16 września 1939. Przebicie przez Bzurę
Kutrzeba nakazuje porzucić ciężki sprzęt i przeprowadzić ludzi przez rzekę do Puszczy Kampinoskiej. Pod Sochaczewem cztery działa zatrzymują dywizję pancerną z pułkiem SS Leibstandarte, a gen. Rómmel odrzuca pierwszą niemiecką propozycję kapitulacji Warszawy.
Z tej publikacji dowiesz się:
- 01Gen. Kutrzeba podjął decyzję o przebiciu się resztek armii „Poznań” i „Pomorze” przez Bzurę i Puszczę Kampinoską do Warszawy. Przeprawy trwały od 16 do 19 września.
- 02Pod Antoniewem-Zdziarowem koło Sochaczewa bateria 17 Pułku Artylerii Lekkiej, mając cztery działa 100 mm, zatrzymała natarcie 4 Dywizji Pancernej i pułku SS Leibstandarte „Adolf Hitler”, niszcząc lub uszkadzając dwadzieścia dwa czołgi i samochody pancerne.
- 03Gen. Juliusz Rómmel odrzucił niemieckie propozycje kapitulacji Warszawy. Wieczorny szturm na miasto został odparty.
- 04Pod Brześciem Niemcy zamknęli pierścień wokół cytadeli. W nocy z 16 na 17 września gen. Plisowski nakazał opuszczenie twierdzy.

Jak czytać ten odcinek
Szesnasta doba wojny to dzień dwóch decyzji: przebić się znad Bzury do Warszawy i nie oddawać Warszawy. Obie podjęto w warunkach, w których nie było już dobrych opcji. Godziny są lokalne. Dane liczbowe o przeprawach dotyczą całej operacji z dni 16–19 września i wyraźnie to zaznaczamy.
16 września 1939 roku gen. Tadeusz Kutrzeba przestał prowadzić bitwę i zaczął prowadzić ewakuację. Otoczone nad Bzurą armie „Poznań” i „Pomorze” miały przebić się przez rzekę i Puszczę Kampinoską do Warszawy – miasta, które samo znajdowało się w okrążeniu od poprzedniego dnia. Tego samego dnia Niemcy po raz pierwszy zaproponowali stolicy kapitulację i po raz pierwszy usłyszeli odmowę.
Decyzja o przebiciu
Do 16 września polskie zgrupowanie nad Bzurą znalazło się w pełnym okrążeniu. Niemcy ściągnęli w ten rejon kilkanaście związków taktycznych, w tym dywizje pancerne odsunięte wcześniej spod Warszawy, a nad polem bitwy utrzymywali stałą przewagę powietrzną. Dalsze natarcie nie wchodziło w grę, obrona w otwartym terenie oznaczała rozbicie.
Kutrzeba podjął decyzję najtrudniejszą z możliwych: porzucić ciężki sprzęt i przeprowadzić ludzi przez Bzurę w rejonie Brochowa, a dalej przez Puszczę Kampinoską do Warszawy lub Modlina. Puszcza była jedynym terenem, w którym marsz w dzień nie oznaczał natychmiastowego rozbicia kolumn, a jednocześnie jedynym korytarzem łączącym worek nad Bzurą z workiem warszawskim.
Oś czasu
5 wydarzeńFaza I: natarcie na Stryków
Polacy rozbijają niemiecką 30 Dywizję Piechoty i dochodzą do linii Ozorków – Stryków.
Faza II: zwrot na wschód
Natarcie kieruje się na Łowicz i Sochaczew. Niemcy ściągają odwody i domykają pierścień.
Decyzja o przebiciu
Kutrzeba nakazuje porzucenie ciężkiego sprzętu i przeprawę przez Bzurę w rejonie Brochowa, a następnie marsz przez Puszczę Kampinoską.
Przeprawy i marsz
Oddziały przechodzą przez dwa drewniane mosty i brody pod nieustannymi nalotami. Zorganizowana bitwa wygasa 18 września.
Dojście do Warszawy
14 Pułk Ułanów Jazłowieckich przebija się pod Wólką Węglową. Część oddziałów dociera do stolicy i Modlina, reszta zostaje rozbita w puszczy.
