6 września 1939. Kraków zajęty, Warszawa bez władz
Niemcy wchodzą do niebronionego Krakowa, a Naczelny Wódz nakazuje odwrót za Wisłę, Dunajec i San. Wieczorem stolicę opuszczają rząd i Naczelne Dowództwo, a w nocy radiowy apel ppłk. Umiastowskiego wyprowadza z Warszawy tysiące mężczyzn i zapycha drogi na wschód.
Z tej publikacji dowiesz się:
- 01Rano 6 września Niemcy weszli do Krakowa. Miasto nie było bronione, a Armia „Kraków” gen. Antoniego Szyllinga wykonała odwrót planowo, unikając okrążenia na południowym skrzydle.
- 02Marszałek Edward Śmigły-Rydz wydał rozkaz odejścia wojsk na linię Wisły i Dunajca, a następnie Sanu. Dla Armii „Małopolska” rozkaz okazał się niewykonalny.
- 03Wieczorem i w nocy z 6 na 7 września Warszawę opuścili rząd oraz Naczelny Wódz ze sztabem, kierując się do Brześcia nad Bugiem. Tej samej nocy padł w radiu apel ppłk. Romana Umiastowskiego, który wywołał masowy exodus mężczyzn ze stolicy.
- 04Rumunia, związana z Polską sojuszem, ogłosiła neutralność. Tego samego dnia wojnę Niemcom wypowiedziała Unia Południowej Afryki.

Jak czytać ten odcinek
Szósta doba wojny to dzień decyzji, nie bitew rozstrzygających. Prowadzimy go przez trzy poziomy: utratę miast na południu, rozkaz przebudowujący cały plan obrony oraz noc, w której Warszawa straciła władze i zyskała barykady. Godziny są lokalne. Rozbieżności między źródłami zaznaczamy wprost.
6 września 1939 roku Polska straciła miasto, które przez wieki było jej stolicą, i przestała rządzić się z tego, które nią było. Do Krakowa weszli Niemcy, z Warszawy wyjechali rząd i Naczelne Dowództwo, a w nocy radio wezwało warszawiaków, by opuścili miasto. Żadne z tych wydarzeń nie było klęską na polu bitwy. Razem wzięte zmieniły charakter kampanii bardziej niż niejedno starcie.
Kraków: miasto oddane bez wystrzału
Wczesnym rankiem 6 września pierwsze oddziały niemieckie wkroczyły do Krakowa od południa, przez most Piłsudskiego. Kolejne pododdziały dotarły do centrum ulicami Karmelicką i Szewską, a następnie kilkakrotnie okrążyły Rynek Główny. Miasta nie broniono. Nie padł tam ani jeden strzał, który mógłby cokolwiek zmienić w położeniu operacyjnym.
Decyzja o nieprzyjmowaniu bitwy o Kraków należała do gen. Antoniego Szyllinga, dowódcy Armii „Kraków”. Jego związki schodziły z Górnego Śląska i Podhala pod naciskiem dwóch niemieckich armii, a zatrzymanie się w mieście oznaczałoby oskrzydlenie i utratę całego południowego skrzydła frontu. Kalendarium Instytutu Pamięci Narodowej odnotowuje ten odwrót jako planowy i pomyślny – jeden z niewielu tak ocenianych manewrów pierwszego tygodnia wojny.
Symboliczny wymiar dnia Niemcy zrozumieli natychmiast. Po zajęciu miasta wystawili wartę honorową przy grobie marszałka Józefa Piłsudskiego na Wawelu. Kilka tygodni później Kraków został stolicą Generalnego Gubernatorstwa, a jego wybór miał obniżyć rangę Warszawy jako rzeczywistej stolicy państwa.
Trzy decyzje szóstego dnia
Nie bronić Krakowa
Armia „Kraków” schodzi na wschód, oddając miasto bez walki. Zyskuje czas i zachowuje siły, płaci ceną symboliczną i propagandową.
