VARDIS.
Kampania 1939 · dzień 02 / 36Zobacz pełny kalendarz →
Kampania 1939/Kampania polska 1939

2 września 1939. Obrona granic zaczyna pękać

Na Pomorzu zaciska się pierścień okrążenia, pod Pszczyną czołgi rozrywają polską pozycję, a Armia „Kraków” rozpoczyna odwrót. Jednocześnie trwają walki pod Mławą, Jordanowem, Węgierską Górką i na Westerplatte.

Sebastian Baryś26 min czytania

Z tej publikacji dowiesz się:

  • 012 września nie przyniósł załamania całej polskiej obrony, ale na Pomorzu i Górnym Śląsku lokalne przełamania zaczęły zagrażać istnieniu całych zgrupowań.
  • 02Pod Mławą, Jordanowem i Węgierską Górką polskie oddziały nadal skutecznie opóźniały silniejszego przeciwnika. Ich sukcesy nie usuwały jednak niebezpieczeństwa obejścia skrzydeł.
  • 03Na Westerplatte nalot Luftwaffe zniszczył Wartownię nr 5. Załoga przetrwała bombardowanie i nie skapitulowała, choć poniosła najcięższy jednorazowy cios w całej obronie składnicy.
  • 04W Londynie i Paryżu narastała presja na wypełnienie zobowiązań wobec Polski, lecz 2 września zachodni sojusznicy nadal nie znajdowali się formalnie w stanie wojny z Niemcami.
Rozbity polski lekki bombowiec PZL.23 Karaś we wrześniu 1939 roku
Rozbity polski lekki bombowiec i samolot rozpoznawczy PZL.23 Karaś we wrześniu 1939 roku. Drugiego dnia wojny polskie lotnictwo zaczęło uderzać na niemieckie kolumny pancerne, płacąc za loty bez osłony i na małej wysokości bardzo wysoką cenę.Fot. autor nieznany / „Ilustrowany Kuryer Codzienny”domena publiczna
Kampania 1939 · dzień 02 / 36

Doba, w której liczy się mapa, nie pojedynczy bunkier

Drugiego dnia śledzimy równolegle sześć obszarów kryzysu. Pozycja może nadal się bronić, a całe zgrupowanie już przegrywać wyścig o drogę odwrotu. Godziny są lokalne; tam, gdzie dokumenty nie pozwalają ustalić dokładnej kolejności, pozostajemy przy porze dnia.

Rankiem 2 września polskie komunikaty mogły nadal mówić o odpartych szturmach, zniszczonych czołgach i utrzymanych pozycjach. Wieczorem obraz był znacznie groźniejszy. Na Pomorzu niemieckie kliny pancerne rozcinały ugrupowanie Armii „Pomorze”, pod Pszczyną 5 Dywizja Pancerna przebiła zasadniczą linię obrony, a dowódca Armii „Kraków” uzyskał zgodę na rozpoczęcie odwrotu. Nie był to jeszcze upadek frontu. Był to moment, w którym lokalne pęknięcia zaczęły łączyć się w jeden problem operacyjny.

Po pierwszej dobie obie strony zmieniają sposób walki

Niemieckie dowództwa wiedziały już, gdzie bezpośredni szturm przynosi nieproporcjonalne straty. Pod Mławą i na części pozycji śląskich coraz większego znaczenia nabierało obchodzenie umocnień, przerzucanie nacisku na słabszy sąsiedni odcinek oraz wprowadzanie jednostek szybkich w powstałe luki. Polacy musieli jednocześnie bronić pozycji, odtwarzać łączność, przyjmować spóźnione pododdziały mobilizacyjne i oceniać, czy odwrót nie rozpoczął się już za późno.

Trzy pytania drugiego dnia

TAKTYKA

Czy pozycja nadal wytrzymuje?

Pod Mławą, Węgierską Górką i na Westerplatte odpowiedź brzmiała: tak. Załogi i dywizje nadal wykonywały zadania obronne.

OPERACJA

Czy sąsiedzi utrzymują skrzydła?

Na Pomorzu i Śląsku coraz częściej: nie. Przeciwnik wdzierał się pomiędzy związki taktyczne i zagrażał drogom zaopatrzenia oraz odwrotu.

