USS Wasp (CV-18). Dziób Horneta i pięć kapsuł Gemini
Budowano go jako Oriskany, ale po zatonięciu pierwszego Waspa pod Guadalcanalem przejął jego imię. Pierwszym dowódcą był Clifton Sprague, późniejszy bohater bitwy u Samar. Wasp walczył od Marcusa po Tokio, a w marcu 1945 roku bomba zabiła w kambuzie około stu jego marynarzy. W 1952 roku zderzył się nocą z niszczycielem Hobson, który zatonął ze 176 ludźmi, i dostał dziób odcięty od Horneta. W latach sześćdziesiątych podjął z oceanu załogi pięciu misji Gemini.
Z tej publikacji dowiesz się:
- 01Budowano go w Quincy jako Oriskany. Dwa miesiące po zatonięciu poprzedniego Waspa pod Guadalcanalem kadłub przejął jego imię. Pierwszym dowódcą był Clifton Sprague, który rok później jako admirał dowodził lotniskowcami eskortowymi w bitwie u Samar.
- 02Walczył od Marcusa i Wake w maju 1944 roku przez Marianny, Morze Filipińskie i Leyte po Tokio. 19 marca 1945 roku bomba przebiła się do kambuza, gdzie załoga jadła śniadanie. Zginęło około stu ludzi, a samoloty znów startowały po niecałych trzydziestu minutach.
- 03W kwietniu 1952 roku, w czasie nocnych lotów na Atlantyku, zderzył się z niszczycielem-trałowcem Hobson, który zatonął ze 176 ludźmi. Zniszczony dziób Waspa zastąpiono w dziesięć dni dziobem odciętym od modernizowanego Horneta.
- 04Jako lotniskowiec zwalczania okrętów podwodnych podjął z oceanu załogi pięciu misji Gemini, w tym obie załogi pierwszego spotkania na orbicie. W 1972 roku wycofano go ze służby, a rok później poszedł na złom.

Wasp na kotwicy na atolu Ulithi 8 grudnia 1944 roku, w przerwie między nalotami na Filipiny, w kamuflażu Measure 33/10A. Zdjęcie z samolotu z Ticonderogi.
Drugi Wasp nie ma w historii jednej wielkiej chwili, jak Yorktown z filmem czy Franklin z pożarem. Ma za to dwie dziwne. W 1952 roku, po zderzeniu, w którym zginęło 176 marynarzy niszczyciela, dostał cudzy dziób, odcięty od innego lotniskowca. A kilkanaście lat później jego pokład przyjmował jednego astronautę za drugim, bo marynarka uczyniła z niego jeden z najczęściej używanych okrętów ratowniczych programu Gemini.
Z Oriskany w Waspa
Stępkę położono 18 marca 1942 roku w stoczni Fore River w Quincy pod nazwą Oriskany. We wrześniu 1942 roku pod Guadalcanalem japoński okręt podwodny zatopił pierwszego lotniskowca Wasp, o którym pisaliśmy w odcinku 8. 13 listopada budowany kadłub przejął jego imię, a nazwa Oriskany przeszła na późniejszy okręt tej klasy. Wasp zszedł na wodę 17 sierpnia 1943 roku, a do służby wszedł 24 listopada 1943 roku.

Wasp na wodzie zaraz po wodowaniu w stoczni Fore River w Quincy 17 sierpnia 1943 roku.
Pierwszym dowódcą był kapitan Clifton Sprague, zawodowy lotnik morski. W 1944 roku awansowano go na kontradmirała, a w październiku, w bitwie u Samar, dowodził zespołem lotniskowców eskortowych „Taffy 3”, który przez ponad dwie godziny powstrzymywał pancerniki i krążowniki Kurity. Nie należy go mylić z Thomasem Spraguem, pierwszym dowódcą Intrepida.

Wasp w czasie rejsu szkoleniowego koło Trynidadu 22 lutego 1944 roku. Samoloty ustawiono na dziobie, żeby zwolnić rufę do lądowania.

Wasp w stoczni marynarki w Bostonie 14 marca 1944 roku, tuż przed wyjściem na Pacyfik, w kamuflażu Measure 33/10A.
Rok z szybkimi lotniskowcami
W maju 1944 roku Wasp razem z Essexem i San Jacinto utworzył nowy zespół 58.6 i na próbę zaatakował wyspy Marcus i Wake. Wypróbowano wtedy nowy system, w którym każdy pilot przed startem dostawał konkretny cel. Nie sprawdził się i wrócono do kierowania atakiem przez dowódcę w powietrzu. W czerwcu Wasp walczył na Marianach, a w bitwie na Morzu Filipińskim jego samoloty uczestniczyły w wieczornym uderzeniu na flotę Ozawy.

