VARDIS.
Wojska lądowe/Bojowe wozy piechoty

BWP Borsuk. Pływalność za cenę pancerza

Następca wozu z 1973 roku pływa bez przygotowania i to jedno wymaganie ustawia wszystko inne: limit dwudziestu ośmiu ton, grubość pancerza i miejsce dla sześciu żołnierzy. Zamówiono 257 wozów, na ten rok zaplanowano trzy.

Sebastian Baryś19 min czytania

Z tej publikacji dowiesz się:

  • 01Borsuk zastępuje BWP-1, wóz przyjęty do Wojska Polskiego w 1973 roku. Wymiana jednego z najstarszych elementów wyposażenia wojsk zmechanizowanych zajęła pół wieku.
  • 02Cała konstrukcja podporządkowana jest pływalności bez przygotowania. To ona ogranicza masę do 28 ton, a masa ogranicza grubość pancerza - stąd ochrona czołowa na poziomie IV, a burt i tyłu na poziomie III według STANAG 4569.
  • 03Zamówiono już 257 wozów w dwóch umowach, a umowa ramowa mówi o tysiącu sztuk i czterystu wersjach towarzyszących. W 2025 roku wojsko odebrało piętnaście egzemplarzy, a na 2026 zaplanowano trzy.
  • 04Wieża ZSSW-30 powstawała jako osobny program i trafia również na Rosomaki. To ona wnosi armatę 30 mm oraz pociski przeciwpancerne Spike-LR.
Bojowy wóz piechoty BWP Borsuk na ekspozycji targów MSPO
BWP Borsuk na ekspozycji MSPO. Wóz o masie 28 ton pływa bez przygotowania - i to jedno wymaganie ustawiło wszystkie pozostałe cechy konstrukcji, łącznie z poziomem ochrony.Fot. Ministerstwo Obrony NarodowejCC BY 3.0 PL
Militaria - wojska lądowe

Jak czytać ten materiał

Borsuka opisujemy przez pryzmat kompromisów, a nie katalogu parametrów. Trzy z nich decydują o wszystkim: pływalność kontra pancerz, wieża powstająca w osobnym programie oraz różnica między tym, ile wozów zamówiono, a ile faktycznie jedzie do jednostek.

W grudniu 2025 roku do Wojska Polskiego trafiło pierwszych piętnaście seryjnych Borsuków. Wóz, który zastępuje konstrukcję przyjętą do służby w 1973 roku, jechał do jednostek jedenaście lat od podpisania umowy na jego opracowanie. W tym samym czasie w Ukrainie bojowe wozy piechoty przeszły najostrzejszy egzamin od pokoleń i wynik tego egzaminu każe zadać Borsukowi jedno niewygodne pytanie: czy kompromis, wokół którego go zbudowano, jest jeszcze tym właściwym.

Pięćdziesiąt lat na jednym wozie

BWP-1 wszedł do Wojska Polskiego w 1973 roku i przez następne pół wieku pozostał podstawowym wozem wojsk zmechanizowanych. Był konstrukcją swojej epoki: niski, lekki, pływający, z armatą 73 mm i wyrzutnią przeciwpancerną, zaprojektowany do przewożenia drużyny przez skażony teren w tempie natarcia pancernego. Problem polegał na tym, że epoka się skończyła, a wóz został.

Jego wady były znane od dawna i nie da się ich naprawić modernizacją: pancerz zatrzymujący pociski karabinowe, ale nie współczesną amunicję 30 mm, ciasne przedziały, przestarzała armata i brak nowoczesnych przyrządów obserwacyjnych. W ciągu tych pięćdziesięciu lat kolejne programy następcy zaczynały się i kończyły na makietach.