STRATEGIA

Kiedy nadejdzie pomoc Zachodu?

Londyn i Paryż debatowały nad ultimatum. Dla żołnierza na froncie nie oznaczało to jeszcze ani jednego niemieckiego batalionu mniej.

Chronologia: sobota 2 września 1939 roku

Oś czasu

6 wydarzeń

Walki w Borach Tucholskich i pod Jordanowem

Niemieckie związki szybkie pogłębiają włamania na Pomorzu. Na południu 10 Brygada Kawalerii płk. Stanisława Maczka opóźnia XXII Korpus pod Wysoką i Jordanowem.

Kolejne uderzenia pod Mławą i Pszczyną

Pozycja mławska nadal trwa, lecz na Górnym Śląsku 5 Dywizja Pancerna naciera na 6 Dywizję Piechoty w rejonie Ćwiklic i Pszczyny.

Polskie „Karasie” atakują kolumny pancerne

Lekkie bombowce i samoloty rozpoznawcze uderzają na niemieckie jednostki w luce częstochowskiej. Część wypraw ponosi ciężkie straty.

Rozpoczyna się główna walka o Węgierską Górkę

Niemiecka 7 Dywizja Piechoty naciera na niedokończony rygiel umocniony i schrony obsadzone przez kompanię forteczną kpt. Tadeusza Semika.

Armia „Kraków” otrzymuje zgodę na odwrót

Gen. Antoni Szylling decyduje się ratować armię przed oskrzydleniem. Wycofanie musi odbywać się nocą, na drogach zatłoczonych przez wojsko i uchodźców.

Brytyjska Izba Gmin żąda stanowczej decyzji

Presja parlamentarna rośnie. Ostateczne ultimata i wypowiedzenie wojny Niemcom nastąpią dopiero następnego dnia.

Ta sekwencja nie była odczuwana jednakowo w całym kraju. Załoga schronu widziała kilkaset metrów przedpola, dowódca dywizji kilka dróg i sąsiednich pułków, a Naczelne Dowództwo próbowało z opóźnionych meldunków zbudować obraz frontu rozciągniętego od Bałtyku po Karpaty.

Mapa działań wojennych w Polsce od 1 do 14 września 1939 roku
Mapa operacji od 1 do 14 września pokazuje problem, który 2 września dopiero się ujawniał: polskie armie rozmieszczone na wysuniętych pozycjach były zagrożone oskrzydleniem przez zbieżne uderzenia z Prus Wschodnich, Pomorza, Śląska i Słowacji. Linie przedstawiają szerszy przebieg kampanii, nie sytuację wyłącznie z jednej doby.Fot. Department of History, United States Military Academydomena publiczna (USA)

Pomorze: korytarz staje się pułapką

Armia „Pomorze” gen. Władysława Bortnowskiego była rozdzielona Wisłą i broniła terenu atakowanego jednocześnie od zachodu oraz z Prus Wschodnich. Po pierwszej dobie niemiecki XIX Korpus Armijny gen. Heinza Guderiana rozwijał natarcie przez Bory Tucholskie. Jego celem nie było wyparcie każdej polskiej placówki, lecz przecięcie dróg prowadzących ku Bydgoszczy i Wiśle.

Polskie 9 i 27 Dywizja Piechoty oraz Pomorska Brygada Kawalerii walczyły w lesistym terenie, w którym meldunki docierały z opóźnieniem, a kolumny łatwo traciły orientację. Naloty, zatory i zerwane połączenia powodowały, że rozkaz odwrotu nie tworzył jednego uporządkowanego ruchu. Część oddziałów przebijała się osobno, inne wpadały na niemieckie blokady lub traciły kontakt z dowództwem.

Armia „Pomorze”

Cztery źródła kryzysu

dzielnica / czas / rezultat
01 / Bory Tucholskiepierścień się zaciska

2 września

Las utrudnia dowodzenie obu stronom

Teren ogranicza obserwację, ale nie zatrzymuje niemieckich kolumn korzystających z rozpoznania lotniczego i przewagi radiowej.

02 / Kierunek Bydgoszczdrogi przeciążone

dzień i noc

Odwrót miesza oddziały i tabory

Wojsko, transporty mobilizacyjne oraz cywile korzystają z tych samych osi marszu, narażonych na bombardowanie.

