoszybowcach, a nawigacja opiera się na cywilnych odbiornikach satelitarnych i komercyjnych układach scalonych, których producentów można wyczytać z obudów. Start odbywa się z prowadnicy na ciężarówce, z pomocą rakietowego przyspieszacza, po czym dron leci wpisaną trasą z prędkością około 185 km/h i uderza w zadane współrzędne.
Pierwsze szczątki Gierania-2, bo tak Rosja nazwała zakupione Shahedy, sfotografowano pod Kupiańskiem 13 września 2022 roku. Miesiąc później, 17 października, dwadzieścia osiem dronów zaatakowało Kijów. Brytyjski wywiad szacował w listopadzie, że Rosja użyła dotąd „niskich setek” sztuk, a Biały Dom w maju 2023 roku mówił o czterystu. To były liczby z epoki importu: Iran dostarczał gotowe drony, a Rosja je zużywała.
Zmiana przyszła na przełomie 2022 i 2023 roku. Według dokumentów, które wyciekły z Ałabugi, Rosja zapłaciła 1,75 miliarda dolarów, w części w sztabkach złota, za licencję i sześć tysięcy dronów, które miały powstać w Tatarstanie do lata 2025 roku. Cena eksportowa jednego Shaheda w tej umowie wynosiła 193 tysiące dolarów. To ważna liczba, bo wszystkie późniejsze rachunki obrony powietrznej robiono właśnie wobec niej, a Rosja dość szybko zbiła koszt jednostkowy kilkakrotnie.

Anatomia broni, która ma być tania
Shahed jest prosty z wyboru, nie z braku umiejętności. Kadłub i skrzydła to kompozyt i sklejka, silnik pochodzi ze sportowego lotnictwa, a odbiornik nawigacji satelitarnej z półki. Głowica o masie 50 kilogramów jest niewielka jak na broń dalekiego zasięgu, ale wystarcza do zniszczenia transformatora, składu paliwa lub bloku mieszkalnego, bo dron uderza z prędkością samochodu i całą masą. Tor lotu jest wpisany przed startem: bezwładnościowy układ nawigacji prowadzi maszynę między punktami, a odbiornik satelitarny koryguje dryf.
Ten ostatni element jest jednocześnie największą słabością. Sygnał satelitarny łatwo zagłuszyć lub podrobić, a wtedy dron gubi trasę. Iran przewidział to już w pierwszej wersji, montując antenę z czterema elementami, która potrafi odrzucić część zakłóceń. Rosja zaczęła tę antenę rozbudowywać od 2023 roku i dziś to właśnie liczba elementów antenowych, a nie silnik czy głowica, najlepiej mówi o generacji konkretnego egzemplarza.

Shahed-131 / Gierań-1
- Napęd i prędkość
- tłokowy, ok. 180 km/h
- Głowica i zasięg
- 15 kg, ok. 900 km
- Status
- wycofany z produkcji, mniejszy poprzednik
Shahed-136 / Gierań-2
- Napęd i prędkość
- tłokowy MD-550, ok. 185 km/h
- Głowica i zasięg
- 50 lub 90 kg, 1000-2500 km
- Status
- podstawowy, ok. 2800 szt. miesięcznie
Gerbera
- Napęd i prędkość
- tłokowy, do 160 km/h
- Głowica i zasięg
- wabik lub do 5 kg, 300-600 km
- Status
- ponad 100 tys. sztuk łącznie wg ocen z 2026 r.
Shahed-238 / Gierań-3
- Napęd i prędkość
- turboodrzutowy, ok. 300-370 km/h
- Głowica i zasięg
- 50-90 kg, ok. 1000 km
- Status
- przejściowy, produkcja wstrzymana w sierpniu 2026 r.
Gierań-4
- Napęd i prędkość
- turboodrzutowy ok. 160 kG, 350-500 km/h
- Głowica i zasięg
- ponad 50 kg, ok. 850 km
- Status
- w produkcji od 2026 r.
