22 września 1939. Lwów kapituluje, agresorzy defilują w Brześciu
Po dziesięciu dniach obrony gen. Władysław Langner podpisuje protokół przekazania Lwowa Armii Czerwonej, a Sowieci łamią zapisane w nim gwarancje jeszcze tego samego dnia. Po południu w Brześciu nad Bugiem odbywa się defilada przed gen. Heinzem Guderianem i kombrygiem Siemionem Kriwoszeinem, a Moskwa ogłasza linię demarkacyjną biegnącą przez Warszawę.
Z tej publikacji dowiesz się:
- 01Po dziesięciu dniach obrony Lwów skapitulował – nie przed Wehrmachtem, lecz przed Armią Czerwoną. Protokół gwarantował polskim oficerom osobistą swobodę i nietykalność mienia.
- 02Gwarancję złamano tego samego dnia: oficerów otoczono kordonem na rogatce Łyczakowskiej, pognano pieszo do Tarnopola, a stamtąd wagonami bydlęcymi do obozu w Starobielsku.
- 03O godzinie szesnastej w Brześciu nad Bugiem odbyła się defilada, którą odebrali gen. Heinz Guderian i kombryg Siemion Kriwoszein. Tego samego dnia Niemcy przekazali Sowietom Białystok, a Moskwa ogłosiła linię demarkacyjną Pisa–Narew–Wisła–San.
- 04W nocy z 21 na 22 września 101 rezerwowy pułk ułanów stoczył pod Kodziowcami najgłośniejsze zwycięskie starcie z Armią Czerwoną. Rano pod Sopoćkiniami sowieccy żołnierze zamordowali gen. bryg. Józefa Olszynę-Wilczyńskiego.

Jak czytać ten odcinek
Dwudziesta druga doba ma dwa oblicza. W jednym trwa jeszcze wojna: nocny bój ułanów pod Kodziowcami, druga bitwa pod Tomaszowem Lubelskim, ostrzał Warszawy. W drugim wojna jest już tylko formalnością do dopięcia: podpis pod kapitulacją Lwowa, defilada w Brześciu, wspólny komunikat w Moskwie. Godziny podajemy lokalne, a przy liczbach spornych – jak straty pod Kodziowcami – pokazujemy rozbieżność między źródłami.
22 września 1939 roku gen. Władysław Langner podpisał protokół przekazania Lwowa Armii Czerwonej, a kilka godzin później Sowieci złamali każdą z zawartych w nim gwarancji. Tego samego popołudnia w Brześciu nad Bugiem niemieccy i sowieccy oficerowie stali obok siebie na trybunie, a Moskwa ogłosiła, gdzie przebiega linia dzieląca Polskę. Dwudziesta druga doba jest dniem, w którym rozbiór przestał być tajnym załącznikiem do paktu i stał się wydarzeniem publicznym.
Oś czasu
7 wydarzeńKodziowce
Po godzinie pierwszej sowieckie czołgi uderzają na pozycje 101 rezerwowego pułku ułanów. Ostatnie natarcie ułani odbijają około ósmej rano.
Góra Koliszówka pod Sopoćkiniami
Sowiecki oddział pancerny zatrzymuje samochód gen. Józefa Olszyny-Wilczyńskiego. Generał i jego adiutant zostają rozstrzelani na miejscu.
Lwów czeka na rozkaz
Dowództwo artylerii Grupy Obrony Lwowa nakazuje działonom przeciwpancernym oczekiwać na „ważne rozkazy” o godzinie trzynastej.
Podpisanie protokołu
Gen. Langner i płk dypl. Bronisław Rakowski podpisują z przedstawicielami Armii Czerwonej protokół przekazania miasta. Oddziały zaczynają wychodzić ze Lwowa.
Defilada w Brześciu
Na ulicy Unii Lubelskiej przez około czterdzieści pięć minut przed trybuną przechodzą oddziały niemieckie i sowieckie.
Białystok zmienia okupanta
Przed Pałacem Branickich opuszczono flagę ze swastyką i wciągnięto sztandar z sierpem i młotem. Odegrano oba hymny.
