26 września 1939. Szturm i decyzja
Niemiecka 8 Armia rusza do generalnego natarcia na lewobrzeżną Warszawę. Padają Fort Czerniakowski i Fort Dąbrowskiego, ale obrona się utrzymuje, a mimo to wieczorem gen. Juliusz Rómmel decyduje o podjęciu rokowań kapitulacyjnych. Kilka godzin wcześniej na Polu Mokotowskim ląduje samolot z Rumunii z rozkazem, od którego zaczyna się Polskie Państwo Podziemne.
Z tej publikacji dowiesz się:
- 01Niemiecka 8 Armia ruszyła do generalnego szturmu na lewobrzeżną Warszawę. Padły Fort Czerniakowski i Fort Dąbrowskiego, ale główne pozycje obrony utrzymano na wszystkich odcinkach.
- 02Wieczorem gen. Juliusz Rómmel podjął decyzję o kapitulacji miasta. Zapasy amunicji wystarczały najwyżej na cztery dni, ludność nie miała wody ani żywności.
- 03Na Polu Mokotowskim wylądował prototypowy samolot PZL.46 „Sum”, który przywiózł z Rumunii mjr. Edmunda Galinata z rozkazem utworzenia w kraju podziemnej organizacji wojskowej.
- 04Rząd francuski odrzucił kandydaturę gen. Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego na następcę prezydenta. Generał zrezygnował z ofiarowanej mu godności.

Jak czytać ten odcinek
Dwudziesta szósta doba to dzień, w którym o losie Warszawy zdecydowano nie na przedpolu, lecz przy stole. Niemiecki szturm nie przełamał obrony, a mimo to wieczorem zapadła decyzja o kapitulacji. Tego samego dnia do miasta przyleciał rozkaz, od którego zaczęło się polskie podziemie. Godziny podajemy lokalne; tam, gdzie relacje uczestników różnią się w szczegółach, zaznaczamy to w tekście.
26 września 1939 roku niemiecka piechota ruszyła na umocnienia lewobrzeżnej Warszawy. Padły dwa forty zewnętrznego pierścienia, ale linia obrony wytrzymała. Wieczorem gen. Juliusz Rómmel podjął mimo to decyzję o kapitulacji miasta: nie dlatego, że nie miał już czym walczyć, lecz dlatego, że nie miał już czego bronić w sensie, w jakim broni się miasta. Kilka godzin wcześniej na Polu Mokotowskim wylądował samolot z Rumunii, przywożąc rozkaz, który dał początek Polskiemu Państwu Podziemnemu.
Oś czasu
6 wydarzeńKomitet Obywatelski
W gmachu PKO zbiera się Komitet Obywatelski gen. Michała Tokarzewskiego-Karaszewicza. Uznaje dalszą obronę za niemożliwą.
Szturm 8 Armii
Niemieckie natarcie na lewobrzeżną Warszawę. Padają Fort Czerniakowski i Fort Dąbrowskiego, Polacy próbują odbić Fort Szczęśliwice.
Narada sztabowa
Gen. Rómmel zwołuje naradę. Płk Tadeusz Tomaszewski melduje, że amunicji starczy najwyżej na cztery dni.
Decyzja
Gen. Rómmel jednoosobowo postanawia podjąć rokowania kapitulacyjne i bierze za to pełną odpowiedzialność.
Lądowanie „Suma”
Na Polu Mokotowskim ląduje prototyp PZL.46 z mjr. Edmundem Galinatem i rozkazem Naczelnego Wodza o utworzeniu konspiracji.
Paryż odrzuca Wieniawę
Rząd francuski wypowiada się negatywnie o kandydaturze gen. Wieniawy-Długoszowskiego. Generał rezygnuje z godności następcy prezydenta.
Warszawa: piechota rusza na forty
Po całodziennym bombardowaniu z 25 września, opisanym w poprzednim odcinku, przyszedł drugi element niemieckiego planu: natarcie piechoty. Oddziały 8 Armii gen. Johannesa Blaskowitza uderzyły na umocnienia lewobrzeżnej Warszawy, opierając się na zewnętrznym pierścieniu dziewiętnastowiecznych fortów, które obrońcy przystosowali do walki w ciągu poprzednich trzech tygodni.