Bojowy wóz piechoty BWP-1 w barwach Wojska Polskiego
BWP-1, poprzednik Borsuka. Wóz przyjęty do służby w 1973 roku przez pół wieku pozostawał podstawowym sprzętem polskich wojsk zmechanizowanych.Fot. HiuppoCC BY 3.0

Pływalność jest wymaganiem założycielskim

Najważniejsza decyzja w tym programie zapadła, zanim narysowano kadłub. Nowy wóz miał pływać bez przygotowania, czyli wjeżdżać do wody i wypływać na drugi brzeg bez montowania fartuchów, bez sprzętu przeprawowego i bez czekania na saperów. W kraju, przez który biegną Wisła, Odra, Narew, Bug i kilkaset mniejszych cieków, jest to argument operacyjny, nie ozdobnik.

Ta decyzja pociąga jednak za sobą wszystko pozostałe. Wóz, który ma pływać, musi zmieścić się w wyporności własnego kadłuba, a to oznacza twardy limit masy. Dwadzieścia osiem ton to nie jest wynik obliczeń wytrzymałościowych ani skutek oszczędności - to granica, za którą konstrukcja przestaje unosić się na wodzie. Każda dodatkowa tona pancerza musiałaby zostać odjęta od czegoś innego albo wykluczyć pływanie.

Anatomia czołgu

Trzy filary projektu

01 / WymaganiePływalność

Bez przygotowania, bez saperów

Zdolność forsowania przeszkód wodnych z marszu przesądza o tempie działania dywizji na terenie poprzecinanym rzekami. Za to płaci się limitem masy.

02 / Konsekwencja28 ton

Granica, nie wynik

Masa bojowa jest tu wielkością zadaną z góry. Rozdysponowanie jej między pancerz, uzbrojenie, napęd i desant to właściwa treść projektu.

03 / CenaSTANAG III-IV

Ochrona czołowa mocna, burty słabsze

Kadłub zatrzymuje z przodu ogień na poziomie IV, z burt i tyłu na poziomie III. Zachodnie wozy nie-pływające tej samej generacji ważą pięćdziesiąt ton i chronią lepiej.

Parametry wozu w wersji podstawowej
Parametr

Masa bojowa

Wartość
ok. 28 t
Uwaga
Limit wynikający z pływalności
Parametr

Długość / szerokość / wysokość

Wartość
7,6 / 3,4 / 3,34 m
Uwaga
Wysokość z wieżą
Parametr

Załoga

Wartość
3 osoby
Uwaga
Dowódca, działonowy, kierowca
Parametr

Desant

Wartość
6 żołnierzy
Uwaga
Mniej niż w wozach cięższej klasy
Parametr

Silnik

Wartość
MTU 8V199 TE20, 720 KM
Uwaga
Podzespół z importu
Parametr

Prędkość

Wartość
65 km/h na drodze, 8 km/h na wodzie
Uwaga
Napęd wodny bez przygotowania
Parametr

Uzbrojenie główne

Wartość
30 mm Mk 44S Bushmaster II
Uwaga
W wieży ZSSW-30
Parametr

Przeciwpancerne

Wartość
2 x Spike-LR
Uwaga
Wyrzutnia na prawej stronie wieży
Parametr

Ochrona kadłuba

Wartość
STANAG 4569: IV przód, III burty i tył
Uwaga
Przeciwminowa IIIa i IIIb

Zestawienie na podstawie danych producenta i publikacji branżowych.

Wozy, które nie muszą pływać

Żeby zobaczyć cenę tego kompromisu, wystarczy spojrzeć na zachodnie konstrukcje tej samej generacji. Szwedzki CV90 w wersji Mk IV waży od trzydziestu pięciu do trzydziestu siedmiu ton, a ASCOD w cięższych odmianach dochodzi do czterdziestu pięciu. Żaden z nich nie pływa i żaden nie musi - w zamian dysponuje zapasem masy, który można przeznaczyć na pancerz, systemy aktywne i późniejsze modernizacje.