Essex zwraca się pod wiatr 27 maja 1944 roku, tuż przed operacją na Marianach. Z tyłu po prawej lekki lotniskowiec San Jacinto, w lewym górnym rogu Wasp. Trzy okręty tworzyły wtedy zespół 58.6.

Japońskie samoloty atakują Waspa u Marianów 19 czerwca 1944 roku, pierwszego dnia bitwy na Morzu Filipińskim. Niebo jest pełne wybuchów pocisków przeciwlotniczych.
Latem atakował Iwo Jimę, Chichi Jimę, Guam i Palau, a we wrześniu Mindanao i środkowe Filipiny. Te naloty napotkały tak słaby opór, że alianci zrezygnowali z desantu na Mindanao i przesunęli lądowanie na Leyte o prawie miesiąc wcześniej. W październiku Wasp był w zespole, który atakował Okinawę i Formozę. W czasie bitwy w zatoce Leyte płynął akurat na Ulithi po zapasy. 25 października Halsey zawrócił zespół na pomoc lotniskowcom eskortowym u Samar, wśród których walczył dawny dowódca Waspa. Samoloty wystartowały z odległości ponad 300 mil, zbyt dużej, żeby zrobić Kuricie większą szkodę, ale ich atak utwierdził go w decyzji o odwrocie.

Wasp na kotwicy na Ulithi 8 grudnia 1944 roku, w przerwie w operacjach na Filipinach. Zdjęcie z samolotu z Ticonderogi.
W grudniu okręt przetrwał tajfun Cobra, w styczniu 1945 roku uczestniczył w rajdzie na Morze Południowochińskie, a w lutym w nalotach na Tokio i we wsparciu desantu na Iwo Jimę.
Bomba w kambuzie
Od 17 do 23 marca 1945 roku zespół szybkich lotniskowców atakował lotniska na Kiusiu i resztki floty japońskiej w Kure. Te dni nazwano potem najbardziej pracowitym tygodniem w historii lotniskowców. Samoloty Waspa zestrzeliły czternaście maszyn, trafiły bombami dwa lotniskowce i dwa pancerniki, ciężki krążownik i duży frachtowiec. Artylerzyści wystrzelili ponad dziesięć tysięcy pocisków do nieustannie atakujących samolotów.
Rano 19 marca japoński samolot przedarł się przez ogień i trafił Waspa bombą półprzeciwpancerną o masie około 250 kilogramów. Przebiła pokład lotniczy, opancerzony pokład hangarowy i wybuchła w kambuzie, gdzie marynarze jedli śniadanie po nocy spędzonej na stanowiskach bojowych. Wybuch unieruchomił czwartą kotłownię. Zginęło około stu ludzi. Mimo to po 27 minutach grupa lotnicza znów prowadziła operacje z pokładu.

Wasp trafiony japońską bombą u wybrzeży Japonii 19 marca 1945 roku.

Wasp płonie po trafieniu bombą 19 marca 1945 roku. Tego samego ranka ciężko uszkodzony został Franklin.
Po naprawie w Bremerton Wasp wrócił w lipcu i atakował bazę w Jokosuce, lotniska i zakłady przemysłowe. 9 sierpnia kamikaze zanurkował na okręt. Według angielskiej Wikipedii, która nie podaje na to źródła, artylerzysta, który akurat czyścił działko, trafił pilota przez szybę, a potem odstrzelił samolotowi skrzydło i ten minął okręt. 15 sierpnia, już po ogłoszeniu kapitulacji, dwa japońskie samoloty próbowały zaatakować zespół i zostały zestrzelone przez myśliwce Waspa. Pod koniec sierpnia tajfun wgniótł około dziewięciu metrów pokładu na dziobie, ale okręt dalej wysyłał samoloty ze zrzutami żywności i leków do obozów jenieckich.

Wasp z przednią częścią pokładu lotniczego zgiętą przez tajfun u wybrzeży Japonii pod koniec sierpnia 1945 roku. Na pokładzie litera X, oznaczenie grupy lotniczej, zamiast numeru okrętu.
Hobson
Po wojnie Wasp przewoził żołnierzy do domu, a 17 lutego 1947 roku odszedł do rezerwy. W 1948 roku zaczęła się jego modernizacja SCB-27A w Nowym Jorku i 10 września 1951 roku wrócił do służby we Flocie Atlantyku, z wyższą nadbudówką i wzmocnionym pokładem pod odrzutowce.