Wynik dnia był dla Niemców połowiczny. Zdobyli Fort Czerniakowski i Fort Dąbrowskiego, a po opanowaniu Czerniakowa przygotowywali dalsze uderzenie. Polacy próbowali w tym czasie odbić Fort Szczęśliwice. Główne pozycje obrony utrzymały się jednak na wszystkich odcinkach: zachodnim płk. dypl. Mariana Porwita i wschodnim gen. bryg. Juliusza Zulaufa. Miasta nie przełamano.
Trzy forty 26 września
Czerniakowski
Zdobyty po całodziennym przygotowaniu ogniowym i szturmie z ładunkami wybuchowymi na stropach kazamat. Po jego upadku Niemcy opanowali cały Czerniaków.
Dąbrowskiego
Drugi z fortów zewnętrznego pierścienia utracony tego dnia. Oba wyłomy nie doprowadziły jednak do przełamania linii obrony miasta.
Szczęśliwice
Polacy podjęli 26 września próbę odbicia fortu na zachodnim skraju obrony. Ruch pokazuje, że dowództwo nadal dysponowało odwodami zdolnymi do natarcia.
Fort IX: do ostatniego naboju
Fortu Czerniakowskiego bronił II batalion 360 pułku piechoty: kilkuset ludzi, w większości rezerwistów i ochotników, dysponujących jednym działkiem, kilkunastoma karabinami maszynowymi i granatami. Szturm z 26 września poprzedziło całodzienne przygotowanie ogniowe. Niemieccy saperzy zakładali ładunki trotylu na stropach kazamat, a do wnętrza wdzierały się drużyny z miotaczami ognia.
Fort padł, ale nie skapitulował w pierwszym natarciu: relacje obrońców mówią o walce prowadzonej do wyczerpania amunicji. Część poległych pozostała pod gruzami kazamat i nigdy ich nie wydobyto. Sam obiekt, jak większość fortów zewnętrznego pierścienia, nie był przygotowany do wytrzymania ognia artylerii ciężkiej z 1939 roku; zbudowano go pół wieku wcześniej dla zupełnie innej wojny.
Obrona liczyła w tym czasie około stu dwudziestu tysięcy żołnierzy, ale była to liczba myląca. Składały się na nią resztki dywizji, które przebiły się do stolicy z zachodu, garnizon, formacje improwizowane i bataliony ochotnicze tworzone z robotników warszawskich zakładów. Braki dotyczyły nie ludzi, lecz amunicji, dział przeciwpancernych i sprzętu łączności; z tego właśnie brał się rachunek, który przedstawiono na wieczornej naradzie.
Decyzja: kapitulować miasto, które się broni
Rano w gmachu PKO zebrał się Komitet Obywatelski, na którego czele stał gen. Michał Tokarzewski-Karaszewicz. Do gen. Rómmla o podjęcie rokowań z Niemcami wystąpili także dowódca Obrony Warszawy gen. Walerian Czuma i szef jego sztabu płk Tadeusz Tomaszewski. We wspólnych rozmowach uznano, że dalsza obrona nie jest możliwa.
Gen. Rómmel zwołał naradę sztabową, którą część uczestników nazywała później radą wojenną. Zgodnie z relacjami zdanie wypowiadali kolejno wszyscy obecni oficerowie, poczynając od najmłodszego stopniem. Płk Tomaszewski przedstawił rachunek amunicji: zapasy wystarczały najwyżej na cztery dni walki. Większość zebranych uznała dalszą obronę za bezcelową.
Decyzję podjął jednak sam Rómmel, jednoosobowo, biorąc za nią pełną odpowiedzialność. Warto zapamiętać, czego ta decyzja dotyczyła: nie poddania miasta następnego ranka, lecz podjęcia rokowań. Wstępny układ podpisano dzień później w Sulejówku, a właściwy akt kapitulacji 28 września w podwarszawskim Rakowcu.