Przebiło się w rejon Puszczy Kampinoskiej
- Wartość
- ok. 50 tys. żołnierzy
- Uwagi
- Część dotarła do Warszawy i Modlina i wzięła udział w obronie obu miast
Dostało się do niewoli
- Wartość
- ok. 100 tys. żołnierzy
- Uwagi
- Największa liczba jeńców wziętych przez Niemców w jednej operacji tej kampanii
Sprzęt
- Wartość
- artyleria, tabory i pojazdy porzucone nad rzeką
- Uwagi
- Przez brody i dwa drewniane mosty nie dało się przeprawić ciężkiego sprzętu
Czas trwania
- Wartość
- 4 doby przepraw i marszu
- Uwagi
- Pod nieustannym ostrzałem i bombardowaniem z powietrza
Wartości pochodzą z opracowań poświęconych bitwie nad Bzurą i różnią się między publikacjami o kilka tysięcy. Odnoszą się do całej operacji, nie do jednego dnia.
Brochów: dwa mosty i kilka brodów
Rejon Brochowa odegrał w tej operacji rolę kluczową. Miejscowość leży na wysokiej skarpie wschodniej krawędzi doliny Bzury, osłoniętej od zachodu rzeką, a od północnego wschodu szerokim Kanałem Olszowieckim. Pod Witkowicami i Mistrzewicami znajdowały się drewniane mosty, a na tym odcinku rzeki także liczne płytkie brody.

Przeprawa przez dwa drewniane mosty i kilka brodów oznaczała, że przez wąskie gardło musiały przejść dziesiątki tysięcy ludzi wraz z taborami. Kolumny stały w kolejce po kilka godzin, na otwartym terenie, w zasięgu lotnictwa. Właśnie w tym rejonie powstały zdjęcia porzuconego polskiego sprzętu, takie jak to otwierające niniejszy odcinek: wszystko, czego nie dało się przeprowadzić przez rzekę, zostawiano na brzegu.
Jak wyglądał marsz przez puszczę
Po przejściu rzeki zaczynała się druga część operacji, trwająca kolejne trzy doby. Kolumny szły przez Puszczę Kampinoską leśnymi duktami i piaszczystymi drogami, w większości nocą, bo w dzień nad puszczą krążyło lotnictwo. Rozpadła się łączność między zgrupowaniami, a poszczególne oddziały maszerowały już bez wiedzy o tym, gdzie znajdują się sąsiedzi.
Ludzie szli bez artylerii, w wielu wypadkach bez taborów i kuchni polowych, po tygodniu ciągłych walk. Do Warszawy i Modlina dotarły zwarte oddziały – ale także grupy złożone z żołnierzy różnych pułków, zbierane po drodze przez oficerów, którzy akurat byli pod ręką. Reszta została rozbita w puszczy albo poszła do niewoli.
Kto przebił się do stolicy
Grupa Operacyjna gen. Romana Abrahama
Zgrupowanie kawalerii osłaniające wcześniej skrzydła natarcia. Przeszło przez puszczę i dotarło do Warszawy, wzmacniając obronę stolicy.
Dowództwa Kutrzeby i Knolla-Kownackiego
Przebiły się razem z oddziałami. Gen. Kutrzeba dowodził potem obroną Warszawy od strony operacyjnej i podpisał akt kapitulacji miasta 28 września.
14 Pułk Ułanów Jazłowieckich
Przebił się pod Wólką Węglową w jednym z najbardziej znanych epizodów tej operacji, tracąc znaczną część stanu, ale docierając do stolicy.
Antoniew-Zdziarów: cztery działa przeciw Leibstandarte
Osłonę przepraw trzeba było zorganizować od strony Sochaczewa, skąd nacierała niemiecka 4 Dywizja Pancerna wraz z pułkiem SS Leibstandarte „Adolf Hitler” – formacją wywodzącą się z osobistej straży przybocznej Hitlera, uznawaną za elitarną. Pod Antoniewem-Zdziarowem drogę zastąpiła im bateria 17 Pułku Artylerii Lekkiej, dysponująca czterema działami kalibru 100 milimetrów.
Natarcie zostało zatrzymane. Bateria zniszczyła lub uszkodziła dwadzieścia dwa czołgi i samochody pancerne. Jest to jedyne wydarzenie z 16 września, które kalendaria Instytutu Pamięci Narodowej i Muzeum Historii Polski odnotowują pod tą datą – i słusznie, bo bez tego opóźnienia przeprawy pod Brochowem zostałyby przerwane znacznie wcześniej.
Bilans bitwy nad Bzurą, 9–19 września
- 15 tys.
- polegli żołnierze polscy
- ok. 100 tys.
- jeńcy
- 6–8 tys.
- polegli Niemcy
Do tego około pięćdziesięciu tysięcy rannych. Straty poniesione w dziesięciu dobach walk i marszów pod przewagą lotniczą przeciwnika.
Największa liczba jeńców wziętych przez Niemców w jednej operacji tej kampanii. Zdecydowana większość dostała się do niewoli w ostatniej fazie, przy przeprawach i w puszczy.
