14 września 1939. Gdynia zajęta, Wybrzeże walczy dalej
Niemcy wchodzą do Gdyni, a Lądowa Obrona Wybrzeża cofa się na Kępę Oksywską. Pod Brześciem siedemdziesiąt siedem czołgów Guderiana odbija się od improwizowanej obrony, ORP „Orzeł” zostaje internowany w Tallinie, a złoto Banku Polskiego dociera do rumuńskiej Konstancy.
Z tej publikacji dowiesz się:
- 01Niemcy zajęli Gdynię. Lądowa Obrona Wybrzeża płk. Stanisława Dąbka cofnęła się na ostatnią pozycję – Kępę Oksywską.
- 02XIX Korpus gen. Heinza Guderiana dotarł do Brześcia nad Bugiem. Siedemdziesiąt siedem czołgów 10 Dywizji Pancernej próbowało zdobyć twierdzę z marszu i zostało odparte.
- 03ORP „Orzeł” wszedł do Tallina, aby wysadzić ciężko chorego dowódcę, i został internowany pod naciskiem Niemiec. Zabrano mu mapy, dziennik nawigacyjny i zerwano banderę.
- 04Rezerwy złota Banku Polskiego dotarły do Konstancy nad Morzem Czarnym. Mołotow zapewnił ambasadora Niemiec, że sowiecka operacja przeciw Polsce rozpocznie się niebawem.

Jak czytać ten odcinek
Czternasta doba wojny rozgrywa się w czterech miejscach oddalonych od siebie o setki kilometrów: na Wybrzeżu, pod Brześciem, w Tallinie i nad granicą rumuńską. Prowadzimy je równolegle, bo dopiero razem pokazują, w jakim stanie było wtedy państwo polskie. Godziny są lokalne, a przy liczbach spornych podajemy zakresy.
14 września 1939 roku Wojsko Polskie straciło Gdynię, miasto i port zbudowane w dwudziestoleciu międzywojennym od zera, jako dowód, że odrodzona Polska potrafi wyjść na morze. Tego samego dnia czołgi Guderiana odbiły się od twierdzy brzeskiej, rezerwy złota Banku Polskiego dotarły do rumuńskiego portu nad Morzem Czarnym, a najnowocześniejszy polski okręt podwodny wpłynął do Tallina i już z niego legalnie nie wyszedł.
Gdynia: koniec miasta, które miało być dowodem
Natarcie na Gdynię od strony lądu rozpoczęło się 10 września. Po czterech dniach walk oddziały Lądowej Obrony Wybrzeża musiały opuścić miasto. Niemcy weszli do portu, który jeszcze dwadzieścia lat wcześniej był wsią rybacką, a w 1939 roku obsługiwał większość polskiego handlu morskiego.
Obroną dowodził płk Stanisław Dąbek. Dysponował około piętnastoma tysiącami żołnierzy i dwudziestoma jeden działami – siłami wystarczającymi do prowadzenia walki opóźniającej, ale nie do utrzymania miasta przeciw regularnym dywizjom wspieranym przez lotnictwo i artylerię okrętową. Po utracie Gdyni jego oddziały cofnęły się na ostatnią pozycję: Kępę Oksywską, wysoczyznę opadającą ku morzu na północ od miasta.

Zostaje Oksywie i Hel
Po zajęciu Gdyni polska obrona na Wybrzeżu istniała już tylko w dwóch miejscach. Pierwszym była Kępa Oksywska, gdzie cofnęły się oddziały płk. Dąbka. Drugim Półwysep Helski, przygotowany przed wojną jako rejon umocniony, z bateriami artylerii nadbrzeżnej, w tym baterią cypla helskiego z działami kalibru 152 milimetry.
Różnica między tymi dwoma pozycjami była zasadnicza. Kępa Oksywska była wysoczyzną, którą dawało się otoczyć i ostrzeliwać z lądu; padła 19 września. Hel był wąskim półwyspem, na którym natarcie mogło iść tylko jedną drogą, w dodatku pod ogniem artylerii nadbrzeżnej i przeciwlotniczej. Skapitulował 2 października, jako ostatni bastion Wybrzeża i jeden z ostatnich punktów oporu całej kampanii.
Brześć: trzecia próba wzięcia miasta z marszu
Tego samego dnia pod Brześć nad Bugiem dotarł XIX Korpus gen. Heinza Guderiana – ten sam, który cztery dni wcześniej zdobył Wiznę i który od początku kampanii zmierzał na wschód, aby zamknąć polskie siły w szerokim okrążeniu. Twierdzy brzeskiej bronił gen. bryg. Konstanty Plisowski.