Gierań-5
- Napęd i prędkość
- turboodrzutowy ok. 200 kG, ok. 600 km/h
- Głowica i zasięg
- 90 kg, ok. 1000 km
- Status
- pierwsze użycie 11 stycznia 2026 r., także z Su-25
Dane wersji odrzutowych za ukraińskim wywiadem wojskowym (HUR) i portalem Militarnyj; ceny i zasięgi wersji tłokowych za analizami CSIS i Wikipedią. Liczby produkcji miesięcznej to ocena HUR z sierpnia 2026 roku.
Ałabuga: fabryka zamiast konstrukcji
Specjalna strefa ekonomiczna Ałabuga pod Jełabugą w Tatarstanie była przed wojną miejscem montażu samochodów i produkcji szkła. W 2023 roku stała się największą na świecie fabryką amunicji krążącej. Plan zakładał składanie stu sztuk miesięcznie z irańskich zestawów od stycznia 2023 roku, własną produkcję płatowców od kwietnia i pełne tempo 226 sztuk miesięcznie od stycznia 2024 roku. Rosyjskie drony z Ałabugi organizacja Conflict Armament Research potwierdziła w Ukrainie już w lipcu 2023 roku.
Rzeczywistość przerosła plan. Wiosną 2025 roku zakład wypuszczał około 170 dronów dziennie, a łączna produkcja do tego czasu sięgnęła około 26 tysięcy Gieraniów-2. Plan na 2025 rok mówił o 40 tysiącach Gieraniów-2 i 24 tysiącach tańszych wabików Gerbera. W sierpniu 2026 roku ukraiński wywiad ocenił, że produkcja wersji odrzutowych, około trzech tysięcy miesięcznie, przewyższyła produkcję tłokowych. Drugim zakładem jest Iżewski Zakład Elektromechaniczny Kupoł, spółka koncernu Ałmaz-Antej, który buduje pokrewne drony Garpija.
Ta skala ma swoją cenę społeczną. Zakład zatrudnia ponad 2400 osób i werbuje pracowników przez program Alabuga Start w 27 krajach, głównie w Afryce i Ameryce Łacińskiej. Według raportu Global Initiative z maja 2025 roku ponad trzysta kobiet w wieku 18-22 lat ściągnięto tam pod pozorem programu nauki i pracy. Uczniowie miejscowej politechniki, niektórzy piętnastoletni, pracują przy montażu. Ukraina zaatakowała zakład 2 kwietnia 2024 roku przerobionym na bezzałogowiec lekkim samolotem Aeroprakt A-22 i wracała nad Ałabugę wielokrotnie, bez trwałego efektu dla produkcji.
Oś czasu
9 wydarzeńPierwsze Gieranie-2 nad Ukrainą
Szczątki pod Kupiańskiem 13 września, pierwszy atak na Kijów 17 października. Iran dostarcza gotowe drony.
Umowa licencyjna
Rosja płaci 1,75 mld dolarów za licencję i 6000 dronów. Produkcja rusza w Ałabudze.
Pierwsze drony z Ałabugi w Ukrainie
Potwierdzone przez Conflict Armament Research. Pojawia się rosyjska antena Kometa-M4.
Pierwszy modem 4G
W drukowanej obudowie przyklejonej do statecznika. Dron zaczyna przesyłać dane o locie.
Głowica 90 kg i wersja termobaryczna
Rosja zwiększa siłę rażenia kosztem zasięgu. Iran pokazuje odrzutowego Shaheda-238.
Gierań-3 w Ukrainie
Pierwsze szczątki rosyjskiej wersji odrzutowej z silnikiem Tolou-10, kopią czeskiego PBS TJ100.
Gerbery nad Polską
Od 19 do 23 dronów wlatuje w nocy z 9 na 10 września. Cztery zestrzelone, pierwszy raz przez lotnictwo NATO nad własnym terytorium.