Cofnąć wszystko za Wisłę
Naczelny Wódz nakazuje odejście na linię Wisły i Dunajca, a dalej Sanu. Plan zakłada obronę opartą na rzekach, o ile armie zdążą do nich dotrzeć.
Wywieźć władze, zostawić miasto
Rząd i Naczelne Dowództwo opuszczają stolicę. Jednocześnie trwa organizowanie jej obrony, a mieszkańcy budują barykady.
Kielce i Nowy Sącz: te same daty w różnych zapisach
Kalendarium IPN wymienia pod datą 6 września zajęcie Kielc, Krakowa i Nowego Sącza. W przypadku Kielc walki toczyły się jednak przez dwa dni: całodzienny bój pod Kadzielnią rozegrał się 5 września, a następnego dnia zmagania przeniosły się w rejon Dąbrowy i szosy warszawskiej. Rozbieżność nie jest błędem, lecz efektem tego, że zajęcie miasta bywa datowane albo na wejście pierwszych oddziałów, albo na ustanie walk w jego rejonie.
Rozkaz, który przebudował cały plan obrony
6 września marszałek Edward Śmigły-Rydz wydał rozkaz cofnięcia wojsk na linię Wisły i Dunajca, a następnie Sanu. Zamysł polegał na oparciu obrony na przeszkodach wodnych: Narwi i Biebrzy na północy, środkowej Wiśle w centrum, Dunajcu i Sanie na południu. Był to pierwszy rozkaz kampanii, który otwarcie porzucał obronę granic i przyjmował, że zachodnia część kraju zostanie oddana.
Osobny rozkaz otrzymała Armia „Małopolska”, utworzona z dawnej Armii „Karpaty”. Miała wycofać się za linię Wisły i Sanu, prowadząc uporczywą obronę tych rzek. Rozkaz okazał się niewykonalny: siły, którymi dysponowała, tempo niemieckiego natarcia i odległości, jakie należało pokonać, nie pozwalały na jego realizację.
Północ
- Przeszkoda wodna
- Narew i Biebrza
- Zadanie
- Osłona kierunku na Warszawę od północnego wschodu
- Realna wykonalność
- Częściowa – oddziały docierały pod naciskiem i bez pełnej łączności
Centrum
- Przeszkoda wodna
- Środkowa Wisła
- Zadanie
- Odtworzenie ciągłego frontu i obrona przepraw
- Realna wykonalność
- Wątpliwa – niemieckie związki szybkie były bliżej Wisły niż część polskich dywizji
Południe
- Przeszkoda wodna
- Dunajec, następnie San
- Zadanie
- Uporczywa obrona rzek przez Armię „Małopolska”
- Realna wykonalność
- Niewykonalna – rozkaz nie został zrealizowany
Ocena wykonalności opiera się na przebiegu kolejnych dni kampanii, nie na wiedzy dostępnej sztabowi 6 września. W chwili wydania rozkazu Naczelne Dowództwo nie miało pełnego obrazu położenia własnych armii.
Rozkaz z 6 września a „przedmoście rumuńskie” to dwie różne rzeczy
Część opracowań łączy decyzje z 6 września z koncepcją obrony w południowo-wschodnim narożniku kraju, czyli tak zwanym przedmościu rumuńskim. Sama koncepcja pojawiła się jednak w rozkazach później, w drugiej dekadzie września. 6 września mowa jest o linii Wisły, Dunajca i Sanu.
Tomaszów Mazowiecki: ostatnia zapora przed drogą na Warszawę
Na kierunku, który po Piotrkowie stał się najważniejszy w całej kampanii, opór stawiała 13 Kresowa Dywizja Piechoty płk. Władysława Zubosza-Kalińskiego ze zgrupowania Armii „Prusy”. Przeciwnikiem był XVI Korpus Pancerny z 1 i 4 Dywizją Pancerną – ten sam, który dzień wcześniej rozbił obronę pod Piotrkowem.