Polska
- Siły
- Zgrupowanie „Brześć”, ok. 2–2,5 tys. żołnierzy: trzy bataliony piechoty, dwa wartownicze, jeden saperów
- Środki walki
- 30 przestarzałych czołgów Renault FT, dwa pociągi pancerne nr 53 i 55, dywizjon artylerii, bateria przeciwlotnicza; brak broni przeciwpancernej
- Zadanie
- Utrzymać twierdzę i węzeł drogowy na kierunku wschodnim
Niemcy
- Siły
- XIX Korpus Pancerny, w pierwszym natarciu 10 Dywizja Pancerna gen. Ferdinanda Schaala
- Środki walki
- 77 czołgów w natarciu 14 września, później wsparcie 20 Dywizji Zmotoryzowanej
- Zadanie
- Zdobyć twierdzę z marszu i otworzyć drogę na wschód
Zgrupowanie „Brześć” tworzono z tego, co znalazło się w rejonie twierdzy: batalionów wartowniczych, marszowych i ośrodków zapasowych. Nie była to jednostka przewidziana planem do obrony tego miejsca.
14 września siedemdziesiąt siedem czołgów 10 Dywizji Pancernej gen. Ferdinanda Schaala – tego samego oficera, który dowodził taktycznie natarciem pod Wizną – próbowało zdobyć twierdzę z marszu. Natarcie zostało odparte, a Niemcy ponieśli ciężkie straty. Obrona trwała trzy doby; dopiero 16 września, po wprowadzeniu 20 Dywizji Zmotoryzowanej, Niemcy zamknęli pierścień wokół cytadeli. W nocy z 16 na 17 września Plisowski nakazał opuszczenie twierdzy i wycofanie się do Terespola.

Znaczenie Brześcia wykraczało poza samą twierdzę. Miasto leżało na skrzyżowaniu dróg prowadzących z Warszawy na wschód i z Prus Wschodnich na południe, a jeszcze trzy dni wcześniej mieściło kwaterę Naczelnego Wodza. Zdobycie go otwierało Guderianowi drogę na Włodawę i Chełm, czyli na tyły polskich sił zbierających się na Lubelszczyźnie.
Obrona miała więc sens operacyjny, mimo że twierdza była dziewiętnastowieczna, a jej załogę zebrano z przypadkowych pododdziałów. Trzy doby, które kosztowała Niemców, były trzema dobami, w których polskie oddziały na południe od Brześcia mogły się przegrupować bez niemieckich czołgów na karku.
Trzy miasta w siedem dni
4 Dywizja Pancerna odparta
Próba wjechania do stolicy z marszu kończy się utratą kilkudziesięciu wozów na barykadach Ochoty i Woli oraz przejściem Niemców do oblężenia.
Natarcie zatrzymane na Gródeckiej
Pierwsze oddziały docierają na obrzeża o czternastej i zostają odparte w ciężkich walkach. Zaczyna się jedenastodniowa obrona miasta.
Siedemdziesiąt siedem czołgów bez skutku
Improwizowane zgrupowanie bez broni przeciwpancernej odpiera natarcie dywizji pancernej i utrzymuje twierdzę jeszcze przez dwie doby.
Zestawienie tych trzech przypadków prowadzi do wniosku, który po kampanii wyciągnęli również Niemcy. Związek pancerny użyty przeciw miastu lub twierdzy, bez odpowiedniej piechoty i bez przygotowania artyleryjskiego, traci swoje główne atuty i staje się celem. W 1940 roku we Francji Wehrmacht nie powtórzył tego błędu.
Nad Bzurą zaciska się pierścień
W centrum kraju trwała największa bitwa kampanii, przechodząca właśnie w fazę najtrudniejszą. Polskie zgrupowanie, po zwrocie na wschód zarządzonym dzień wcześniej, próbowało przebić się przez Łowicz i dalej ku Warszawie. Niemcy, mając już nad Bzurą przewagę kilkunastu związków taktycznych, zamykali pierścień od północy, południa i wschodu.
Decydującym czynnikiem przestawała być piechota, a stawało się lotnictwo. Luftwaffe skoncentrowała nad rejonem bitwy siły, których polskie zgrupowanie nie miało czym odeprzeć: przeprawy przez Bzurę, kolumny marszowe i tabory były atakowane przez cały dzień. Marsz stawał się możliwy tylko nocą, co oznaczało, że każda doba przynosiła kilkanaście kilometrów zamiast kilkudziesięciu.