Gierań-5
Pierwsze użycie 11 stycznia. Rakieta manewrująca w cenie drona.
Odrzutowe wyprzedzają tłokowe
HUR: około 3000 Gieraniów-4 i 5 miesięcznie wobec 2800 Gieraniów-2. Produkcja Gierania-3 wstrzymana.
Ewolucja w tygodniach, nie w latach
Najciekawsze w historii Gierania nie jest to, jak powstał, tylko jak się zmieniał. Analiza Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych z września 2026 roku układa te zmiany w cztery ciągi. Pierwszy to anteny: irańska z czterema elementami, rosyjska Kometa-M4 od połowy 2023 roku, chińskie moduły z ośmioma elementami od stycznia 2025 roku, szesnaście elementów w koncentrycznych pierścieniach od marca i wreszcie Kometa-M16 pod koniec 2025 roku. Każdy krok był odpowiedzią na ukraińskie zagłuszanie, które w maju 2024 roku dało rekordową skuteczność obrony sięgającą 97 procent, głównie dzięki wadzie konstrukcyjnej ówczesnej anteny.
Drugi ciąg to głowice: od irańskiego penetratora, przez rosyjskie odłamkowo-burzące i kumulacyjne, po dziewięćdziesięciokilogramową KOFZBCz-90 z Ałabugi i podwójne głowice z Iżewska. Trzeci to łączność i sensory. Po pierwszym modemie 4G z listopada 2023 roku przyszły komputery Raspberry Pi z dwoma modemami i zapasowymi kartami SIM, latem 2025 roku radiomodemy sieciowe XK-F358 pozwalające dronom przekazywać sobie sterowanie, a do tego kamery, od zwykłych z monitoringu po Honpho z podczerwienią i dalmierzem laserowym. Wersja rozpoznawcza z komputerem Nvidia Jetson potrafi sama rozpoznać cel.
Czwarty ciąg to eksperymenty z ładunkiem: miny przeciwpancerne PTM-3 pod skrzydłami, pociski powietrze-powietrze R-60 na kadłubie, wyrzutnia Werby, a w marcu 2026 roku dwa drony FPV na grzbiecie, uwalniane w locie. Jeden z egzemplarzy zbadanych przez Ukraińców miał odbiornik zamontowany 8 października 2025 roku i został użyty tydzień później. Autorzy CSIS piszą wprost: przewaga nie zależy już od tego, kto zbuduje najlepszy system na starcie, tylko kto potrafi go poprawiać po wejściu do walki. I dodają, że amerykański przemysł nie umie dziś poprawiać wdrożonego drona w rytmie tygodni.

„Przewaga coraz bardziej zależy nie od zbudowania najbardziej zaawansowanego systemu na początku, lecz od utrzymania organizacyjnej i przemysłowej zdolności do ciągłego poprawiania systemu po tym, jak wszedł do walki.”
Silnik odrzutowy zmienia rachunek
Iran pokazał odrzutowego Shaheda-238 w listopadzie 2023 roku, ale Rosja nie kupiła go w większej liczbie. Zamiast tego w 2025 roku zbudowała własną wersję, Gierań-3, z silnikiem Tolou-10 lub 13, irańską kopią czeskich turbinek PBS TJ100 i TJ150. Szczątki pojawiły się w Ukrainie w czerwcu 2025 roku. Maszyna cruisowała z prędkością 300-370 km/h, miała zasięg około tysiąca kilometrów i głowicę do 90 kilogramów, ale silnik zamontowany na zewnątrz kadłuba i przeróbka starego płatowca dawały kompromis, z którego Rosja szybko zrezygnowała. W sierpniu 2026 roku HUR potwierdził wstrzymanie produkcji Gierania-3.