Walka trwała cały dzień. Wieczorem 6 września niemieckie oddziały pancerne przedostały się za polskie linie i zajęły Tomaszów Mazowiecki. Zagrożona okrążeniem dywizja odeszła na północny wschód, w kierunku Warszawy. Dla Niemców oznaczało to otwarcie drogi na stolicę od południowego zachodu i możliwość marszu bez zorganizowanej zapory.
Oś czasu
7 wydarzeńNiemcy w Krakowie
Pierwsze oddziały wchodzą do miasta od południa przez most Piłsudskiego. Kraków nie jest broniony.
Płonący pociąg pod Westerplatte
Niemcy próbują wtoczyć na teren składnicy cysternę z benzolem. Ładunek wybucha przedwcześnie, atak nie przynosi skutku.
Bitwa pod Tomaszowem Mazowieckim
13 Kresowa Dywizja Piechoty broni się przed XVI Korpusem Pancernym. Po całodziennej walce obrona zostaje przełamana.
Rozkaz odejścia za Wisłę
Naczelny Wódz nakazuje wycofanie wojsk na linię Wisły i Dunajca, a następnie Sanu. Armia „Małopolska” otrzymuje rozkaz uporczywej obrony rzek.
Wyjazd rządu i Naczelnego Wodza
Władze państwowe oraz Naczelne Dowództwo ze sztabem opuszczają Warszawę, kierując się na wschód, do Brześcia nad Bugiem.
Apel Umiastowskiego
Radio wzywa mężczyzn zdolnych do noszenia broni, by opuścili stolicę i udali się na wschód. Rozpoczyna się masowy exodus.
Apel wycofany
Po interwencji Dowództwa Obrony Warszawy i prezydenta Stefana Starzyńskiego komunikat zostaje zdjęty z anteny, a jego autor odwołany ze stanowiska.

Nie czołgi przeciw koniom, lecz kilkanaście dywizji przeciw reszcie
Zdjęcie lotnicze niemieckiej kolumny marszowej z taborem konnym pokazuje coś, co ginie w popularnym obrazie września 1939 roku. Wehrmacht nie był armią zmotoryzowaną. Zdecydowana większość jego dywizji piechoty poruszała się pieszo, a artylerię i zaopatrzenie ciągnęły konie – dokładnie tak, jak w Wojsku Polskim.
Przewagę tempa dawało Niemcom coś innego: kilkanaście związków szybkich, czyli dywizji pancernych, lekkich i zmotoryzowanych, skoncentrowanych na wybranych kierunkach i wspieranych rozpoznaniem lotniczym oraz sprawną łącznością radiową. Reszta armii maszerowała za nimi. To rozróżnienie tłumaczy przebieg kampanii lepiej niż porównywanie liczby czołgów: rozstrzygało nie to, ile Niemcy mieli maszyn, lecz gdzie i jak je zebrali.
Trzy różne Wehrmachty w jednej kampanii
Kilkanaście dywizji, które nadawały tempo
Dywizje pancerne, lekkie i zmotoryzowane skupiono na wybranych kierunkach. To one przełamywały obronę pod Piotrkowem i Tomaszowem, a następnie szły dalej, nie czekając na resztę armii.
Trzon armii szedł pieszo
Zdecydowana większość niemieckich dywizji przemieszczała się marszem, a artylerię i zaopatrzenie ciągnęły konie. Pod tym względem Wehrmacht nie różnił się od Wojska Polskiego.
Lotnictwo, rozpoznanie i radio
Przewagę dawało powiązanie ruchliwych związków z rozpoznaniem lotniczym i łącznością radiową. Niemiecki dowódca wiedział o polskim położeniu szybciej niż polski sztab o własnym.
Z tego rozróżnienia bierze się również najtrwalszy mit kampanii: obraz polskiej kawalerii szarżującej na czołgi, zbudowany po walce pod Krojantami 1 września. Rozliczyliśmy go w pierwszym odcinku cyklu; tutaj wystarczy odwrócić perspektywę i zauważyć, że konie ciągnęły tabory po obu stronach frontu.