Do tego około czterech tysięcy jeńców, pięćdziesiąt czołgów, dwadzieścia dział i sto samochodów. Straty wyjątkowo wysokie jak na kampanię polską.
MetodologiaDane obejmują całą bitwę, od uderzenia na Stryków po wygaśnięcie zorganizowanych walk, a nie samo przebicie z 16–19 września. Pochodzą z opracowań poświęconych bitwie i różnią się między publikacjami; podajemy wartości najczęściej przywoływane.
Warszawa odrzuca pierwszą propozycję kapitulacji
Dzień po zamknięciu pierścienia Niemcy przystąpili do wymuszania kapitulacji. Nad miastem zrzucono ulotki wzywające ludność do poddania się, a do polskich linii wysłano parlamentariuszy z propozycją zaprzestania walk. Gen. Juliusz Rómmel, dowódca Armii „Warszawa”, odrzucił ją. O siedemnastej Wehrmacht i Luftwaffe przeprowadziły szturm, odparty po krótkiej walce.
Tego samego dnia na murach stolicy pojawiła się odezwa Rómmla, przekazująca mieszkańcom rozkaz Naczelnego Wodza. Marszałek Śmigły-Rydz, jak głosi dokument, był już wtedy odgrodzony od Warszawy i kierował bezpośrednio grupą wojsk na południowym wschodzie.

„Należy bronić stolicy, albowiem z jej posiadaniem łączy się honor Narodu. W ciężkich chwilach, które przeżywa Armia, należy pamiętać, że zwycięży w końcu męstwo i uporczywa walka, połączone z duchem ofensywy. Czas pracuje dla nas. Środki wroga topnieją.”
KontekstRozkaz przekazany mieszkańcom Warszawy w odezwie gen. Juliusza Rómmla z 16 września 1939 roku
„Czas pracuje dla nas”
Odezwa została rozplakatowana 16 września. Następnego dnia o świcie Armia Czerwona przekroczyła wschodnią granicę Rzeczypospolitej. Nie ma podstaw, by sądzić, że Naczelne Dowództwo wiedziało wtedy o sowieckich przygotowaniach; z dzisiejszej perspektywy to zdanie jest jednak najkrótszym opisem tego, jak dalece polskie kierownictwo nie panowało nad obrazem własnego położenia.
Odrzucenie propozycji kapitulacji miało tego dnia sens wojskowy, którego dwa tygodnie później już nie będzie. Zgrupowania znad Bzury właśnie przebijały się przez puszczę, a każda doba obrony zwiększała szansę, że dotrą do miasta i je wzmocnią. Warszawa broniła się nie tylko dla honoru, lecz także po to, by mieć kogo wpuścić do środka.
Rachunek ten sprawdził się częściowo. W kolejnych dniach do stolicy weszły oddziały Grupy Operacyjnej Kawalerii gen. Romana Abrahama i inne pododdziały znad Bzury, a gen. Tadeusz Kutrzeba objął w Warszawie funkcje operacyjne. Miasto broniło się do 28 września, a to, że wytrzymało tak długo, wynikało w znacznej mierze właśnie z tego wzmocnienia.
Lwów: piąta doba oblężenia
Na południowym wschodzie Lwów bronił się piątą dobę, a zwycięstwo pod Jaworowem otwierało teoretyczną możliwość deblokady miasta od zachodu. Front Południowy gen. Kazimierza Sosnkowskiego prowadził w tym kierunku natarcie, mając za sobą pierwszy realny sukces od początku swojego istnienia.
Wszystko to opierało się na jednym założeniu: że wschodnia granica pozostanie spokojna. Tego dnia w Moskwie kończono już przygotowania do jej przekroczenia, a niemiecki nacisk na Litwę, by również uderzyła na Polskę, właśnie ustawał – bo przestał być potrzebny.
Brześć: pierścień wokół cytadeli
Na wschodzie kończyła się trzydniowa obrona twierdzy brzeskiej. 16 września Niemcy wznowili natarcie, wprowadzając obok 10 Dywizji Pancernej także 20 Dywizję Zmotoryzowaną, i zamknęli pierścień wokół cytadeli. W tym szturmie zginął adiutant gen. Heinza Guderiana.
W nocy z 16 na 17 września gen. Konstanty Plisowski nakazał opuszczenie twierdzy i wycofanie się do Terespola. Improwizowane zgrupowanie, złożone z batalionów wartowniczych i marszowych, bez broni przeciwpancernej, wiązało korpus pancerny przez trzy doby. Kilka dni później w Brześciu odbyła się wspólna niemiecko-sowiecka defilada.
