Centralny Okręg Przemysłowy. Państwo, które budowało przemysł na kredyt
Sześćdziesiąt tysięcy kilometrów kwadratowych między Wisłą a Sanem, sześć milionów mieszkańców, 2,4 miliarda złotych i sto siedem tysięcy nowych miejsc pracy. Największy program inwestycyjny Drugiej Rzeczypospolitej ruszył w 1936 roku i miał się zakończyć w 1940. Zdążono zrobić około połowy.
Z tej publikacji dowiesz się:
- 01Plan przedstawił Sejmowi 5 lutego 1937 roku wicepremier i minister skarbu Eugeniusz Kwiatkowski, wnioskując o podniesienie nakładów do 2,4 miliarda złotych.
- 02Obszar liczył około 60 tysięcy kilometrów kwadratowych i 44 powiaty, zamieszkane przez blisko sześć milionów ludzi – w większości rolniczych i dotkniętych ukrytym bezrobociem szacowanym na 400–700 tysięcy osób.
- 03Lokalizację wybrano ze względów wojskowych: rejon między Wisłą a Sanem, w okolicach Sandomierza, leżał poza zasięgiem ówczesnego lotnictwa niemieckiego i radzieckiego, a od południa osłaniały go Karpaty.
- 04Powstały między innymi Zakłady Południowe w Stalowej Woli, wytwórnia płatowców w Mielcu, fabryka silników lotniczych w Rzeszowie i zakłady kauczuku syntetycznego w Dębicy.
- 05Do wybuchu wojny program zrealizowano mniej więcej w połowie. Zatrudnienie w nowych zakładach sięgnęło około 107 tysięcy osób, a inwestycje COP pochłonęły blisko 60 procent państwowych wydatków inwestycyjnych w latach 1937–1939.

W połowie lat trzydziestych Polska miała problem, którego nie dało się rozwiązać pojedynczą decyzją. Na wsi w Małopolsce i na Kielecczyźnie żyły miliony ludzi bez pracy i bez ziemi, przemysł zbrojeniowy stał w zasięgu niemieckich i radzieckich bombowców, a budżet nie wytrzymywał kolejnych programów doraźnych.
Odpowiedzią był Centralny Okręg Przemysłowy: próba rozwiązania trzech problemów naraz przez ulokowanie nowego przemysłu dokładnie tam, gdzie było najwięcej rąk do pracy i najmniej ryzyka wojskowego. Program ruszył w 1936 roku i miał się zamknąć w połowie 1940.
Nie zamknął się. Wojna przerwała go w trakcie, gdy część zakładów dopiero uruchamiała produkcję seryjną. To, co zostało, przejęli najpierw Niemcy, potem powojenna Polska, która rozbudowywała te same ośrodki przez następne czterdzieści lat.
Oceniamy program po tym, co zdążył, nie po tym, co obiecywał
COP bywa opisywany albo jako cud gospodarczy, albo jako propagandowa fasada. Obie oceny biorą się z porównywania planu z planem. Sensowna miara to zestawienie tego, co faktycznie stało i pracowało we wrześniu 1939 roku, z tym, co było tam trzy lata wcześniej.
Trzy problemy, jedno narzędzie
Pierwszym problemem było przeludnienie wsi. W środkowej i południowej Polsce gospodarstwa były rozdrobnione, a nadwyżka rąk do pracy nie miała dokąd odejść. Ukryte bezrobocie w regionie szacowano na 400 do 700 tysięcy osób – ludzi formalnie zatrudnionych w rolnictwie, których praca nie zwiększała produkcji.
Drugim była geografia przemysłu zbrojeniowego. Zakłady odziedziczone po zaborach i rozbudowane w latach dwudziestych leżały w Warszawie, na Śląsku, w Radomiu i Starachowicach – w zasięgu lotnictwa obu potencjalnych przeciwników.
Trzecim był kryzys. Światowa depresja uderzyła w Polskę mocno i długo, a klasyczne narzędzia budżetowe okazywały się bezradne. Rosło przekonanie, że państwo musi zainwestować samo, skoro kapitał prywatny tego nie zrobi.
Trójkąt bezpieczeństwa: dlaczego akurat tam
Lokalizację wskazały czynniki wojskowe. Rejon między Wisłą a Sanem, ze środkiem w okolicach Sandomierza, znajdował się w największym możliwym oddaleniu od obu granic. Przy ówczesnym zasięgu bombowców niemieckich i radzieckich leżał poza ich efektywnym zasięgiem operacyjnym.