Warszawa traci władze
Ewakuacja stolicy nie była wydarzeniem jednego dnia. Rozpoczęła się w nocy z 4 na 5 września od korpusu dyplomatycznego, urzędów centralnych i złota Banku Polskiego. Prezydent Ignacy Mościcki opuścił Warszawę na przełomie 5 i 6 września – źródła podają obie daty, ponieważ wyjazd rozłożył się na etapy. 6 września miasto opuścił również prymas Polski kardynał August Hlond.
Wieczorem 6 września i w nocy z 6 na 7 września ewakuowały się rząd oraz Naczelny Wódz ze sztabem. Marszałek Śmigły-Rydz wyjechał w największej tajemnicy do Brześcia nad Bugiem. Wraz ze sztabem opuściły stolicę ministerstwa i urzędy. Warszawa, w której nadal działały władze miejskie i formowało się dowództwo obrony, przestała być siedzibą państwa.
Decyzja obronna, skutek psychologiczny
Wyprowadzenie naczelnych władz z miasta zagrożonego bezpośrednim natarciem było zgodne z przedwojennymi planami i operacyjnie uzasadnione. Problem polegał na tym, że nastąpiło równocześnie z wezwaniem ludności do opuszczenia stolicy. Mieszkańcy zobaczyli nie manewr sztabowy, lecz państwo wyjeżdżające ze swojej stolicy.
Apel Umiastowskiego: komunikat, który kosztował jak przegrana bitwa
W nocy z 6 na 7 września przed mikrofonem Polskiego Radia stanął podpułkownik Roman Umiastowski, szef propagandy w sztabie Naczelnego Wodza. Wezwał wszystkich mężczyzn zdolnych do noszenia broni, w wieku od piętnastu do pięćdziesięciu pięciu lat, aby natychmiast opuścili Warszawę i udali się na wschód, gdzie mieli zostać wcieleni do wojska. W tym samym wystąpieniu apelował o masowy udział w budowie barykad w stolicy.
Komunikat był wewnętrznie sprzeczny: jednocześnie sugerował opuszczenie miasta i wzywał do przygotowania go do obrony. Dyrektor Polskiego Radia Konrad Libicki protestował przeciwko treści apelu, wskazując, że sugeruje on oddanie Warszawy i przeczy wcześniejszym wystąpieniom prezydenta Stefana Starzyńskiego, według których decyzja o obronie miasta nie została jeszcze podjęta.
Skutek był natychmiastowy. Z miasta ruszyły tysiące mężczyzn, często z całymi rodzinami. Droga z Warszawy do Lublina zapełniła się do tego stopnia, że w relacjach zapisała się jako „szosa Umiastowskiego”. Około trzeciej w nocy, po interwencji Dowództwa Obrony Warszawy i Starzyńskiego, apel zdjęto z anteny. Umiastowski został odwołany ze stanowiska, a jego miejsce zajął ppłk Wacław Lipiński.
Czego apel realnie kosztował stolicę i front
- tysiące
- mężczyzn opuszczających miasto
- zablokowane
- drogi na wschód
- kilka godzin
- czas obowiązywania apelu
Wyjeżdżali często z rodzinami, w tym ludzie, którzy w kolejnych tygodniach byliby potrzebni przy obronie i obsłudze miasta.
Trasa Warszawa – Lublin została zatkana kolumnami cywilów, co utrudniało ruch wojska i transportów zaopatrzenia dokładnie w chwili, gdy front tego wymagał.
Komunikat zdjęto z anteny około trzeciej w nocy, ale odwołanie nie dotarło do wszystkich, którzy zdążyli już wyruszyć.
MetodologiaSkali exodusu nie da się wyrazić jedną liczbą: nie prowadzono ewidencji wyjeżdżających, a fale uchodźców z Warszawy mieszały się z ludnością napływającą z zachodu. Poniższe punkty opisują skutki udokumentowane w relacjach i opracowaniach, a nie policzone.