ORP „Orzeł”: wejście do portu, z którego nie było wyjścia
Wieczorem 14 września ORP „Orzeł” nadał do Tallina informację, że na pokładzie znajduje się ciężko chory dowódca, kmdr ppor. Henryk Kłoczkowski, i poprosił o zgodę na wejście do portu. Estonia była państwem neutralnym; prawo międzynarodowe pozwalało okrętowi wojującej strony zawinąć do neutralnego portu na ograniczony czas.
Oś czasu
5 wydarzeńWejście do Tallina
Okręt melduje o ciężko chorym dowódcy i wchodzi do estońskiego portu.
Dowódca opuszcza okręt
Kmdr ppor. Henryk Kłoczkowski trafia do estońskiego szpitala wojskowego i pozostaje na lądzie.
Internowanie
Pod naciskiem Niemiec Estończycy internują okręt. Zabierają mapy i dziennik nawigacyjny, zrywają polską banderę i rozpoczynają rozbrajanie jednostki.
Ucieczka
Załoga obezwładnia estońskich strażników i wyprowadza okręt z portu, forsując zaporę. „Orzeł” kontynuuje służbę na Bałtyku bez map.
Przejście do Wielkiej Brytanii
Uszkodzony okręt przedziera się przez cieśniny duńskie i dociera do Rosyth, gdzie zostaje włączony do działań brytyjskiej floty.
Ucieczka „Orła” jako pretekst wobec państw bałtyckich
Wymknięcie się polskiego okrętu z Tallina posłużyło Moskwie za dowód, że Estonia nie panuje nad własnymi wodami i nie potrafi zagwarantować neutralności. Stalin wykorzystał ten argument, przyspieszając realizację planów podporządkowania sobie państw bałtyckich. W ciągu roku Estonia, Łotwa i Litwa zostały wcielone do Związku Radzieckiego.
Jak oceniać postawę dowódcy ORP „Orzeł”?
Opuścił okręt w krytycznym momencie
Kmdr ppor. Kłoczkowski zszedł na ląd w państwie neutralnym, zostawiając okręt i załogę w sytuacji, która natychmiast doprowadziła do internowania. Za tę decyzję odpowiadał później przed polskim sądem wojskowym na emigracji.
Stan zdrowia uniemożliwiał dowodzenie
Obrońcy tej oceny wskazują, że dowódca faktycznie chorował i że decyzję o wejściu do portu podjęto z powodów medycznych, a nie z chęci uniknięcia walki.
Ocena należy do załogi, nie do dowódcy
Trzecie stanowisko przenosi ciężar oceny na tych, którzy zostali: to zastępca i załoga zorganizowali ucieczkę, przeprowadzili okręt bez map przez Bałtyk i doprowadzili go do Wielkiej Brytanii.
Zasada ocenySprawa Kłoczkowskiego wracała w polskiej publicystyce wielokrotnie, także dlatego, że dotyczy jedynego polskiego okrętu, który stał się bohaterem powszechnie znanej opowieści.
Złoto dociera do Konstancy
Transport, który wyruszył z Warszawy 4 września i który opisywaliśmy w odcinku o piątym dniu wojny, dotarł 14 września do rumuńskiego portu w Konstancy nad Morzem Czarnym. Rezerwy złota Banku Polskiego, wartości około pięciuset milionów ówczesnych złotych, przebyły w dziesięć dni całą szerokość kraju, cofając się przed frontem: przez Lublin, Łuck i Dubno, potem przez granicę rumuńską i dalej na południe.
Z Konstancy złoto popłynęło drogą morską do Francji. Był to jeden z niewielu elementów polskiego planu wojennego, który wykonano w całości i zgodnie z zamiarem. Zabezpieczenie rezerw kruszcowych pozwoliło rządowi na emigracji finansować odbudowę wojska i utrzymanie struktur państwa przez całą wojnę.
Biłgoraj: piąte miasto
Dzień po zniszczeniu Frampola Luftwaffe zbombardowała Biłgoraj, oddalony od niego o niespełna trzydzieści kilometrów. Zginęło około stu osób, a pożar strawił znaczną część miasta. Biłgoraj dołączył w ten sposób do listy, którą prowadzimy w tym cyklu od pierwszego dnia wojny: Wieluń, Sulejów, Janów Lubelski, Frampol.
Wszystkie te miejscowości łączy jedna cecha: nie miały znaczenia wojskowego ani obrony przeciwlotniczej. Różniła je tylko liczba ofiar, zależna od tego, czy mieszkańcy zdążyli uciec. We Frampolu ostrzegli ich obserwatorzy na wzgórzach i zginęło około dziesięciu osób. W Biłgoraju ostrzeżenia nie było.