Od południa osłaniały region Karpaty, utrudniające podejście z powietrza i dające naturalną zaporę na kierunku południowym. Sieć rzeczna zapewniała wodę przemysłową i możliwość budowy elektrowni wodnych.
Obszar objął 44 powiaty w województwach kieleckim, lubelskim, lwowskim i krakowskim – łącznie około 60 tysięcy kilometrów kwadratowych, zamieszkanych przez blisko sześć milionów ludzi. To był mniej więcej jeden na sześciu obywateli państwa.
Zasięg bombowców zmienił się szybciej niż plan inwestycyjny
Kalkulację oparto na możliwościach lotnictwa z połowy lat trzydziestych. We wrześniu 1939 roku Luftwaffe operowała już z lotnisk na Śląsku, Pomorzu i Słowacji, a jej bombowce sięgały bez trudu w głąb kraju. Geograficzna osłona COP przestała działać, zanim program dobiegł końca.
5 lutego 1937: Kwiatkowski przedstawia plan
Program wpisano w czteroletni plan inwestycyjny obejmujący okres od 1 lipca 1936 do 30 czerwca 1940 roku. Jego twarzą i motorem był Eugeniusz Kwiatkowski, wicepremier i minister skarbu, wcześniej odpowiedzialny za rozbudowę Gdyni.

5 lutego 1937 roku Kwiatkowski przedstawił plan w Sejmie, wnioskując o podniesienie nakładów inwestycyjnych do 2,4 miliarda złotych. Wniosek przyjęto. Dla porównania: cały roczny budżet państwa wynosił wtedy rząd wielkości dwóch i pół miliarda złotych.
W latach 1937–1939 inwestycje w COP pochłonęły blisko 60 procent wszystkich państwowych wydatków inwestycyjnych. Trudno o wyraźniejszy dowód, że nie było to przedsięwzięcie uboczne, lecz priorytet całej polityki gospodarczej.
Skąd wzięto pieniądze
Program tej skali przekraczał bieżące możliwości budżetu, więc sięgnięto po kilka źródeł naraz. Podstawą były środki państwowe wygospodarowane kosztem innych wydatków – stąd owe niemal sześćdziesiąt procent wszystkich inwestycji publicznych skierowane w jeden region.
Drugim filarem był kredyt zagraniczny. 6 września 1936 roku w pałacu w Rambouillet pod Paryżem, podczas wizyty generalnego inspektora sił zbrojnych Edwarda Rydza-Śmigłego, podpisano porozumienie kredytowe z Francją opiewające na dwa miliardy franków.
Kredyt okazał się mniej wart, niż zakładano. Trzy tygodnie później, 28 września, Francja zdewaluowała franka, co obniżyło realną wartość pożyczki. Gorzej: francuski przemysł zbrojeniowy pogrążony był w kryzysie i strajkach, a część dostaw z lat 1937–1938 opóźniano lub blokowano z powodów politycznych.
Trzecim źródłem były pieniądze zbierane w kraju: Fundusz Obrony Narodowej, pożyczki wewnętrzne i publiczne zbiórki. Skala tych wpłat była w stosunku do potrzeb symboliczna, ale ich znaczenie polityczne – budowanie poczucia, że zbrojenia są sprawą wspólną – było realne.
Co i gdzie zbudowano
Najbardziej znanym ośrodkiem stała się Stalowa Wola – miasto zbudowane od podstaw wokół Zakładów Południowych, obejmujących hutę i wytwórnię uzbrojenia. Produkowano tam między innymi haubice kalibru 100 mm.

Drugim filarem było lotnictwo. W Mielcu powstała nowa wytwórnia płatowców Państwowych Zakładów Lotniczych, w Rzeszowie fabryka silników lotniczych oraz zakład obrabiarek. To tam miała ruszyć produkcja seryjna maszyn, które w 1939 roku istniały jeszcze w prototypach.
