Bilans kampanii 1939. Co przegrano, co ocalono
Epilog cyklu „Kampania 1939. Dzień po dniu”. Stosunek sił bez propagandowych skrótów, trzy najtrwalsze mity o wrześniu skonfrontowane ze źródłami, porównanie z późniejszymi kampaniami Wehrmachtu w Europie oraz pełny rachunek strat, także tych, które wykroczyły poza pole bitwy. Na koniec pytanie, co z tej przegranej kampanii przetrwało: ciągłość prawna państwa, osiemdziesiąt tysięcy żołnierzy za granicą i konspiracja powołana w czasie walk.
Z tej publikacji dowiesz się:
- 01Kampania trwała trzydzieści sześć dni, od 1 września do 6 października 1939. To dłużej niż późniejsze kampanie w Jugosławii, Danii i Beneluksie, krócej niż w Norwegii i we Francji, a Polska jako jedyna z tych krajów walczyła z dwoma najeźdźcami naraz.
- 02Trzy najtrwalsze legendy o wrześniu nie wytrzymują konfrontacji ze źródłami: nie było ani jednej szarży kawalerii na czołgi, lotnictwa nie zniszczono na lotniskach pierwszego dnia, a polskie uzbrojenie nie było w całości przestarzałe.
- 03Bilans to około 66 tysięcy poległych żołnierzy, 133 700 rannych i blisko 700 tysięcy jeńców w dwóch niewolach. Wehrmacht stracił 17 106 zabitych, 217 czołgów i pojazdów pancernych oraz około 280 samolotów.
- 04Ocalono trzy rzeczy: ciągłość prawną państwa, którego nikt nie skapitulował, około 80 tysięcy żołnierzy za granicą, z których do czerwca 1940 roku odtworzono ponad 82-tysięczne Polskie Siły Zbrojne, oraz struktury konspiracji powołane jeszcze w czasie walk.

Polska kawaleria przechodzi przez płonący Sochaczew podczas bitwy nad Bzurą we wrześniu 1939 roku. Zdjęcie pokazuje to, czym kawaleria była naprawdę: piechotą przemieszczającą się konno, wprowadzaną tam, gdzie trzeba było szybko zamknąć lukę w froncie. Fotografia z archiwum polskiego, dziś w kolekcji Marka Tuszyńskiego.
Zamiast trzydziestego siódmego dnia
Cykl „Kampania 1939. Dzień po dniu” skończył się 6 października, bo wtedy skończyła się kampania. Ten materiał jest do niego dopiskiem: nie opisuje kolejnej doby, tylko zbiera to, co przez trzydzieści sześć odcinków pojawiało się w tle. Sprawdzamy stosunek sił, rozbrajamy trzy najtrwalsze legendy, zestawiamy straty i pytamy, co z tej przegranej kampanii zostało. Tam, gdzie źródła się różnią, pokazujemy rozpiętość zamiast wybierać wygodną liczbę.
Trzydzieści sześć dni, dwóch najeźdźców, około 66 tysięcy poległych i blisko 700 tysięcy jeńców. Kampania polska 1939 roku jest jednocześnie najlepiej opisaną i najgorzej pamiętaną kampanią tej wojny: powtarza się o niej zdania, które powstały w niemieckich komunikatach, a utrwaliły się w kinie i w podręcznikach. Ten epilog jest próbą zestawienia tego, co da się z tej kampanii policzyć, z tym, czego policzyć się nie da, ale co okazało się trwalsze niż wynik militarny.
Stosunek sił: liczby, które nie tłumaczą wszystkiego
Wielkie jednostki
- Polska
- 23 dywizje piechoty, 8 brygad kawalerii, 3 brygady górskie, 1 brygada zmotoryzowana
- Niemcy
- 35 dywizji piechoty, 1 górska, 4 zmotoryzowane, 6 pancernych
Działa ognia pośredniego
- Polska
- 2063
- Niemcy
- 5378
Armaty przeciwpancerne
- Polska
- 774
- Niemcy
- 3803
Czołgi
- Polska
- 476
- Niemcy
- 2511
Samoloty bojowe
- Polska
- około 400
- Niemcy
- 1640
Dane za polską Wikipedią. Zestawienie dotyczy tylko frontu polsko-niemieckiego 1 września; sił sowieckich, które weszły 17 września, nie da się z nim porównywać, bo uderzyły na armię już rozbitą i w trakcie odwrotu.
