Klasa Essex. Dwadzieścia cztery lotniskowce, które wygrały wojnę na Pacyfiku
Pierwszy amerykański lotniskowiec zaprojektowany bez gorsetu traktatów i pierwszy zamówiony w ilościach przemysłowych. Z 32 zamówionych Essexów ukończono 24, czternaście walczyło w II wojnie światowej i żaden nie zatonął. Po wojnie dostały pokłady kątowe i katapulty parowe, walczyły w Korei i Wietnamie i podejmowały astronautów. Otwieramy sezon drugi opisem klasy, zanim przejdziemy do każdego z okrętów.
Z tej publikacji dowiesz się:
- 01Klasa Essex była najliczniejszą w XX wieku klasą dużych okrętów stanowiących trzon floty. Zamówiono 32, ukończono 24. Czternaście walczyło w II wojnie światowej i żaden nie został zatopiony.
- 02Projekt był powiększonym i poprawionym Yorktownem: dłuższy i szerszy kadłub, siłownia o mocy 150 tysięcy koni mechanicznych, kotłownie i maszynownie na przemian, opancerzony pokład hangarowy i winda na krawędzi pokładu. Od marca 1943 roku budowano wersję z dłuższym dziobem.
- 03Od połowy 1943 roku Essexy stanowiły trzon szybkich zespołów lotniskowców na Pacyfiku, w których działało naraz do dziesięciu okrętów tej klasy. Walczyły od Wysp Gilberta po Japonię.
- 04Po wojnie większość z nich przebudowano pod odrzutowce: wzmocnione pokłady, katapulty parowe, pokład kątowy. Walczyły w Korei i w Wietnamie, podejmowały z oceanu astronautów, a ostatni, Lexington, służył do 1991 roku. Cztery są dziś muzeami.

„Murderers’ Row”, czyli rząd morderców: lotniskowce 3 Floty na kotwicowisku atolu Ulithi 8 grudnia 1944 roku, w przerwie między operacjami na Filipinach. Od przodu Wasp (CV-18), Yorktown (CV-10), Hornet (CV-12), Hancock (CV-19) i Ticonderoga (CV-14). Pięć Essexów w jednym kadrze, zdjęcie z samolotu z Ticonderogi.
Przez pierwsze dwadzieścia lat amerykańskie lotniskowce były kompromisami: przeróbkami, okrętami ściśniętymi w limitach traktatów, resztkami tonażu. Essex był pierwszym, który marynarka mogła zaprojektować tak, jak chciała, i pierwszym, który zamówiła w ilościach przemysłowych. Z 24 okrętów tej klasy powstała flota, która w trzy lata przeszła od Wysp Gilberta do wybrzeży Japonii i nie straciła po drodze ani jednego z nich. W tym odcinku opisujemy klasę. W następnych, okręt po okręcie, losy każdego z nich.
Koniec traktatów
W 1934 roku Japonia i Włochy ogłosiły, że wychodzą z systemu traktatów morskich. Pozostałe mocarstwa podpisały w 1936 roku drugi traktat londyński, ale z klauzulą, która pozwalała zawiesić limity, gdyby ktoś z dawnych sygnatariuszy zaczął je łamać. Od 1937 roku trwał już otwarty wyścig zbrojeń na morzu. 17 maja 1938 roku Kongres przyjął ustawę o rozbudowie floty, która dała marynarce 40 tysięcy ton na nowe lotniskowce. Połowa poszła na trzeciego Yorktowna, Horneta. Reszta nie wystarczała na okręt, jakiego chciała marynarka.
Latem 1940 roku upadła Francja, a Włochy przystąpiły do wojny po stronie Niemiec. Wielka Brytania straciła sojusznika na morzu i zyskała przeciwnika. 3 lipca 1940 roku administracja Roosevelta zamówiła trzy nowe lotniskowce, choć przekraczało to o prawie 60 tysięcy ton to, na co pozwalała ustawa. Dwa tygodnie później, 19 lipca, Kongres przyjął ustawę o flocie dwóch oceanów, która zatwierdziła te trzy okręty i osiem kolejnych. Pierwszym był Essex, CV-9. W następnych latach Kongres dołożył pieniądze na 21 dalszych.