Amunicja
- Stan 26 września
- Zapas na maksymalnie cztery dni walki
- Skutek
- Obrona możliwa jeszcze przez kilka dni, potem walka bez środków
Woda
- Stan 26 września
- Brak od 24 września, filtry unieruchomione
- Skutek
- Brak wody pitnej i do gaszenia pożarów
Prąd
- Stan 26 września
- Brak od 23 września
- Skutek
- Unieruchomione szpitale, wodociągi, radiostacja
Żywność
- Stan 26 września
- Miasto odcięte od dowozu od 15 września
- Skutek
- Racje malejące z dnia na dzień, ubój koni na ulicach
Szpitale
- Stan 26 września
- Przepełnione, bez wody i zasilania
- Skutek
- Brak możliwości sterylizacji i opieki nad rannymi
Ludność
- Stan 26 września
- Około miliona osób, tysiące zabitych 25 września
- Skutek
- Główny argument za zakończeniem walk
Zestawienie porządkuje przesłanki przywoływane w relacjach uczestników narady. Położenie wojskowe samo w sobie nie wymuszało kapitulacji tego dnia: obrona utrzymała się także nazajutrz.
Czy Warszawa powinna była bronić się dłużej?
Dalsza walka kosztowałaby ludność
Zwolennicy decyzji wskazują, że po 25 września miasto nie miało wody, prądu ani sprawnych szpitali, a każdy kolejny dzień oznaczał tysiące ofiar cywilnych bez żadnej korzyści operacyjnej: odsieczy nie było i być nie mogło.
Wojsko miało jeszcze czym walczyć
Krytycy przypominają, że pozycje obronne wytrzymały szturm 26 i 27 września, amunicji starczało na kilka dni, a przedłużanie oporu wiązało siły niemieckie i miało wymiar polityczny wobec sojuszników.
Kapitulacja miasta, nie państwa
Trzecie stanowisko podkreśla, że poddawano garnizon i miasto, a nie państwo, którego organy działały już poza krajem. Z tej perspektywy decyzja Rómmla była rozstrzygnięciem lokalnym, a nie aktem zakończenia wojny.
Zasada ocenyOsobnym wątkiem sporu jest osoba samego gen. Rómmla, którego ocena w historiografii jest niejednoznaczna od czasu opuszczenia przez niego armii „Łódź” na początku kampanii.
Samolot na Polu Mokotowskim
Wieczorem tego samego dnia nad miastem pojawił się polski samolot. Był to PZL.46 „Sum”, prototyp lekkiego bombowca, który nigdy nie wszedł do produkcji seryjnej, pilotowany przez inż. Stanisława Riessa. Maszyna wystartowała z Rumunii, gdzie zgłoszono władzom fałszywy plan lotu na lotnisko w Braszowie. Prawdziwym celem była oblężona Warszawa.

Po trzech godzinach lotu od granicy samolot został ostrzelany przez Niemców. Riess zamierzał lądować na Okęciu, ale lotnisko było już w rękach nieprzyjaciela. Wybrał więc Pole Mokotowskie, gdzie maszyna wjechała w lej po bombie i uszkodziła podwozie. W komorze bombowej, na miejscu ładunku, leciał pasażer: mjr Edmund Galinat, oficer sztabu Naczelnego Wodza.
Galinat wiózł rozkaz marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego nakazujący utworzenie w kraju tajnej organizacji wojskowej, przygotowanej do działania w warunkach długotrwałej okupacji. Był to pierwszy dokument, w którym najwyższe polskie dowództwo formalnie zakładało, że kampania jest przegrana, a walka będzie kontynuowana w konspiracji.
Spór o to, kto poprowadzi podziemie
Według powojennych wspomnień gen. Rómmla rozkaz zawierał także nominację Galinata na dowódcę tworzonej organizacji. Rómmel tej nominacji nie uznał. Zamiast niej wyznaczył gen. Michała Tokarzewskiego-Karaszewicza, który tego samego dnia przewodniczył Komitetowi Obywatelskiemu i był w Warszawie postacią znaną. Galinat musiał oddać się do jego dyspozycji.

Nazajutrz, 27 września, Tokarzewski ogłosił powstanie Służby Zwycięstwu Polski i objął jej dowództwo. Galinat został początkowo zastępcą dowódcy; 5 października zastąpił go na tym stanowisku płk Stefan Rowecki, późniejszy dowódca Armii Krajowej. Z SZP wyrósł Związek Walki Zbrojnej, a z niego Armia Krajowa.