03 / Wschodni brzeg Wisływalka o łączność armii

2 września

Rzeka dzieli własne siły

Przeprawy stają się wąskimi gardłami. Każde opóźnienie grozi odcięciem zgrupowań pozostających na zachód od Wisły.

04 / Wybrzeżeizolacja narasta

kolejna doba

Gdynia, Hel i Westerplatte walczą osobno

Sukces niemieckiego natarcia w korytarzu ogranicza możliwość wsparcia nadmorskich placówek z głębi kraju.

Najważniejszy mechanizm

Okrążenie zaczyna się od utraty informacji

Oddział nie musi jeszcze zobaczyć niemieckich czołgów na tyłach, by znaleźć się w niebezpieczeństwie. Wystarczy, że nie wie, czy sąsiednia dywizja nadal walczy, czy most jest przejezdny i czy rozkaz sprzed kilku godzin pozostaje aktualny.

Mława: umocnienia trwają, skrzydło staje się problemem

Na północnym Mazowszu 20 Dywizja Piechoty nadal broniła przygotowanej pozycji mławskiej przed niemiecką 3 Armią. Czołowe ataki pierwszego dnia nie przyniosły Niemcom rozstrzygnięcia. Drugiego dnia ponawiano nacisk i szukano możliwości obejścia polskich schronów, zwłaszcza przez słabiej zabezpieczone odcinki na wschodzie.

Dlaczego pozycja mławska jeszcze wytrzymywała
Czynnik

Schrony i przygotowane pola ognia

Korzyść dla obrońców
Utrudniały frontalny szturm piechoty i pojazdów
Narastające ryzyko
Nie tworzyły zamkniętej twierdzy odpornej na obejście.
Czynnik

Artyleria dywizyjna

Korzyść dla obrońców
Mogła razić podejścia i skupiska przeciwnika
Narastające ryzyko
Zużycie amunicji oraz przerwy w łączności zmniejszały skuteczność.
Czynnik

Znajomość terenu

Korzyść dla obrońców
Ułatwiała organizację obrony i kontrataków
Narastające ryzyko
Luftwaffe rozpoznawała ruch odwodów i zaplecza.
Czynnik

Czas kupiony 1 września

Korzyść dla obrońców
Pozwalał porządkować oddziały Armii „Modlin”
Narastające ryzyko
Niemcy wykorzystywali ten sam czas do nacisku na skrzydła.

Bitwa pod Mławą nie zakończyła się 2 września. Decyzja o opuszczeniu pozycji zapadła po dalszych walkach i pogorszeniu sytuacji na skrzydłach.

Między Częstochową a Piotrkowem: po Mokrze nie ma spokojnego frontu

Wołyńska Brygada Kawalerii po walce pod Mokrą zachowała zdolność bojową, ale nie mogła drugi dzień stać w tym samym miejscu i pozwolić się obejść. Niemiecka 4 Dywizja Pancerna szukała przejścia w kierunku Radomska i Piotrkowa. Jednocześnie na odcinku Armii „Łódź” rozpoczynały się walki o Góry Borowskie — pozycję osłaniającą drogę ku Piotrkowowi i dalej ku Warszawie.

Kierunek głównego uderzenia

Od lokalnego zwycięstwa do walki o czas

dzielnica / czas / rezultat
01 / Mokra–Ostrowybrygada odchodzi na kolejną rubież

po bitwie z 1 września

Sukces nie zatrzymuje całego korpusu

Wołyńska Brygada Kawalerii osłania kierunek, lecz musi reagować na postępy Niemców na sąsiednich drogach.

02 / Góry Borowskierozpoczyna się obrona

2–5 września

Wzgórza osłaniają Piotrków

Polskie oddziały przygotowują się do walki z jednostkami niemieckiej 10 Armii. Najcięższe starcia nastąpią w kolejnych dobach.

03 / Luka częstochowskaniemieckie kolumny posuwają się w głąb kraju

2 września

Cel dla Brygady Bombowej

Polskie lotnictwo otrzymuje zadanie uderzenia w związki pancerne, zanim ich marsz przełoży się na przełamanie całego frontu.