Jaworów: zwycięstwo, które nie zdążyło
Pod Lwowem zakończyła się dwudniowa bitwa pod Jaworowem, opisana w poprzednim odcinku. 11 Karpacka Dywizja Piechoty płk. Prugar-Ketlinga rozbiła batalion pułku SS „Germania”, a Front Południowy gen. Sosnkowskiego był bliżej otwarcia drogi do oblężonego miasta niż kiedykolwiek wcześniej.
Zwycięstwo nie zdążyło przynieść skutku. Nazajutrz cała podstawa planu Frontu Południowego – utrzymanie południowo-wschodniego narożnika kraju z zapleczem w neutralnej Rumunii – przestała istnieć. Jaworów pozostał ostatnim polskim zwycięstwem taktycznym w wojnie prowadzonej z jednym przeciwnikiem.
Ten sam dzień na czterech kierunkach
16 września
Ewakuacja zamiast bitwy
Kutrzeba nakazuje porzucenie ciężkiego sprzętu i przeprawę przez rzekę w rejonie Brochowa. Zaczyna się czterodniowy marsz ku Warszawie.
16 września
Cztery działa pod Antoniewem
Bateria 17 pułku artylerii lekkiej zatrzymuje 4 Dywizję Pancerną z pułkiem SS Leibstandarte, niszcząc 22 pojazdy.
16 września
Rómmel mówi „nie”
Niemieckie propozycje kapitulacji zostają odrzucone, a wieczorny szturm odparty. Na murach pojawia się odezwa z rozkazem Naczelnego Wodza.
16 września
Brześć i Jaworów
Pierścień zamyka się wokół cytadeli brzeskiej, a pod Lwowem kończy się zwycięska dla Polaków bitwa pod Jaworowem.
Bilans szesnastej doby
Wieczorem 16 września Polska nadal odrzucała propozycje kapitulacji i nadal wygrywała pojedyncze starcia: pod Antoniewem, pod Jaworowem, na przedpolach Warszawy. Jednocześnie największe zgrupowanie polskich wojsk przestało prowadzić bitwę i zaczęło ratować ludzi, a twierdza osłaniająca kierunek wschodni była właśnie opuszczana. Był to ostatni dzień wojny, w której Polska miała jednego przeciwnika.
Jest coś szczególnego w tej dacie. Szesnasty dzień wojny jest ostatnim, który da się opisać w kategoriach jednego konfliktu: polskie dowództwa planowały, oddziały wykonywały rozkazy, a przeciwnik był jeden i znany. Od następnego poranka każda z tych rzeczy przestanie być prawdziwa.
- Bateria czterech dział 100 mm zatrzymała natarcie dywizji pancernej wzmocnionej pułkiem SS, niszcząc lub uszkadzając dwadzieścia dwa pojazdy.
- Decyzja o porzuceniu ciężkiego sprzętu i przebiciu się przez puszczę pozwoliła wyprowadzić z okrążenia około pięćdziesięciu tysięcy żołnierzy.
- Warszawa odrzuciła pierwszą propozycję kapitulacji i odparła wieczorny szturm, przedłużając obronę o kolejne dwanaście dni.
- Zgrupowanie „Brześć” wiązało korpus pancerny Guderiana przez trzy doby, nie mając broni przeciwpancernej ani jednostek liniowych.
- Przebicie się przez Bzurę oznaczało utratę całej artylerii i taborów obu armii oraz około stu tysięcy jeńców.
- Przeprawy prowadzono przez dwa drewniane mosty i brody, co tworzyło wąskie gardło w zasięgu lotnictwa.
- Opuszczenie twierdzy brzeskiej otwierało niemieckim związkom szybkim drogę na Włodawę i Chełm, czyli na tyły sił zbierających się na Lubelszczyźnie.
- Zwycięstwo pod Jaworowem nie mogło zostać wykorzystane, bo podstawa planu Frontu Południowego przestała istnieć nazajutrz.
Czy bitwa nad Bzurą była warta tej ceny?
Kupiła Warszawie dwa tygodnie
Zwolennicy tej oceny wskazują, że bitwa zmusiła Niemców do wstrzymania natarcia na stolicę i ściągnięcia nad Bzurę kilkunastu związków taktycznych. Bez tego Warszawa zostałaby zdobyta w połowie września, a kampania skończyłaby się o dwa tygodnie wcześniej.
Sto tysięcy jeńców to zbyt wysoka cena
Krytycy podkreślają, że w bitwie stracono dwie armie, które – gdyby od 9 września maszerowały prosto na wschód – mogłyby dotrzeć na Lubelszczyznę i wziąć udział w obronie przedmościa rumuńskiego.