Data, od której liczy się podziemie
27 września, dzień po przylocie Galinata i dzień przed podpisaniem kapitulacji Warszawy, obchodzony jest dziś jako Dzień Polskiego Państwa Podziemnego. Struktura zapoczątkowana wtedy w oblężonym mieście rozwinęła się w najbardziej rozbudowaną konspirację okupowanej Europy, z własnym wojskiem, sądownictwem, szkolnictwem i administracją. Powstała w momencie, w którym regularna kampania jeszcze trwała.
Od Służby Zwycięstwu Polski do Armii Krajowej
Służba Zwycięstwu Polski była pomyślana szeroko: nie tylko jako organizacja wojskowa, ale jako zaczątek władzy państwowej pod okupacją, z pionem cywilnym i polityką kadrową obliczoną na lata. Rząd na uchodźstwie uznał tę konstrukcję za zbyt związaną z przedwojennym obozem rządzącym i po niecałych dwóch miesiącach zastąpił ją własną strukturą. Ciągłość organizacyjna została jednak zachowana, a ludzie w większości pozostali ci sami.
Służba Zwycięstwu Polski
- Powstanie
- 27 września 1939, Warszawa
- Uwagi
- Utworzona przez gen. Tokarzewskiego-Karaszewicza na podstawie rozkazu przywiezionego przez mjr. Galinata
Związek Walki Zbrojnej
- Powstanie
- 13 listopada 1939, decyzja rządu na uchodźstwie
- Uwagi
- Struktura podporządkowana bezpośrednio Naczelnemu Wodzowi gen. Sikorskiemu
Armia Krajowa
- Powstanie
- 14 lutego 1942, rozkaz gen. Sikorskiego
- Uwagi
- Zmiana nazwy ZWZ; największa konspiracyjna armia okupowanej Europy
Dzień 27 września, data powstania SZP, obchodzony jest jako Dzień Polskiego Państwa Podziemnego. Datowanie powstania ZWZ bywa różne: 13 listopada 1939 to decyzja o utworzeniu, 4 grudnia 1939 – instrukcja gen. Sikorskiego dla organizacji.
Sam „Sum” doczekał się epilogu równie osobliwego jak lot. Po naprawie podwozia odleciał z Warszawy 27 września, już z innym pilotem, kpt. I. Radzimińskim, i dotarł do Kowna. Litwini internowali samolot, a po zajęciu Litwy przez ZSRR w 1940 roku maszyna trafiła w ręce sowieckie. Załoga przedostała się ostatecznie do Wielkiej Brytanii.
Paryż mówi nie
Tego samego dnia zamknął się wątek, który otworzyliśmy w poprzednim odcinku. Rząd francuski odniósł się negatywnie do kandydatury gen. Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego na następcę prezydenta Rzeczypospolitej. Ambasador Adrien Thierry przekazał, że Francja nie widzi możliwości uznania rządu powołanego przez Wieniawę. Pod tym naciskiem generał zrezygnował z ofiarowanej mu godności.
Konsekwencje sięgnęły daleko poza personalia. Trzy dni później abdykował Mościcki, a urząd prezydenta objął Władysław Raczkiewicz, co otworzyło drogę do powołania rządu gen. Władysława Sikorskiego. Układ władz Rzeczypospolitej na uchodźstwie, który przetrwał całą wojnę, ukształtował się więc w ciągu pięciu dni na przełomie września i października, przy współudziale sojuszników.
Reszta frontu
Na Zamojszczyźnie zakończyła się druga bitwa pod Tomaszowem Lubelskim. Gen. Emil Krukowicz-Przedrzymirski, któremu gen. Stefan Dąb-Biernacki przekazał trzy dni wcześniej przeprowadzenie kapitulacji, podpisał 26 września akt złożenia broni. Do niewoli niemieckiej trafiło około pięciuset oficerów i sześciu tysięcy żołnierzy. Było to drugie po bitwie nad Bzurą największe starcie kampanii.