Komunikat moskiewski
Niemcy i ZSRR ogłaszają tymczasową linię demarkacyjną wzdłuż rzek Pisa, Narew, Wisła i San. Linia przechodzi przez Warszawę.
Lwów: dziesięć dni obrony kończy podpis
Lwów bronił się od 12 września. Przez większość tego czasu oblegał go Wehrmacht, od 19 września także oddziały Armii Czerwonej, a od 21 września – jak opisywaliśmy w poprzednim odcinku – wyłącznie Sowieci, którzy przejęli stanowiska po wycofujących się Niemcach. Miasto miało wodę, prąd i zapasy, ale po rozproszeniu Frontu Południowego gen. Kazimierza Sosnkowskiego nie miało już żadnej perspektywy odsieczy.

Rokowania zaczęły się dzień wcześniej w Winnikach pod Lwowem. Stronę polską reprezentowali tam płk dypl. Bronisław Rakowski i ppłk Kazimierz Ryziński, sowiecką – dowódca brygady pancernej płk Iwanow. Sowieccy oficerowie zapewniali, że „przyszli bić Niemców”, ale rozmowa szybko sprowadziła się do jednego: chcieli wejść do miasta. Polska delegacja odpowiedziała, że nie ma pełnomocnictw do rozmawiania o kapitulacji, i uzgodniono spotkanie z gen. Langnerem.
Decyzję podjęto w nocy z 21 na 22 września. W rozkazie do żołnierzy gen. Langner położył nacisk nie na sam fakt poddania miasta, lecz na to, komu je oddaje. Zdanie z tego rozkazu weszło do polskiej pamięci o wrześniu jako formuła oddzielająca kapitulację przed Niemcami od ustąpienia wobec Sowietów.
„Żołnierze! Przez dziesięć dni załoga miasta Lwowa odpierała skutecznie natarcia niemieckie. [...] Nie poddajemy się w walce Niemcom, żeśmy im się oparli, że ustępujemy Lwów wojskom Sowietów.”
KontekstRozkaz odczytano oddziałom przed opuszczeniem stanowisk. Formuła „ustępujemy Lwów wojskom Sowietów” była świadomym rozróżnieniem: obrona przed Wehrmachtem nie została przełamana, miasto oddawano drugiemu agresorowi.
Zachowane dokumenty pokazują, jak wyglądał ten dzień od strony wykonawczej. O godzinie jedenastej dowództwo artylerii Grupy Obrony Lwowa rozesłało do dowódców działonów przeciwpancernych rozkaz ppłk. Maksymiliana Landaua: mieli utrzymać bezpośredni kontakt z piechotą i oczekiwać na „ważne rozkazy” o trzynastej. Były to instrukcje przygotowujące oddziały do złożenia broni, wydane jeszcze zanim żołnierze dowiedzieli się, że miasto kapituluje.
Strona polska
- Ustalenia
- Gen. bryg. Władysław Langner, płk dypl. Bronisław Rakowski
- Jak wykonano
- Podpis złożony 22 września
Strona sowiecka
- Ustalenia
- Kombrygowie Kuroczkin i Jakowlew, płk Diedow, płk Fotczenkow, komisarz pułkowy Makarow
- Jak wykonano
- Podpis złożony 22 września
Punkt 6
- Ustalenia
- Szeregowi i młodsi oficerowie opuszczają miasto kolumnami pieszymi, starsi oficerowie samochodami, szosą na Kurowice
- Jak wykonano
- Kolumny przejęła eskorta sowiecka
Punkt 8
- Ustalenia
- Oficerom gwarantuje się osobistą swobodę i nietykalność osobistej własności, z możliwością wyjazdu za granicę
- Jak wykonano
- Złamany tego samego dnia
Ludność miasta
- Ustalenia
- Zapewnienie bezpieczeństwa osobom przebywającym w mieście
- Jak wykonano
- W kolejnych tygodniach rozpoczęły się aresztowania i deportacje
Treść punktów podajemy za wydaniem dokumentów obrony Lwowa. Nazwiska sygnatariuszy strony sowieckiej bywają w opracowaniach zapisywane w różnej transkrypcji.