Stalowa Wola
- Zakład
- Zakłady Południowe
- Produkcja
- Stal, uzbrojenie, haubice 100 mm
- Stan w 1939
- Uruchomione, produkcja rozwijana
Mielec
- Zakład
- Wytwórnia płatowców PZL
- Produkcja
- Samoloty bojowe
- Stan w 1939
- Uruchomiona, produkcja seryjna w rozruchu
Rzeszów
- Zakład
- Wytwórnia silników lotniczych
- Produkcja
- Silniki lotnicze, obrabiarki
- Stan w 1939
- Uruchomiona
Dębica
- Zakład
- Zakłady kauczuku syntetycznego
- Produkcja
- Kauczuk i opony
- Stan w 1939
- W rozruchu
Pionki
- Zakład
- Wytwórnia prochu i materiałów wybuchowych
- Produkcja
- Amunicja i materiały wybuchowe
- Stan w 1939
- Rozbudowywana
Nowa Dęba
- Zakład
- Wytwórnia amunicji
- Produkcja
- Amunicja artyleryjska
- Stan w 1939
- W budowie
Rożnów i Czchów
- Zakład
- Elektrownie wodne na Dunajcu
- Produkcja
- Energia dla całego okręgu
- Stan w 1939
- W budowie, ukończone po wojnie
Zestawienie obejmuje najważniejsze inwestycje. Część zakładów uruchomiono w okresie okupacji pod niemieckim zarządem, a większość rozbudowano po 1945 roku.
Osobnym wątkiem była energetyka. Bez własnych źródeł prądu cały okręg pozostawałby zależny od dostaw z odległego Śląska. Stąd budowa elektrowni wodnych na Dunajcu, Sole i Sanie – inwestycji długoterminowych, których w większości nie zdążono ukończyć przed wojną.
Sto siedem tysięcy nowych miejsc pracy
Do 1939 roku w nowych zakładach i przy inwestycjach zatrudnienie znalazło około 107 tysięcy osób: mniej więcej 91 tysięcy w przemyśle, 10 tysięcy w handlu i 6 tysięcy w rzemiośle.

W skali kraju nie było to rozwiązanie problemu bezrobocia – wobec setek tysięcy zbędnych rąk na wsi sto tysięcy etatów pokrywało niewielką część potrzeb. W skali regionu zmiana była jednak odczuwalna i widoczna gołym okiem.
Poza etatami liczyło się coś trudniejszego do zmierzenia: pojawienie się w rolniczym regionie pracy przemysłowej, szkół zawodowych, kadry technicznej i miast. Ludzie, którzy nauczyli się wtedy zawodu, pracowali w tych samych zakładach przez następne dekady.
Co COP zdążył dać wojsku
Najbardziej wymiernym efektem zbrojeniowym była artyleria. Zakłady Południowe w Stalowej Woli uruchomiły produkcję haubic kalibru 100 mm – konstrukcji nowoczesnej i dobrze ocenianej, która weszła do jednostek przed wybuchem wojny.
Rozbudowano też produkcję amunicji i materiałów wybuchowych, przede wszystkim w Pionkach i w budowanej Nowej Dębie. Dla armii, która w 1939 roku odczuwała braki amunicyjne już w drugim tygodniu walk, było to zaplecze o krytycznym znaczeniu – uruchomione jednak za późno, by zmienić bilans kampanii.
Największe nadzieje wiązano z lotnictwem. Wytwórnia w Mielcu miała produkować seryjnie nowe typy, a Rzeszów dostarczać do nich silniki. We wrześniu 1939 roku obie fabryki dopiero rozwijały produkcję, a maszyny, dla których je zbudowano, istniały głównie w prototypach.
To jest właściwa miara zbrojeniowego dorobku COP: powstało zaplecze zdolne produkować nowoczesny sprzęt, ale kalendarz wojny nie zgrał się z kalendarzem inwestycji. Zakłady osiągały pełną wydajność wtedy, gdy kampania już trwała.
Zarzuty: czy to miało sens
Program miał krytyków już w dwudziestoleciu. Zarzucano mu, że państwo o skromnych możliwościach angażuje ogromne środki w inwestycje o odległym terminie zwrotu, zamiast wspierać rolnictwo lub obniżać podatki.
Kwestionowano też etatyzm. Krytycy liberalni wskazywali, że państwo wypiera kapitał prywatny i buduje przemysł, którym potem będzie musiało zarządzać. Zarzut był trafny opisowo, choć trudno wskazać, jaki kapitał prywatny miałby to zrobić w regionie o takim poziomie zamożności.
Najpoważniejszy zarzut dotyczył jednak czasu. Inwestycje zbrojeniowe zaczynały wchodzić do produkcji seryjnej dopiero w 1939 roku, a więc dokładnie wtedy, gdy potrzeba było gotowego sprzętu, nie uruchamianych linii produkcyjnych. Program był spóźniony wobec tempa zbrojeń sąsiadów – i to nie jest zarzut formułowany wyłącznie z perspektywy późniejszej wiedzy.