Przewaga niemiecka była realna i największa tam, gdzie decydowała najbardziej: w artylerii przeciwpancernej niemal pięciokrotna, w czołgach ponad pięciokrotna, w lotnictwie czterokrotna. Nie była jednak taka, jak w propagandowym skrócie, w którym nowoczesna armia pancerna rozjeżdża armię z XIX wieku. Polska miała nowoczesne działka przeciwpancerne 37 mm i przeciwlotnicze 40 mm, a według Roberta Forczyka więcej czołgów uzbrojonych w działka niż Brytyjski Korpus Ekspedycyjny we Francji na początku wojny.
Tempo kampanii wzięło się z czegoś innego niż sam bilans sprzętu: z rozciągnięcia sił wzdłuż granic zamiast oparcia obrony o linie rzek, z niedokończonej mobilizacji, z załamania łączności między armiami już w pierwszym tygodniu i wreszcie z tego, że 17 września na tyłach frontu stanął drugi najeźdźca. Każdy z tych czynników opisywaliśmy w cyklu osobno; razem tłumaczą więcej niż tabela.
Trzy zdania, które trzeba było rozbroić
„Ułani szarżowali na czołgi”
To najtrwalsza legenda o wrześniu i najbardziej krzywdząca. Polska Wikipedia liczy w całej kampanii siedemnaście szarż kawalerii, inne zestawienia mówią o około dwudziestu większych; żadna nie była wymierzona w czołgi. Szarżowano na piechotę, na kawalerię, na tabory i obozowiska, najczęściej po to, żeby przebić się z okrążenia. Polski regulamin ujmował to zwięźle: kawaleria manewruje konno, a walczy pieszo. Konie służyły do szybkiego przerzucania oddziałów, a bronią przeciwpancerną ułanów były karabiny wz. 35 i armaty Bofors 37 mm.

Polska wojna obronna 1939 roku w kontekście europejskim: kierunki uderzenia niemieckiego z zachodu, północy i południa oraz sowieckiego ze wschodu, z zaznaczonymi obszarami zajętymi przez obu agresorów. Zielony kolor to sojusznicy, którzy wypowiedzieli wojnę 3 września i nie podjęli działań zaczepnych.
Skąd wzięła się szarża na czołgi
Podstawą legendy jest bój pod Krojantami z 1 września, w którym szwadrony 18 Pułku Ułanów Pomorskich uderzyły na niemiecki batalion piechoty; czołgów w tym starciu nie było, a ułanów ostrzelał z boku samochód pancerny. Opis szarży na czołgi rozpowszechnił włoski korespondent Indro Montanelli, który walk nie widział, a według polskiej Wikipedii po latach przyznał się do zmyślenia relacji. Utrwaliło ją kino: w „Lotnej” Andrzeja Wajdy scena szarży na kolumnę pancerną została dopisana, w powieści Wojciecha Żukrowskiego jej nie ma. Zestawienia liczby szarż też się różnią: siedemnaście w polskiej Wikipedii, około dwudziestu w innych opracowaniach, przy zgodzie co do tego, że żadna nie dotyczyła czołgów.
„Lotnictwo zniszczono na lotniskach pierwszego dnia”
Drugie zdanie jest równie fałszywe i równie stare. Jednostki bojowe polskiego lotnictwa przeniesiono na lotniska polowe jeszcze przed 1 września, a Luftwaffe bombardowała w pierwszych godzinach lotniska szkolne i zapasowe, w dużej mierze puste. Według Roberta Forczyka polskie lotnictwo straciło pierwszego dnia siedem procent sprawnych maszyn, a walczyło przez siedemnaście dni. Brygada Pościgowa broniła nieba nad Warszawą, a bombowce atakowały kolumny pancerne pod Radomskiem i nad Bzurą.