Ukończone w czasie wojny i walczące
- Liczba
- 14
- Okręty
- Od Essexa (CV-9) po Benningtona (CV-20) oraz Bon Homme Richard (CV-31) i Shangri-La (CV-38)
Ukończone pod koniec wojny lub po niej
- Liczba
- 10
- Okręty
- Boxer, Antietam, Lake Champlain, Princeton, Tarawa, Kearsarge, Leyte, Philippine Sea, Valley Forge i Oriskany
Przerwane w budowie
- Liczba
- 2
- Okręty
- Reprisal (CV-35), gotowy w połowie, i Iwo Jima (CV-46), rozebrany na pochylni
Anulowane przed położeniem stępki
- Liczba
- 6
- Okręty
- CV-50 do CV-55, bez nazw, skreślone w marcu 1945
Numery 22-30 dostały lekkie lotniskowce klasy Independence, a 41-44 duże lotniskowce klasy Midway, dlatego w numeracji Essexów są luki.
Budowa szła szybko jak na okręty tej wielkości. Konstruktorzy zaprojektowali kadłub z możliwie wielu płaskich i prostych elementów, a na pancerz użyli stali STS, która była jednocześnie materiałem konstrukcyjnym. Pierwsze okręty wchodziły do służby ponad rok przed pierwotnym terminem, a Essex podniósł banderę 31 grudnia 1942 roku, w chwili gdy flota najbardziej go potrzebowała. Ograniczeniem były pochylnie: niewiele stoczni miało takie, na których mieścił się okręt tej wielkości. Essexy budowało pięć, stocznie prywatne w Newport News i Quincy oraz stocznie marynarki w Brooklynie, Filadelfii i Norfolk.

Yorktown (CV-10), drugi okręt klasy, najpewniej w czasie rejsu próbnego wiosną 1943 roku. Na pokładzie myśliwce Hellcat i bombowce nurkujące Helldiver. Czarny pas wzdłuż pokładu był cechą tylko tego okrętu.
Większy Yorktown
Punktem wyjścia był Yorktown, poprawiony tam, gdzie marynarka była z niego niezadowolona. Kadłub wydłużono ze 770 do 820 stóp między pionami i poszerzono o dziesięć stóp. Wyporność standardowa wzrosła z 20 do około 27 tysięcy ton. Pokład lotniczy miał 862 stopy długości i 108 szerokości, czyli około 263 na 33 metry, wobec 245 na 26 metrów na Yorktownie. Siłownię wzięto z krążowników przeciwlotniczych klasy Atlanta: Essex miał dwa takie zestawy, razem 150 tysięcy koni mechanicznych, o 30 tysięcy więcej niż Yorktown.
Ważniejsze od liczb było to, jak siłownię rozmieszczono. Na Yorktownie wszystkie kotły stały w jednej grupie, a przed nimi wszystkie turbiny. Na Essexie kotłownie i maszynownie ustawiono na przemian, tak żeby jedna torpeda nie mogła zatrzymać wszystkich kotłów albo wszystkich turbin naraz. Marynarka chciała tego już na Hornecie, ale wtedy liczył się czas i projektu Yorktowna nie ruszano.
Od dziobu do rufy
Kotły i turbiny na przemian
Dwa zestawy maszyn z krążowników klasy Atlanta. Kotłownie i maszynownie ustawione na przemian, żeby jedno trafienie nie zatrzymało okrętu.
Pancerz niżej, samoloty wyżej
Grubość pokładu hangarowego wzrosła z około 29 do 64 milimetrów. Bomba miała wybuchać nad pokładem ochronnym, a nie w maszynowni. Pokład lotniczy został lekki, bez pancerza.
Rozwiązanie z Waspa
Środkowa winda przeniesiona na krawędź pokładu, 18 na 10 metrów. Na czas przejścia przez Kanał Panamski składano ją pionowo do góry.
Potrójne dno
Pas pancerny 102 mm u góry, 64 mm u dołu, za nim cztery ciągłe grodzie przeciwtorpedowe i potrójne dno zamiast podwójnego.