Czy apel Umiastowskiego był błędem jednego człowieka?
Decyzja podjęta bez uzgodnienia
Zwolennicy tej oceny wskazują na sprzeczność treści apelu, brak uzgodnienia z władzami miasta i natychmiastową reakcję przełożonych, którzy odwołali autora ze stanowiska jeszcze tej samej nocy.
Skutek rozpadu kierowania państwem
Kontrargument mówi, że apel padł dokładnie wtedy, gdy rząd i Naczelne Dowództwo wyjeżdżały ze stolicy, a nikt nie miał uprawnień do ogłoszenia, czy Warszawa będzie broniona. Umiastowski wypełnił próżnię decyzyjną, której nie stworzył.
Zasada ocenyObie oceny prowadzą do tego samego wniosku praktycznego: 6 września w Warszawie zabrakło jednego ośrodka, który mówiłby mieszkańcom jednym głosem. Ten ośrodek powstał dopiero w kolejnych dniach.
Czuma i Starzyński: miasto zaczyna organizować się samo
Dowódcą obrony Warszawy został 3 września gen. bryg. Walerian Czuma, odpowiedzialny za odcinek ciągnący się od Modlina po Powsin. Do 8 września zbudował sztab i plan obrony oparty na jednostkach zatrzymywanych na warszawskim węźle kolejowym i natychmiast kierowanych na stanowiska. Ludzi i sprzęt brał z tego, co przechodziło przez miasto.
Drugim filarem obrony była administracja miejska. Prezydent Stefan Starzyński, który wkrótce objął funkcję komisarza cywilnego przy Dowództwie Obrony Warszawy, utrzymywał działanie miasta, kierował pracami przy umocnieniach i przemawiał przez radio. To współdziałanie wojskowego dowództwa z władzą miejską pozwoliło stolicy bronić się przez kolejne trzy tygodnie, do 28 września.
Westerplatte: próba spalenia półwyspu
Około trzeciej nad ranem 6 września Niemcy podjęli pierwszą próbę podpalenia lasu porastającego Westerplatte. Lokomotywa miała wtoczyć na teren składnicy cysternę wypełnioną benzolem. Ładunek eksplodował przedwcześnie, nie osiągając celu. Tego samego dnia próbę powtórzono, a obie zostały odparte ogniem broni maszynowej i działka przeciwpancernego. Nieskuteczne okazało się również użycie miotaczy ognia.
Szósta doba obrony przyniosła jednak pogorszenie położenia załogi z innego powodu. Stan rannych stawał się krytyczny, a w warunkach składnicy pozbawionej zaplecza medycznego pojawiła się gangrena. To właśnie sytuacja rannych, a nie stan amunicji czy umocnień, zaważyła na decyzji o kapitulacji podjętej następnego dnia rano.
Świat: jeden sojusznik odchodzi, jeden dochodzi
6 września Rumunia ogłosiła neutralność. Państwo to było związane z Polską układem o wzajemnej pomocy z 3 marca 1921 roku, ten jednak dotyczył agresji sowieckiej, nie niemieckiej. Formalnie Bukareszt nie złamał zobowiązań, a rząd polski nie zwrócił się o pomoc militarną. Praktycznie oznaczało to, że jedyny sąsiad, przez którego biegła realna droga zaopatrzenia z Zachodu, wypadł z rachunku jako uczestnik wojny.
Tego samego dnia po drugiej stronie świata wydarzyło się coś przeciwnego. W Unii Południowej Afryki premier James Hertzog przegrał w parlamencie głosowanie nad neutralnością stosunkiem 80 do 67. Gubernator generalny odmówił mu rozwiązania parlamentu, przyjął dymisję i powierzył utworzenie rządu Janowi Smutsowi, który jeszcze 6 września wypowiedział Niemcom wojnę.