Pszczyna: przełamanie, które otwiera drogę na zaplecze Śląska

W rejonie Pszczyny i Ćwiklic 6 Dywizja Piechoty gen. Bernarda Monda przyjęła uderzenie niemieckiej 5 Dywizji Pancernej. Polacy walczyli na pozycjach wysuniętych i zasadniczych, ale błyskawicznie zmieniająca się sytuacja, niepełne rozpoznanie oraz wejście czołgów w luki między pododdziałami doprowadziły do ciężkich strat i miejscowej dezorganizacji.

Znaczenie Pszczyny wykraczało poza utracony teren. Przełamanie zagrażało zapleczu całej Armii „Kraków”, która miała stanowić południowy zawias polskiego ugrupowania. Dalsze trwanie na Śląsku groziło odcięciem dróg przez Kraków i przeprawy na wschód. Gen. Antoni Szylling zabiegał więc o zgodę na odwrót, choć oznaczało to opuszczanie przemysłowego regionu już w drugiej dobie wojny.

Decyzja dowódcy

Odwrót Armii „Kraków” miał ratować wojsko, nie teren

Szylling nie rezygnował z dalszej walki. Uznał, że utrzymanie wysuniętych pozycji po przełamaniu skrzydła może zakończyć się okrążeniem armii. Nocny marsz na wschód dawał szansę odtworzenia frontu, ale wystawiał kolumny na chaos, naloty i utratę ciężkiego sprzętu.

Jordanów i Węgierska Górka: południowe drogi zostają zamknięte ogniem

Na Podhalu 10 Brygada Kawalerii płk. Stanisława Maczka prowadziła działania opóźniające przeciw niemieckiemu XXII Korpusowi. Pod Wysoką i Jordanowem wykorzystywała teren, armaty przeciwpancerne oraz kontrataki niewielkich odwodów. Celem nie było trwałe zatrzymanie wszystkich sił przeciwnika, lecz kupienie czasu dla odwrotu Armii „Kraków”.

Dwa różne sposoby opóźniania

JORDANÓW / WYSOKA

Mobilna obrona Maczka

Zmotoryzowane pododdziały przechodzą między kolejnymi rubieżami, uderzają na odsłonięte elementy i wycofują się przed okrążeniem.

WĘGIERSKA GÓRKA

Niedokończony rygiel forteczny

Cztery aktywne schrony kompanii fortecznej i wspierająca piechota blokują dolinę. Niemiecka 7 Dywizja Piechoty potrzebuje około 20 godzin, by pokonać opór.

WSPÓLNY EFEKT

Czas dla odchodzącej armii

Żadna z tych walk nie mogła samodzielnie odwrócić kampanii. Obie utrudniały przeciwnikowi szybkie zamknięcie drogi odwrotu na Kraków.

Westerplatte: najcięższy nalot i zniszczenie Wartowni nr 5

Po nieudanych szturmach lądowych Niemcy zdecydowali się złamać obronę z powietrza. Po południu bombowce nurkujące zaatakowały niewielki teren składnicy. Eksplozje zrywały łączność, niszczyły drzewa i zasypywały rowy, a bezpośrednie trafienia obróciły Wartownię nr 5 w ruinę.

Wartownia nr 5

Najcięższa strata obrońców Westerplatte w jednej chwili

2 × SC 50
bezpośrednie trafienia

Dwie bomby 50-kilogramowe uderzyły w wartownię.

1 × SC 250
bliska eksplozja

Bomba 250-kilogramowa wybuchła przy budynku, wzmacniając skalę zniszczeń.

co najmniej 7
poległych obrońców

Eksplozja i pożar amunicji w dolnej kondygnacji zabiły większość obsady przebywającej wewnątrz.

MetodologiaWspółczesne badania archeologiczne Muzeum II Wojny Światowej łączą relikty budynku, leje po bombach, dokumenty i identyfikację szczątków. Liczba poległych bywała wcześniej różnie podawana, dlatego przyjmujemy ostrożne minimum muzealne.

Bombardowanie wywołało kryzys, ale nie zakończyło obrony. Zastępca dowódcy kpt. Franciszek Dąbrowski reorganizował stanowiska i przekonywał do dalszej walki. Niemcy, obawiając się wejścia w zaminowany i wciąż broniony teren po zmroku, nie wykorzystali natychmiast skutków nalotu. Składnica przetrwała drugą noc.