Następcy powstali od nowa. Gierań-4 to wzmocniona delta z chińskim silnikiem o ciągu około 160 kilogramów, prędkością 350-500 km/h, zasięgiem około 850 kilometrów i pułapem do pięciu tysięcy metrów. Gierań-5 wygląda już jak rakieta manewrująca: około sześciu metrów długości, skrzydło o rozpiętości do 5,5 metra, chiński silnik TF-TJ2000A o ciągu około 200 kilogramów, głowica 90 kilogramów, prędkość około 600 km/h i zasięg około tysiąca kilometrów. Nawiguje dwunastokanałową Kometą, ma tracker na Raspberry Pi z modemami 3G i 4G, a HUR udokumentował jego podwieszanie pod skrzydłami Su-25. Pierwszy raz użyto go 11 stycznia 2026 roku, publicznie pokazano na defiladzie 9 maja.
Dla obrony różnica jest brutalna. Tłokowy Gierań na trasie z Kurska nad Kijów leci ponad dwie godziny i można go zwalczać z ziemi mobilnymi grupami z karabinami maszynowymi i Gepardami. Odrzutowy pokonuje ten dystans w czterdzieści minut, leci wyżej i szybciej, niż celownik na pickupie nadąża. Do czerwca 2026 roku Rosja użyła według Militarnego około 1400 dronów odrzutowych wobec 180 w całym 2025 roku, a w lipcu w niektórych atakach stanowiły dwie trzecie maszyn. Instytut Nauki i Bezpieczeństwa Międzynarodowego liczy ostrożniej i w maju widział w danych ukraińskiego lotnictwa tylko od 30 do 80 odrzutowych Gieraniów, więc skala jest sporna, kierunek nie.
Trzy odrzutowe Gieranie
Przeróbka, która sprawdziła pomysł
Silnik odrzutowy w starym płatowcu, 300-370 km/h. Po roku produkcja wstrzymana: za drogi jak na kompromis, jaki oferował.
Delta na sterydach
Nowy, wzmocniony płatowiec i dwukrotnie mocniejszy silnik. Do 500 km/h i pięciu tysięcy metrów, zasięg 850 km. Podstawowa wersja odrzutowa 2026 roku.
Rakieta manewrująca w cenie drona
Sześć metrów, 600 km/h, 90 kg głowicy, start z wyrzutni lub spod skrzydła Su-25. Zewnętrznie przypomina ukraiński dron Pekło.
Ekonomia: kto pierwszy się wykrwawi
Podstawowa arytmetyka wojny dronowej jest prosta i bezlitosna. Gierań-2 kosztował Rosję w 2024 roku od 30 do 80 tysięcy dolarów, wabik Gerbera około dziesięciu tysięcy, a sam chiński silnik odrzutowy do Gierania-4 i 5 od 35 do 40 tysięcy. Pocisk systemu NASAMS kosztuje około miliona dolarów, pocisk Patriota od jednego do czterech milionów. Obrona, która strzela rakietami do dronów, wygrywa każdą noc i przegrywa wojnę na wyczerpanie. Dlatego Ukraina od początku szukała czegoś tańszego: Gepardów, karabinów z termowizją, MiG-ów-29 z działkami i sieci dziesięciu tysięcy mikrofonów, które wykrywają dron po warkocie silnika za kilkaset dolarów sztuka.
Przełom przyniosły drony przechwytujące. Sting ukraińskiej grupy Wild Hornets to drukowany w 3D czterowirnikowiec w kształcie pocisku, z kamerą termowizyjną, rozpędzający się do około 340 km/h i kosztujący około 2100 dolarów. W październiku 2025 roku miał na koncie tysiąc zestrzeleń, w lutym 2026 roku 3900, w czerwcu ponad dziewięć tysięcy. Produkcja przekroczyła dziesięć tysięcy sztuk miesięcznie. 30 listopada 2025 roku Sting po raz pierwszy zestrzelił odrzutowego Gierania-3, a w kwietniu 2026 roku przechwytywacze odpowiadały za około 70 procent zestrzeleń wersji odrzutowych. Tańsze konstrukcje, jak P1-SUN firmy SkyFall, schodzą do tysiąca dolarów.