Ten sam dzień na czterech poziomach
6 września
Miasto zajęte, armia uratowana
Niemcy wchodzą do Krakowa i Nowego Sącza, ale Armia „Kraków” wychodzi z zagrożonego rejonu, zachowując zdolność do dalszej walki.
6 września
Upadek Tomaszowa Mazowieckiego
XVI Korpus Pancerny przełamuje obronę 13 Kresowej Dywizji Piechoty i otwiera drogę na Warszawę od południowego zachodu.
6/7 września
Stolica bez władz, z barykadami
Rząd i Naczelne Dowództwo wyjeżdżają, radio wzywa mężczyzn do opuszczenia miasta, a jednocześnie trwa budowa umocnień i formowanie obrony.
6 września
Westerplatte odpiera ogień i płomienie
Nieudane próby podpalenia półwyspu cysterną z benzolem i miotaczami ognia. Pogarsza się stan rannych.
6 września
Rumunia neutralna, Południowa Afryka w wojnie
Bukareszt ogłasza neutralność, a rząd Jana Smutsa wypowiada Niemcom wojnę. Dla polskiego położenia liczy się przede wszystkim ta pierwsza decyzja.
Bilans szóstej doby
Wieczorem 6 września Wojsko Polskie nadal prowadziło zorganizowaną walkę, a Armia „Kraków” wykonała jeden z najlepiej ocenianych manewrów kampanii. Jednocześnie państwo straciło Kraków, przestało kierować się z Warszawy i w ciągu jednej nocy pozwoliło, by z zagrożonej stolicy wyszły tysiące ludzi. Front jeszcze istniał; struktura kierowania krajem zaczęła się rozjeżdżać.
- Odwrót Armii „Kraków” został przeprowadzony planowo i uchronił południowe skrzydło przed okrążeniem.
- 13 Kresowa Dywizja Piechoty związała XVI Korpus Pancerny na cały dzień pod Tomaszowem Mazowieckim, opóźniając marsz na Warszawę.
- W Warszawie równolegle do ewakuacji władz powstawało realne dowództwo obrony, oparte na jednostkach zatrzymywanych na węźle kolejowym.
- Załoga Westerplatte odparła obie próby podpalenia półwyspu, mimo szóstej doby walki bez zmiany i bez zaplecza medycznego.
- Rozkaz odejścia na linię Wisły, Dunajca i Sanu przyszedł w chwili, gdy dla części armii był już niewykonalny.
- Apel Umiastowskiego zablokował drogi na wschód i wyprowadził ze stolicy ludzi potrzebnych do jej obrony.
- Równoczesność wyjazdu władz i wezwania do opuszczenia miasta stworzyła wrażenie, że Warszawa zostaje porzucona.
- Neutralność Rumunii zamknęła najbardziej realny kierunek dostaw z Zachodu, zanim ktokolwiek zdążył z niego skorzystać na dużą skalę.
Czy Kraków należało bronić?
Bitwa o miasto oznaczałaby stratę armii
Kraków leżał w widłach niemieckiego natarcia dwóch armii. Przyjęcie tam bitwy związałoby Armię „Kraków” w rejonie, z którego nie miałaby jak się wycofać, a miasto i tak zostałoby zdobyte.
Można było zapłacić mniejszą cenę symboliczną
Krytycy nie kwestionują samej decyzji o odwrocie, lecz sposób jej przeprowadzenia i brak przygotowania opinii publicznej. Wejście Niemców do niebronionego Krakowa stało się obrazem propagandowym, którego dało się częściowo uniknąć.
Zasada ocenyW ocenie czysto operacyjnej decyzja gen. Szyllinga jest dziś oceniana pozytywnie. Spór dotyczy tego, jak państwo tłumaczyło swoje decyzje własnym obywatelom.
7 września: Westerplatte kapituluje
Siódma doba przyniesie koniec obrony Wojskowej Składnicy Tranzytowej po siedmiu dniach walki. Na lądzie trwać będzie wyścig niemieckich związków szybkich do Wisły i pod Warszawę.