Ceną była faktyczna zagłada polskiego lotnictwa jako organizacji: około 325 utraconych samolotów i 171 poległych oraz zaginionych lotników przy 63 rannych. Straty niemieckie podaje się różnie, w zależności od metody liczenia: Cajus Bekker mówi o 285 zniszczonych maszynach, inne zestawienia o 258 straconych bezpowrotnie i 263 uszkodzonych, a infobox polskiej Wikipedii o 280. Wszystkie te liczby prowadzą do tego samego wniosku: Luftwaffe zapłaciła za Polskę mniej więcej tyle samolotów, ile Polska miała w linii 1 września.
„Polska padła w trzy tygodnie”
Trzecie zdanie jest po prostu nieprecyzyjne. Trzy tygodnie to data wyjazdu władz do Rumunii i wejścia Armii Czerwonej, nie koniec walk. Kampania trwała trzydzieści sześć dni i skończyła się złożeniem broni pod Kockiem 6 października. Warto to zestawić z kampaniami, które Wehrmacht prowadził później, przeciw jednemu przeciwnikowi i przy alianckim wsparciu dla obrońców.
Dania
- Daty
- 9 kwietnia 1940
- Czas trwania
- kapitulacja tego samego dnia o godz. 8.43
Jugosławia
- Daty
- 6–18 kwietnia 1941
- Czas trwania
- 12 dni
Polska
- Daty
- 1 września – 6 października 1939
- Czas trwania
- 36 dni
Francja, Belgia i Holandia
- Daty
- 10 maja – 25 czerwca 1940
- Czas trwania
- 46 dni
Norwegia
- Daty
- 8 kwietnia – 10 czerwca 1940
- Czas trwania
- 63 dni
Daty za angielską Wikipedią. Zestawienie nie jest rankingiem męstwa: Norwegia broniła się dłużej, mając wsparcie alianckiego korpusu ekspedycyjnego i jednego przeciwnika, Francja dysponowała armią porównywalną z niemiecką. Polska jako jedyna z tych krajów walczyła z dwoma najeźdźcami jednocześnie i bez jakiegokolwiek wsparcia sojuszników na swoim terytorium.
Co przegrano
Cena trzydziestu sześciu dni
- 66 000
- polegli żołnierze polscy
- 694 000
- jeńcy
- 17 106
- polegli żołnierze niemieccy
- ok. 22 000
- ofiary zbrodni katyńskiej
- ponad 100 000
- ofiary akcji „Inteligencja”
Oraz 133 700 rannych. Strat ludności cywilnej, w tym ofiar bombardowań i egzekucji z pierwszych tygodni, liczy się osobno i są wielokrotnie wyższe.
W obu niewolach razem. Dla części oficerów wziętych przez Sowietów niewola skończyła się wiosną 1940 roku decyzją o rozstrzelaniu.
Oraz 36 995 rannych i 486 zaginionych, a także 217 czołgów i pojazdów pancernych, około 11 000 innych pojazdów i 280 samolotów.
Decyzję o rozstrzelaniu jeńców z Kozielska, Starobielska i Ostaszkowa podpisało 5 marca 1940 roku siedmiu członków władz WKP(b) ze Stalinem na czele; na jej podstawie zamordowano też 7305 obywateli polskich z więzień zachodniej Ukrainy i Białorusi.
Intelligenzaktion, prowadzona jesienią 1939 i wiosną 1940 roku, objęła nauczycieli, księży, urzędników i działaczy społecznych. Ponad 50 tysięcy osób zamordowano bezpośrednio, drugie tyle wywieziono do obozów koncentracyjnych. Najciężej doświadczone zostało Pomorze, gdzie zginęło około 40 tysięcy ludzi.
MetodologiaDane za polską Wikipedią, opartą na zestawieniach Czesława Grzelaka i Henryka Stańczyka oraz publikacjach niemieckich; liczby dotyczące zbrodni okupacyjnych za Instytutem Pamięci Narodowej. Straty polskie są szacunkami, bo ewidencja przestała istnieć razem z aparatem państwa.
Dwie ostatnie pozycje tej tabeli nie są stratami kampanii w sensie wojskowym, ale bez nich jej bilans jest niepełny. Zbrodnia katyńska dotknęła oficerów wziętych do niewoli we wrześniu, a akcja „Inteligencja” ruszyła na terenach zajętych w trakcie kampanii i według dokumentów była przygotowana wcześniej. Wojna, która zaczęła się 1 września, od pierwszych dni nie była wojną wyłącznie z armią.