To jest właśnie ten zapas, którego Borsuk nie ma. Wóz zaprojektowany na dwadzieścia osiem ton wchodzi do służby z niemal wyczerpanym marginesem, a każdy kolejny dodatek - kraty przeciw dronom, dodatkowe płyty, system aktywnej obrony - zabiera z tej samej puli. Konstrukcja czterdziestotonowa może tyć przez dwadzieścia lat służby. Pływająca nie może, bo w pewnym momencie po prostu przestaje pływać.

Dwie szkoły jednej klasy sprzętu

LEKKA I PŁYWAJĄCA

Borsuk, 28 ton

Forsowanie przeszkód wodnych z marszu, mniejsze wymagania transportowe i mostowe. Ochrona ograniczona limitem masy, margines na modernizacje bardzo wąski.

CIĘŻKA I LĄDOWA

CV90, ASCOD, 35-45 ton

Grubszy pancerz, większy zapas masy na przyszłe systemy. Przeprawa wymaga mostu albo sprzętu saperskiego, a transport i mosty drogowe stają się realnym ograniczeniem.

WYBÓR

To nie jest kwestia lepszego wozu

Obie szkoły odpowiadają na inne warunki. Polska decyzja wynika z geografii: kraj przecięty rzekami z południa na północ premiuje zdolność, za którą płaci się pancerzem.

ZSSW-30: wieża z własnym życiorysem

Warto wiedzieć, że wieża Borsuka nie jest częścią Borsuka. ZSSW-30 powstawał jako osobny program i trafia także na kołowe Rosomaki, co oznacza jeden zestaw uzbrojenia, jedno szkolenie działonowych i jedną linię zaopatrzenia dla dwóch różnych platform. Z punktu widzenia wojska to oszczędność, której nie widać w parametrach.

Wieża jest bezzałogowa. Nikt w niej nie siedzi, a działonowy i dowódca pracują w kadłubie, pod pancerzem. Zysk jest podwójny: mniejsza sylwetka trafiona pociskiem nie zabija obsługi, a przestrzeń pod wieżą zostaje dla desantu. Cena to całkowita zależność od przyrządów optoelektronicznych - jeśli one przestaną działać, załoga nie ma jak wyjrzeć.

Bezzałogowy system wieżowy ZSSW-30 prezentowany na targach MSPO
ZSSW-30 to osobny program, który trafia zarówno na Borsuka, jak i na kołowego Rosomaka. Armata 30 mm, karabin maszynowy i dwa pociski Spike-LR obsługiwane spod pancerza.Fot. Olekz17CC BY-SA 4.0

Sześciu z tyłu

Przedział desantowy Borsuka mieści sześciu żołnierzy, przy trzyosobowej załodze wozu. Liczba wygląda niewinnie, ale ma bezpośrednie przełożenie na organizację piechoty. Drużyna licząca więcej ludzi niż sześciu nie mieści się w jednym wozie, więc albo zmniejsza się drużynę, albo rozdziela ją między dwa pojazdy - a wtedy utrata jednego wozu rozbija pododdział w połowie.

To kolejna pozycja na tym samym rachunku. Miejsce w kadłubie konkuruje z pancerzem, amunicją i napędem o te same dwadzieścia osiem ton. Cięższe konstrukcje zachodnie zabierają zwykle o dwóch żołnierzy więcej, co przy skali batalionu oznacza inną strukturę kompanii. Żaden z tych wyborów nie jest ewidentnie błędny, ale każdy trzeba potem obsłużyć regulaminem i szkoleniem.

Jedenaście lat od umowy do wozu seryjnego

Program ruszył w październiku 2014 roku umową między Narodowym Centrum Badań i Rozwoju a konsorcjum kierowanym przez Hutę Stalowa Wola. Demonstrator technologii pokazano na MSPO w 2017 roku, prototyp przeszedł badania wojskowe na poligonie w Drawsku we wrześniu 2020, a w kwietniu 2022 zamówiono cztery kolejne egzemplarze prototypowe. Koszt prac rozwojowych zamknął się kwotą 262,06 mln złotych, z czego 242,2 mln pochodziło z NCBR.