Co warto zapamiętać
- Oddanie Krakowa bez walki było decyzją operacyjnie racjonalną i uratowało armię, ale symbolicznie kosztowało bardzo dużo. Kampania zaczęła rozjeżdżać się na dwie miary: wojskową i moralną.
- Rozkaz o odejściu na Wisłę przyszedł wtedy, gdy jego wykonanie było już w wielu miejscach niemożliwe. Nie linia rzek była problemem, lecz to, kto zdąży do niej dojść pierwszy.
- Apel Umiastowskiego jest przykładem tego, jak decyzja komunikacyjna potrafi wyrządzić szkodę porównywalną z przegraną bitwą. Zabrał stolicy tysiące ludzi i zapełnił drogi, którymi wojsko miało się przemieszczać.
- Wehrmacht 1939 roku nie był armią w pełni zmotoryzowaną. Większość jego dywizji piechoty maszerowała pieszo z taborami konnymi, a przewagę tempa dawało kilkanaście związków szybkich użytych na wybranych kierunkach.
Źródła
- 6 września 1939 (środa) – kalendarium – Instytut Pamięci Narodowej, Polskie miesiące
- 6 września 1939 (środa) – kalendarium wojny obronnej – Muzeum Historii Polski, serwis Wojna obronna 1939
- 6 września 1939 r. – rząd i Wódz Naczelny opuszczają Warszawę – Nauka w Polsce, Polska Agencja Prasowa
- Niemcy wkraczają do Krakowa – Magiczny Kraków, oficjalny serwis miejski
- Kraków w pierwszych dniach II wojny światowej – Radio Kraków
- Bitwa pod Tomaszowem Mazowieckim (5–6 września 1939) – TwojaHistoria.pl, Leksykon bitew
- Panika i chaos w Warszawie. Feralny radiowy apel ppłk. Umiastowskiego – Polskie Radio
- Wrześniowy exodus – Instytut Pamięci Narodowej, Przystanek Historia
- Polskie Radio we wrześniu 1939 roku – Kwartalnik Historii Prasy Polskiej, t. 28, nr 4
- Obrona Warszawy (1939) – Wikipedia, wolna encyklopedia
- 55 lat temu zmarł gen. Walerian Czuma – dowódca obrony Warszawy w 1939 r. – dzieje.pl, Polska Agencja Prasowa
- Obrona Westerplatte – pierwsza bitwa II wojny światowej – Muzeum Historii Polski w Warszawie
- Obrona Westerplatte (1–7 września 1939) – TwojaHistoria.pl, Leksykon bitew
- Rumunia – Polska 1921–1939 – Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego
- Odbudowa Armii Polskiej u boku sojuszników (1939–1940) – Instytut Pamięci Narodowej, Przystanek Historia
- SA joins World War II – South African History Online
- Warszawa. Barykada na rogu ul. Marszałkowskiej i Alej Jerozolimskich – fotografia otwierająca – Narodowe Archiwum Cyfrowe / Wikimedia Commons
- Bitwy Polskiego Września – Apoloniusz Zawilski, Nasza Księgarnia, 1972
- Komentarze do historii polskich działań obronnych 1939 roku – Marian Porwit, Czytelnik
- Fall Weiss. Najazd na Polskę 1939 – Robert Forczyk, Rebis
Kampania 1939. Dzień po dniu
Sebastian Baryś
Na co dzień nie zajmuję się zawodowo historią, jednak pomysł stworzenia tego serwisu dojrzewał we mnie przez kilka miesięcy. Jestem pasjonatem historii, a szczególnie okresu II wojny światowej. Dorastałem na „Sensacjach XX wieku” Bogusława Wołoszańskiego, poznając je zarówno w telewizji, jak i w formie książek oraz audycji. Pisanie publikacji pozwala mi łączyć zamiłowanie do odkrywania przeszłości z potrzebą opowiadania o niej w sposób rzetelny, przystępny i angażujący.