Gwarancja, która przetrwała kilka godzin
Wychodzące z miasta kolumny skierowano szosą na Kurowice. Na rogatce Łyczakowskiej oficerów oddzielono od żołnierzy i otoczono kordonem. Zamiast obiecanej swobody osobistej ruszyli pieszo do Tarnopola, a stamtąd zostali załadowani do wagonów bydlęcych i wywiezieni w głąb ZSRR. Punkt ósmy protokołu przestał obowiązywać, zanim atrament zdążył wyschnąć.
Większość trafiła do obozu w Starobielsku w obwodzie woroszyłowgradzkim, urządzonego w zabudowaniach dawnego klasztoru. Wiosną 1940 roku NKWD zamordowało jeńców tego obozu w Charkowie, a ciała pogrzebano w lesie w Piatichatkach. Obrońcy Lwowa stanowili w Starobielsku dużą część stanu – i trafili tam wprost wbrew zapewnieniu zapisanemu w warunkach kapitulacji z 22 września.
Starobielsk: kim byli jeńcy obozu
- 3907
- jeńców w Starobielsku
- 8
- generałów
- 12
- kapelanów
Łączny stan obozu utworzonego w dawnym klasztorze, około dwustu kilometrów od Charkowa.
Obok nich 57 pułkowników, 130 podpułkowników, 321 majorów i 853 kapitanów.
Duchowni wojskowi znaleźli się w obozie razem z korpusem oficerskim.
MetodologiaLiczby podajemy za opracowaniem Instytutu Pamięci Narodowej o sowieckich obozach specjalnych dla obywateli polskich w latach 1939–1940. Dotyczą całego stanu obozu, nie wyłącznie oficerów przybyłych ze Lwowa; strona sowiecka nie prowadziła osobnej ewidencji według miejsca wzięcia do niewoli.
Ilu oficerów wyszło ze Lwowa
Opracowania podają różne liczby polskich oficerów, którzy 22 września dostali się do niewoli we Lwowie, od kilkuset do około półtora tysiąca. Rozbieżność bierze się stąd, że część oficerów wyszła z miasta w cywilnym ubraniu, część została zatrzymana później w mieście, a strona sowiecka ewidencjonowała jeńców dopiero w obozach przejściowych. Pewne jest natomiast, dokąd trafiła większość: do Starobielska, a stamtąd wiosną 1940 roku do Charkowa.
Brześć: defilada o szesnastej
Brześć nad Bugiem zdobyły oddziały XIX Korpusu Pancernego gen. Heinza Guderiana po ciężkich walkach o twierdzę w połowie września. Zgodnie z tajnym protokołem paktu Ribbentrop–Mołotow miasto leżało jednak po stronie sowieckiej. Przekazanie było więc nieuniknione, a obie armie postanowiły oprawić je w ceremonię.
22 września o godzinie szesnastej na ulicy Unii Lubelskiej, przed trybuną ustawioną naprzeciw gmachu Urzędu Wojewódzkiego, rozpoczęła się defilada. Trwała około czterdziestu pięciu minut. Trybunę, wzniesioną przez stronę sowiecką, ozdobiono swastykami i czerwonymi gwiazdami. Po przejściu oddziałów opuszczono flagę ze swastyką, wciągnięto flagę sowiecką i odegrano hymny obu państw.
Kto stał na trybunie
Gen. Heinz Guderian
Dowódca XIX Korpusu Pancernego, którego oddziały zdobyły Brześć i twierdzę. Po defiladzie wyprowadził korpus na zachód od nowej linii podziału.
Kombryg Siemion Kriwoszein
Dowódca sowieckiej 29 Brygady Pancernej, która przejmowała miasto. Do defilady wystawił kontyngent czterech batalionów.
Gen. Mauritz von Wiktorin
Dowódca niemieckiej 20 Dywizji Zmotoryzowanej, widoczny na najczęściej reprodukowanych zdjęciach z trybuny w Brześciu.
Czy w Brześciu odbyła się wspólna defilada zwycięstwa?