„Karasie” nad kolumnami pancernymi: Polska odpowiada z powietrza

2 września polskie lekkie bombowce PZL.23 Karaś rozpoczęły uderzenia na niemieckie kolumny w luce częstochowskiej. Samolot mógł przenosić bomby i prowadzić rozpoznanie, ale był wolniejszy od niemieckich myśliwców, a atak na wojska wyposażone w broń przeciwlotniczą wymagał lotu na wysokości ułatwiającej trafienie celu — i przeciwnikowi trafienie samolotu.

Rozbity polski lekki bombowiec PZL.23 Karaś we wrześniu 1939 roku
Rozbity PZL.23 Karaś sfotografowany we wrześniu 1939 roku. Fotografia nie przedstawia jednoznacznie maszyny utraconej 2 września, dlatego służy jako ilustracja typu samolotu i kosztu, jaki polskie eskadry ponosiły podczas ataków na kolumny pancerne.Fot. autor nieznany / „Ilustrowany Kuryer Codzienny”domena publiczna

Wyprawy lwowskiego dywizjonu Brygady Bombowej i 24 Eskadry Rozpoznawczej Armii „Kraków” pokazały, że polskie lotnictwo nie zostało zniszczone pierwszego ranka. Pokazały też jego ograniczenia. Załogi mogły opóźnić kolumnę, zniszczyć pojedyncze pojazdy i wymusić rozproszenie, lecz nie były w stanie zatrzymać całego korpusu pancernego bez współdziałania z wojskami lądowymi.

Mocne strony
  • zachowana zdolność do rozpoznania i uderzenia na głównym kierunku niemieckiego natarcia;
  • wyszkolone załogi potrafiące działać z lotnisk polowych;
  • możliwość krótkotrwałego zakłócenia marszu kolumn pancernych i samochodowych;
  • wartość meldunków lotniczych dla dowództw pozbawionych aktualnego obrazu frontu.
Ograniczenia
  • niewielka prędkość PZL.23 i podatność na ataki myśliwców;
  • silna niemiecka obrona przeciwlotnicza towarzysząca związkom szybkim;
  • brak liczebności pozwalającej utrzymywać stały nacisk na wielu kierunkach;
  • trudność odróżnienia pojazdów zniszczonych od czasowo rozproszonych lub uszkodzonych.
Ja poprowadzę tę eskadrę.
kpt. pil. Florian Laskowski, według relacji przywoływanej przez IPNKalendarium „Polskie miesiące” IPN

KontekstDowódca toruńskiego dywizjonu myśliwskiego prowadził PZL P.11 do ataku na niemieckie oddziały naziemne na Pomorzu. Zadanie wykraczało poza podstawowe przeznaczenie myśliwców; Laskowski zginął podczas akcji.

Za frontem: od wojennej plotki do zbiorowej odpowiedzialności

Szybki ruch wojsk, obecność dywersantów i niedostatek wiarygodnych informacji tworzyły atmosferę podejrzliwości. Niemieckie jednostki często interpretowały pojedyncze strzały, własny ogień albo chaos nocnego postoju jako atak polskich cywilów. Nazistowska propaganda o rzekomych „partyzantach” dostarczała gotowego uzasadnienia dla odwetu.

Torzeniec i Wyszanów

Represja regularnego wojska wobec mieszkańców

12 IX
czas zbrodni

Represje rozpoczęły się w pierwszej dobie inwazji i były kontynuowane następnego dnia.

dziesiątki
zamordowanych

Mieszkańców rozstrzeliwano, palono zabudowania, a część ludzi zginęła w płomieniach.

regularny Wehrmacht
sprawcy

Za działania odpowiadali żołnierze 41 Pułku Piechoty niemieckiej 10 Dywizji Piechoty oraz ich dowódcy.

MetodologiaIPN zestawia niemieckie dzienniki wojenne, wyrok doraźnego sądu, zeznania świadków i późniejsze postępowania. Okoliczności nocnej strzelaniny w Torzeńcu nie zostały jednoznacznie wyjaśnione; brak ustalenia sprawców nie powstrzymał zbiorowej kary.