Gierań-2 (cel)
- Koszt jednostkowy
- ok. 30-80 tys. USD
- Uwagi
- Szacunek z kwietnia 2024 r. Eksportowa cena irańska z 2022 r.: 193 tys. USD.
Gerbera (wabik)
- Koszt jednostkowy
- ok. 10 tys. USD
- Uwagi
- Styropian i sklejka, chińskie zestawy. Zmusza obronę do strzelania do celu bez głowicy.
Sting (przechwytywacz)
- Koszt jednostkowy
- ok. 2,1 tys. USD
- Uwagi
- Ponad 10 tys. sztuk miesięcznie, 9000 zestrzeleń do czerwca 2026 r.
Pocisk NASAMS
- Koszt jednostkowy
- ok. 1 mln USD
- Uwagi
- Skuteczny, ale nie do obrony przed falą 900 dronów.
Pocisk Patriot
- Koszt jednostkowy
- 1-4 mln USD
- Uwagi
- Zarezerwowany dla pocisków balistycznych i manewrujących.
Kwoty orientacyjne, za Wikipedią, Wild Hornets i publikacjami Interesting Engineering oraz Military Times.

Skala: noc, w której leciało 948 dronów
Instytut Nauki i Bezpieczeństwa Międzynarodowego liczy każdy komunikat ukraińskiego lotnictwa. Wynik jest taki: w sierpniu 2025 roku Rosja wysłała 4128 dronów typu Shahed, w marcu 2026 roku 6462, w maju 8161, czyli średnio 263 dziennie. Około 36 procent tych maszyn to wabiki: Gerbery, Garpije i Italmasy, które lecą po to, żeby obrona strzelała do nich zamiast do dronów z głowicą. Rekord dobowy padł 24 marca 2026 roku: 948 dronów i 35 pocisków w ciągu dwudziestu czterech godzin. Między 12 a 14 maja w trzydzieści osiem godzin poleciało 1567 dronów, do tego 35 pocisków manewrujących i trzy balistyczne.
Skuteczność obrony spadła z 97 procent w maju 2024 roku do wartości, których Ukraina od maja 2026 roku nie podaje osobno dla dronów. Sama arytmetyka wystarczy: przy tysiącu dronów w jedną noc i skuteczności 90 procent sto maszyn dolatuje do celu. To dlatego Rosja nie musi budować lepszego drona. Wystarczy, że buduje ich więcej, a ukraińska walka elektroniczna, która według oficerów tamtejszego lotnictwa neutralizuje w niektóre noce blisko połowę maszyn, zdejmuje z nich tylko część ciężaru.
Polska: od Osin do Dorohuska
Polska poznała tę broń po kolei. 20 sierpnia 2025 roku rosyjski dron spadł na pole kukurydzy w Osinach na Lubelszczyźnie, ponad sto kilometrów od granicy z Ukrainą. Generał Dariusz Malinowski mówił wtedy o wabiku z chińskim silnikiem, zaprojektowanym, żeby sam się zniszczyć. W nocy z 9 na 10 września 2025 roku w polską przestrzeń wleciało od 19 do 23 dronów, głównie Gerber ze styropianu i sklejki. Cztery zestrzelono, w większości holenderskie F-35, a jeden polski pocisk AMRAAM spadł na dom w Wyrykach. Polska uruchomiła artykuł czwarty traktatu, a NATO dwa dni później operację Eastern Sentry.
Rok później skończył się czas wabików. 13 września 2026 roku szef MON mówił o kilkudziesięciu Gieraniach-5 nad zachodnią Ukrainą i uderzeniach kilometr i pięć kilometrów od granicy. 17 września jeden z nich trafił w stację paliw pod Jagodzinem, cztery kilometry od Dorohuska, a wiceminister Cezary Tomczyk potwierdził w Sejmie, że dowódca operacyjny wydał z wyprzedzeniem rozkaz zestrzelenia. To zdanie ma sens tylko wobec drona lecącego 600 km/h: przy takiej prędkości od wykrycia do granicy zostaje kilkadziesiąt sekund i nie ma czasu na telefon do ministra.