Wspólna manifestacja zwycięzców
Za taką oceną przemawiają zachowane fotografie i film: trybuna z symbolami obu państw, dwaj dowódcy odbierający przemarsz, oddziały obu armii na jednej ulicy. Polska historiografia i muzea używają określenia „defilada zwycięstwa”.
Techniczna ceremonia zmiany garnizonu
Część historyków rosyjskich, w tym Oleg Wiszlow, kwestionuje samo pojęcie parady i opisuje wydarzenie jako uroczyste wyjście wojsk niemieckich pod nadzorem przedstawicieli sowieckich, przewidziane w porozumieniu o ruchach wojsk.
Spór o słowo, nie o fakty
Obie strony sporu zgadzają się co do przebiegu: obecności obu dowódców, wspólnej trybuny, zmiany flag i hymnów. Różnią się w ocenie, czy nazwać to paradą zwycięstwa. Znaczenie polityczne wydarzenia nie zależy od tego rozstrzygnięcia.
Zasada ocenyPodobny spór dotyczy tego, jak daleko sięgała współpraca wojskowa obu agresorów we wrześniu 1939 roku. Sam protokół o ruchach wojsk, uzgodniony 20 września, zapowiadał wzajemną pomoc w niszczeniu polskich oddziałów na drogach przemarszu.
Białystok: flagi i hymny przed pałacem
Tego samego dnia w Białymstoku oficerowie obu armii spotkali się w Pałacu Branickich, żeby dopiąć formalności przekazania miasta. Ceremonia odbyła się przed pałacem i miała ten sam scenariusz co w Brześciu: kompanie honorowe, opuszczenie jednej flagi, wciągnięcie drugiej, dwa hymny.
„Odegrano „Deutschland, Deutschland über alles” i „Sojuz nieruszymyj”. Salut, uścisk dłoni, zadowolenie z wypełnionego zadania.”
KontekstPo zakończeniu części oficjalnej delegacje obu armii udały się na obiad do hotelu Ritz. Na rynku zebrali się mieszkańcy, część przyprowadziła dzieci.
Reakcje ludności nie były jednolite i strona sowiecka dobrze o tym wiedziała. W raporcie do Stalina Pantelejmon Ponomarenko, pierwszy sekretarz partii na Białorusi, odnotował, że za Białymstokiem miejscowi witają wojska sowieckie „bardziej wstrzemięźliwie”. Entuzjazm okazywały głównie środowiska mniejszości, dla których zmiana okupanta wydawała się wtedy mniejszym złem niż niemiecka administracja.
Moskwa: linia przez Warszawę
Trzecim wydarzeniem tego dnia był wspólny oficjalny komunikat niemiecko-sowiecki, ogłoszony w Moskwie. Ustanawiał tymczasową linię demarkacyjną dzielącą Polskę wzdłuż rzek Pisa, Narew, Wisła i San. Linia przebiegała przez Warszawę, która wciąż się broniła, i przez Modlin, który wciąż się bronił.
To był moment, w którym tajny protokół z 23 sierpnia stał się jawnym faktem międzynarodowym. Do 22 września rozbiór można było traktować jako niepotwierdzoną plotkę dyplomatyczną. Od 22 września obie stolice mówiły o nim publicznie, podając rzeki i nazwy miejscowości.
23 sierpnia 1939
- Wydarzenie
- Tajny protokół dodatkowy do paktu Ribbentrop–Mołotow: linia Narew–Wisła–San
- Charakter
- Niejawny
17 września 1939
- Wydarzenie
- Wkroczenie Armii Czerwonej do Polski
- Charakter
- Jawny, uzasadniany „rozpadem państwa polskiego”
20 września 1939
- Wydarzenie
- Uzgodnienie w Moskwie protokołu o ruchach wojsk obu armii
- Charakter
- Niejawny, techniczny
21 września 1939
- Wydarzenie
- Początek wycofywania oddziałów niemieckich z terenów na wschód od Wisły
- Charakter
- Faktyczny
22 września 1939
- Wydarzenie
- Wspólny komunikat o linii Pisa–Narew–Wisła–San
- Charakter
- Jawny, ogłoszony przez obie stolice
28 września 1939
- Wydarzenie
- Traktat o granicach i przyjaźni: korekta podziału
- Charakter
- Jawny, z tajnymi protokołami
Kolejność i treść zapisów podajemy za kalendariami Instytutu Pamięci Narodowej. Linia z 22 września obowiązywała niecały tydzień: traktat z 28 września przesunął granicę na Bug, oddając Niemcom Lubelszczyznę, a ZSRR uzyskał w zamian swobodę wobec Litwy.