Co ocalono
Pierwszą rzeczą, która przetrwała klęskę, była ciągłość prawna państwa. Nie podpisano aktu kapitulacji Rzeczypospolitej: kapitulowały miasta, twierdze i jednostki, ostatnia z nich 6 października pod Kockiem. Prezydent Mościcki, przekraczając granicę rumuńską, skorzystał z konstytucyjnego prawa wskazania następcy, a 30 września urząd objął Władysław Raczkiewicz i powołał rząd Władysława Sikorskiego. W żadnym momencie okupacji nie powstała polska administracja kolaboracyjna, co w skali podbitej Europy jest wyjątkiem, a nie regułą.
Węgry
- Liczba żołnierzy
- około 40 000
- Uwagi
- w tym 5400 oficerów; największe skupisko internowanych
Rumunia
- Liczba żołnierzy
- około 30 000
- Uwagi
- przez kraj przeszło w latach 1939–1940 od 60 do 100 tysięcy polskich uchodźców
Litwa
- Liczba żołnierzy
- około 13–14 000
- Uwagi
- w tym około tysiąca oficerów
Łotwa
- Liczba żołnierzy
- ponad 1300
- Uwagi
- blisko połowę stanowili oficerowie, podoficerowie i podchorążowie
Polskie Siły Zbrojne, połowa czerwca 1940
- Liczba żołnierzy
- 82 261
- Uwagi
- we Francji 74 533, w Syrii 4038, w Wielkiej Brytanii 3690
Dane za Instytutem Pamięci Narodowej i Muzeum Armii Krajowej. Podstawą formowania wojska we Francji była umowa polsko-francuska z 9 września 1939 roku i protokół wykonawczy z 21 września.

Piloci Dywizjonu 303 przy myśliwcu Hawker Hurricane, październik 1940 roku. Rok po kampanii wrześniowej ci sami ludzie, którzy przeszli przez rumuńskie i węgierskie obozy internowania, latali w Bitwie o Anglię. Fotografia Stanleya Devona ze zbiorów Imperial War Museums.
Drugą ocaloną rzeczą byli ludzie. Około osiemdziesięciu tysięcy żołnierzy przekroczyło granice Węgier, Rumunii, Litwy i Łotwy, a znaczna ich część opuściła obozy internowania i przedostała się do Francji. W połowie czerwca 1940 roku Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie liczyły 82 261 żołnierzy. Trzecią była konspiracja: Służba Zwycięstwu Polski powstała 27 września w oblężonej jeszcze Warszawie, a struktury, które z niej wyrosły, stały się najliczniejszym ruchem oporu okupowanej Europy.
Spór, którego nie zamykamy
Czy plan „Zachód” przesądził o przebiegu kampanii?
Obrona granic zamiast rzek
Prace nad aktualizacją planu ruszyły 4 marca 1939 roku w Sztabie Głównym pod kierunkiem gen. Wacława Stachiewicza. Plan rozmieszczał wojska wzdłuż granicy, żeby wiązać Niemców do czasu pełnej mobilizacji i dopiero potem cofać się na wschód. Krytycy wskazują, że polskie siły nie miały się na czym oprzeć: front trzeba było budować od zera, a naturalne bariery, czyli rzeki, zostały z tyłu. Gen. Kazimierz Sosnkowski proponował oparcie obrony o Wisłę i San, gen. Rómmel tworzenie grup armii; obie propozycje odrzucono.
Polityka przed strategią
Zwolennicy przyjętego rozwiązania przypominają, że oddanie bez walki Wielkopolski, Pomorza i Śląska oznaczało utratę zaplecza przemysłowego i rejonów mobilizacyjnych, a przede wszystkim byłoby sygnałem dla Londynu i Paryża, że Polska nie zamierza się bronić na całym terytorium. Plan zakładał wojnę koalicyjną, w której polski opór ma potrwać do ofensywy zachodniej. Zawiodło to założenie, a nie jego wojskowa konsekwencja.
Skala różnicy, nie kierunek
W literaturze przeważa ocena pośrednia: usunięcie błędów planu i sprawniejsze dowodzenie wydłużyłyby opór i zwiększyły straty niemieckie, ale nie zmieniłyby wyniku kampanii prowadzonej samotnie przeciw dwóm sąsiadom. Spór dotyczy więc skali różnicy, a nie tego, czy kampanię dało się wygrać.