Amerykanie i Brytyjczycy podjęli wtedy różne decyzje co do pancerza. Brytyjskie lotniskowce typu Illustrious miały opancerzony pokład lotniczy, amerykańskie opancerzony pokład hangarowy, niżej. Rozwiązanie brytyjskie lepiej chroniło przed bombami, ale kosztowało miejsce na samoloty i ciężar wysoko w kadłubie. Brytyjski historyk okrętownictwa David K. Brown uznał, że obie marynarki wybrały dobrze, każda dla wojny, jakiej się spodziewała.
Pod pokładem lotniczym biegły głębokie dźwigary, między którymi można było podwiesić pod stropem hangaru zapasowe samoloty ze zdjętymi skrzydłami. Jedna wada wyszła dopiero w walce. Powietrze do wentylacji całego okrętu zasysał i rozprowadzał jeden długi kanał, biegnący przez dwie trzecie długości kadłuba. Po trafieniu kanał wciągał dym, toksyczne gazy i opary paliwa i roznosił je po okręcie. Na Franklinie i Bunker Hillu, trafionych w 1945 roku, kosztowało to życie wielu ludzi. Wentylację potem przerobiono i problem się nie powtórzył.

Hangar Yorktowna (CV-10) pod koniec 1943 roku. Na pierwszym planie mechanicy uzbrojenia przy bombach 454- i 227-kilogramowych, między myśliwcami Hellcat. W głębi część załogi ogląda film. Zdjęcie Charlesa Kerlee, jednego z fotografów wojskowego zespołu Edwarda Steichena.
Sunday Punch i las luf
Pierwotna grupa lotnicza, nazywana „Sunday Punch”, czyli nokautujący cios, liczyła 36 myśliwców, 36 bombowców nurkujących i 18 torpedowych. Myśliwcem był Grumman F6F Hellcat, bombowcem nurkującym najpierw Douglas SBD Dauntless, potem Curtiss SB2C Helldiver, torpedowcem Grumman TBF Avenger. W miarę jak rosła groźba japońskich samolotów samobójców, na pokładach przybywało myśliwców, także Vought F4U Corsair. Pod koniec wojny Essex wiózł ich zwykle około 72, a myśliwce przejęły dużą część zadań bombowych. W ostatnim roku wszystkie samoloty mogły przenosić rakiety 127 mm.
Dyskusja o artylerii ciągnęła się przez cały projekt. Wracał pomysł dział krążownikowych, na wypadek gdyby lotniskowiec spotkał okręty nawodne bez eskorty. Ostatecznie Essex dostał dwanaście dział 127 mm, w czterech wieżach podwójnych przed nadbudówką i za nią oraz czterech pojedynczych stanowiskach na lewej burcie. Najbardziej rosła lekka artyleria. W 1940 roku planowano 24 działka 28 mm i osiem karabinów maszynowych. Zanim pierwszy okręt wszedł do służby, zamieniono je na szwedzkie Boforsy 40 mm i szwajcarskie Oerlikony 20 mm, a ich liczba rosła przez całą wojnę, do kilkudziesięciu sztuk każdego typu. Do obsługi potrzeba było ludzi, więc załogi urosły o połowę.
Krótki i długi kadłub
W marcu 1943 roku zmieniono projekt okrętów, których budowa dopiero się zaczynała. Dziób nad linią wodną wydłużono i wyciągnięto do przodu, w kształcie kliprowym. Na dodatkowej przestrzeni zmieściło się jeszcze jedno poczwórne stanowisko Boforsów, a pokład lotniczy nieco skrócono z przodu, żeby działka miały lepsze pole ostrzału. Wraz z dziobem przyszły mniej widoczne zmiany: bezpieczniejsza wentylacja i instalacja benzyny, centrum informacji bojowej przeniesione pod pokład pancerny, druga katapulta na pokładzie lotniczym zamiast katapulty w hangarze.
Okręty z dłuższym dziobem nazywa się w literaturze grupą długiego kadłuba albo podklasą Ticonderoga. Sama marynarka nigdy ich formalnie nie rozróżniała i po wojnie przebudowywała obie grupy tak samo. Z okrętów położonych po 1942 roku tylko Bon Homme Richard (CV-31) dostał jeszcze krótki dziób.