Kodziowce: ostatnia wygrana
Podczas gdy w Brześciu ustawiano trybunę, sto kilkadziesiąt kilometrów na północ trwała jeszcze walka. 101 rezerwowy pułk ułanów pod dowództwem mjr. Stanisława Żukowskiego, wchodzący w skład Rezerwowej Brygady Kawalerii „Wołkowysk”, wycofywał się spod Grodna ku granicy litewskiej. Wieczorem 21 września pułk zajął pozycje we wsi Kodziowce nad Czarną Hańczą, około siedmiu kilometrów na wschód od Sopoćkiń.
Po godzinie pierwszej w nocy przez wieś przedarło się siedem sowieckich czołgów, rozbijając ubezpieczenia. Mjr Żukowski zorganizował obronę okrężną. O czwartej nad ranem ułani przeszli do przeciwnatarcia; Sowieci odpowiedzieli uderzeniem czołgów wspartych piechotą z kilku kierunków naraz. Polakom udało się oddzielić piechotę od wozów pancernych i niszczyć je pojedynczo. Pułk nie miał etatowej broni przeciwpancernej – walczył tym, co przywiózł ze sobą z Grodna.
„Butelki te były w sakwach zamiast bielizny, a ułani umieli już posługiwać się nimi.”
KontekstButelki z benzyną były w drugiej połowie września podstawowym środkiem walki z czołgami w oddziałach, które nie miały armat przeciwpancernych. Tej samej metody używali dwa dni wcześniej obrońcy Grodna.
Ostatnie natarcie odbito około ósmej rano. Sowieci próbowali jeszcze podpalić zabudowania pociskami zapalającymi, ale padał deszcz i ogień nie chwytał. Pułk utrzymał pozycje, a następnie na rozkaz gen. Wacława Przeździeckiego odszedł w kierunku granicy litewskiej. Mjr Żukowski, ciężko ranny w czasie boju, zmarł w drodze do szpitala.
Oddział
- Strona polska
- 101 rezerwowy pułk ułanów, Rezerwowa Brygada Kawalerii „Wołkowysk”
- Strona sowiecka
- Oddział wydzielony 2 Brygady Pancernej
Dowodzący
- Strona polska
- Mjr Stanisław Żukowski (zmarł z ran)
- Strona sowiecka
- Mjr Czuwakin
Siły
- Strona polska
- Kawaleria bez etatowej broni przeciwpancernej, butelki z benzyną
- Strona sowiecka
- 470 żołnierzy i oficerów, 34 czołgi BT-7, 6 samochodów pancernych BA-10, 6 armat 45 mm
Straty własne
- Strona polska
- 2. i 3. szwadron: około 50 proc. stanu i około 70 proc. koni
- Strona sowiecka
- Zależnie od źródła: 4 lub około 22 czołgi
Wynik
- Strona polska
- Pozycje utrzymane, odejście na rozkaz ku granicy litewskiej
- Strona sowiecka
- Natarcie odparte
Zestawienie łączy dane z kalendariów Instytutu Pamięci Narodowej, opracowania Marka Kozaka oraz haseł encyklopedycznych opartych na dokumentach sowieckich.
Dwadzieścia dwa czołgi czy cztery
Kalendaria Instytutu Pamięci Narodowej podają, że pod Kodziowcami Armia Czerwona straciła dwadzieścia dwa czołgi, i nazywają to starcie największą zwycięską bitwą polskich oddziałów z wojskami sowieckimi w 1939 roku. Raport strony sowieckiej przyznaje cztery czołgi, trzy samochody i dwudziestu pięciu zabitych oraz rannych. Historycy zajmujący się tym bojem uznają liczby sowieckie za zaniżone, ale nie dysponują dokumentacją pozwalającą podać jedną pewną wartość. Podajemy obie i zaznaczamy, skąd pochodzą.