Tego samego dnia do tworzonego w Sztutowie obozu Stutthof przybyli pierwsi więźniowie — polscy mieszkańcy Gdańska i Pomorza aresztowani według przygotowanych wcześniej list. Kampania frontowa i budowa systemu okupacyjnego nie były dwoma oddzielnymi etapami. Terror administracyjny, policyjny i wojskowy rozpoczynał się równolegle z natarciem.

Londyn i Paryż: jeszcze nie wojna, już nie powrót do pokoju

We Francji ogłoszono mobilizację powszechną i uchwalono kredyty wojenne. W brytyjskiej Izbie Gmin posłowie coraz ostrzej domagali się natychmiastowego wykonania zobowiązań wobec Polski. Rząd Neville’a Chamberlaina nadal rozważał włoską propozycję konferencji, ale warunkiem Londynu było zatrzymanie niemieckiej agresji i wycofanie wojsk. Berlin nie zamierzał tego zrobić.

Ocena dnia

Czy 2 września polska obrona graniczna już się załamała?

01 / TAK — NA POZIOMIE OPERACYJNYM

Powstały luki grożące okrążeniem armii

Przecięcie Pomorza, przełamanie pod Pszczyną i postępy niemieckich związków szybkich sprawiły, że utrzymanie całej wysuniętej linii stawało się niemożliwe.

02 / NIE — NA POZIOMIE TAKTYCZNYM

Wiele pozycji nadal skutecznie walczyło

Mława, Węgierska Górka, Westerplatte, zgrupowanie Maczka i liczne pułki nie zostały rozbite. Zachowywały dyscyplinę oraz zdolność zadawania strat.

03 / NAJPEŁNIEJSZA ODPOWIEDŹ

Front pękał nierównomiernie

Nie nastąpiła jedna chwila katastrofy. Lokalne przełamania odbierały sens pozycjom, które wciąż mogły się bronić, a opóźnione rozkazy odwrotu zamieniały sukces taktyczny w trudny marsz ratunkowy.

Zasada ocenyW tytule używamy czasu „zaczyna pękać”, ponieważ rozdzielamy początek procesu od jego skutków widocznych w następnych dobach.

Bilans do północy: front istnieje, ale przestaje być ciągły

Sytuacja pod koniec dnia

Sześć odcinków, sześć różnych wyników

dzielnica / czas / rezultat
01 / Pomorzekryzys i rozproszenie

dzień 2

Część sił zagrożona okrążeniem

Armia „Pomorze” próbuje ratować oddziały z Borów Tucholskich i otworzyć drogę ku Bydgoszczy oraz Wiśle.

02 / Mławapozycja utrzymana

dzień 2

Niemcy nadal nie uzyskują łatwego przełamania czołowego

Rosnące zagrożenie na skrzydłach zapowiada jednak konieczność odwrotu w kolejnych dobach.

03 / Częstochowa–Piotrkówwalka o kolejne rubieże

dzień 2

Armia „Łódź” osłania kierunek stolicy

Jednostki pancerne wracają do natarcia, a polskie odwody przygotowują obronę Gór Borowskich.

04 / Śląskprzełamanie pod Pszczyną

dzień 2

Armia „Kraków” rozpoczyna odwrót

Decyzja chroni część sił przed okrążeniem, lecz otwiera drogę do opuszczenia Górnego Śląska i Krakowa.

05 / Podhaleskuteczne opóźnianie

dzień 2

Maczek i obrońcy Węgierskiej Górki kupują czas

Niemcy nie osiągają zakładanego tempa, ale ich przewaga pozwala szukać obejścia pozycji.

06 / Westerplatteciężkie straty, obrona trwa

dzień 2

Nalot nie wymusza kapitulacji

Po zniszczeniu Wartowni nr 5 załoga reorganizuje obronę i pozostaje na stanowiskach.

Największa zmiana nie polegała na liczbie kilometrów zajętego terenu. Polskie dowództwa traciły swobodę wyboru. Coraz więcej decyzji podejmowano pod presją oskrzydlenia, nalotów i meldunków, które w chwili dotarcia były już nieaktualne. Niemcy mogli wybierać kolejne osie nacisku; Polacy coraz częściej wybierali, które zgrupowanie ratować jako pierwsze.