Zasada ocenyTen spór trwa od 1939 roku i był prowadzony najpierw przez samych uczestników, w tym gen. Kutrzebę i gen. Sosnkowskiego. W cyklu wracaliśmy do niego przy Bzurze, przy Abbeville i przy obronie Warszawy; zamykać go nie zamierzamy.
Wnioski
Wrzesień 1939 roku był klęską militarną, której nie da się przepisać na zwycięstwo moralne, i próba takiego przepisania jest równie fałszywa jak legenda o szarżach na czołgi. Armia została rozbita w trzydzieści sześć dni, terytorium zajęte w całości, a państwo podzielone między dwóch agresorów na mocy porozumienia zawartego przed wybuchem wojny. Żadna z bitew tej kampanii, ani Bzura, ani obrona Warszawy, ani Kock, nie zmieniła tego wyniku i żadna nie mogła go zmienić.
Jednocześnie kampania nie zakończyła się tym, czym kończyły się kampanie w innych podbitych krajach. Nie było aktu kapitulacji państwa, nie było rządu, który podpisałby zawieszenie broni, nie było administracji współpracującej z okupantem. Armia odtworzyła się za granicą w ciągu kilku miesięcy i w październiku 1940 roku polscy piloci walczyli nad Anglią, a w kraju działała już konspiracja powołana w czasie oblężenia Warszawy. To jest właściwy bilans trzydziestu sześciu dni: przegrano wszystko, co dawało się przegrać na polu bitwy, i nie oddano tego, czego na polu bitwy oddać się nie da.
- Kampania trwała dłużej niż późniejsze kampanie w Jugosławii, Danii i Beneluksie, a Polska jako jedyny z tych krajów walczyła z dwoma najeźdźcami i bez wsparcia sojuszników na własnym terytorium.
- Wehrmacht zapłacił za Polskę 17 106 zabitymi, 217 czołgami i pojazdami pancernymi oraz około 280 samolotami, co odbiło się na jego gotowości przed kampanią zachodnią.
- Państwo zachowało ciągłość prawną, a jego armia odtworzyła się za granicą do liczby 82 261 żołnierzy w czerwcu 1940 roku.
- Struktury konspiracyjne powołane jeszcze w czasie walk przetrwały klęskę i rozwinęły się w Polskie Państwo Podziemne.
- Przewaga niemiecka w artylerii przeciwpancernej, broni pancernej i lotnictwie była wielokrotna i nie dała się zrównoważyć ani manewrem, ani postawą żołnierzy.
- Rozciągnięcie sił wzdłuż granic zamiast oparcia obrony o linie rzek jest do dziś przedmiotem uzasadnionej krytyki.
- Sojusznicy, którzy wypowiedzieli wojnę 3 września, nie podjęli działań zaczepnych, a na konferencji w Abbeville 12 września formalnie odłożyli ofensywę.
- Konsekwencje kampanii wykroczyły daleko poza pole bitwy: akcja „Inteligencja” i zbrodnia katyńska dotknęły ludzi wziętych do niewoli i aresztowanych w jej trakcie lub bezpośrednio po niej.
Trzydzieści sześć odcinków i jeden dopisek
Cykl „Kampania 1939. Dzień po dniu” to trzydzieści sześć materiałów, po jednym na każdą dobę wojny obronnej, od Wielunia i Westerplatte po kapitulację pod Kockiem. Ten epilog jest do niego dopiskiem. Zasada była w nim taka sama jak w każdym odcinku: pokazywać, gdzie źródła się nie zgadzają, zamiast wybierać wersję, która lepiej się czyta.
Co warto zapamiętać
- Przewaga niemiecka była realna i przytłaczająca w artylerii, broni pancernej i lotnictwie, ale sama nie tłumaczy tempa kampanii. Dołożyły się do niego założenia planu „Zachód”, załamanie łączności i wejście Armii Czerwonej 17 września.
- Mity o wrześniu nie są neutralne: powstały w niemieckiej propagandzie, a utrwaliła je propaganda powojenna, bo obu stronom była wygodna wersja o armii archaicznej i dowodzonej nieudolnie.