Poza tym broniła się jeszcze twierdza Modlin gen. Wiktora Thommée, odcięta od stolicy i licząca ostatnie pociski, oraz Rejon Umocniony Hel kmdr. Włodzimierza Steyera. Na Polesiu manewrowało zgrupowanie Korpusu Ochrony Pogranicza, a na Lubelszczyźnie Samodzielna Grupa Operacyjna „Polesie” gen. Franciszka Kleeberga, która miała złożyć broń jako ostatnia, 6 października.
Decyzja podjęta w Warszawie nie obejmowała żadnego z tych ośrodków. Kapitulacja dotyczyła miasta i jego garnizonu, a nie polskich sił w ogóle; Modlin poddał się trzy dni później, Hel po tygodniu, a grupa gen. Kleeberga dopiero 6 października. Rozproszenie oporu, które w połowie września było oznaką rozpadu frontu, pod koniec miesiąca okazało się jedyną formą, w jakiej kampania mogła jeszcze trwać.
Ten sam dzień na trzech planach
26 września
Forty i narada
Padają Fort Czerniakowski i Fort Dąbrowskiego, ale obrona się utrzymuje. Wieczorem gen. Rómmel decyduje o podjęciu rokowań.
26 września
Rozkaz z Rumunii
Lądowanie PZL.46 „Sum” z mjr. Galinatem. Nazajutrz powstanie Służba Zwycięstwu Polski.
26 września
Kapitulacja i rezygnacja
Gen. Krukowicz-Przedrzymirski podpisuje kapitulację Frontu Północnego, a gen. Wieniawa-Długoszowski rezygnuje z godności następcy prezydenta.
Bilans dwudziestej szóstej doby
Dwudziesta szósta doba jest dniem, w którym dwie rzeczy dzieją się jednocześnie i pozornie sobie przeczą. Warszawa postanawia przestać walczyć, a jednocześnie przyjmuje rozkaz, żeby walczyć dalej, tyle że inaczej. To nie jest sprzeczność: to moment przejścia. Regularna kampania kończy się, bo skończyły się jej środki, ale państwo, które ją prowadziło, przygotowuje się do kolejnej formy oporu, zanim jeszcze podpisano jakikolwiek dokument.
Warto też odnotować, czego 26 września nie było. Nie było przełamania frontu, nie było wdarcia się do miasta, nie było rozbicia garnizonu. Obrona utrzymała się także następnego dnia. O kapitulacji zdecydował rachunek, w którym po jednej stronie stała amunicja na cztery dni, a po drugiej milion ludzi bez wody, prądu i szpitali. Ten rachunek robiono w mieście, nad którym poprzedniego dnia przeleciało tysiąc sto siedemdziesiąt sześć samolotów.
- Obrona utrzymała główne pozycje na obu odcinkach mimo generalnego szturmu 8 Armii i utraty dwóch fortów zewnętrznego pierścienia.
- Załoga Fortu Czerniakowskiego, złożona w większości z rezerwistów i ochotników, broniła się przeciw saperom z ładunkami i miotaczom ognia do wyczerpania amunicji.
- Decyzję o rokowaniach podjęto w trybie, w którym wysłuchano wszystkich oficerów sztabu, a odpowiedzialność wziął na siebie dowódca armii.
- Rozkaz o utworzeniu konspiracji dotarł do Warszawy i został wykonany w ciągu jednej doby, jeszcze przed kapitulacją miasta.
- Forty zewnętrznego pierścienia, zbudowane w XIX wieku, nie były w stanie wytrzymać ognia artylerii ciężkiej i szturmu z użyciem materiałów wybuchowych.
- Miasto podejmowało decyzję o kapitulacji w warunkach, w których od trzech dni nie miało prądu, a od dwóch wody, co odebrało dowództwu możliwość rozważania dłuższej obrony.
- Rozkaz Naczelnego Wodza dotyczący konspiracji dotarł z Rumunii dopiero w przeddzień kapitulacji stolicy, a jego wykonanie od razu wywołało spór kompetencyjny o osobę dowódcy.
- Kandydaturę na następcę prezydenta wycofano pod naciskiem obcego rządu, co pokazało realne ograniczenia suwerenności władz na uchodźstwie.
27 września: rozejm i pierwsza konspiracja
Dwudziesta siódma doba przyniesie przejście przez linię frontu polskich parlamentariuszy, podpisanie wstępnego układu w Sulejówku i zawieszenie broni od godziny czternastej, a w oblężonym jeszcze mieście powstanie Służby Zwycięstwu Polski.