Co zmieniło się przez 24 godziny

Od obrony granicy do walki o wyjście z pułapki

1 września polskie armie przede wszystkim przyjmowały pierwsze uderzenie. Wieczorem 2 września część z nich musiała już planować nocny odwrót. Problemem nie był brak woli walki, lecz utrata spójności między odcinkami, których żołnierze nadal bronili z dużą skutecznością.

Jutro: sojusznicy wypowiedzą Niemcom wojnę

3 września Wielka Brytania i Francja formalnie przystąpią do wojny. W Warszawie wywoła to wybuch radości i nadzieję na szybkie odciążenie frontu. Tymczasem pod Mławą, na Pomorzu i w pasie Armii „Łódź” niemiecki nacisk będzie się zwiększał, a różnica między politycznym znaczeniem deklaracji a jej natychmiastowym skutkiem wojskowym stanie się jednym z najważniejszych tematów kampanii.

Co warto zapamiętać

  • W wojnie manewrowej pozycja może pozostać niezdobyta, a mimo to utracić znaczenie, jeśli przeciwnik przełamie sąsiedni odcinek lub zagrozi drodze odwrotu.
  • Rozkaz wycofania nie zawsze oznacza porażkę taktyczną. Dla Armii „Kraków” stał się próbą ocalenia sił przed okrążeniem po przełamaniu pod Pszczyną i nacisku od południa.
  • Polskie lotnictwo zachowało zdolność uderzeń, lecz misje przeciw kolumnom pancernym ujawniły przewagę niemieckiej obrony przeciwlotniczej, myśliwców i tempa operacyjnego.
  • Od pierwszych dni działania regularnych jednostek Wehrmachtu łączyły się z represjami wobec cywilów, a utworzenie obozu Stutthof zapowiadało okupacyjny system terroru.

Źródła

  1. 2 września 1939 (sobota) — kalendarium – Instytut Pamięci Narodowej, Polskie miesiące
  2. Przodek artyleryjski odnaleziony na polu bitwy pod Pszczyną 2 września 1939 r. – Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
  3. Wartownia nr 5 — badania archeologiczne, etap I – Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
  4. Wojewódzkie uroczystości w Żabnicy — historia obrony Węgierskiej Górki – Instytut Pamięci Narodowej
  5. II wojna światowa w Gorcach. Wrzesień 1939 – Gorczański Park Narodowy
  6. Karasie — działania Brygady Bombowej w 1939 roku – Wojskowe Centrum Edukacji Obywatelskiej / Centralna Biblioteka Wojskowa
  7. Niemieckie zbrodnie wojenne w Torzeńcu i Wyszanowie – Instytut Pamięci Narodowej
  8. Stutthof znaczy śmierć – Instytut Pamięci Narodowej
  9. Der deutsche Überfall auf Polen 1939 – Bundesarchiv
  10. Wielka Brytania i Francja wobec agresji na Polskę – Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej
  11. Germany and Poland, Italian proposals — debata 2 września 1939 – UK Parliament, Hansard
  12. Kampania polska — opracowanie i mapa działań – Zintegrowana Platforma Edukacyjna
  13. PZL.23.Karas.September.1939.jpg — fotografia otwierająca – Wikimedia Commons
  14. Poland2.jpg — mapa operacji 1–14 września 1939 – Wikimedia Commons / United States Military Academy
  15. Bitwy Polskiego Września – Apoloniusz Zawilski, Nasza Księgarnia, 1972
  16. Armia „Kraków” 1939 – Władysław Steblik, Wydawnictwo MON
  17. Komentarze do historii polskich działań obronnych 1939 roku – Marian Porwit, Czytelnik
Seria chronologiczna Vardis

Kampania 1939. Dzień po dniu

Przeczytano dzień 02 / 36
SB
Autor

Sebastian Baryś

Na co dzień nie zajmuję się zawodowo historią, jednak pomysł stworzenia tego serwisu dojrzewał we mnie przez kilka miesięcy. Jestem pasjonatem historii, a szczególnie okresu II wojny światowej. Dorastałem na „Sensacjach XX wieku” Bogusława Wołoszańskiego, poznając je zarówno w telewizji, jak i w formie książek oraz audycji. Pisanie publikacji pozwala mi łączyć zamiłowanie do odkrywania przeszłości z potrzebą opowiadania o niej w sposób rzetelny, przystępny i angażujący.

Dalej w Vardis
Dobór na podstawie tematu i działu