Z tego rachunku wynika problem, którego Polska jeszcze nie rozwiązała. Czternaście zestawów antydronowych SKYctrl kupionych w 2022 roku za ponad 150 milionów złotych projektowano według wymagań sprzed wojny, a ich modernizacja ma kosztować kolejne 200 milionów. Program San, warstwowa obrona przeciwdronowa budowana przez PGZ, Kongsberga i Advanced Protection Systems z 54 radarami dookólnymi i 108 sektorowymi, jest dopiero w budowie. Dopiero 17 lipca 2026 roku Inspektorat Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia ogłosił nabór dronów przechwytujących do testów: prędkość ponad 150 km/h, start w dwanaście sekund, masa do dwóch kilogramów. Ukraina takie maszyny produkuje w dziesiątkach tysięcy od roku.
Systemy Wisła, Narew i Pilica, o których pisaliśmy jako o jednym systemie w trzech warstwach, są budowane na pociski i samoloty. Gierań wchodzi między te warstwy: za tani na Patriota, za szybki w wersji odrzutowej na lufową Pilicę, za liczny na pojedyncze przechwycenia myśliwcami. Odpowiedź musi być czwartą warstwą, tanią i masową, i musi powstać, zanim pierwsza fala dwustu dronów przekroczy Bug w nocy, a nie cztery kilometry przed nim.
- koszt jednostkowy o rząd wielkości niższy od każdego pocisku przeciwlotniczego;
- prosta konstrukcja pozwalająca na produkcję tysięcy sztuk miesięcznie z komercyjnych komponentów;
- pętla poprawek liczona w tygodniach: anteny, głowice, modemy i sensory wymieniane w odpowiedzi na obronę;
- wersje odrzutowe skracające czas reakcji obrony o połowę i podnoszące pułap poza zasięg broni lufowej.
- zależność od nawigacji satelitarnej podatnej na zagłuszanie, mimo kolejnych generacji anten;
- mała głowica jak na broń strategiczną: 50-90 kg wobec 400-500 kg w pocisku manewrującym;
- całkowite uzależnienie wersji odrzutowych od chińskich silników i modemów;
- brak naprowadzania końcowego w podstawowych wersjach: dron uderza we współrzędne, nie w ruchomy cel.
Co będziemy obserwować
Chińskie turbiny
Cała odrzutowa linia Gieraniów stoi na silnikach Telefly. Sankcje lub decyzja Pekinu zmieniłyby ten rachunek szybciej niż jakakolwiek obrona.
Polskie testy
Czy nabór z lipca 2026 roku zamieni się w zakup i w jakim tempie. Ukraina potrzebowała roku od pierwszego zestrzelenia do dziesięciu tysięcy sztuk miesięcznie.
Jagodzin jako poligon
Trzy uderzenia w tym samym rejonie w tydzień wyglądają na test polskiej reakcji, nie na przypadek.
Kamera i sztuczna inteligencja
Wersje z komputerem Jetson i modemem sieciowym to pierwszy krok do drona, który sam wybiera cel. Gdy stanie się standardem, współrzędne przestaną wystarczać obronie.
Co warto zapamiętać
- O sukcesie Gierania nie zdecydowała konstrukcja, tylko fabryka. Iran zaprojektował drona, Rosja zbudowała linię produkcyjną, a różnica między tymi dwiema rzeczami to różnica między kilkuset a kilkudziesięcioma tysiącami sztuk.
- Broń, która kosztuje mniej niż pocisk użyty do jej zestrzelenia, wygrywa nawet wtedy, gdy większość egzemplarzy spada. Zestrzelenie 90 procent dronów przy tysiącu sztuk w jedną noc oznacza sto trafień.