Co warto zapamiętać
- Warszawa nie została zdobyta: 26 września niemiecka piechota wdarła się na przedpole, ale nie przełamała obrony. Decyzję o kapitulacji podjęto z powodu położenia ludności, nie z powodu klęski wojskowej.
- Lot „Suma” do oblężonego miasta jest momentem, w którym kończąca się kampania przekazuje pałeczkę temu, co po niej nastąpi: konspiracji.
- Spór o to, kto ma dowodzić przyszłym podziemiem, rozegrał się w oblężonym mieście na dobę przed kapitulacją i zdecydował o kształcie polskiej konspiracji wojskowej.
- Odrzucenie kandydatury Wieniawy pokazało, że o składzie polskich władz na uchodźstwie współdecydują sojusznicy, od których zależy ich uznanie.
Źródła
- 26 września 1939 (wtorek) – kalendarium – Instytut Pamięci Narodowej, serwis Polskie miesiące
- 26 września 1939 (wtorek) – kalendarium wojny obronnej – Muzeum Historii Polski, serwis Wojna obronna 1939
- Kapitulacja Warszawy (1939) – Wikipedia, wolna encyklopedia
- Kapitulacja Warszawy we wrześniu 1939 roku – Instytut Pamięci Narodowej, Przystanek Historia
- Marek Gałęzowski: Ostatnie dni obrony Warszawy we wrześniu 1939 r. – Instytut Pamięci Narodowej, Historia z IPN
- Warszawa skapitulowała 86 lat temu, rozpoczęły się lata niemieckiej okupacji – dzieje.pl, Polska Agencja Prasowa
- Kapitulacja Warszawy. Obrona stolicy: nie brakowało ludzi, lecz amunicji – „Do Rzeczy”, dział Historia
- Fort IX Czerniaków – do ostatniego naboju – Tygodnik „Passa”
- Janusz Kusociński – Wikipedia, the free encyclopedia
- Obrona Warszawy (8–28 września 1939) – TwojaHistoria.pl, leksykon bitew
- mjr Edmund Galinat – „Polska Zbrojna”
- Sumem do Warszawy – Kresy1939.pl
- Zanim powstała Armia Krajowa. Zaskakujące początki polskiej konspiracji wojskowej II wojny światowej – Kurier Historyczny
- 84. rocznica utworzenia Służby Zwycięstwu Polski – Dzień Polskiego Państwa Podziemnego – Centralna Biblioteka Wojskowa
- Generał Michał Tokarzewski-Karaszewicz – Instytut Pamięci Narodowej, Przystanek Historia
- Michał Karaszewicz-Tokarzewski (1893–1964) – biogram – dzieje.pl, Polska Agencja Prasowa
- Kryzys prezydencki 1939 roku – dzieje.pl, Polska Agencja Prasowa
- Bitwa pod Tomaszowem Lubelskim – Wikipedia, wolna encyklopedia
- Kapitulacja żołnierzy Wojska Polskiego w Forcie Czerniakowskim – zdjęcie otwierające – „1939–1945. Cierpienie i walka narodu polskiego”, Warszawa 1958 / Wikimedia Commons
- PZL.46 Sum – prototyp – Wikimedia Commons
- Bitwy Polskiego Września – Apoloniusz Zawilski, Nasza Księgarnia, 1972
- Fall Weiss. Najazd na Polskę 1939 – Robert Forczyk, Rebis
Kampania 1939. Dzień po dniu
Sebastian Baryś
Na co dzień nie zajmuję się zawodowo historią, jednak pomysł stworzenia tego serwisu dojrzewał we mnie przez kilka miesięcy. Jestem pasjonatem historii, a szczególnie okresu II wojny światowej. Dorastałem na „Sensacjach XX wieku” Bogusława Wołoszańskiego, poznając je zarówno w telewizji, jak i w formie książek oraz audycji. Pisanie publikacji pozwala mi łączyć zamiłowanie do odkrywania przeszłości z potrzebą opowiadania o niej w sposób rzetelny, przystępny i angażujący.