Moskwa potwierdza termin
W Moskwie ambasador Friedrich von der Schulenburg otrzymał od Wiaczesława Mołotowa zapewnienie, że sowiecka operacja wojskowa przeciwko Rzeczypospolitej rozpocznie się niebawem. Była to trzecia taka rozmowa w ciągu tygodnia: 9 września padły gratulacje z powodu rzekomego zdobycia Warszawy, dzień później uzgodniono uzasadnienie propagandowe, a 14 września potwierdzono termin.
W Polsce nikt o tym nie wiedział. Plan obrony w południowo-wschodnim narożniku kraju, przyjęty 10 września, zakładał utrzymanie tego obszaru z zapleczem w neutralnej Rumunii. Cały ten zamysł opierał się na założeniu, że wschodnia granica pozostanie spokojna. Trzy dni później okazało się, że nie pozostanie.
Państwo nad granicą rumuńską
Prezydent Ignacy Mościcki przeniósł tego dnia siedzibę do majątku Załucze koło Śniatynia, a rząd przebywał w Kutach i Kosowie Huculskim – miejscowościach leżących bezpośrednio przy granicy z Rumunią. Naczelne Dowództwo znajdowało się we Włodzimierzu Wołyńskim, dokąd przeniosło się trzy dni wcześniej z Brześcia, do którego właśnie dotarł Guderian.
Rozmieszczenie władz opisuje położenie państwa lepiej niż mapa frontu. Prezydent, rząd, Naczelne Dowództwo i rezerwy złota znajdowały się w czterech różnych miejscach, z których trzy leżały w pasie kilkudziesięciu kilometrów od granicy, a czwarte już poza krajem. Do granicy rumuńskiej pozostawało z Kut kilka kilometrów.
Gdzie było państwo polskie 14 września
Załucze koło Śniatynia
Ignacy Mościcki przeniósł tam siedzibę, kilkanaście kilometrów od granicy rumuńskiej. Formalnie pozostawał głową państwa prowadzącego wojnę.
Kuty i Kosów Huculski
Rada Ministrów urzędowała w dwóch miasteczkach na Pokuciu, dosłownie przy granicy. Z Kut do przejścia granicznego było kilka kilometrów.
Włodzimierz Wołyński
Sztab przeniósł się tam 11 września z Brześcia. Trzy dni później do Brześcia dotarły czołgi Guderiana.
Konstanca nad Morzem Czarnym
Złoto Banku Polskiego znajdowało się już poza granicami kraju, w rumuńskim porcie, w drodze morskiej do Francji.
Ten sam dzień w czterech miejscach
14 września
Gdynia zajęta
Lądowa Obrona Wybrzeża cofa się na Kępę Oksywską, ostatnią pozycję na lądzie. Obrona potrwa do 19 września.
14 września
Pierwszy szturm na twierdzę brzeską
Siedemdziesiąt siedem czołgów 10 Dywizji Pancernej odbija się od improwizowanej obrony gen. Plisowskiego.
14 września
ORP „Orzeł” w Tallinie
Okręt wchodzi do neutralnego portu z chorym dowódcą i zostaje internowany pod niemiecką presją.
14 września
Władze przy granicy, złoto w Konstancy
Prezydent w Załuczu, rząd w Kutach i Kosowie, rezerwy Banku Polskiego w rumuńskim porcie, w drodze do Francji.
Bilans czternastej doby
Po dwóch tygodniach wojny Polska nadal prowadziła zorganizowaną walkę w pięciu miejscach naraz: nad Bzurą, w Warszawie, w Modlinie, we Lwowie i na Wybrzeżu. Żadne z tych skupisk nie miało już jednak łączności operacyjnej z pozostałymi ani perspektywy odsieczy. Państwo działało z pasa przygranicznego, jego rezerwy finansowe były już za granicą, a w Moskwie ustalano datę drugiej agresji.
Warto zauważyć, że wszystkie cztery punkty oporu opisane w tym odcinku – Kępa Oksywska, Hel, twierdza brzeska i Warszawa – broniły się dłużej niż armie polowe, które we wrześniu miały stanowić trzon obrony. Wojna manewrowa była już przegrana; wojna o punkty umocnione trwała nadal i miała potrwać jeszcze prawie trzy tygodnie.
- Improwizowane zgrupowanie „Brześć” bez broni przeciwpancernej odparło natarcie siedemdziesięciu siedmiu czołgów i utrzymało twierdzę przez trzy doby.
- Lądowa Obrona Wybrzeża, odcięta od kraju od pierwszego dnia wojny, stoczyła w ciągu dziewiętnastu dni ponad sto walk.
- Ewakuacja rezerw złota Banku Polskiego została doprowadzona do końca i sfinansowała potem państwo polskie na emigracji.