- Długość kampanii nie jest miarą męstwa, tylko geografii, sił i sojuszy. Norwegia broniła się dłużej, mając alianckie wsparcie ekspedycyjne i jednego przeciwnika.
- Najtrwalszym skutkiem kampanii nie było to, co przegrano na polu bitwy, lecz to, że państwo nie podpisało kapitulacji, a jego armia i administracja odtworzyły się poza krajem i pod ziemią.
Źródła
- Kampania wrześniowa – Wikipedia, wolna encyklopedia
- Szarże kawalerii polskiej na niemieckie czołgi – Wikipedia, wolna encyklopedia
- Robert Forczyk: Z szabelką na niemieckie czołgi? Trzy najbardziej krzywdzące mity o kampanii wrześniowej – CiekawostkiHistoryczne.pl
- Polska kawaleria w kampanii wrześniowej – mit szarży na czołgi – Historia Do Rzeczy
- Polskie i niemieckie lotnictwo we wrześniu 1939 roku. Siły i straty walczących stron – WielkaHistoria.pl
- Plan operacyjny „Zachód” – czy dla polskich planów obrony w 1939 roku istniała alternatywa – WielkaHistoria.pl
- Plan obrony Polski przed niemiecką agresją – WarHist.pl
- Battle of France – Wikipedia, the free encyclopedia
- Norwegian campaign – Wikipedia, the free encyclopedia
- Invasion of Yugoslavia – Wikipedia, the free encyclopedia
- Zbrodnia Katyńska – decyzja z 5 marca 1940 roku – Instytut Pamięci Narodowej, serwis Katyń 1940
- Apel w sprawie Zbrodni Katyńskiej – Instytut Pamięci Narodowej
- Maria Wardzyńska: Intelligenzaktion skierowana była przeciw wszystkim zaangażowanym społecznie – Teologia Polityczna
- Był rok 1939. Operacja niemieckiej policji bezpieczeństwa w Polsce. Intelligenzaktion – Instytut Pamięci Narodowej, Przystanek Historia
- Paweł Kosiński: „Z największą brutalnością”. Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce w 1939 r. – Instytut Pamięci Narodowej, Przystanek Historia
- Odbudowa Armii Polskiej u boku sojuszników (1939–1940) – Instytut Pamięci Narodowej, Przystanek Historia
- Rumuńskie i węgierskie obozy internowania – Muzeum Armii Krajowej im. gen. Emila Fieldorfa „Nila”
- Wojsko Polskie we Francji (1939–1940) – Wikipedia, wolna encyklopedia
- Tomasz Ceran: „Restpolen” 1939 – Pamięć.pl, portal edukacyjny Instytutu Pamięci Narodowej
- Kampania polska 1939 roku – Czesław Grzelak, Henryk Stańczyk, Oficyna Wydawnicza Rytm, 2005
- Bitwy polskiego września – Apoloniusz Zawilski, Nasza Księgarnia, 1972
- Działania wojenne na Lubelszczyźnie w 1939 roku – Ludwik Głowacki, Wydawnictwo Lubelskie, 1976
- Ostatni żołnierz polski kampanii roku 1939 – Adam Epler, Instytut Wydawniczy „Pax”, 1989
- Polska kawaleria w Sochaczewie podczas bitwy nad Bzurą – fotografia otwierająca – autor nieznany / archiwum polskie, kolekcja Marka Tuszyńskiego, Wikimedia Commons
- Polska wojna obronna 1939 – mapa – Listowy, tłumaczenie Alokasta / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0
- Piloci Dywizjonu 303 przy Hawker Hurricane, październik 1940 – fotografia – Stanley Devon / Imperial War Museums, CH 1535
Sebastian Baryś
Na co dzień nie zajmuję się zawodowo historią, jednak pomysł stworzenia tego serwisu dojrzewał we mnie przez kilka miesięcy. Jestem pasjonatem historii, a szczególnie okresu II wojny światowej. Dorastałem na „Sensacjach XX wieku” Bogusława Wołoszańskiego, poznając je zarówno w telewizji, jak i w formie książek oraz audycji. Pisanie publikacji pozwala mi łączyć zamiłowanie do odkrywania przeszłości z potrzebą opowiadania o niej w sposób rzetelny, przystępny i angażujący.