Demonstrator technologii BWP Borsuk na targach MSPO 2017
Demonstrator technologii z MSPO 2017. Od tego pokazu do pierwszych wozów w jednostkach minęło osiem lat.Fot. Michał DerelaCC BY-SA 4.0

Oś czasu

8 wydarzeń

Umowa z NCBR

Start programu NBPWP Borsuk. Konsorcjum pod kierunkiem Huty Stalowa Wola bierze na siebie opracowanie nowego bwp.

Demonstrator technologii

Pierwszy publiczny pokaz. W kolejnych latach na targach pojawiają się wersje dopracowane.

Badania na poligonie w Drawsku

Prototyp przechodzi badania wojskowe, co otwiera drogę do decyzji o produkcji.

Cztery kolejne prototypy

Zamówienie uzupełniające. Łączny koszt prac rozwojowych sięga 262,06 mln złotych.

Umowa ramowa

Dokument mówi o tysiącu wozów bojowych i czterystu egzemplarzach wersji towarzyszących.

Pierwsza umowa wykonawcza

111 wozów za około 6,57 mld złotych brutto, dostawy rozłożone na lata 2025-2029. Strony: Agencja Uzbrojenia oraz konsorcjum PGZ i HSW.

Pierwsze piętnaście wozów w jednostkach

Borsuk przestaje być programem, a staje się sprzętem na stanie.

Druga umowa: 146 wozów

Zamówienie finansowane ze środków SAFE, z dostawami do 2030 roku. Łączna liczba zamówionych wozów rośnie do 257.

Arytmetyka dostaw, czyli najtrudniejsza część programu

Tu zaczyna się część, o której mówi się najmniej chętnie. W 2025 roku wojsko odebrało piętnaście wozów. Na 2026 rok sprawozdanie Huty Stalowa Wola przewiduje trzy. Pierwsza umowa obejmuje sto jedenaście egzemplarzy z terminem na 2029 rok, co oznacza, że ponad dziewięćdziesiąt wozów musi powstać w latach 2027-2029.

Liczba trzy nie musi opisywać rzeczywistej produkcji - producent mógł przyjąć ostrożny harmonogram na potrzeby sprawozdania, a cykl wytwarzania sprzętu wojskowego jest długi, więc wozy odebrane w danym roku powstawały znacznie wcześniej. Nie zmienia to jednak skali zadania: zdolności produkcyjne szacowane są na około trzydzieści wozów rocznie, a zamówionych jest dwieście pięćdziesiąt siedem. Przy takim tempie samo zrealizowanie obu umów zajmuje resztę dekady, a umowa ramowa mówi o tysiącu.

Gdzie jest wąskie gardło

NIE W PROJEKCIE

Wóz jest gotowy

Konstrukcja przeszła badania, wieża jest opracowana, pierwsze egzemplarze służą w jednostkach. Problem nie leży w dokumentacji.

NIE W HALI

Zakład rośnie

Huta Stalowa Wola przyjęła w 2025 roku 911 nowych pracowników, a przychody przekroczyły 5,2 mld złotych. Moce wytwórcze rosną.

W PODZESPOŁACH

Silniki, skrzynie, armaty

Najważniejsze elementy pochodzą z zagranicy i trzeba je zamówić z wyprzedzeniem. To one wyznaczają realne tempo, a nie linia montażowa w Stalowej Woli.

Rodzina wozów, nie pojedyncza konstrukcja

Umowa ramowa mówi nie tylko o tysiącu wozów bojowych, ale też o czterystu egzemplarzach wersji towarzyszących. To jest część programu, o której mówi się najrzadziej, a która przesądza o jego sensie. Batalion wyposażony w nowe bwp, ale obsługiwany przez wozy dowodzenia, ewakuacji medycznej i zabezpieczenia technicznego z poprzedniej epoki, jedzie z prędkością swojego najstarszego pojazdu.