Wrzesień 1939 i to, co zostało
We wrześniu 1939 roku okręg znalazł się na kierunku niemieckiego natarcia z Górnego Śląska i Słowacji, a po 17 września w strefie zajętej przez Armię Czerwoną. Założenie o oddaleniu od granic przestało mieć znaczenie, gdy front przetoczył się przez cały kraj w trzy tygodnie.
Zakłady przejęli Niemcy i włączyli do własnej produkcji zbrojeniowej. Część z nich pracowała przez całą okupację, wykorzystując infrastrukturę i wyszkolone kadry przygotowane w latach trzydziestych.
Po 1945 roku odbudowę i rozbudowę tych samych ośrodków wpisano w plan trzyletni na lata 1947–1949. Stalowa Wola, Mielec, Rzeszów i Dębica stały się filarami powojennego przemysłu – w tych samych miejscach i często w tych samych halach.
Pięć mitów o Centralnym Okręgu Przemysłowym
COP jest jednym z najczęściej przywoływanych i najsłabiej opisywanych przedsięwzięć dwudziestolecia. Kilka rzeczy warto uporządkować.
- Mit: to był wyłącznie program zbrojeniowy. Powstawały tam także zakłady chemiczne, elektrownie, fabryki opon i obrabiarek, a jednym z głównych celów było wchłonięcie ukrytego bezrobocia na wsi.
- Mit: COP zbudowano od zera na pustkowiu. W regionie istniały wcześniejsze zakłady, między innymi w Starachowicach i Pionkach, a nowe inwestycje częściowo je rozbudowywały.
- Mit: program był propagandową fasadą. Zatrudnienie sięgnęło około stu siedmiu tysięcy osób, a zakłady realnie produkowały – w tym haubice, które trafiły do jednostek przed wojną.
- Mit: zainwestowane pieniądze przepadły. Te same ośrodki odbudowano po 1945 roku i rozbudowywano przez następne dekady, korzystając z infrastruktury i wyszkolonych kadr.
- Mit: gdyby nie wojna, COP uczyniłby z Polski potęgę przemysłową. Program był rozłożony na cztery lata i obejmował jeden region; jego ukończenie zmieniłoby sytuację regionu, nie pozycję kraju w Europie.
Bilans: program zrealizowany w połowie
- Rozwiązanie trzech problemów jednym narzędziem: bezrobocia, lokalizacji przemysłu zbrojeniowego i bodźca antykryzysowego
- Powstanie realnych zakładów, miast i kadr technicznych w regionie, który wcześniej nie miał przemysłu
- Konsekwencja polityczna: utrzymanie priorytetu budżetowego przez trzy kolejne lata
- Trwałość efektów – te same ośrodki rozbudowywano przez następne czterdzieści lat
- Spóźnienie wobec tempa zbrojeń sąsiadów; produkcja seryjna ruszała dopiero w 1939 roku
- Założenie o osłonie geograficznej unieważnione przez rozwój lotnictwa
- Ogromne obciążenie budżetu przy niepewnym terminie zwrotu
- Skala zatrudnienia niewspółmierna do rozmiarów ukrytego bezrobocia na wsi
Uczciwa ocena musi rozdzielić dwie sprawy. Jako program gospodarczy COP działał: powstały zakłady, które produkowały, i miasta, w których mieszkali ludzie mający pracę. Jako program zbrojeniowy nie zdążył – jego produkty miały wzmocnić armię w latach czterdziestych, a wojna zaczęła się w 1939.
To rozróżnienie jest ważne, bo pokazuje granicę możliwości państwa średniej wielkości. Polska potrafiła zaplanować i rozpocząć program uprzemysłowienia porównywalny co do logiki z zachodnimi. Nie potrafiła go zamknąć szybciej niż w cztery lata – a właśnie tyle czasu jej nie dano.
Kalendarium programu
Oś czasu
9 wydarzeńPoczątek planu czteroletniego
Rusza czteroletni plan inwestycyjny obejmujący okres do 30 czerwca 1940 roku.
Kwiatkowski w Sejmie
Wicepremier przedstawia program i wnioskuje o nakłady w wysokości 2,4 miliarda złotych. Sejm zgadza się.