Boxer (CVA-21), okręt z długim dziobem, w listopadzie 1955 roku. Załoga ułożyła na pokładzie napis „Boxer 75,000 Landings” z okazji 75-tysięcznego lądowania, wykonanego 19 listopada przez nocny samolot Skyraider.
Szybkie zespoły lotniskowców
W 1942 roku amerykańskie lotniskowce działały pojedynczo albo parami, każdy z własnymi krążownikami i niszczycielami. Gdy od połowy 1943 roku zaczęły przybywać Essexy i lekkie Independence, zmieniła się taktyka. Lotniskowce zbierano w grupy po trzy, cztery, pięć, z przynajmniej jednym lekkim w każdej, a grupy łączono w jeden wielki zespół, który pod dowództwem Spruance’a nazywał się Task Force 58, a pod Halseyem Task Force 38. Jego lotniskowcami dowodził zwykle Marc Mitscher albo John McCain. Naraz działało w nim nawet dziesięć Essexów, a okręty rotowano na remonty i odpoczynek.
Czternaście Essexów walczyło w II wojnie światowej, od uderzeń na Wyspy Gilberta w 1943 roku po naloty na Japonię w sierpniu 1945 roku. Przetrwały bomby, torpedy, samoloty samobójców i tajfuny. Żaden nie zatonął. Najciężej trafione, Franklin i Bunker Hill, wróciły do kraju o własnych siłach, zostały naprawione, ale nigdy więcej nie wróciły do czynnej służby.

„Murderers’ Row” na atolu Ulithi 8 grudnia 1944 roku. Pięć Essexów 3 Floty w przerwie między operacjami: Wasp, Yorktown, Hornet, Hancock i Ticonderoga. Trzy nowe okręty noszą imiona lotniskowców zatopionych w 1942 roku.
Odrzutowce i pokład kątowy
Po wojnie wszystkie Essexy z krótkim dziobem i pięć z długim odstawiono do rezerwy. Aktywne zostały najnowsze. W 1949 roku oszczędności budżetowe administracji Trumana wysłały do rezerwy kolejne trzy, ale już rok później wojna koreańska wróciła je do służby. Jedenaście Essexów walczyło w Korei.
Samoloty odrzutowe były cięższe i szybsze od śmigłowych i potrzebowały mocniejszych pokładów, wind i katapult oraz więcej paliwa. Pierwszym Essexem przystosowanym do nich był Oriskany, którego budowę wstrzymano po wojnie i dokończono w 1950 roku według nowego projektu, ze wzmocnionym pokładem i przebudowaną nadbudówką. Do jego standardu, w programie SCB-27A, przebudowano osiem starszych okrętów. Sześć kolejnych przeszło ulepszoną przebudowę SCB-27C, z brytyjskimi katapultami parowymi zamiast hydraulicznych.
Następnym brytyjskim wynalazkiem był pokład kątowy, skierowany pod kątem do osi okrętu, tak żeby samolot, który nie złapał liny hamującej, mógł poderwać się ponownie zamiast wpaść na zaparkowane maszyny. W 1952 roku Antietam dostał doświadczalny pokład kątowy i stał się pierwszym lotniskowcem z prawdziwym pokładem tego typu. W programie SCB-125 dostały go wszystkie przebudowane Essexy poza Lake Champlainem, razem z zamkniętym, „huraganowym” dziobem. Pierwszym amerykańskim lotniskowcem w linii z pokładem kątowym był w 1955 roku Shangri-La.

Główne warianty przebudów Essexów w latach 1944-1960, widziane z góry. Od lewej: okręt w stanie pierwotnym z krótkim dziobem, potem kolejne przebudowy SCB-27A, SCB-27C i SCB-125 z pokładem kątowym. Zestawienie złożone z siedmiu fotografii marynarki.

Lake Champlain (CVS-39) w lutym 1965 roku, jako lotniskowiec zwalczania okrętów podwodnych. Jedyny okręt po przebudowie SCB-27A, który nie dostał pokładu kątowego, więc zachował prosty pokład z czasów wojny.

Philippine Sea (CVA-47) w ostrym skręcie na zachodnim Pacyfiku, 9 lipca 1955 roku. Okręt nieprzebudowany, z prostym pokładem, w kolorze szarym z czasów wojny koreańskiej.