Poległych pochowano w zbiorowej mogile na cmentarzu w Sylwanowcach. W samych Kodziowcach krzyż postawiono dopiero w latach dziewięćdziesiątych, a pomnik stanął w 2013 roku staraniem Związku Polaków na Białorusi. Bój, który w kalendariach mieści się w jednym zdaniu, przez pół wieku nie miał na miejscu żadnego znaku.
Sopoćkinie: śmierć generała

Gen. bryg. Józef Olszyna-Wilczyński miał czterdzieści dziewięć lat, był legionistą, dowódcą Okręgu Korpusu III Grodno i dowódcą Grupy Operacyjnej „Grodno”. Po wkroczeniu Armii Czerwonej jego grupa przestała istnieć jako całość: część oddziałów poszła bronić Grodna, część rozeszła się w kierunku granicy litewskiej. Według relacji żony generał był załamany tym, że z chwilą sowieckiej napaści „został bez wojska”.
Rano 22 września samochód generała jechał drogą z Teolina do Sopoćkiń. W miejscowości Góra Koliszówka drogę zablokowały sowieckie czołgi. Zatrzymano wszystkich: generała, jego żonę Alfredę, adiutanta kpt. Mieczysława Strzemeskiego, kierowcę i jego pomocnika. Kobiety zamknięto w pobliskiej stodole. Po krótkiej rozmowie z sowieckim oficerem generała i adiutanta rozstrzelano na miejscu, około godziny siódmej.
„Głowa cała, tylko oczy i nos stanowiły jedną krwawą masę, a mózg wyciekał uchem. Lewa noga postrzelona poprzecznie z karabinu maszynowego.”
KontekstŻona generała słyszała strzały ze stodoły, w której ją zamknięto. Po odejściu Sowietów zobaczyła zwłoki męża i adiutanta. Z ciała zabrano Order Virtuti Militari i ryngraf z wizerunkiem Matki Boskiej.
Olszyna-Wilczyński nie dowodził w tym momencie żadnym oddziałem, nie stawiał oporu i nie został wzięty do niewoli w walce. Zginął dlatego, że nosił mundur generała Wojska Polskiego. Razem z egzekucjami w Grodnie dzień wcześniej i z losem oficerów wychodzących tego samego dnia ze Lwowa układa się to w jeden wzór postępowania: dla strony sowieckiej polski korpus oficerski nie był przeciwnikiem, któremu przysługują prawa jeńca, lecz kategorią do usunięcia.
Lubelszczyzna i Warszawa: to, co zostało z frontu
Na Lubelszczyźnie 22 września osiągnęła apogeum druga bitwa pod Tomaszowem Lubelskim. Front Północny gen. Stefana Dąb-Biernackiego, złożony z resztek armii „Modlin” i „Prusy” oraz 39 dywizji rezerwowej, próbował przebić się na południe przez pozycje IV, VII i VIII korpusów niemieckiej 10 Armii gen. Waltera von Reichenaua. Polskie oddziały odnosiły lokalne sukcesy, ale nie zdołały otworzyć drogi. Nazajutrz natarcie się załamało, a gen. Dąb-Biernacki rozwiązał zgrupowanie.
Pod Warszawą trwał ostrzał i naloty. Tego dnia na przedpolu Pragi zginął gen. płk Werner von Fritsch, do 1938 roku naczelny dowódca wojsk lądowych Rzeszy, usunięty przez Hitlera na podstawie spreparowanego oskarżenia. Do Polski przyjechał jako honorowy szef 12 pułku artylerii i wyszedł na pierwszą linię, gdzie nie miał żadnych obowiązków. Polska kula przecięła mu tętnicę w lewym udzie; wykrwawił się w ciągu kilku minut.