Alternatywy nie było
Trzecie stanowisko przypomina, że armie „Poznań” i „Pomorze” i tak zmierzały w okrążenie, a marsz na wschód pod przewagą Luftwaffe i wobec niemieckich związków szybkich zakończyłby się tak samo, tylko bez związania sił nieprzyjaciela.
Zasada ocenySpór o Bzurę jest w istocie sporem o to, czy w położeniu z połowy września istniały jeszcze decyzje, które mogły zmienić wynik kampanii, czy tylko takie, które zmieniały jej przebieg.
17 września: Związek Radziecki atakuje Polskę
Siedemnasta doba przyniesie drugą agresję. Armia Czerwona przekroczy wschodnią granicę Rzeczypospolitej, a plan obrony w południowo-wschodnim narożniku kraju przestanie istnieć w ciągu jednego poranka.
Co warto zapamiętać
- Przebicie przez Bzurę było operacją ratunkową, nie bitwą o cel operacyjny. Chodziło o to, ilu ludzi uda się przeprowadzić przez rzekę i puszczę, zanim zamknie się ostatnie przejście.
- Bilans tej operacji jest zarazem sukcesem i klęską: około pięćdziesięciu tysięcy żołnierzy dotarło w rejon Puszczy Kampinoskiej, około stu tysięcy trafiło do niewoli.
- Cztery działa pod Sochaczewem zatrzymujące pułk SS pokazują to, co powtarza się w całej kampanii: polska artyleria bywała skuteczna, gdy zdążyła zająć stanowiska i miała amunicję. Problemem była liczba luf, nie ich celność.
- Odezwa Rómmla z 16 września, z rozkazem Naczelnego Wodza i zdaniem „czas pracuje dla nas”, została rozplakatowana w Warszawie dokładnie dobę przed sowiecką agresją.
Źródła
- 16 września 1939 (sobota) – kalendarium – Instytut Pamięci Narodowej, Polskie miesiące
- 16 września 1939 (sobota) – kalendarium wojny obronnej – Muzeum Historii Polski, serwis Wojna obronna 1939
- Bitwa nad Bzurą – Wikipedia, wolna encyklopedia
- Witkowice. Historyczna przeprawa przez Bzurę – Otwarty Przewodnik Krajoznawczy
- Pamiątki Września 1939 r. w Puszczy Kampinoskiej – Tadeusz Swat, „Niepodległość i Pamięć”, t. 6, nr 2, 1999
- Trakt Pamięci Bohaterów Bitwy nad Bzurą – Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą
- Kapitulacja Warszawy (1939) – Wikipedia, wolna encyklopedia
- Kapitulacja Warszawy we wrześniu 1939 roku – Ryszard Sodel, Instytut Pamięci Narodowej
- Obrona Warszawy (1939) – Wikipedia, wolna encyklopedia
- Obrona twierdzy brzeskiej (1939) – Wikipedia, wolna encyklopedia
- Bitwa pod Jaworowem. Polacy zaskoczyli Niemców we wrześniu 1939 r. – Historia Do Rzeczy
- Odezwa gen. Juliusza Rómmla z 16 września 1939 roku – dokument źródłowy – Władysław Bartoszewski, „1859 dni Warszawy”, Znak / Wikimedia Commons
- Zniszczony polski sprzęt na brzegu Bzury – fotografia otwierająca – Narodowe Archiwum Cyfrowe / Wikimedia Commons
- Kościół obronny w Brochowie nad Bzurą – fotografia – „Polska w krajobrazie i zabytkach”, t. I / Wikimedia Commons
- Bitwy Polskiego Września – Apoloniusz Zawilski, Nasza Księgarnia, 1972
- Komentarze do historii polskich działań obronnych 1939 roku – Marian Porwit, Czytelnik
- Fall Weiss. Najazd na Polskę 1939 – Robert Forczyk, Rebis
Kampania 1939. Dzień po dniu
Sebastian Baryś
Na co dzień nie zajmuję się zawodowo historią, jednak pomysł stworzenia tego serwisu dojrzewał we mnie przez kilka miesięcy. Jestem pasjonatem historii, a szczególnie okresu II wojny światowej. Dorastałem na „Sensacjach XX wieku” Bogusława Wołoszańskiego, poznając je zarówno w telewizji, jak i w formie książek oraz audycji. Pisanie publikacji pozwala mi łączyć zamiłowanie do odkrywania przeszłości z potrzebą opowiadania o niej w sposób rzetelny, przystępny i angażujący.