Ruszają budowy
Rozpoczynają się prace w Stalowej Woli, Mielcu, Rzeszowie i Dębicy.
Pierwsze zakłady w rozruchu
Zakłady Południowe i wytwórnie lotnicze zaczynają produkcję. Powstają osiedla dla załóg.
Inwestycje energetyczne
Trwa budowa elektrowni wodnych na Dunajcu, Sole i Sanie. Większości nie zdążono ukończyć.
Szczyt zatrudnienia
W nowych zakładach i przy inwestycjach pracuje około 107 tysięcy osób.
Przerwanie programu
Okręg znajduje się na kierunku natarcia niemieckiego, a po 17 września częściowo w strefie radzieckiej.
Okupacja
Zakłady przejęte przez Niemców pracują na potrzeby ich przemysłu zbrojeniowego.
Plan trzyletni
Odbudowa i rozbudowa tych samych ośrodków w powojennej Polsce.
Co warto zapamiętać
- COP nie był programem wyłącznie zbrojeniowym ani wyłącznie socjalnym – jego siła polegała na tym, że rozwiązywał oba problemy jednym narzędziem.
- Wybór lokalizacji oparto na zasięgu ówczesnych bombowców. Trzy lata później to założenie było już nieaktualne.
- Skala wysiłku była dla polskiego budżetu ogromna: blisko 60 procent wszystkich państwowych wydatków inwestycyjnych szło w jeden region.
- Program zdążono zrealizować mniej więcej w połowie, a jego efekty zbrojeniowe zaczynały dopiero wchodzić do produkcji seryjnej latem 1939 roku.
- Powojenna Polska rozbudowywała dokładnie te same ośrodki, korzystając z infrastruktury i kadr wytworzonych w dwudziestoleciu.
Źródła
- Centralny Okręg Przemysłowy – Wikipedia
- Budowa Gdyni i inne osiągnięcia gospodarcze II RP – Zintegrowana Platforma Edukacyjna
- Mapa Centralnego Okręgu Przemysłowego z 1938 roku – Wikimedia Commons
- Wizyta prezydenta Ignacego Mościckiego w Zakładach Południowych – Witold Pikiel (Wikimedia Commons)
- Budowa osiedla w Stalowej Woli, 1938 – Wikimedia Commons
- Zapora i elektrownia w Rożnowie – Wikimedia Commons
- Cztery cuda Polski – reportaż o inwestycjach dwudziestolecia – Ferdynand Antoni Ossendowski, 1939
- Muzeum Regionalne w Stalowej Woli – historia Zakładów Południowych – Muzeum Regionalne w Stalowej Woli
- Historia zakładów lotniczych w Mielcu – Polskie Zakłady Lotnicze Mielec
- Eugeniusz Kwiatkowski – materiały ikonograficzne – Wikimedia Commons
- Gdynia. Perła II Rzeczpospolitej – historia międzywojennego portu – Niepodległa
- PZL P.11 – Wikipedia
- PZL.37 Łoś – Wikipedia
- Port Gdynia ma już 100 lat – Ministerstwo Infrastruktury
- Dokumenty gospodarcze Drugiej Rzeczypospolitej – Archiwa Państwowe
- Polsko-francuskie porozumienie kredytowe z 1936 roku – Instytut Pamięci Narodowej – Przystanek Historia
- Droga do Rambouillet. Zabiegi o francuski kredyt zbrojeniowy na modernizację Wojska Polskiego – Wojciech Mazur, „Przegląd Historyczno-Wojskowy”
- Fundusz Obrony Narodowej – zbiórki na rzecz zbrojeń – Muzeum Historii Polski
- Przemysł zbrojeniowy Drugiej Rzeczypospolitej – opracowania – Wojskowe Biuro Historyczne
- Historia zakładów w Stalowej Woli – Huta Stalowa Wola
Sebastian Baryś
Na co dzień nie zajmuję się zawodowo historią, jednak pomysł stworzenia tego serwisu dojrzewał we mnie przez kilka miesięcy. Jestem pasjonatem historii, a szczególnie okresu II wojny światowej. Dorastałem na „Sensacjach XX wieku” Bogusława Wołoszańskiego, poznając je zarówno w telewizji, jak i w formie książek oraz audycji. Pisanie publikacji pozwala mi łączyć zamiłowanie do odkrywania przeszłości z potrzebą opowiadania o niej w sposób rzetelny, przystępny i angażujący.