Ten sam dzień na czterech planach
22 września
Lwów przekazany Sowietom
Po dziesięciu dniach obrony podpisano protokół. Gwarancje dla oficerów złamano jeszcze tego samego dnia.
22 września
Ceremonie zmiany okupanta
Defilada przed Guderianem i Kriwoszeinem, a w Białymstoku zamiana flag i hymnów przed Pałacem Branickich.
21/22 września
Kodziowce i Sopoćkinie
Nocny bój 101 rezerwowego pułku ułanów z sowiecką grupą pancerną i poranny mord na gen. Olszynie-Wilczyńskim.
22 września
Tomaszów i Praga
Apogeum drugiej bitwy pod Tomaszowem Lubelskim; pod Warszawą ginie niemiecki gen. Werner von Fritsch.
Bilans dwudziestej drugiej doby
Po dwudziestu dwóch dniach wojny front istnieje jeszcze w trzech miejscach: pod Warszawą, pod Modlinem i na Helu, a w polu manewrują zgrupowania na Lubelszczyźnie i Polesiu. Wszystko poza tym jest już podziałem terytorium. Ten dzień pokazuje, jak szybko przebiegał ten drugi proces: rano kapitulacja największego miasta na południowym wschodzie, po południu defilada, wieczorem komunikat z Moskwy podający nazwy rzek.
22 września ma też inne znaczenie, widoczne dopiero z perspektywy kolejnych miesięcy. Trzy wydarzenia tego dnia – złamanie gwarancji lwowskich, mord pod Sopoćkiniami i egzekucje w Grodnie dzień wcześniej – nie są przypadkowymi ekscesami frontowymi. Prowadzą prostą linią do Starobielska, Kozielska, Ostaszkowa i do wiosny 1940 roku. Wojna z Niemcami kończyła się dla polskiego oficera niewolą; wojna z ZSRR kończyła się dla niego znacznie częściej wyrokiem.
- Obrona Lwowa nie została przełamana przez Wehrmacht: miasto przetrwało dziesięć dni niemieckiego oblężenia i skapitulowało dopiero wobec drugiego agresora.
- Warunki kapitulacji wynegocjowano na piśmie, z zapisanymi gwarancjami, co po latach pozwoliło jednoznacznie udokumentować ich złamanie przez stronę sowiecką.
- 101 rezerwowy pułk ułanów utrzymał pod Kodziowcami pozycje przeciwko oddziałowi pancernemu, nie mając etatowej broni przeciwpancernej.
- Na Lubelszczyźnie oddziały Frontu Północnego wciąż podejmowały natarcia, wiążąc siły trzech niemieckich korpusów.
- Gwarancje z punktu ósmego protokołu lwowskiego złamano tego samego dnia; oficerów wywieziono do Starobielska, a wiosną 1940 roku zamordowano w Charkowie.
- Gen. Józefa Olszynę-Wilczyńskiego i jego adiutanta rozstrzelano bez walki, po zatrzymaniu na drodze, w obecności rodziny.
- Wspólny komunikat o linii demarkacyjnej pozbawił polską dyplomację argumentu, że sowieckie wkroczenie ma charakter przejściowy i ograniczony.
- Ceremonie w Brześciu i Białymstoku pokazały ludności okupowanych ziem, że obaj agresorzy działają w porozumieniu, a nie równolegle.
23 września: Warszawa nadal nadaje i walczy
Dwudziesta trzecia doba przyniesie szarżę 25 pułku ułanów wielkopolskich pod Krasnobrodem, rozwiązanie zgrupowania gen. Dąb-Biernackiego oraz dzień, w którym Warszawa straciła elektrownię, wodę i głos w radiu.
Co warto zapamiętać
- Dwudziesta druga doba jest dniem, w którym podział Polski przestał być tajnym protokołem i stał się wspólnym komunikatem, publiczną ceremonią i linią narysowaną na mapie.
- Kapitulacja Lwowa to najlepiej udokumentowany przypadek sowieckiego zobowiązania złamanego w ciągu godzin od podpisania dokumentu.
