USS Bunker Hill (CV-17). Trzydzieści sekund pod Okinawą
Przez półtora roku walczył wszędzie, gdzie walczyły szybkie lotniskowce: od Rabaulu przez Truk i Morze Filipińskie po Tokio. Rano 11 maja 1945 roku, jako okręt flagowy admirała Mitschera, dostał pod Okinawą dwa samoloty kamikaze w odstępie około trzydziestu sekund. Zginęło lub zaginęło blisko czterystu ludzi. Po remoncie nigdy już nie wyszedł w morze jako okręt bojowy, a jego stal pancerna osłania dziś eksperymenty w laboratorium Fermilab.
Z tej publikacji dowiesz się:
- 01Bunker Hill wszedł do służby w maju 1943 roku, jako czwarty Essex. Walczył bez przerwy przez półtora roku, od Rabaulu w listopadzie 1943 roku po Okinawę, i dostał za ten czas wyróżnienie prezydenckie oraz jedenaście gwiazd bojowych.
- 02Na pierwszy rejs zabrał dywizjon Corsairów VF-17, ale marynarka uznała wtedy te myśliwce za nieprzydatne na lotniskowcach i odesłała dywizjon na ląd. Wrócił na pokład dopiero w 1945 roku w nowym składzie.
- 03W 1945 roku był okrętem flagowym wiceadmirała Mitschera. 11 maja pod Okinawą dwa samoloty kamikaze uderzyły w niego w odstępie około trzydziestu sekund. Zginęło lub zaginęło blisko czterystu ludzi, to drugie najcięższe straty na amerykańskim lotniskowcu, który przetrwał wojnę.
- 04Wyremontowany, nigdy nie wrócił do służby. Przez lata stał w San Diego jako platforma do testów elektroniki, a w 1973 roku poszedł na złom. Jego stal pancerna z czasów sprzed prób jądrowych osłania dziś eksperymenty w laboratorium fizyki cząstek Fermilab.

Bunker Hill u wysp Palau 27 marca 1944 roku, w czasie nalotów na tamtejszą bazę japońskiej floty, w kamuflażu Measure 33/6A.
Przez półtora roku Bunker Hill był wszędzie tam, gdzie walczyły szybkie lotniskowce, od Rabaulu po Tokio. Rano 11 maja 1945 roku, jako okręt flagowy admirała Mitschera, stał pod Okinawą z pokładem pełnym samolotów gotowych do startu. W ciągu mniej więcej trzydziestu sekund trafiły go dwa samoloty kamikaze. Okręt przetrwał, ale blisko czterystu ludzi nie.
Czwarty z Quincy
Stępkę Bunker Hilla położono 15 września 1941 roku w stoczni Fore River w Quincy koło Bostonu, tej samej, w której budowano Lexingtona. Okręt zwodowano 7 grudnia 1942 roku, dokładnie w pierwszą rocznicę Pearl Harbor. Do służby wszedł pod koniec maja 1943 roku pod dowództwem kapitana Johna J. Ballentine’a. Był czwartym Essexem w służbie, po Essexie, Lexingtonie i Yorktownie.

Bunker Hill na wodzie zaraz po wodowaniu w stoczni Fore River w Quincy 7 grudnia 1942 roku. Wokół holowniki, nad okrętem sterowiec marynarki.
Na rejs szkoleniowy i pierwszą drogę na Pacyfik okręt zabrał dywizjon myśliwski VF-17 z nowymi Corsairami, późniejszy słynny dywizjon „Jolly Rogers”. Corsair miał jednak problemy z lądowaniem na lotniskowcu: długi nos zasłaniał pilotowi widok, a samolot odbijał się od pokładu. W drodze do Pearl Harbor piloci dowiedzieli się, że marynarka nie chce na razie Corsairów na lotniskowcach, między innymi po to, żeby nie wozić części do dwóch typów myśliwców. VF-17 wylądował na Wyspach Salomona i walczył z lotnisk, a na Bunker Hilla przyszedł dywizjon VF-18 z Hellcatami.