Wasp po modernizacji SCB-27A w listopadzie 1951 roku, kilka miesięcy przed zderzeniem z Hobsonem.
W nocy 26 kwietnia 1952 roku, w drodze na Morze Śródziemne, Wasp prowadził na Atlantyku nocne operacje lotnicze. Towarzyszący mu niszczyciel-trałowiec Hobson, zmieniając pozycję w szyku, próbował przejść przed dziobem lotniskowca. Wasp uderzył go w burtę i Hobson szybko zatonął. Zginęło 176 ludzi, w tym dowódca. Uratowano 52. Na Waspie nikt nie zginął, ale jego dziób był rozdarty na długości ponad dwudziestu metrów.
Okręt doszedł do Bayonne w New Jersey i wszedł do suchego doku. W tym samym czasie w stoczni w Nowym Jorku trwała modernizacja Horneta. Stoczniowcy odcięli jego dziób, przewieźli go barką i przyspawali do Waspa. Całą operację zakończono w dziesięć dni i Wasp mógł popłynąć przez Atlantyk.
Hornet oddaje dziób
Historię dziobu opowiedzieliśmy już od drugiej strony, w odcinku o Hornecie (CV-12). Operacja była możliwa, bo Essexy budowano według tych samych planów i w dużej serii. Dziób jednego okrętu pasował do drugiego co do centymetra, a Hornet i tak czekał w stoczni na długą przebudowę i mógł dostać nowy.
Dookoła świata i na Atlantyku
We wrześniu 1953 roku Wasp wyruszył w rejs dookoła świata, przez Morze Śródziemne, Kanał Sueski i Ocean Indyjski na Pacyfik. W styczniu 1954 roku na jego pokładzie przez cztery godziny ćwiczenia lotnicze oglądał Czang Kaj-szek, a w marcu prezydent Filipin Ramon Magsaysay jako gość ambasadora Raymonda Spruance’a. W 1955 roku Wasp osłaniał ewakuację wysp Tachen, a potem w San Francisco dostał pokład kątowy i zamknięty dziób. 1 listopada 1956 roku stał się lotniskowcem zwalczania okrętów podwodnych CVS-18 i przeniósł się na Atlantyk.

Wasp u wybrzeży Manili 22 lutego 1954 roku, w czasie rejsu dookoła świata z 17 Grupą Lotniczą.
Przez następne kilkanaście lat Wasp był okrętem flagowym grup do zwalczania okrętów podwodnych na Atlantyku. W 1958 roku osłaniał lądowanie piechoty morskiej w Libanie, w 1960 roku wspierał most powietrzny ONZ do Konga, a w 1962 roku uczestniczył w blokadzie Kuby. W tym samym roku jako pierwszy lotniskowiec w historii odwiedził Kilonię.

Wasp z niszczycielami i samolotami grupy do zwalczania okrętów podwodnych Bravo na Morzu Śródziemnym 19 sierpnia 1961 roku.
Pięć kapsuł Gemini
Z programem kosmicznym Wasp związał się na dobre w połowie lat sześćdziesiątych. 7 czerwca 1965 roku podjął z Atlantyku Jamesa McDivitta i Edwarda White’a po locie Gemini 4, w którym White jako pierwszy Amerykanin wyszedł w otwartą przestrzeń kosmiczną. W grudniu 1965 roku przyjął kolejno obie załogi pierwszego w historii spotkania dwóch statków załogowych na orbicie: Waltera Schirrę i Thomasa Stafforda z Gemini 6A oraz Franka Bormana i Jamesa Lovella z Gemini 7.

James McDivitt, w środku, i Edward White, z lewej, rozmawiają z załogą Waspa po powrocie z lotu Gemini 4, 7 czerwca 1965 roku.

James Lovell, z lewej, i Frank Borman zaraz po przybyciu na pokład Waspa 18 grudnia 1965 roku, po czternastodniowym locie Gemini 7.
W czerwcu 1966 roku Wasp podjął Thomasa Stafforda i Eugene’a Cernana z Gemini 9A, a 15 listopada 1966 roku, niecałe pięć kilometrów od okrętu, wodowała kapsuła Gemini 12 z Jamesem Lovellem i Buzzem Aldrinem. Była to ostatnia misja programu. Śmigłowiec wciągnął astronautów prosto na pokład Waspa. Trzej z podjętych przez niego ludzi, Borman, Lovell i Stafford, dowodzili później lotami Apollo w pobliże Księżyca, a Cernan był ostatnim człowiekiem, który na nim stał.