Druga i trzecia kariera
Gdy w połowie lat pięćdziesiątych weszły do floty superlotniskowce klasy Forrestal, Essexy zaczęły zmieniać zadania. Od 1953 roku część z nich dostawała oznaczenie CVS, lotniskowca zwalczania okrętów podwodnych, z samolotami patrolowymi Tracker i śmigłowcami. Osiem z nich dostało w latach sześćdziesiątych sonar w dziobie. Trzy nieprzebudowane, Boxer, Princeton i Valley Forge, zostały śmigłowcowcami desantowymi piechoty morskiej. Inne odstawiono do rezerwy jako transportowce samolotów.
Te, które zostały lotniskowcami uderzeniowymi, walczyły w Wietnamie, choć nie mogły przyjmować najcięższych samolotów, Phantomów i Intruderów, i latały ze starszymi Crusaderami, Skyhawkami, a potem Corsairami II. W sierpniu 1964 roku samoloty z Ticonderogi uczestniczyły w incydencie w Zatoce Tonkińskiej. Trzynaście Essexów brało udział w wojnie wietnamskiej. Od 1957 do 1991 roku jeden Essex był zawsze lotniskowcem szkolnym marynarki: najpierw Antietam, potem Lexington. Lexington wycofano w listopadzie 1991 roku jako ostatni okręt klasy.

Pięć Essexów w stoczni w Long Beach 2 sierpnia 1966 roku, w trzech różnych rolach. Bennington, Yorktown i Hornet jako lotniskowce zwalczania okrętów podwodnych, Bon Homme Richard z pokładem kątowym jako lotniskowiec uderzeniowy i Valley Forge z prostym pokładem jako śmigłowcowiec desantowy.

Ticonderoga (CVS-14) z pokładem kątowym, 24 kwietnia 1971 roku, w Cieśninie Sundajskiej. Załoga stoi wzdłuż krawędzi pokładu w czasie uroczystości ku pamięci krążowników Houston i Perth, zatopionych w tym miejscu 28 lutego 1942 roku.
Astronauci na pokładzie
Duże, szybkie i z helikopterami na pokładzie, Essexy okazały się idealne do podejmowania z oceanu kapsuł kosmicznych. Od pierwszego lotu Amerykanina w kosmos w 1961 roku po pierwszą załogę stacji Skylab w 1973 roku większość amerykańskich misji załogowych kończyła się na pokładzie któregoś z nich.
Mercury, pierwszy Amerykanin w kosmosie (Alan Shepard)
- Rok
- 1961
- Okręt
- Lake Champlain
Mercury, Gus Grissom i pierwszy lot orbitalny (John Glenn)
- Rok
- 1961-1962
- Okręt
- Randolph
Mercury, Scott Carpenter
- Rok
- 1962
- Okręt
- Intrepid
Mercury, Walter Schirra i Gordon Cooper
- Rok
- 1962-1963
- Okręt
- Kearsarge
Gemini 3, pierwszy załogowy lot programu
- Rok
- 1965
- Okręt
- Intrepid
Gemini IV, VI-A, 7, 9A i 12
- Rok
- 1965-1966
- Okręt
- Wasp
Apollo 7, pierwszy załogowy lot programu
- Rok
- 1968
- Okręt
- Essex
Apollo 8, pierwszy lot wokół Księżyca
- Rok
- 1968
- Okręt
- Yorktown
Apollo 10
- Rok
- 1969
- Okręt
- Princeton
Apollo 11 i 12, pierwsze lądowania na Księżycu
- Rok
- 1969
- Okręt
- Hornet
Apollo 16 i 17, Skylab 2
- Rok
- 1972-1973
- Okręt
- Ticonderoga
W 1965 roku Wasp podjął w ciągu dwóch dni dwie kapsuły, Gemini VI-A i Gemini 7, po ich spotkaniu na orbicie. Randolph był głównym okrętem ratowniczym przy locie Glenna.