- Kodziowce pokazują, że polskie oddziały potrafiły jeszcze wygrywać starcia taktyczne z Armią Czerwoną – i że nie miało to już żadnego wpływu na wynik wojny.
- Śmierć gen. Olszyny-Wilczyńskiego i egzekucje w Grodnie wyznaczają początek praktyki, w której polski mundur nie dawał wobec strony sowieckiej żadnych praw jeńca.
Źródła
- 22 września 1939 (piątek) – kalendarium – Instytut Pamięci Narodowej, serwis Polskie miesiące
- 22 września 1939 (piątek) – kalendarium wojny obronnej – Muzeum Historii Polski, serwis Wojna obronna 1939
- Kalendarium: sierpień – wrzesień 1939 – Instytut Pamięci Narodowej, serwis Katyń 1940
- 22 września 1939 r. „Ustępujemy Lwów wojskom Sowietów...” – Nauka w Polsce, Polska Agencja Prasowa
- Obrona Lwowa we wrześniu 1939 roku – Rocznik Lwowski, serwis lwow.com.pl
- Dokumenty obrony Lwowa 1939, cz. XV (22 września) – Kresy24.pl, oprac. Dominik Szczęsny-Kostanecki
- Obrona Lwowa (1939) – Wikipedia, wolna encyklopedia
- Władysław Langner (1896–1972) – biogram – dzieje.pl, Polska Agencja Prasowa
- Historycy: Lwów we wrześniu 1939 r. nie został zdobyty w walce – dzieje.pl, Polska Agencja Prasowa
- Sowieckie obozy specjalne dla obywateli polskich w latach 1939–1940 – Instytut Pamięci Narodowej, Przystanek Historia
- Wymiana okupantów. Przekazanie Białegostoku Armii Czerwonej – Instytut Pamięci Narodowej, Przystanek Historia
- Parada zwycięstwa Wehrmachtu i Armii Czerwonej w Brześciu – Wikipedia, wolna encyklopedia
- Defilada zwycięstwa Niemców i Sowietów w Brześciu nad Bugiem – Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
- Sowiecko-niemiecki układ „O granicach i przyjaźni” – dzieje.pl, Polska Agencja Prasowa
- Kodziowce – miejsce pamięci na Grodzieńszczyźnie – Marek Kozak, Instytut Pamięci Narodowej, Przystanek Historia
- Bój pod Kodziowcami – Wikipedia, wolna encyklopedia
- Ułani przeciwko czołgom Armii Czerwonej. Walka 101 Rezerwowego Pułku Ułanów o Kodziowce 22 września 1939 roku – „Kwartalnik Bellona”, nr 2/2017
- Zginął, bo był generałem Wojska Polskiego. Sowiecki mord na Józefie Olszynie-Wilczyńskim – dzieje.pl, Polska Agencja Prasowa
- Józef Olszyna-Wilczyński (1890–1939) – biogram – dzieje.pl, Polska Agencja Prasowa
- Druga bitwa pod Tomaszowem Lubelskim (21–26 września 1939) – TwojaHistoria.pl, leksykon bitew
- Werner von Fritsch – Wikipedia, the free encyclopedia
- Defilada w Brześciu 22 września 1939 – zdjęcie otwierające – Bundesarchiv, Bild 101I-121-0011A-23 / Wikimedia Commons
- Bitwy Polskiego Września – Apoloniusz Zawilski, Nasza Księgarnia, 1972
- Fall Weiss. Najazd na Polskę 1939 – Robert Forczyk, Rebis
Kampania 1939. Dzień po dniu
Sebastian Baryś
Na co dzień nie zajmuję się zawodowo historią, jednak pomysł stworzenia tego serwisu dojrzewał we mnie przez kilka miesięcy. Jestem pasjonatem historii, a szczególnie okresu II wojny światowej. Dorastałem na „Sensacjach XX wieku” Bogusława Wołoszańskiego, poznając je zarówno w telewizji, jak i w formie książek oraz audycji. Pisanie publikacji pozwala mi łączyć zamiłowanie do odkrywania przeszłości z potrzebą opowiadania o niej w sposób rzetelny, przystępny i angażujący.