Corsair z dywizjonu VF-17 odbija się od pokładu Bunker Hilla przy lądowaniu w 1943 roku. Takie problemy sprawiły, że marynarka na kilka miesięcy wycofała Corsairy z lotniskowców.
Od Rabaulu do Marianów
11 listopada 1943 roku Bunker Hill razem z Essexem i Independence zaatakował Rabaul, główną japońską bazę na Nowej Brytanii. Nad okrętami latały wtedy Corsairy VF-17 z lądu. Piloci zamontowali z powrotem haki i lądowali na swoim dawnym okręcie, żeby zatankować, a potem wracali osłaniać zespół. Potem przyszły Tarawa, Kavieng, Wyspy Marshalla i wielki nalot na Truk w lutym 1944 roku.

Bunker Hill na morzu w 1943 roku, w pierwszych miesiącach służby.
Wiosną 1944 roku okręt atakował Palau, wspierał desant w Hollandii na Nowej Gwinei i znów uderzał na Truk. W czerwcu walczył w operacji na Marianach. 19 czerwca, pierwszego dnia bitwy na Morzu Filipińskim, japońska bomba wybuchła tuż przy burcie. Odłamki zabiły dwóch marynarzy i raniły około osiemdziesięciu, ale okręt walczył dalej. Następnego dnia jego samoloty uczestniczyły w ataku na japońską flotę, w którym zatonął lotniskowiec Hiyo.

Japońska bomba wybucha tuż przy burcie Bunker Hilla 19 czerwca 1944 roku, w czasie bitwy na Morzu Filipińskim. Po lewej japoński samolot z odstrzelonym ogonem tuż przed upadkiem do morza. Zdjęcie z lekkiego lotniskowca Monterey.
Do listopada 1944 roku Bunker Hill atakował jeszcze Karoliny Zachodnie, Okinawę, Luzon i Formozę. 6 listopada, po roku niemal nieprzerwanej walki, popłynął do Bremerton na remont i modernizację uzbrojenia.
Okręt flagowy Mitschera
W styczniu 1945 roku Bunker Hill wrócił na front z nową 84 Grupą Lotniczą, w której dywizjon myśliwski VF-84 zbudowano wokół weteranów dawnego VF-17. Tym razem Corsairy latały z pokładu, razem z dwoma dywizjonami piechoty morskiej. Na okręcie podniósł flagę wiceadmirał Marc Mitscher, dowódca szybkich lotniskowców, a jego szefem sztabu był komandor Arleigh Burke, późniejszy szef operacji morskich. Z Bunker Hilla Mitscher kierował nalotami na Tokio w lutym, wsparciem desantu na Iwo Jimę i walkami o Okinawę.

Zespół 58.3 wychodzi z Ulithi 10 lutego 1945 roku na naloty na Tokio. Na pierwszym planie samoloty ze złożonymi skrzydłami na pokładzie Bunker Hilla, przed nim lekki lotniskowiec Cowpens i Essex.
7 kwietnia samoloty z Bunker Hilla uczestniczyły w ataku na zespół z pancernikiem Yamato, płynący w stronę Okinawy. Zatonęły pancernik, lekki krążownik Yahagi i cztery niszczyciele.

Corsair na pokładzie Bunker Hilla 6 maja 1945 roku, pięć dni przed atakiem kamikaze. W 1945 roku Corsairy wróciły na okręt z dywizjonem VF-84 i dwoma dywizjonami piechoty morskiej.
11 maja 1945
Około 10:00 z niskich chmur wynurzył się myśliwiec Zero porucznika Seizo Yasunoriego. Zanurkował na rufową część pokładu i zrzucił bombę 250 kilogramów, która przebiła pokład lotniczy, wyszła burtą na wysokości pokładu galeryjnego i wybuchła w morzu. Sam samolot uderzył w pokład, niszcząc zatankowane i uzbrojone samoloty, i wywołał wielki pożar. Około trzydziestu sekund później drugie Zero, chorążego Kiyoshiego Ogawy, zrzuciło bombę i uderzyło w pokład przy nadbudówce. Ta bomba przebiła się do sali odpraw pilotów, gdzie zginęło 22 lotników dywizjonu VF-84.