Cztery muzea i jedna rafa
Z 24 Essexów przetrwały cztery, wszystkie jako muzea: Yorktown (CV-10) w Mount Pleasant koło Charleston, Intrepid (CV-11) w Nowym Jorku, Hornet (CV-12) w Alamedzie i Lexington (CV-16) w Corpus Christi. Aż do otwarcia muzeum na Midway w San Diego każdy zachowany amerykański lotniskowiec był Essexem. Oriskany zatopiono w 2006 roku u wybrzeży Florydy jako sztuczną rafę, do której nurkują płetwonurkowie. Pozostałe poszły na złom, większość w latach siedemdziesiątych.
CV-9
- Okręt
- Essex
- W służbie
- grudzień 1942
- Dziób
- krótki
- Los
- złom 1975
CV-10
- Okręt
- Yorktown
- W służbie
- kwiecień 1943
- Dziób
- krótki
- Los
- muzeum, Mount Pleasant
CV-11
- Okręt
- Intrepid
- W służbie
- sierpień 1943
- Dziób
- krótki
- Los
- muzeum, Nowy Jork
CV-12
- Okręt
- Hornet
- W służbie
- listopad 1943
- Dziób
- krótki
- Los
- muzeum, Alameda
CV-13
- Okręt
- Franklin
- W służbie
- styczeń 1944
- Dziób
- krótki
- Los
- złom 1966
CV-14
- Okręt
- Ticonderoga
- W służbie
- maj 1944
- Dziób
- długi
- Los
- złom 1975
CV-15
- Okręt
- Randolph
- W służbie
- październik 1944
- Dziób
- długi
- Los
- złom 1975
CV-16
- Okręt
- Lexington
- W służbie
- luty 1943
- Dziób
- krótki
- Los
- muzeum, Corpus Christi
CV-17
- Okręt
- Bunker Hill
- W służbie
- maj 1943
- Dziób
- krótki
- Los
- złom 1973
CV-18
- Okręt
- Wasp
- W służbie
- listopad 1943
- Dziób
- krótki
- Los
- złom 1973
CV-19
- Okręt
- Hancock
- W służbie
- kwiecień 1944
- Dziób
- długi
- Los
- złom 1976
CV-20
- Okręt
- Bennington
- W służbie
- sierpień 1944
- Dziób
- krótki
- Los
- złom 1994
CV-21
- Okręt
- Boxer
- W służbie
- kwiecień 1945
- Dziób
- długi
- Los
- złom 1971
CV-31
- Okręt
- Bon Homme Richard
- W służbie
- listopad 1944
- Dziób
- krótki
- Los
- złom 1992
CV-32
- Okręt
- Leyte
- W służbie
- kwiecień 1946
- Dziób
- długi
- Los
- złom 1970
CV-33
- Okręt
- Kearsarge
- W służbie
- marzec 1946
- Dziób
- długi
- Los
- złom 1974
CV-34
- Okręt
- Oriskany
- W służbie
- wrzesień 1950
- Dziób
- nowy projekt
- Los
- sztuczna rafa 2006
CV-36
- Okręt
- Antietam
- W służbie
- styczeń 1945
- Dziób
- długi
- Los
- złom 1974
CV-37
- Okręt
- Princeton
- W służbie
- listopad 1945
- Dziób
- długi
- Los
- złom 1971
CV-38
- Okręt
- Shangri-La
- W służbie
- wrzesień 1944
- Dziób
- długi
- Los
- złom 1988
CV-39
- Okręt
- Lake Champlain
- W służbie
- czerwiec 1945
- Dziób
- długi
- Los
- złom 1972
CV-40
- Okręt
- Tarawa
- W służbie
- grudzień 1945
- Dziób
- długi
- Los
- złom 1968
CV-45
- Okręt
- Valley Forge
- W służbie
- listopad 1946
- Dziób
- długi
- Los
- złom 1971
CV-47
- Okręt
- Philippine Sea
- W służbie
- maj 1946
- Dziób
- długi
- Los
- złom 1971
Rok złomowania to rok zakończenia rozbiórki lub sprzedaży. Każdy z tych okrętów dostanie w sezonie drugim własny odcinek, w kolejności numerów.