Wśród planowanych odmian jest moździerz samobieżny kalibru 120 mm na cięższym podwoziu oznaczonym PTG. Cięższym, czyli takim, które nie musi już mieścić się w limicie pływalności - co pokazuje, że sami konstruktorzy traktują ten limit jako wymaganie dotyczące wozu bojowego, a nie jako zasadę obowiązującą całą rodzinę.

Czego uczy Ukraina

Kompromis, wokół którego zbudowano Borsuka, powstawał w czasach, gdy wóz piechoty wyobrażano sobie przede wszystkim w natarciu, pod ogniem z przodu. Wojna w Ukrainie przesunęła ten obraz. Bojowe wozy piechoty giną tam najczęściej na minach, od amunicji krążącej uderzającej w cienki strop oraz od dronów wlatujących w otwarte włazy i przedziały silnikowe. Ogień czołowy z armaty przeciwnika jest jedną z kilku przyczyn, a nie przyczyną główną.

Dla konstrukcji takiej jak Borsuk oznacza to dwie rzeczy naraz. Dobra wiadomość: ochrona przeciwminowa na poziomie IIIa i IIIb oraz bezzałogowa wieża, która nie wystawia obsługi, odpowiadają na realne zagrożenia. Zła: ochrona górnej półsfery i burt jest tam, gdzie pozwala limit masy, a dołożenie osłon przeciw dronom to znowu tony, których wóz pływający nie ma z czego wziąć.

Mocne strony
  • Pływalność bez przygotowania, realna przewaga operacyjna na terenie przeciętym rzekami.
  • Bezzałogowa wieża ZSSW-30 z armatą 30 mm i pociskami Spike-LR, wspólna z Rosomakiem.
  • Ochrona przeciwminowa na poziomie IIIa i IIIb, odpowiadająca na najczęstszą przyczynę strat.
  • Konstrukcja krajowa: serwis, części i modernizacje nie zależą od zgody zewnętrznego dostawcy.
  • Zastępuje sprzęt z 1973 roku, więc skok zdolności jest w praktyce większy niż różnica w tabelach.
Ograniczenia
  • Ochrona burt i tyłu na poziomie III to konsekwencja limitu masy, nie do poprawienia bez rezygnacji z pływania.
  • Desant liczy sześciu żołnierzy, mniej niż w cięższych wozach tej generacji.
  • Kluczowe podzespoły - silnik, skrzynia biegów, armata - pochodzą z importu i wyznaczają tempo dostaw.
  • Tempo produkcji rzędu kilkudziesięciu wozów rocznie wobec tysiąca w umowie ramowej.
  • Osłony przeciw dronom i dodatkowy pancerz oznaczają masę, której konstrukcja pływająca nie ma skąd wziąć.
BWP Borsuk widziany z prawej burty podczas pokazu NATO Days w Ostrawie
Borsuk z prawej burty. Płaskie, wysokie płyty burtowe to miejsce, w którym limit masy widać najlepiej - ochrona boczna jest o klasę słabsza od czołowej.Fot. Boevaya mashinaCC BY-SA 3.0

Co obserwować dalej

Dostawy

Ile wozów wyjedzie w 2027 roku

To pierwszy rok, w którym musi ruszyć produkcja w tempie potrzebnym do zamknięcia umowy na 111 wozów do 2029 roku.

Podzespoły

Krajowa produkcja silników i armat

Uniezależnienie się od importu tych trzech elementów jest jedynym sposobem na realne przyspieszenie programu.

Ochrona

Odpowiedź na drony

Kraty, osłony górnej półsfery i systemy aktywne będą testem tego, ile jeszcze masy da się wcisnąć w limit pływalności.

Wersje towarzyszące

Czterysta wozów wsparcia z umowy ramowej

Wóz dowodzenia, ewakuacji medycznej i moździerz samobieżny na cięższym podwoziu zdecydują, czy powstanie rodzina, czy pojedynczy wóz.