Drugi kamikaze, Zero chorążego Kiyoshiego Ogawy, uderza w śródokręcie Bunker Hilla około 10:05, 11 maja 1945 roku. Z rufy bije już dym pożaru po pierwszym trafieniu.
Płonąca benzyna rozlała się po pokładach, zaczęły wybuchać bomby i amunicja samolotów. Wielu ludzi pod pokładem zginęło od dymu, który wentylacja wciągała do wnętrza okrętu. Do lotniskowca podeszły krążowniki i niszczyciele. Polewały go wodą, zabierały rannych i wyławiały ludzi, którzy wyskoczyli za burtę przed ogniem. Załoga przez kilka godzin walczyła z pożarami, a dowódca, kapitan George Seitz, według relacji uczestników kazał wykonać ostry zwrot, żeby płonąca benzyna i woda z hangaru spłynęły za burtę.

Bunker Hill płonie po trafieniu dwoma samolotami kamikaze pod Okinawą 11 maja 1945 roku. Zdjęcie z lekkiego lotniskowca Bataan.

Płonący Bunker Hill 11 maja 1945 roku. Po prawej krążownik Pasadena, jeden z okrętów, które podeszły z pomocą.
Wśród zabitych było trzech oficerów i jedenastu marynarzy ze sztabu Mitschera. Spłonęła kabina admirała razem z mundurami, dokumentami i wszystkimi rzeczami osobistymi. Mitscher przeszedł na linie z krzesełkiem na niszczyciel English, a potem na Enterprise. Trzy dni później kamikaze trafił także Enterprise i admirał przeniósł flagę po raz trzeci, na Randolpha.

Ranni z Bunker Hilla przewożeni na linach na krążownik Wilkes-Barre 11 maja 1945 roku. Z burty lotniskowca leje się woda użyta do gaszenia pożarów.
DANFS
- Zabici
- 346
- Zaginieni
- 43
- Ranni
- 264
Inne opracowania
- Zabici
- 353
- Zaginieni
- 43
- Ranni
- 264
Podpis zdjęcia NARA 520678
- Zabici
- 372
- Zaginieni
- —
- Ranni
- 264
Łącznie inne opracowania podają 396 zabitych i zaginionych, DANFS 389. Różnice wynikają z tego, kiedy zamykano listy i czy liczono ludzi zmarłych z ran po kilku dniach. Większe straty wśród okrętów, które przetrwały wojnę, miał tylko Franklin.

Wraki samolotów na pokładzie lotniczym Bunker Hilla po ugaszeniu większości pożarów, 11 maja 1945 roku.
Mimo zniszczeń Bunker Hill o własnych siłach, z prędkością 20 węzłów, dopłynął do Ulithi, a potem przez Pearl Harbor do stoczni w Bremerton. Był tam jeszcze w remoncie, gdy w sierpniu skończyła się wojna. Za półtora roku walki, od Rabaulu do 11 maja, dostał wyróżnienie prezydenckie i jedenaście gwiazd bojowych.
Jak nowy i niepotrzebny
Jesienią 1945 roku Bunker Hill przewoził żołnierzy do domu w operacji „Magic Carpet”, a 9 stycznia 1947 roku odszedł do rezerwy w Bremerton. Tak jak Franklin, po remoncie był prawie jak nowy i marynarka odkładała go na przebudowę, która nigdy nie nastąpiła. W rezerwie zmieniał oznaczenia na CVA-17, CVS-17 i wreszcie na AVT-9, ale nigdy nie wrócił do służby. Były to jedyne dwa Essexy, które po wojnie nie wyszły już w morze jako okręty bojowe.
W listopadzie 1966 roku skreślono go z listy floty. Przez kolejne lata stał przy bazie North Island w San Diego jako nieruchoma platforma do testów elektroniki. W 1972 roku próbowano go uratować jako okręt-muzeum, ale się nie udało. 2 lipca 1973 roku sprzedano go na złom firmie z Oregonu. W drodze do Tacomy holowany kadłub został staranowany przez grecki zbiornikowiec.

Bunker Hill przy nabrzeżu w San Diego około 1970 roku, gdy służył jako nieruchoma platforma do testów elektroniki.