- Załoga ORP „Orzeł” nie pogodziła się z internowaniem i trzy doby później wyprowadziła okręt z portu, kontynuując służbę bez map.
- Utrata Gdyni sprowadziła obronę Wybrzeża do dwóch odizolowanych skrawków lądu bez możliwości uzupełnień.
- Dotarcie XIX Korpusu do Brześcia oznaczało zamykanie drugiego, znacznie szerszego pierścienia okrążenia na wschodzie.
- Wejście ORP „Orzeł” do neutralnego portu zakończyło się utratą map, dziennika i części wyposażenia okrętu.
- Rozproszenie władz państwowych w pasie przygranicznym praktycznie uniemożliwiało kierowanie obroną z jednego ośrodka.
15 września: pierścień wokół polskich armii
Piętnasta doba przyniesie koncentrację niemieckiego lotnictwa i jednostek pancernych przeciw armiom „Poznań” i „Pomorze”, a Warszawa i Lwów będą przygotowywać się do długiej obrony.
Co warto zapamiętać
- Brześć był trzecim w ciągu tygodnia miastem, którego Niemcy nie zdołali wziąć z marszu. Po Warszawie i Lwowie okazało się, że związek pancerny bez piechoty i przygotowania artyleryjskiego zatrzymuje się nawet przed obroną improwizowaną.
- Utrata Gdyni nie kończyła obrony Wybrzeża, lecz sprowadzała ją do dwóch skrawków lądu: Kępy Oksywskiej i Półwyspu Helskiego. Oba miały bronić się jeszcze tygodniami.
- Historia ORP „Orzeł” zaczyna się od zdarzenia niepozornego – choroby dowódcy – a kończy jako jeden z epizodów, które Stalin wykorzystał jako pretekst wobec państw bałtyckich.
- Czternastego dnia wojny państwo polskie było już rozłożone na trzy części: rząd nad granicą rumuńską, złoto w Konstancy, a wojsko w trzech oddzielonych od siebie skupiskach oporu.
Źródła
- 14 września 1939 (czwartek) – kalendarium wojny obronnej – Muzeum Historii Polski, serwis Wojna obronna 1939
- Obrona twierdzy brzeskiej (1939) – Wikipedia, wolna encyklopedia
- Obrona twierdzy brzeskiej (14–17 września 1939) – TwojaHistoria.pl, Leksykon bitew
- 14 września 1939 roku rozpoczęła się obrona twierdzy brzeskiej – Historykon.pl
- Stanisław Dąbek – bohaterowie Niepodległej – Karolina Jamnicka-Kondej, Instytut Pamięci Narodowej
- #WojenniDowódcy – generał Stanisław Dąbek – Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
- Upadek Kępy Oksywskiej – Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni
- Bitwa o Kępę Oksywską – obrona Wybrzeża w 1939 r. – Historia Do Rzeczy
- Internowanie ORP Orzeł – Wikipedia, wolna encyklopedia
- Internowanie ORP Orzeł w Tallinie – Muzeum Armii Krajowej w Krakowie
- ORP Orzeł uciekł z internowania. Uszkodzony i bez map dopłynął do Wielkiej Brytanii – HISTORIA.org.pl
- Wojenne losy polskiego złota – Janusz Wróbel, Instytut Pamięci Narodowej
- Uratować złoto – Instytut Pamięci Narodowej, Przystanek Historia
- Kalendarium: sierpień – wrzesień 1939 – Instytut Pamięci Narodowej, portal Katyń 1940
- ORP Orzeł – fotografia otwierająca – Narodowe Archiwum Cyfrowe / Wikimedia Commons
- Czołgi Renault FT w służbie Wojska Polskiego – fotografia – Wikimedia Commons
- Bitwy Polskiego Września – Apoloniusz Zawilski, Nasza Księgarnia, 1972
- Komentarze do historii polskich działań obronnych 1939 roku – Marian Porwit, Czytelnik
- Fall Weiss. Najazd na Polskę 1939 – Robert Forczyk, Rebis
Kampania 1939. Dzień po dniu
Sebastian Baryś
Na co dzień nie zajmuję się zawodowo historią, jednak pomysł stworzenia tego serwisu dojrzewał we mnie przez kilka miesięcy. Jestem pasjonatem historii, a szczególnie okresu II wojny światowej. Dorastałem na „Sensacjach XX wieku” Bogusława Wołoszańskiego, poznając je zarówno w telewizji, jak i w formie książek oraz audycji. Pisanie publikacji pozwala mi łączyć zamiłowanie do odkrywania przeszłości z potrzebą opowiadania o niej w sposób rzetelny, przystępny i angażujący.