- Silnik odrzutowy nie zmienił zasady, tylko rachunek: skrócił czas reakcji obrony o połowę, a przy granicy z Polską zamienił minuty na sekundy. To dlatego rozkaz zestrzelenia musi być wydany, zanim obiekt pojawi się na radarze.
- Pętla poprawek liczona w tygodniach jest ważniejsza od parametrów katalogowych. Rosja wprowadzała nowe anteny, głowice i modemy w odstępach miesięcy, a nie lat, i to tempo, nie technologia, jest tu największym wyzwaniem dla Zachodu.
Źródła
- HESA Shahed 136 – Wikipedia (ang.)
- From Shahed to Geran: How Russia Continues to Reinvent the One-Way Attack Drone – Center for Strategic and International Studies
- Production of the Geran-4/5 Jet Drones Has Surpassed That of the Geran-2 – Militarnyi
- Russia Produces Around 3,000 Geran-4/5 Kamikaze Drones per Month – Militarnyi
- Russia Unveils Geran-5, Analog of Ukraine’s Peklo Jet Drone, for the First Time – Militarnyi
- Ukrainian Interceptor Drone Downs Jet-Powered Shahed for the First Time – Militarnyi
- Monthly Analysis of Russian Shahed 136 Deployment Against Ukraine (August 2025 - June 2026) – Institute for Science and International Security
- Geran-3: Russia’s first jet Shahed, and why it ended – BattlePolicy
- Russia’s Geran drones get jet power for harder-to-stop strikes – Interesting Engineering
- Alabuga Special Economic Zone – Wikipedia (ang.)
- Gerbera (drone) – Wikipedia (ang.)
- Sting (drone) – Wikipedia (ang.)
- $2,500 Ukrainian STING drones down 1,000 Russian Shaheds in 4 months – Interesting Engineering
- These are Ukraine’s $1,000 interceptor drones the Pentagon wants to buy – Military Times
- Chernobyl Nuclear Power Plant drone strike – Wikipedia (ang.)
- 2025 Russian drone incursion into Poland – Wikipedia (ang.)
- Russian drone fell in eastern Poland, Warsaw says – Reuters via Yahoo News
- Władysław Kosiniak-Kamysz: rosyjski dron uderzył kilometr od polskiej granicy – TVN24
- Gierań-5 mógł spaść przy polskiej granicy. Jego głowica waży 90 kilogramów – GeekWeek, Interia
- Polski system antydronowy ma problem. Kupiony sprzęt nie nadąża za wojną – Spider’s Web
- MON przetestuje drony przechwytujące – Defence24
- Remains of a downed Geran-2 drone in Kyiv, 2022-12-14, fotografia – Główny Zarząd Wywiadu Ukrainy, Wikimedia Commons
- Shahed drones recovered from Iraq and Ukraine, fotografia – U.S. Defense Intelligence Agency, Wikimedia Commons
- MD-550 Shahed-136, fotografia – Zenwort, Wikimedia Commons
- Chernobyl Nuclear Power Plant confinement after drone strike, 2025-02-14 (33), fotografia – Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, Wikimedia Commons
- LUCAS, the American reverse-engineered version of the Shahed-136, fotografia – Cpl. Kayla Mc Guire / U.S. Marine Corps, Wikimedia Commons
Sebastian Baryś
Na co dzień nie zajmuję się zawodowo historią, jednak pomysł stworzenia tego serwisu dojrzewał we mnie przez kilka miesięcy. Jestem pasjonatem historii, a szczególnie okresu II wojny światowej. Dorastałem na „Sensacjach XX wieku” Bogusława Wołoszańskiego, poznając je zarówno w telewizji, jak i w formie książek oraz audycji. Pisanie publikacji pozwala mi łączyć zamiłowanie do odkrywania przeszłości z potrzebą opowiadania o niej w sposób rzetelny, przystępny i angażujący.