Imiona
Marynarka nie miała jeszcze wtedy ustalonej zasady nadawania imion lotniskowcom. Większość Essexów dostała nazwy bitew, głównie z wojny o niepodległość, albo imiona dawnych okrętów US Navy. Wiele zmieniło imię jeszcze w budowie: cztery przejęły imiona lotniskowców zatopionych w 1942 roku, Princeton imię lekkiego lotniskowca zatopionego w 1944 roku, a Hancock i Ticonderoga zamieniły się nazwami, więc CV-14 był budowany jako Hancock, a CV-19 jako Ticonderoga. Jeden, Shangri-La, nosi nazwę fikcyjnej krainy, z której według żartu Roosevelta wystartowały bombowce Doolittle’a.
Klasa raz, okręty osobno
Ten odcinek opisuje technikę, warianty i przebudowy, które dotyczyły wszystkich Essexów. W następnych dwudziestu kilku odcinkach, od Essexa (CV-9) po Philippine Sea (CV-47), nie będziemy tego powtarzać. Opowiemy za to, czym każdy z nich różnił się od sióstr: gdzie walczył, co go spotkało, jak go przebudowano i jak skończył.
Oś czasu
10 wydarzeńUstawa o rozbudowie floty
40 tysięcy ton na lotniskowce, z tego pierwszy Hornet.
Pierwsze trzy
Essex, Bon Homme Richard (późniejszy Yorktown) i Intrepid.
Flota dwóch oceanów
Ustawa zatwierdza te trzy okręty i osiem następnych.
Essex w służbie
Ponad rok przed pierwotnym terminem.
Długi dziób
Zmiana projektu dla okrętów w początkach budowy.
Szybkie zespoły lotniskowców
14 Essexów w walce, żaden nie zatonął.
Anulowania
Sześć okrętów skreślonych przed budową, dwa przerwane.
Oriskany
Ostatni Essex, ukończony według nowego projektu.
Pokład kątowy
Antietam doświadczalnie, Shangri-La jako pierwszy w linii.
Koniec
Wycofanie Lexingtona, ostatniego okrętu klasy.
Co warto zapamiętać
- Essex był pierwszym amerykańskim lotniskowcem zaprojektowanym bez gorsetu traktatów. Marynarka dostała wreszcie okręt, którego chciała, i zamówiła go w liczbie, jakiej nikt wcześniej nie budował.
- O zwycięstwie zdecydowała nie tylko jakość, ale liczba. Pod koniec 1942 roku Stany Zjednoczone miały na Pacyfiku dwa lotniskowce floty. W 1944 roku mogły wysłać do bitwy kilkanaście, z czego większość stanowiły Essexy.
- Konstrukcja okazała się bardzo odporna. Franklin i Bunker Hill przetrwały trafienia, po których mniejsze okręty by zatonęły, choć wady wentylacji kosztowały ich załogi wiele ofiar.
- Duży zapas wielkości pozwolił Essexom przetrwać erę odrzutowców. Przebudowy przedłużyły ich służbę o dwadzieścia, a w jednym przypadku o prawie pięćdziesiąt lat, zanim ustąpiły miejsca superlotniskowcom.
Źródła
- Essex-class aircraft carrier – Wikipedia
- Naval Act of 1938 – Wikipedia
- Two-Ocean Navy Act – Wikipedia
- SCB-27 – Wikipedia
- SCB-125 – Wikipedia
- Fast Carrier Task Force – Wikipedia
- Comparison of armoured to unarmoured flight deck designs – Wikipedia
- Friedman, Norman. U.S. Aircraft Carriers: An Illustrated Design History – Naval Institute Press, 1983
- Essex-class aircraft carrier, kolekcja fotografii – Wikimedia Commons
Lotniskowce US Navy. Okręt po okręcie
Sebastian Baryś
Na co dzień nie zajmuję się zawodowo historią, jednak pomysł stworzenia tego serwisu dojrzewał we mnie przez kilka miesięcy. Jestem pasjonatem historii, a szczególnie okresu II wojny światowej. Dorastałem na „Sensacjach XX wieku” Bogusława Wołoszańskiego, poznając je zarówno w telewizji, jak i w formie książek oraz audycji. Pisanie publikacji pozwala mi łączyć zamiłowanie do odkrywania przeszłości z potrzebą opowiadania o niej w sposób rzetelny, przystępny i angażujący.