Borsuk jest wozem poprawnym, zaprojektowanym wokół wymagania, które ma sens w polskich warunkach, i wyprodukowanym w kraju - co w tej kategorii sprzętu bywa ważniejsze od pojedynczych parametrów. Jego historia mówi jednak przede wszystkim o czymś innym niż o pancerzu i armacie. Od umowy na opracowanie do pierwszych piętnastu wozów w jednostkach minęło jedenaście lat, a przed programem stoi zamówienie dziesięciokrotnie większe od tego, co dotąd dostarczono. Rozstrzygające będzie tempo, nie tabela.

Co warto zapamiętać

  • Pływalność jest decyzją, nie dodatkiem. Każda tona pancerza dołożona ponad 28 ton oznaczałaby rezygnację z pokonywania przeszkód wodnych bez sprzętu przeprawowego.
  • Doświadczenie ukraińskie kwestionuje ten kompromis w jednym punkcie: dziś bwp najczęściej ginie od miny i od drona uderzającego w cienki strop, a nie od ognia czołowego.
  • Wąskim gardłem programu nie jest projekt ani hala, tylko podzespoły z zagranicy: silniki, skrzynie biegów i armaty automatyczne.
  • Różnica między liczbą zamówioną a liczbą dostarczoną jest tu istotniejsza od każdego parametru taktyczno-technicznego.

Źródła

  1. Bojowy wóz piechoty BORSUK – Ministerstwo Obrony Narodowej
  2. Umowa na 111 szt. BWP Borsuk podpisana – Huta Stalowa Wola
  3. Trzy Borsuki dla wojska w 2026 roku? – Defence24
  4. Polska kupuje 146 BWP Borsuk za pieniądze z SAFE. Zamówiono już 257 tych wozów – Radar / Rzeczpospolita
  5. Pierwsze seryjne wozy bojowe Borsuk w rękach wojska. Na kolejne długo poczekamy – Radar / Rzeczpospolita
  6. Borsuk (infantry fighting vehicle) – Wikipedia
  7. ZSSW-30 – Wikipedia
  8. HSW inwestuje w przyszłość – Polska Zbrojna
  9. Ile BWP Borsuk i kiedy trafi do żołnierzy? Oficjalna odpowiedź MON – Portal Obronny
  10. Wojsko szykuje duży zakup Borsuków. Awantura wokół SAFE zastopuje kontrakt? – WNP
  11. Borsuk będzie polskim produktem eksportowym? Pierwsze wozy dostało wojsko – Strefa Obrony
  12. Poland Plans Acquisition of 1000 Borsuk IFVs – Armada International
  13. One thousand Borsuk infantry fighting vehicles for Poland – European Security & Defence
  14. Polish Army 16th Mechanized Division Debuts Borsuk IFV in First Military Exercise – Army Recognition
  15. Borsuk IFV – Army Recognition
  16. BWP Borsuk MSPO 2019 – Wikimedia Commons
  17. Borsuk demonstrator MSPO17a – Wikimedia Commons
  18. ZSSW-30 MSPO 23 – Wikimedia Commons
  19. POL BWP-1 Warsaw – Wikimedia Commons
SB
Autor

Sebastian Baryś

Na co dzień nie zajmuję się zawodowo historią, jednak pomysł stworzenia tego serwisu dojrzewał we mnie przez kilka miesięcy. Jestem pasjonatem historii, a szczególnie okresu II wojny światowej. Dorastałem na „Sensacjach XX wieku” Bogusława Wołoszańskiego, poznając je zarówno w telewizji, jak i w formie książek oraz audycji. Pisanie publikacji pozwala mi łączyć zamiłowanie do odkrywania przeszłości z potrzebą opowiadania o niej w sposób rzetelny, przystępny i angażujący.

Dalej w Vardis
Dobór na podstawie tematu i działu