Bunker Hill przybywa do Tacomy na złom w kwietniu 1973 roku. Uszkodzenia dziobu to ślad po zderzeniu z greckim zbiornikowcem w czasie holowania.
Stal sprzed ery atomowej
Z Bunker Hilla zachowało się więcej, niż można by sądzić. Około 600 ton jego stalowego pancerza kupiło laboratorium fizyki cząstek Fermilab pod Chicago. Stal wytopiona przed 1945 rokiem nie zawiera śladów radioaktywnego opadu z prób jądrowych, więc nadaje się do osłaniania czułych detektorów przed promieniowaniem tła. Dzwon okrętowy trafił w 1986 roku na krążownik rakietowy, który nosi imię Bunker Hill.
Oś czasu
12 wydarzeńStępka
Quincy.
Wodowanie
W rocznicę Pearl Harbor.
W służbie
Kapitan John J. Ballentine.
Rabaul
Pierwsza akcja bojowa.
Truk
Wielki nalot na bazę floty.
Morze Filipińskie
Bomba przy burcie, dwóch zabitych.
Okręt flagowy
Mitscher podnosi flagę.
Yamato
Udział w ataku na zespół pancernika.
Dwa kamikaze
Blisko 400 zabitych i zaginionych.
Rezerwa
Bremerton.
San Diego
Platforma do testów elektroniki.
Złom
Sprzedany firmie z Oregonu.
Nazwa
Bunker Hill to wzgórze w Charlestown koło Bostonu, od którego nazwę wzięła jedna z pierwszych bitew wojny o niepodległość, stoczona 17 czerwca 1775 roku, w rzeczywistości głównie na sąsiednim Breed’s Hill. Brytyjczycy zdobyli wzgórza, ale za cenę tak wielkich strat, że bitwa stała się dla Amerykanów symbolem. CV-17 był pierwszym okrętem US Navy o tej nazwie. W 1986 roku przejął ją krążownik rakietowy CG-52 typu Ticonderoga.
Co warto zapamiętać
- Bunker Hill był jednym z najintensywniej używanych lotniskowców wojny. Walczył prawie w każdej dużej operacji na Pacyfiku od końca 1943 roku do maja 1945 roku.
- Atak z 11 maja 1945 roku pokazał, jak niebezpieczne były pojedyncze samoloty kamikaze dla okrętu z pełnym pokładem. Dwa samoloty i dwie bomby zabiły więcej ludzi niż wiele bitew morskich.
- Los Bunker Hilla jest niemal identyczny z losem Franklina: ciężkie straty, powrót do kraju, remont do stanu jak nowy i lata w rezerwie bez służby, na przebudowę, która nie nastąpiła.
- Jego koniec ma nieoczekiwany dalszy ciąg. Stal wytopiona przed pierwszymi wybuchami jądrowymi, wolna od śladów radioaktywnego opadu, trafiła do laboratorium, gdzie chroni pomiary przed promieniowaniem tła.
Źródła
- USS Bunker Hill (CV-17) – Wikipedia
- Bunker Hill (CV-17) – Dictionary of American Naval Fighting Ships, kopia HyperWar Foundation
- Bunker Hill I (CV-17) – Naval History and Heritage Command, Dictionary of American Naval Fighting Ships
- VF-17 – Wikipedia
- Marc Mitscher – Wikipedia
- Low-background steel – Wikipedia
- Essex-class aircraft carrier – Wikipedia
- USS Bunker Hill (CV-17), kolekcja fotografii – Wikimedia Commons
Lotniskowce US Navy. Okręt po okręcie
Sebastian Baryś
Na co dzień nie zajmuję się zawodowo historią, jednak pomysł stworzenia tego serwisu dojrzewał we mnie przez kilka miesięcy. Jestem pasjonatem historii, a szczególnie okresu II wojny światowej. Dorastałem na „Sensacjach XX wieku” Bogusława Wołoszańskiego, poznając je zarówno w telewizji, jak i w formie książek oraz audycji. Pisanie publikacji pozwala mi łączyć zamiłowanie do odkrywania przeszłości z potrzebą opowiadania o niej w sposób rzetelny, przystępny i angażujący.