James Lovell i Buzz Aldrin witani na pokładzie Waspa po locie Gemini 12, ostatniej misji programu, 15 listopada 1966 roku.
W ostatnich latach Wasp pływał na ćwiczenia NATO. W maju 1969 roku był okrętem flagowym zespołu amerykańskiego na przeglądzie floty NATO w Portsmouth, który przyjmowała królowa Elżbieta II. 1 marca 1972 roku ogłoszono jego wycofanie po ponad 28 latach służby, a 1 lipca odbyła się ceremonia. W maju 1973 roku sprzedano go na złom i pocięto w Kearny w New Jersey.

Wasp jako lotniskowiec zwalczania okrętów podwodnych na Atlantyku w 1970 roku, dwa lata przed wycofaniem.
Oś czasu
13 wydarzeńStępka
Quincy, jako Oriskany.
Nowe imię
Na pamiątkę Waspa zatopionego pod Guadalcanalem.
W służbie
Kapitan Clifton Sprague.
Marcus
Pierwsza akcja bojowa.
Morze Filipińskie
Wieczorne uderzenie na flotę Ozawy.
Bomba
Około stu zabitych w kambuzie.
Rezerwa
Flota Atlantyku.
Powrót
Po modernizacji SCB-27A.
Hobson
Zderzenie, 176 zabitych na niszczycielu.
CVS-18
Lotniskowiec zwalczania okrętów podwodnych.
Gemini 4
Pierwsza z pięciu misji Gemini.
Gemini 12
Ostatnia misja programu.
Koniec służby
Po ponad 28 latach.
Nazwa
O imieniu Wasp, czyli osa, i o okrętach, które nosiły je wcześniej, od szkunera marynarki kontynentalnej z 1775 roku, pisaliśmy w odcinku o poprzedniku. CV-18 był dziewiątym okrętem US Navy o tej nazwie. Po nim przejął ją okręt desantowy LHD-1, pierwszy z typu Wasp, w służbie od 1989 roku.
Co warto zapamiętać
- Wasp był typowym okrętem roboczym szybkich lotniskowców: bez jednej wielkiej bitwy, z której byłby znany, ale obecny prawie wszędzie od maja 1944 roku do kapitulacji Japonii.
- Kolizja z Hobsonem to jedna z najtragiczniejszych katastrof US Navy w czasie pokoju. Pokazała, jak niebezpieczne są nocne operacje lotnicze w zespole okrętów, gdy eskorta musi manewrować wokół lotniskowca zmieniającego kurs.
- Historia dziobu Horneta na Waspie pokazuje, jak podobne były Essexy. Części jednego okrętu dało się przespawać na drugi w dziesięć dni.
- W latach sześćdziesiątych Wasp był jednym z najczęściej używanych okrętów ratowniczych programu Gemini, który przygotował Amerykanów do lotów na Księżyc.
Źródła
- USS Wasp (CV-18) – Wikipedia
- Wasp IX (CV-18) – Dictionary of American Naval Fighting Ships, kopia HyperWar Foundation
- Wasp IX (CV-18) – Naval History and Heritage Command, Dictionary of American Naval Fighting Ships
- Clifton Sprague – Wikipedia
- USS Hobson (DD-464) – Wikipedia
- Project Gemini – Wikipedia
- Essex-class aircraft carrier – Wikipedia
- USS Wasp (CV-18), kolekcja fotografii – Wikimedia Commons
Lotniskowce US Navy. Okręt po okręcie
Sebastian Baryś
Na co dzień nie zajmuję się zawodowo historią, jednak pomysł stworzenia tego serwisu dojrzewał we mnie przez kilka miesięcy. Jestem pasjonatem historii, a szczególnie okresu II wojny światowej. Dorastałem na „Sensacjach XX wieku” Bogusława Wołoszańskiego, poznając je zarówno w telewizji, jak i w formie książek oraz audycji. Pisanie publikacji pozwala mi łączyć zamiłowanie do odkrywania przeszłości z potrzebą opowiadania o niej w sposób rzetelny, przystępny i angażujący.


